gretchen184
20.07.13, 20:03
córka smarka się już prawie od m-ca.
zaczęło się od wodnistego kataru i pokasływania oraz jednodniowej gorączki.
ponieważ nie było poprawy odwiedziliśmy pediatrę-ten stwierdził,że nic nie stwierdza,dziecko osłuchowo czyste,podawać flegaminę.
no i podawaliśmy -flegaminę,syrop z szyszek (wybitnie wykrztuśny-nie oba naraz), inhalacje z soli iwonickiej, stawiałam bańki. kilka razy na noc zapuściłam otrivin.
katar w międzyczasie zrobił się zielono-żółty,bardzo gęsty,trudny do wysmarkania.córka kaszle jak gruźlik (podejrzewam,że sprawia to spływający katar).
podajemy sulfarinol- gluty dają się wydmuchać ale ogólnie katar się nie zmniejsza.
poza tym gorączki brak,córka normalnie je,bawi się,nie kaszle w nocy.
kurcze-nie wiem-macie jakieś pomysły co jeszcze mogę zrobić zanim wybierzemy się drugi raz do lekarza?