twojabogini
20.05.13, 23:48
Moje dziecko nie lubi mycia głowy. Wiek: prawie trzy lata. Nasza metoda - nie łamiemy oporu, nic na siłę. Od ponad miesiąca nie umyliśmy mu porządnie głowy w kąpieli. Skróciliśmy włosy na krótkiego jeżyka. Myjemy głowę na leżąco na macie - wybrane fragmenty. Przecieramy gąbką. Delikatnie polewamy tył głowy. Takie doraźne domywanie daje dobre efekty - głowa jest czysta. Stopniowo dostajemy pozwolenie na coraz więcej. Mały myje nam głowy, strzelamy się pistoletami na wodę, przyzwyczajamy do chlapania na buzię, testujemy daszki i okulary, opowiadamy bajki o Kasi, która polubiła mycie głowy itp. Sądzę, że niedługo problem minie i mały zrozumie, że podczas mycia nic mu nie grozi (ewidentnie nie lubi wody na twarzy i w uszach i nie dowierza skuteczności daszka ani innych tricków).
Moje pytanie: jak sobie radzą inni rodzice małych dzieci z tym problemem (jak wynika z lektury forum dość powszechnym)? Czy zdarzyło się komuś, że problem przeciągnął się i jednak trzeba było zastosować przymus - żeby głowa nie zarosła brudem? A może ktoś pokojowo i skutecznie rozwiązał problem w czasie krótszym niż parę miesięcy?