Dodaj do ulubionych

Martwy zab - pomocy

25.08.13, 15:35
Moja corka (4,5 roku) ma jednego martwego zeba (gorna jedynke). Martwy zrobil sie ze dwa lata temu kiedy mlodziez wyrznela tym zebem o glebe. Nasz dentysta mowil, ze trudno, na zdjeciach pieknie wygladac nie bedzie (szary kolor), ale to mleczak, wiec olac.
Pare miesiecy temu zauwazylam na dziasle nad obydwoma jedynkami cos w rodzaju aftow. Czekalam, az afty znikna, ale nie zniknely, wiec poszlam do dentysty. Ten odrzekl, ze wyglada to jak infekcja, powodem ktorej jest martwy zab i ze najlepiej byloby wyrwac od razu obydwie jedynki.

Pomijajac aspekt estetyczny, niekoniecznie chcialabym, ze mloda musiala przechodzic przez tego rodzaju przyjemnosci, a na skonsultowanie sie z innym dentysta nie mam w tym kraju szans. Planuje przyjazd do PL, niemniej mam pytanie czy ktos mial podobna sytuacje i czy daloby sie dociagnac jednak do momentu, kiedy mleczaki same wyleca.
Obserwuj wątek
    • tijgertje Re: Martwy zab - pomocy 25.08.13, 15:50
      Sprobuj zadzwonic do ubezpieczalni, powinnas miec mozliwosc dostepu do "second opinion".
      ubezpieczalnie potrfia wiecej, niz sie chca przyznac wink
      • tijgertje Re: Martwy zab - pomocy 25.08.13, 15:51
        a czy ten dentysta w ogole zrobil zdjecie, czy tak na oko zawyrokowal koniecznosc wyrwania obu jedynek?
        • duzeq Re: Martwy zab - pomocy 25.08.13, 16:06
          Dzieki tijgertje, widze, ze wiesz wiecej na temat mozliwosci w tym cudownym kraju... wink

          Sprobuje pomeczyc nasza ubezpieczalnie. Dentysta zdjecia nie zrobil, rzucil okiem na niby-afty, pokrecil sie na krzesle i zawyrokowal.
          • tijgertje Re: Martwy zab - pomocy 25.08.13, 16:42
            Mieszkam w Holandii, ale w "barbarzynskich" krajach sposoby na sluzbe zdrowia czesto sa podobne. Jak wiesz, jakie masz prawa i nie dasz sie zbyc byle czym, to wcale nie jest zle.
            • duzeq Re: Martwy zab - pomocy 25.08.13, 18:06
              Ja tez w wiatrakowie mieszkam wink. Z tym ze mam nieco inne zdanie na temat oporu wobec sluzby zdrowia, bo czasami mam wrazenie, ze mozesz tluc bez opamietania argumenty, a i tak zrobia swoje.

              • tijgertje Re: Martwy zab - pomocy 25.08.13, 19:29
                No prosze, w ogole cie nie skojarzylam smile Lekarzy trzeba sobie czasem urobic, jedni sa bardziej podatni od innych. Domowego mam fajnego, w ubieglym tygodniu bylam po 2 skierowania. Do endokrynologa nie dostalam, ale argumenty lekarza brzmialy sensownie, sam skierowal mnie na badania, za to nastepnego dnia zaczela sobie glowe lamac, co on takiego w skierowaniu wypisal, ze neurolog zaprosil mnie na wizyte w ciagu tygodnia! Ide we wtorek i zastanawiam sie, czy powinnam sie zaczac bac, bo nastawialam sie na jakies 2-3 miesiace, a tu tak hop siup wink Do pediatrow niestety mamy zwykle pechasad
                Chodzisz z mala do dentysty dzieciecego, czy "ogolnego" ? Jak w praktyce macie wiecej lekarzy, zadzwon jutro i zapytaj, czy moga zrobic przeswietlenie i ktos inny moze jeszcze te zeby obejrzec. jak stan zapalny jest na zewnatrz dziasla (moze byc zwiazany tez np z grzybica), to w aptece dostaniesz plyn do plukania (Corsodyl, o ile mala potrafi plukac buzie), na pewno nie zaszkodzi, a powstrzyma zewnetrzny stan zapalny. Jak w praktyce nic nie zdzialaja, zadzwon do ubezpieczalni, moga pomoc znalezc dzieciecego stomatologa, nawet jesli ubezpieczenie nie obejmuje kosztow leczenia zebow.
                • mruwa9 Re: Martwy zab - pomocy 25.08.13, 19:32
                  corsodyl- nie pomoze, a u dzieci ponizej 6. roku zycia jest niedozwolony.
                  To nie miejsce na leczenie przez laikow via internet.
                  Duzeq musi zaufac swojemu dentyscie, a jesli mu nie ufa- isc do innego, ktoremu ufa, proste.
                  • tijgertje Re: Martwy zab - pomocy 25.08.13, 19:44
                    Nie mowie, ze wyleczy stan zapalny wewnatrz dziasla i rozwiaze problem. Corsodyl dostal mol mlody kiedys, pytano o jego wiek i owszem, byl dozwolony dla dzieci od 6 lat, z tym, ze dentystka pozwolila stosowac u mlodszego dziecka, pod warunkiem, ze potrafi wyplukac buzie i wypluc, a nie bedzie go polykac. Zreszta jest kilka podobnych preparatow, wszystkie wlasnie przez wymog wypluwania maja na etykietach granice wieku 6 lat. Te same leki maja tez rozne stezenia, moj maz mial inny corsodyl niz syn wink
                    • duzeq Re: Martwy zab - pomocy 25.08.13, 19:58
                      Mloda umie plukac buzie i wypluwac, to najfajniejsza czynnosc dla niej po wyszorowaniu klow wink.
                      Moze wiec ten corsodyl cos tam da. Dzieki!
                      • mruwa9 Re: Martwy zab - pomocy 25.08.13, 20:03
                        duzeq napisała:

                        > Mloda umie plukac buzie i wypluwac, to najfajniejsza czynnosc dla niej po wyszo
                        > rowaniu klow wink.


                        i calkowicie zbedna...

                        • tijgertje Re: Martwy zab - pomocy 25.08.13, 20:19
                          Racja.
                        • duzeq Re: Martwy zab - pomocy 25.08.13, 20:52
                          Dziecie porzadnie myje kly, nie bede jej radosci odbierac.
                          • mruwa9 Re: Martwy zab - pomocy 25.08.13, 22:33
                            mycie zebow- obowiazkowo.
                            Plukanie ust po myciu- nie.
                  • duzeq Re: Martwy zab - pomocy 25.08.13, 19:56
                    Mruwa, dzieki za podpowiedz.

                    Ja nie zamierzalam leczyc martwego zeba przez internet, ale dzieki tijgertje wiem juz np. ze moge calkiem za darmo poprosic o second opinion. Moge sie zapytac tez o corsodyl, jezeli powiedza ze nie, to nie, ale wiem, ze cokolwiek moge zrobic.
                    • mruwa9 Re: Martwy zab - pomocy 25.08.13, 20:02
                      corsodyl nie pomoze z prostego powodu: infekcja toczy sie w kanale korzeniowym, miazdze zeba ( a wlasciwie w jej zgnilych pozostalosciach). Nie ma zadnej mozliwosci, zeby pluczac usta corsodyl mial szanse dotarcia do miejsca wyjscia samego zakazenia, do kanalu. A tu trzeba usunac przyczyne choroby,a nie wykonywac ruchy pozorowane, na zasadzie- a co nam szkodzi...
                      • tijgertje Re: Martwy zab - pomocy 25.08.13, 20:15
                        Oczywiscie, ze tak. Corsodyl zaproponowalam tylko z tego powodu, ze moze zlagodzic obajwy na zewnatrz dziasla, a co za tym idzie zmniejszyc bol i ulatwic jedzenie. Tylko i az tyle. leczenia zapalenia czy usuwania chrych zebow nie zastapi, moze co najwyzej pomoc dziecku ciut latwiej przejsc przez ten etap.
                      • duzeq Mruwa 25.08.13, 21:00
                        A jak to wyglada od strony praktycznej?
                        Oczywiscie mam nadzieje, ze odbywa sie to pod znieczuleniem ? (mloda miala zszywana glowe w na pogotowiu bez zadnego znieczulenia, stad moje pytanie, wiem tez ze Ty w Szwecji siedzisz, ale standardy pewnie sa podobne) . Co z jedzeniem pozniej? I moze glupie pytanie, ale dziaslo sie pewnie zarosnie, zanim nowy zab sie pojawi. Czy wychodzenie stalej jedynki bedzie wiazalo sie z bolem?
                        • mruwa9 Re: Mruwa 25.08.13, 22:33
                          dziecko dostaje znieczulenie, usuniecie zeba to chwila, dziecko wychodzi z usmiechem i i gazikiem w buzi, wypluwa go po kwadransie, za godzine fundujesz mu lody (bez bakalii), za 3 godziny bryka jak zwykle i nie pamieta, ze powinno zle sie czuc.
                • duzeq Re: Martwy zab - pomocy 25.08.13, 20:09
                  > No prosze, w ogole cie nie skojarzylam smile

                  Calkiem mozliwe, bo ja sie nie udzielam tak czesto na MD. Glownie dlatego, ze widze zawsze to samo i nie chce mi sie juz pisac tego samego. Poddalam sie przy chorobach smiertelnych typu kater i koniecznym odpieluchowaniu w wieku 12 miesiecy wink.
                  Ja nie mam w ogole szczescia do zadnych lekarzy tutaj, zmienialam juz trzy raz huisartsa, ale zawsze jest to samo. Nauczylam sie tez wymyslac z doopy wziete historie, zeby w razie czego cos sprawdzic wink. Ostatnio chcialam zrobic cytologie (raz na 5 lat w koncu mi sie nalezy), ale pani na recepcji bardzo chciala sie dowiedziec, co mi dolega, ze chce cytologie robic. Bardzo grzecznie jej wyjasnilam jakie mam prawa, ale na to uslyszalam "czy ma pani uplawy?". Poszlam po rozum do glowy i stwierdzilam, ze alez taaaaaak, mam i to kolorowe...! Pani westchnela i powiedziala - no dobrze, to moze za dwa tygodnie wink)).

                  A wracajac do watku - dentysta jest ogolny, znajde jakiegos dzieciecego. Dzieki za podpowiedz!
                  • tijgertje Re: Martwy zab - pomocy 25.08.13, 20:18
                    na forum rodzicow w Holandii cie nie widzialam?
                    O cytologie zaptaj przy okazji, bo jak konczysz 30 lat z automatu cie co 5 lat odgornie powinni zaprosic, moze trafilas jakos "pomiedzy" i przez to sie dziwili wink
    • mruwa9 Re: Martwy zab - pomocy 25.08.13, 18:52
      usunac mleczaki, bezwarunkowo.
      te afty to prawdopodobnie przetoki, swiadczace o ropnym procesie zapalnym przy mleczakach.
      Jesli sie nie usunie tych martwych mleczakow, proces zapalny moze uszkodzic zawiazki stalych zebow (o ile juz tego nie zrobil), comoze sie objawiac przebarwieniami, uszkodzeniami szkilwa lub niedorozwojem szkliwa na stalych jedynkach.
      Obecnie defekt kosmetyczny po usunieciu mleczakow bedzie niewielki ( wiele dzieci w tym wieku traci mleczaki i widok szczerbatego pieciolatka nie dziwi ani nie szokuje) i przejsciowy (prawdopodobnie stale jedynki wyjda szybciej).
      Jesli zostawicie te mleczaki, defekt kosmetyczny , jesli dojdzie do uszkodzenia zawiazkow zebow stalych, bedzie trwalszy (bo na cale zycie), a ich niwelowanie trudne, kosztowne i nieobjetne dla zdrowia zebow.
      No i nie ma pewnosci, ze stale jedynki juz nie sa uszkodzone.
      Kazdy dzien z martwymi, ropnymi mleczakami, zwieksza ryzyko uszodzenia stalych zebow.
      Zastanow sie, czy sie oplaca ryzykowac.
      • tijgertje Re: Martwy zab - pomocy 25.08.13, 19:17
        Tez jestem za usunieciem martwego zeba ze stanem zapalnym, ale dziwi mnie diagnoza na oko, bez przeswietlenia, bo ze slow duzeq wynika, ze martwa jest jedna jedynka, a lekarz chce usunac obie. Moj mlody mial usunieta czworke (tydzien po zalataniu mini dziurki zrobil sie pod zebem stan zapalny, na zdjeciu wyszlo, ze zab mial nietypowa budowe i plomba byla zalozona nieprawidlowo, czego bez zdjecia nie dalo sie ocenic). Lekarz dyzurny od razu stwierdzil, ze najprawdopodobniej tak i tak, ale zeba nie tknal bez upewnienia sie co i jak na podstawie zdjecia.
        • mruwa9 Re: Martwy zab - pomocy 25.08.13, 19:29
          w przypadku zebow mlecznych taka diagnoze latwiej jest postawic klinicznie, niz na podstawie rtg.
          Nie wykonuje sie tez rtg tak sztuka dla sztuki, tylko w celu uzyskania konkretnych odpowiedzi na konkretne pytania. A tak z mojego doswiadczenia- w takiej sytuacji rtg nie da jasnej odpowiedzi, bo taka jest anatomia i fizjologia uzebiena w tym wieku.
          A jesli spodziewam sie, ze rtg nie da mi jednoznacznej odpowiedzi na moje pytania, nie ma sensu niepotrzebne napromieniowane dziecka (nawet,jesli dawka promieniowania jest mala).
      • duzeq Re: Martwy zab - pomocy 25.08.13, 20:00
        > Kazdy dzien z martwymi, ropnymi mleczakami, zwieksza ryzyko uszodzenia stalych
        > zebow.
        > Zastanow sie, czy sie oplaca ryzykowac.

