Dziewczyny, pocieszcie albo dobijcie... Dziś byłam z chłopakami u starszego w przedszkolu, małego posadziłam na podłodze, żeby się chwilkę pobawił, no i podszedł do niego chłopczyk, chciał się pobawić, przytulił go i nim zdążyłam zareagować pocałował w usta. Nie robiłabym z tego powodu szumu, gdyby nie fakt, że jak już się odkleił od Krzysia, to zobaczyłam na jego ustach opryszczkę

Jego mama siedziała obok nich, ale niestety nie zareagowała w porę. Jestem mocno zaniepokojona... Ani ja ani mój mąż nie mamy opryszczki, starszy też na razie się ustrzegł, teraz martwię się czy młodszy nie dostał jej w "prezencie"

Jaka jest szansa, że może jednak się nie zarazi?