dawo11
13.05.18, 21:58
Witam, Pani doktor- mój 5- latek narzeka na brzuszek. W czwartek byliśmy na basenie (ale już nie pierwszy raz) i "złapał"trochę wody, niewiele. W piątek nie chciał jeść, zwrócił trochę kanapki, narzekał na brzuszek, koło południa zjadł i zwymiotował, później jeszcze raz....wieczorem zjadł trochę suchej bułki, ale już bawił się...wczoraj i dzisiaj narzekał na brzuszek i zjadał bardzo niewiele. Dzisiaj zjadł watę cukrową i po niej miał odruch wymiotny, ale nie zwymiotował, popuścił za to w majtki...(przepraszam za szczegóły...ale bardzo mnie to zdziwiło, bo oczywiście takie rzeczy mu się nie zdarzają już od co najmniej 2,5 lat).
Najbardziej mnie jednak martwi jego WZDĘTY BRZUCH, ma go od trzech dni, nie jest mocno twardy , ale napompowany jak balon, pokazuje , że go boli na środku brzuszka i ten brak apetytu. Temperatura raczej w normie, czasami 36,9. Twierdzi, że boli go w buzi?, gardełko?ale nic tam nie widać (nie wiem, czy nie od wymiotów). Do tego ma zaczerwieniony koniec siusiaka, ale mówi , że go nie boli.
Co to może być? - wirus? Zastanawiałam się, czy to może być po tym basenie?
Od miesiąca bardzo nieregularnie robi kupy (zaparcia co 2 lub 3 dni). Poza tym jest alergikiem .
Pani doktor - co mu podawać na ten brzuszek? jakie badania wykonać?
Czy może to być jakieś zapalenie pęcherza, które w taki sposób przebiega?
Proszę o poradę