duzeq
25.08.13, 15:35
Moja corka (4,5 roku) ma jednego martwego zeba (gorna jedynke). Martwy zrobil sie ze dwa lata temu kiedy mlodziez wyrznela tym zebem o glebe. Nasz dentysta mowil, ze trudno, na zdjeciach pieknie wygladac nie bedzie (szary kolor), ale to mleczak, wiec olac.
Pare miesiecy temu zauwazylam na dziasle nad obydwoma jedynkami cos w rodzaju aftow. Czekalam, az afty znikna, ale nie zniknely, wiec poszlam do dentysty. Ten odrzekl, ze wyglada to jak infekcja, powodem ktorej jest martwy zab i ze najlepiej byloby wyrwac od razu obydwie jedynki.
Pomijajac aspekt estetyczny, niekoniecznie chcialabym, ze mloda musiala przechodzic przez tego rodzaju przyjemnosci, a na skonsultowanie sie z innym dentysta nie mam w tym kraju szans. Planuje przyjazd do PL, niemniej mam pytanie czy ktos mial podobna sytuacje i czy daloby sie dociagnac jednak do momentu, kiedy mleczaki same wyleca.