camel_3d
04.12.13, 09:49
No wlasnie.... jak w temacie. mam problem z dziadkami i zabawkami...
Mlody dostaje od nich duzo zabawek.. w ciagu tygodnia potrafia mu 2-3 nowe kupic. Sa to takie male bzdety. Kiedy go odbieraja z przedszkola cz ykiedy zabiora na spacer ZAWSZE przynosie jakies drobnostki. Oczywiscie sie konczy tym,ze 2 dni pozniej lezalo to gdzies. Skonczylo sie tym, ze dostal zakaz przynoszenia tego do domu. Zabawki maja zostac u babci.
Zblizaja sie swieta, 6 mikolaj... wczoraj poszlo na rynek swiateczny..i przyszli z 6 nowymi zabawkami. 1 DUZA ciezarowka..tak na oko z 60 cm. Jakis zestaw policjanzta.. ze strzelba, ktora strzela plastikowymi kulkami(!!!!!!!), nozem (!!!!), kajdankami, pala i innymi bzdetami, jakims dinozaurem, i cos tam jeszcze...
WIem, ze ciezko dziecko za cos karac co nie zrobilo..ale dobrze wiedzial, bo mu mowilem, ze nie chce do swiat widziac zadnych nowych zabawek. Z jednej strny wine ponosza dziadkowie, ze mu kupowali wszytsko co chcial, z drugiej on sam, ze zlamal "swiateczny" zakaz.
z Mikolajem nie ma problemu bo dostanie ksiazke.
Zastanawiam sie jak postapic na swieta... bo planowalme mu kupic jakas wieksza zabawke, ale w zaiwzku z tym calym wczorajszym "zakupem" chyba zmeinie zdanie i po prostu dostanie cos malego plus jakas ksiazke lub gre, w ktora mozemy razem grac. Tylko czy to nie bedzie dla dziecka zawod? z drugiej strn nie wiem czy warto kupic cos wiekszego, jak dla niego zabawki sa radoscia na 2 dni.. MAX
ALE obawiam sie, ze babcia i dziadek maja wszelkie zakazy gdzies i mu znow cos wielkiego kupia...
Dodam, ze zabawki po 1-2 dniach leza na podlodze i koniec... Jak przekonac babcia i dziadka zeby przestali kupowac tyle zabawek???
Im nie przeszkadza, ze nie moze ich brac do domu, bo przez to przychodzi do nich. Z drugiej strona moze do babci i dziadka chodzic raz - dwa razy w tygodniu bo pierwsza rzecza ktora robia to stawiaja na stole slodycze i wlaczaja TV (choc teraz juz mniej niz kiedys)...