        Jak to bedzie jedyne wyjscie, to oczywiscie, ze usune. Na razie tylko nie jestem pewna co do tego "kazdego dnia", bo dentysta kazal nam przyjsc jeszcze raz w listopadzie.
        • ochra Re: Martwy zab - pomocy 25.08.13, 20:56
          Ja bylam niedawno w podobnej sytuacji i mimo że doradzano mi usunięcie (mruwa), to dentysta wcale nie uważał tego za konieczne. Córka ma trzy latka, ząb został przeleczony kanałowo i jest dobrze.
    • bere.nikaa Re: Martwy zab - pomocy 25.08.13, 21:01
      mruwa9 ma rację! Usunąć! Jeśli infekcja ciągnie się już tak długo (od 2 lat!!!), to korzeń tego zęba jest już zapewne mocno zresorbowany, nie tylko fizjologicznie, ale i patologicznie. Jak rozumiem ząb po urazie nie był leczony, tak?
      • duzeq Re: Martwy zab - pomocy 25.08.13, 21:17
        Zab po urazie nie byl leczony, bo dentysta stwierdzil przebarwienie i ze zab jest martwy. Co mial zatem leczyc ?
        Infekcja nie ciagnie sie od dwoch lat, niby-afty, ktore okazaly sie infekcja pojawily sie jakies 2 miesiace temu.
        • bere.nikaa Re: Martwy zab - pomocy 25.08.13, 21:57
          Ząb martwy = się infekcja, miał zatem leczyć chorego zęba. To, że na wyrostku pojawiło się wygórowanie z ropą, oznacza, że stan zapalny toczy się w zębie już przez jakiś czas.
    • jematkajakichmalo Re: Martwy zab - pomocy 25.08.13, 22:13
      Moja corka przewrocila sie jakies 2 mce temu i upadla centralnie na buzie. Po kilku dniach zauwazylam, ze jedna z jedynek zaczela sie robic szara, ale nie panikowalam, bo akurat i tak mialysmy umowiona wizyte u dentysty.
      Lekarz powiedzial, ze zab jest martwy, ze to przebarwienie to normalna sprawa i zeby obserwowac dziasla czy nie tworzy sie stan zapalny (wtedy trzeba go usunac). Dodatkowo mam sie ytac corki czy ja cos nie boli itp.

      U nas nastapilo w ogole cos dziwnego, bo jakies 2 tyg temu zauwazylam, ze zab jest znow bialy wiec juz nic nie rozumiem smile Lekarz powiedzial, ze to dobrze, ale mimo wszystko mam od czasu do czasu zajrzec jej do dzioba czy wszystko OK
      • mruwa9 Re: Martwy zab - pomocy 25.08.13, 22:38
        prawdopodobnie doszlo do powstania krwiaka w miazdze po urazie, stad przebarwienie, ale krwiak sie wchlonal i barwa wrocila do normy
        Czasem sie udaje, a czasem miazga nie potrafi sie pozbierac i obumiera.
        Dlatego nie wkracza sie z radykalnym leczeniem od razu , tylko daje zebowi szanse na zadeklarowanie sie, czy przezyje, czy nie.
    • budzik11 Re: Martwy zab - pomocy 26.08.13, 09:40
      Mój syn miał miesiąc temu ząb mleczny leczony kanałowo - na szczęście nie była to jedynka, a czwórka. Z zewnątrz nie było wcześniej żadnych objawów, dentystka na kontrolnej wizycie pokazała mi mały bąbelek na dziąśle, którego ja wcześniej nie widziałam, i powiedziała, że to przetoka ropna. Ząb rozwierciła do kanałów i tak zostawiła - musiałam go płukać strzykawką ze specjalną igłą, zatykać watką przed jedzeniem itd - aż do osuszenia kanałów. Potem założyła tymczasowy opatrunek (z lekarstwem chyba), na końcu zaplombowała. Ząb jest martwy, ale wyrwanie to ostateczność, bo pozostałe się rozchwieją i będą problemy z ustawieniem zębów stałych. Całe leczenie trwało miesiąc, wizyty co tydzień, ale udało się uratować ząb (w sensie od wyrwania).
      • carrie.bradshaw-preston Re: Martwy zab - pomocy 26.08.13, 11:27
        usuniecie ząbka to ostatecznosc, afty wcale nie musza byc od zabka, a usuniecie mleczaka moze spowodowac uszkodzenie zawiązka zęba stałego

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka