Dodaj do ulubionych

nosidło dla roczniaka, niechęć do wózka

09.12.14, 11:17
Drogie Mamy,
Czy któraś może podzielić się doświadczeniami jeśli chodzi o dzieci ponad roczne i nosidło.
Mój syn ma rok i nienawidzi wózka. Są dni, że chwile posiedzi ale to raczej święto, natomiast zazwyczaj juz sama próba posadzenia konczy sie placzem i kopaniem nogami. Siedzi właściwie spokojnie tylko wtedy jak jest senny i po kilku minutach odlatuje. Jak wypoczęty jest bunt straszny. Z zazdrością patrze ma mamy, których dzieciaczki spokojnie siedzą i w tym czasie robią zakupy załatwiają sprawy. U nas rekord to jakieś 10,15 min na plac zabaw i to z chrupkiem w ręku. Natomiast na rękach błoga cisza i obserwacja. Żeby umilić spacery sobie i synkowi zastanawiam się nad kupnem nosidła tula. Mąż kwęka ze niepotrzebne, że zaraz zacznie chodzić i pójdzie w kąt. Poza tym twierdzi, że syn powinien się przyzwyczajać uncertain
Czy któraś ma podobne doświadczenia? Czasem mam wrażenie, że jestem jedyna której dziecko tak się zachowuje w wózku.
Obserwuj wątek
    • kanna Re: nosidło dla roczniaka, niechęć do wózka 09.12.14, 12:43
      Każdy woli być noszony, niż bez sensu siedzieć w wózku :p masz madre dziecko.

      Ale pytanie jest inne: czy Ty masz gotowość na noszenie 10-12 kilogramowego ciężaru, który w dodatku zaraz będzie chciał głównie biegać?
    • piegoosek Re: nosidło dla roczniaka, niechęć do wózka 09.12.14, 12:44
      ja co prawda mam juz dwulatke, ale rowniez nienawidzi wozka od zawsze wink wiec rozumiem, nie jestes sama smile
      teraz to juz w ogole wozka nie uzywamy i odkad mogla na nozkach, to szla na nozkach.. ja nie inwestowalabym dla roczniaka w nosidlo, bo w tym tez bedzie Ci sie buntowal! ja mam trojke dzieci w ogole, wiec ogolnie, to ciagle wszedzie w biegu, wiec jesli juz musialam, to wsadzalam mala do wozka przy wtorze jej ryku i juz.. no, niestety.. teraz skolei przezywamy bunt dwulatka, wiec zawsze chce isc w swoja strone, niestety zazwyczaj rozbieznie do moich planow wink
      co do nosidla, to bedzie Ci tez ciezko juz go nosic.. przemecz sie z wozkiem, to jeszcze kilka m-cy, poza tym teraz zima, w wozku cieplej, okryc mozesz, saneczki kup wink
      powodzenia!
    • anusia_magda Re: nosidło dla roczniaka, niechęć do wózka 09.12.14, 13:24
      co do nosidełek miałam dwa : tula i scootybaby, bardziej polecam to drugie gdyż było mi w nim wygodniej ( mozna nosić z przodu z tyłu i na boku) smile
      • szonik1 Re: nosidło dla roczniaka, niechęć do wózka 09.12.14, 13:29
        Córka nie znosiła wózka, dopiero mając 1,5 roku w miarę przekonała się do tego środka lokomocji. Nosiłam ją więc w nosidle Bondolino. Spała tam, chodziłyśmy na pocztę, do sklepu... późno zaczęła chodzić (16 miesięcy, wcześniej robiła tylko nieśmiałe próby, a myśmy nie prowadzali w ogóle za rączkę), więc nosidło było wybawieniem w okresie 10 miesięcy - 18. Nawet góry zaliczyliśmy i jakieś trasy bieszczadzkie i karkonoskiesmile
    • ela.dzi Re: nosidło dla roczniaka, niechęć do wózka 09.12.14, 13:28
      Mam dziecko w podobnym wieku i takie samo zachowanie na spacerach. Mam też Tulę, która nie rozwiązała problemu. Samo nosidełko jest super, mam nadzieję, że jeszcze do niego wrócimy.
    • biankao Re: nosidło dla roczniaka, niechęć do wózka 09.12.14, 15:23
      Syn 13 miesiecy, niewozkowy. Nosidlo mamy odkąd skończył 6 miesięcy, szału nie ma, ale 30 min a czasem nawet do godziny posiedzi. Bunt jednak jest. Czasem wracamy ze spaceru lub zakupów z dzieckiem ma rękach. Tata niesie a ja prowadzę pusty wózek z nosidlem. Mam bondolino, ale przy obecnej temperaturze, gdy noszę z przodu pod kurtka jest mi niewygodne bo syn jest spory.
      Rozumiem cię bo ja tez w lato śmigalam na płac zabaw, gdy mały sie wkurzał, a teraz gdy zimno to nie wiadomo co robić z dzieckiem które nie chodzi, a w wózku nie usiedzi. Ja znałam niedaleko ksiegarnio-kawiarnie dla rodziców z dziećmi. Idziemy tam z wózkiem, na miejscu go wyjmuje żeby dobie polatal i pobawił sie i wracamy do domu. Chodzimy tez do pobliskiego sklepu na samochodziki. Z 30 min na spacerze robi sie w ten sposób półtorej godzinysmile
    • mikams75 Re: nosidło dla roczniaka, niechęć do wózka 09.12.14, 15:32
      moja tez miala taki etap, ze za nic nie chciala jezdzic wozkiem, a z chodzeniem tez jeszcze slabo bylo i genialnym wynalaziem okazal sie fotelik rowerowy - bez wrzaskow z zadowolonym dzieckiem moglam wszedzie dojechaac do celu smile
      Co ciekwe, jak dziecko mialo ok 2,5 roku to nagle pokochalo wozek i dla odmiany nie miala checi na chodzenie i zime przesiedziala w wozku glownie, ok spacery bezwozkowe tez byly ale jak tylko bralam wozek to dziecko siedzialo w nim sporo i dopiero na wiosne porzucila.
    • ichi51e Re: nosidło dla roczniaka, niechęć do wózka 11.12.14, 17:39
      Moje dziecko przekonalo sie do wozka w 18mcu. Wczesniej bralam wozek i nosidlo i jak piszczal to do nisidla. Przetrzymywanie nic nie daje. Ogolnie mam wrazenie ze pewnego dnia zrozumial ze wozek nje jest jego wrogiem. Teraz ma 2.4mc i nawet 3 razy juz zasnal w wozku (cud istatnich dni) jaki masz wozek bo moze to wozek jest problemem?
      • justynak83 Re: nosidło dla roczniaka, niechęć do wózka 16.12.14, 09:55
        Mamy spacerowy x-lander run. Wadą jest brak możliwości obrócenia siedziska aby dziecko było przodem do osoby prowadzącej wózek.
    • camel_3d ergo baby 11.12.14, 20:51
      i dzeicko na plecach... mozna bylo wszedzie pojsc, wszytsko zalatwic..itd... mlody w wozku jezdzil tylko do 6 tygidnia zycia. potem chusta i nosidlo...

    • bunkowa Re: nosidło dla roczniaka, niechęć do wózka 13.12.14, 13:14
      Mój synek też nie lubił wózka. Najpierw nosiłam w chuście tkanej długiej a kiedy zaczął chodzić i domagał się na zmianę to na nogi to na ręce, zmieniłam chustę na kółkową. Pomyśl o takiej możliwości smile Zajmuje mało miejsca, można wrzucić gdziekolwiek, szybko idzie wkładanie i wyciąganie dziecka. Nosiłam w storchenwiege leo kółkowej (bardzo nośna, wytrzymała nawet kiedy młody miał prawie 3 lata).
    • justynak83 Re: nosidło dla roczniaka, niechęć do wózka 16.12.14, 09:57
      Zima ciężka ze względu na ten bunt sad( Czekam tylko jak mały się rozchodzi. Liczę na to, że wtedy da się posadzić w wózku aby trochę odpocząć. W weekend jedziemy do sklepu testować nosidła big_grin
      • tankky Re: nosidło dla roczniaka, niechęć do wózka 16.12.14, 20:55
        Pamiętaj, że od chodzenia do spacerowania to może z rok minąć.
        Synek ma 17 miesięcy chodzi od ponad 4 i idzie zawsze w przeciwną stronę niż ja.
        Nie ma mowy żeby gdzieś z nim PÓJŚĆ. Nie wygląda żeby szybko było inaczej. W wózku też ciężko, czasem używam nosidełka-marsupi, którego używałam jak był niemowlakiem, ale ono ledwo daje radę na te 13kg.
        Ja bym kupiła dobre nosidło lub chustę. Ja na pewno kupię przy drugim dziecku chustę.
    • katriel Re: nosidło dla roczniaka, niechęć do wózka 16.12.14, 16:21
      Akurat dla dziecka nieco-ponad-rocznego, które zaczyna chodzić, nosidło jest duuużo wygodniejsze niż wózek.
      Porównaj dwa scenariusze:
      1) Bierzesz dziecko w wózek, jedziecie do parku (powiedzmy 10 minut drogi), tam dziecię wysiada z wózka i dawaj tuptać po trawniku dookoła stawu, a ty... gonisz za nim, nerwowo oglądając się za wózkiem? Gonisz za nim, ciągnąc jednoczesnie wózek po wertepach i błocie? Bo chyba nie zostajesz przy wózku, bezradnie patrząc jak młode ci leci do wody?
      2) Bierzesz dziecko w nosidło, idziecie do parku. Tam dziecię wysiada z nosidła i dawaj tuptac po trawniku dookoła stawu, a ty... wesolutko tuptasz obok, a z pleców zwisa ci puste nosidło. Puste nosidło przeszkadza tyle co pusty plecak, można zapomniec że tam jest, bez porównania z najlżejszm nawet wózkiem.

      Albo inaczej:
      Wychodzicie na pierwszy spacer na własnych nóżkach. Mały dumny z siebie tupta chodnikiem 5 minut... 10... 15... oj, zmęczyłem się, mamo ratuj. Co robisz?
      1) Oczywiście masz ze sobą wózek, który przez te 15 minut pchałaś jedną ręką, drugą trzymając dziecko za rękę (imho koszmarnie niewygodne), wsadzasz dziecko do wózka i jedziecie dalej / z powrotem.
      2) Oczywiście nie masz wózka, wzdychając ciężko bierzesz dziecko na ręce / na barana i tachasz z powrotem do domu.
      3) Wyciągasz nosidło, wrzucasz dziecko i kontynuujecie spacer.

      No pomyśl sama.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka