atojaxxl
01.07.13, 08:03
Szukam skutecznej rady. Moja wnuczka (2 lata 10 miesięcy) co jakiś czas choruje na zapalenie oskrzeli.
Nie ma przy tym gorączki, gardło czyste, dobrze je, jest wesoła.
Lekarka zapisuje antybiotyk, syropy itp a to pomaga tylko doraźnie. Po kilku tygodniach nawrót choroby.
Ostatnio dopadło ją podczas tych wielkich upałów, kaszlała "na sucho", po antybiotyku jest kaszel mokry ale nie ustępuje. To już trwa 7 dni. Lekarka w piątek stwierdziła, że trzeba skończyć antybiotyk a wtedy się zobaczy co dalej..
W żłobku jest więcej dzieci z tym problemem. Wnuczka zostaje w domu pod opieką jednego z rodziców.
Jest opukiwana, śpi w pokoju z nawilżaczem powietrza, robię okłady z ciepłych ziemniaków (rada z tego forum).
Proszę,może któraś z mam wyleczyła dziecko skutecznie, poradźcie, bo żal mi wnuczki. Kocha żłobek, codziennie prosi "Babciu, do żłobka, do Karolinki, do Julki" .
Przeszukałam forum i google, ale ile osób tyle rad. Pozdrawiam serdecznie