24.01.14, 21:18
witam, nigdy moj synio 4,5 l nie mial zadnych problemow z siuskiem ale od jakiegos czasu nie moge naciagnac skorki, siusia normalnie co to do ch..., pomocy
Obserwuj wątek
    • boo-boo Tu sobie obejrzyj 25.01.14, 09:23
      www.mp.pl/wideo01/?id=453&l=1019&u=23217553
      i jeszcze rada- jak pójdziesz do lekarza to na samym początku powiedz, że interwencji w stylu "naciąganie na siłę " sobie nie życzysz- bo są tacy lekarze co to praktykują- potem będziesz jedną z tych matek co na forach opisującą "lejącą się krew, płacz dziecka etc".
      • ann.afrodyta Re: Tu sobie obejrzyj 25.01.14, 20:53
        dzieki wielkie juz wszystko rozumiem , chylę czoła
    • budzik11 Re: siusiak 25.01.14, 11:20
      A po co maiłabyś mu tę "skórkę" (nawiasem mówiąc, to się napletek nazywa) ściągać?
    • camel_3d Re: siusiak 25.01.14, 15:32
      gorzej jest jak nie mogl by sciagnac napletka..to sie tak nazywa..a nie skrokasmile))
      • ann.afrodyta Re: siusiak 25.01.14, 20:31
        wiem jak sie nazywa ale chciałam ładnie smile dzieki za podpowiedzi
      • boo-boo Re: siusiak 26.01.14, 10:49
        A co by w tym było złego ? Po co dziecku w takim wieku dający się odciągnąć napletek ? Jeśli to tylko jest "problemem" to nie ma żadnego problemu.
        • joann_80 Re: siusiak 26.01.14, 11:30
          jak to po co? Po to żeby umyć? Masz syna? Małym chłopcom wbrew pozorom mastki spod napletka nie "czyszczą krasnoludki" . Siusiaka trzeba umyć. Jeśli do tej pory nie dało się skórki odciągnąć to oczywiście zostawić, ale autorka napisała, że skórka była ściagana i nagle przestała to ja bym poradziła się lekarza. Tak na wszelki wypadek
          • betty842 Re: siusiak 26.01.14, 12:44
            joann_80 napisała:

            > jak to po co? Po to żeby umyć?

            Z tym myciem pod napletkiem to nie do końca jest takie oczywiste,że trzeba....Nie lubię kiedy moja teściowa udziela mi "swoich mądrych rad" ale jak ja pytałam o to czy myła chłopcom pod napletkiem to powiedziała,że absolutnie nic im tam nie majstrowała i jak widać wszystko jest ok.Moja mama tak samo. Ja moim chłopcom też nic tam nie majstruję ale starszakowi (7lat) mówię,żeby w kąpieli ściągnął napletek i sobie tam umył.Z kolei młodszemu od urodzenia napletek schodził tylko tyci i lekarka powiedziała,żeby absolutnie tego nie ruszać.Kiedy młodszy skończył 2 lata pani dr powiedziała,że teraz już mogę w kąpieli delikatnie ściągać mu napletek i przemyć ale co z tego skoro młody sobie nie da...Pare razy próbowałam ale darł sie jak opętany-nie wiem czy go to bolało czy co ale dałam sobie spokój. Widziałam już kiedyś ten filmik,który ktoś wyżej zalinkował i myślę,ze jest w nim dużo prawdy. Tak wiec nic młodemu przy siusiaku nie majstruję.Wydaje mi się,że skoro nie ma żadnych stanów zapalnych,nie ma problemów z sikaniem (nie tworzy się tzw.balonik) to jest ok i kiedyś ten napletek sam się odkleji.A jak nie to wtedy bede się martwiła. Znam przypadki gdzie chłopcom 3-letnim fundowali nacinanie napletka i po zabiegu dzieci zaczynały sikać do majtek albo sikały tylko siedząc tyłkiem w misce z wodą,żeby nie sprawiało bólu.
            Małym chłopcom wbrew pozorom mastki s
            > pod napletka nie "czyszczą krasnoludki" .

            Dziewczynki też mają mastkę i z tego co wiem to nie należy jej całkowicie usuwać...
            • betty842 Re: siusiak 26.01.14, 12:47
              Aha,tak jak pisałam mojemu młodszemu napletek schodzi tylko troszkę i żadnej mastki tam nie widziałam wiec nawet nie wiem co bym tam miała czyścić.Starszy syn mastki też nie ma-przynajmniej nigdy czegoś takiego nie widziałam u moich synów.Wiec nie wiem czy to jakieś ewenementy czy co?
            • betty842 mastka 26.01.14, 12:53
              "Jeżeli udaje się delikatnie odsunąć napletek na tyle, że widać dziurkę na szczycie prącia, wszystko jest w porządku. W ciągu pierwszych 3-4 lat życia pod napletkiem gromadzą się złuszczone nabłonki (mastka), które oddzielają stopniowo żołądź od napletka. Powtarzające się naturalne u wszystkich niemowląt płci męskiej wzwody prącia powodują, że napletek stopniowo oddziela się od żołędzi. U ok. 90 proc. trzylatków napletków daje się odprowadzić, u kolejnych 10 proc. chłopców odkleja się w następnych latach życia. Dobrze jest jednak pokazać się z dzieckiem u chirurga, jeśli u przedszkolaka wciąż nie daje się przesuwać napletka wzdłuż żołędzi prącia. Być może lekarz zaleci dalsze czekanie (jeśli sklejony napletek nie utrudnia oddawania moczu) lub przeprowadzi zabieg w znieczuleniu miejscowym, podczas którego odklei kłopotliwy fałd skóry (zabieg taki przeprowadza się i u młodszych chłopców, jeśli mają częste nawroty stanów zapalnych pod napletkiem). Potem przez jakiś czas trzeba będzie tylko napletek regularnie odciągać, żeby się ponownie nie przykleił."

          • boo-boo Re: siusiak 26.01.14, 14:00
            Wyobraź sobie, że mam i ani mi w głowie mu przy siusiaku majstrować- tylko w Polsce chyba niemowlakom już napletek TRZEBA odciągać bo kto to widział, żeby nie.
            Najpierw się zapoznać z fachową literaturą w temacie zanim znowu z jakimiś "mądrościami" wyskoczysz.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka