Dodaj do ulubionych

zlobek zagranica vs jezyk polski

10.03.15, 01:16
Mam pytanie do mam mieszkajacych zagranica, ktorych dzieci chodza/chodzily tam do zlobka. Jak dziecko bedzie reagowalo na jezyk polski? Corka ma 18scie miesiecy. Zaczyna mowic. W zasadzie powtarza juz prawie wszystko a nawet laczy dwa, trzy wyrazy razem tworzac "zdania". Z dnia na dzien mnie zaskakuje nazywajac poprawnie rozne przedmioty i czynnosci. Za chwie corka pojdzie do zlobka gdzie bedzie tylko jezyk angielski. Zabawa, nauka, kontakty z innymi dziecmi bedzie to kojarzyc tylko w tym jezyku. Jak to zrobic, zeby dziecko umialo mowic rowniez po polsku. Zeby dziecko bylo jak najmniej skolowane. Boje sie, ze wieczory i weekedy z nami w jezyku polskim to bedzie za malo.
Jak to jest u Was? Jak dbacie o jezyk polski? Kiedy dziecko zaczyna sie buntowac, zeby mowic w jezyku "obcym"? Jak ten bunt przetrwac?
Obserwuj wątek
    • camel_3d nie panikuj.. 10.03.15, 08:39
      dziecko normalnie reaguje, jezeli bedziesz do niego konsekwentnie mowila po polsku i oczekiwala polskiej odpowiedzi. Wiadomo, ze skoro bezdie caly czas w zlobku, a pozniej przedszkolu z innym jezykiem to z czasem bedzie sie byc moze latwiej porozumiewalo w tamtym jezyku. ALe jezeli bezdiesz konsekwentna, to nie powinno byc problemow.

      Czy ojciec dzeicka jest Polakiem? Jezeli tak to juz wogole nei bedzie problemu bo w domu bedziecie mowic wylacznie po polsku. Jezeli jest obcokrajowcem to musisz niestety nastawic sie na to, ze sporo ludzi bedzie ci wytykalo, ze w "towarzystwie" nie mowi sie do dzeicka w innym jezeyku, bo mu si ebedzie mylilo. Co jest kompletna bzdura.

      Mam dwujezyczne dziecko, ktore mowi bardzo dobrze po niemiecku i po polsku.
      Czytam mu polskie ksiazki, rozmawiam z nim po polski i niestety musze tez walczyc z babcia i dziadkiem, ktorzy uwazaja, ze kiedy jestesmy razem musi mowic do mnei po niemeicku. A on woli po polsku smile

      Takze na placu zabaw, w przedszkolu itd zwracaj sie do dziecka po polsku. U nas nawet opiekunki w przedszkolu i zlobku zwracaly uwage, zeby nie mowic do dziecka po niemeicku tylko we wlasnym jezyku.

      najwazniejsza jest konsekwencja, konsekwencja i konsekwencja. Jezeli dzeicko prosi o milk, milch..czy cos tam. To sie pytasz...ee mleko czy woda? I ma ci odpowiedziec... po polsku..i td..
    • kanna Re: zlobek zagranica vs jezyk polski 10.03.15, 10:33
      Nie będzie skołowane.

      Ważna jest konsekwencja: Ty mówisz po polsku, przedszkole po angielsku. dziecko szybko ogarnie i rozróżni.

      Moja bratanica jest trzyjęzyczna: tata mówi po polsku, mama w swoim języku, otoczenie w trzecim.
    • biankao Re: zlobek zagranica vs jezyk polski 10.03.15, 12:04
      Pracowałam za granicą przez kilka lat z dziećmi w wieku żłobkowym, przedszkolnym i szkolnym. W domach, gdzie rodzice mówili tylko rodzimym językiem dzieci były dwujęzyczne, ale zdarzało się, że rodzice, chcąc pomóc dziecku w nauczeniu się drugiego języka, zaczęli go używać w domu i wtedy był problem z rodzimym językiem. Tak więc zgadzam się z poprzednikami. Wy komunikujcie się z córką konsekwentnie po polsku a w żłobku przyswoi drugi język. Jeśli będzie używała obcych słów w rozmowie z wami, nie róbcie z tego problemu, po prostu odpowiadajcie po polsku. Jak będzie starsza możecie też spróbować znaleźć znajomych Polaków z dziećmi z którymi będzie miała okazję rozmawiać po polsku.
    • ashraf Re: zlobek zagranica vs jezyk polski 10.03.15, 14:28
      Spokojnie, nic się dziecku nie pokręci smile Wiadomo, że na początku może - nieświadomie - mieszać, ale jeżeli będziecie konsekwentnie mówić do córki po polsku, to będzie to jej język podstawowy! A języka otoczenia nauczy się w placówce. Wieczory i weekendy jak najbardziej wystarczą smile Jeżeli dodasz do tego czytanie książek/oglądanie bajek/słuchanie audiobooków po polsku, to w ogóle nie ma się czym martwić. Nasz synek poszedł do żłobka zaraz po pierwszych urodzinach, do tej pory miał polskojęzyczną nianię. Bez problemu zaaklimatyzował się w nowym miejscu, teraz sam zmienia język w zależności od tego, kim rozmawia - oczywiście nie mówi jeszcze wiele, bo to dwulatek, ale potrafi zrozumieć, że ludzie mówią różnymi językami. A nasz żłobek jest dwujęzyczny, więc część pań mówi do niego po angielsku, część po niemiecku (w tym jedna w lokalnym dialekcie) smile
      • mmajcka Re: zlobek zagranica vs jezyk polski 10.03.15, 15:11
        Ashraf, Camel, chcialabym, zeby u nas tez to poszlo tak latwo. Mam po prostu obawy, czy dziecko nie bedzie za wczesnie "wystawione" na kontakt z obcym (dla nas, rodzicow) jezykiem. Mam znajomych, ktorych dzieci poszly do szkoly z angielskiem, gdy juz umialy polski i teraz porozumiewaja sie w obu jezykach. Widzialam tez dzieci, ktore rozumieja po polsku ale nie potrafia (nie chca) rozmawiac w tym jezyku. Wiem, ze wiele zalezy od nas, jednak mam obawy czy to wystarczy...
        Z drugiej strony ogolnie sie boje. Ida zmiany. Tak chcialam jeszcze posiedziec z dzieckiem w domu. Ehh. Zycie wink
        Dzieki wszystkim za wsparcie
        • camel_3d latwo? 10.03.15, 15:32
          niee.e....latwo nie bylo. Dzieci z czasem wole jezyk otoczenia, maja kolegow, wspone tematy itd. A na poczatku.. no coz musisz byc swiadoma tego, ze dzeicko bedzie iles tam godzin w kontakcie z innym jezykiem i waszym (twoim) zadaniem jest utrzymac kontaktz polskim. Mlody chodzi do polskiej szkolki na polski, wlasnie po to zeby mial z kims kontakt po poslku. A tam wlasnie spotykam duzo dzeici ktore z ordzicami rozmawiaja po niemeicku a w szkole dopiero maja naucyc sie polskiego. Niektore rozumieja, a boja sie budowac zdania itd.. To wlasnie wynik niekonsekwencji rodzicow.



          im wczesniej dzeicko spotyka sie z innym jezykiem tym lepiej. Moj poszedl do zlobka kiedy mial 10 miesiecy.
        • ashraf Re: zlobek zagranica vs jezyk polski 10.03.15, 15:34
          Nie ma czegoś takiego jak "za wcześnie"! Im prędzej dziecko zacznie przebywać w anglojęzycznym środowisku, tym szybciej przyswoi sobie język. I nastąpi to naturalnie, bez większego wysiłku. Trudno o lepszą sytuację smile I nie martw się językiem polskim, dzieci mówią po polsku z rodzicami nie dlatego, że tak trzeba, ale ze względu na więź emocjonalną. Jeżeli będziecie konsekwentni, naprawdę nie ma się czego obawiać. A sam żłobek też jej posłuży, nie poznasz swojej małej panny, ani się obejrzysz, a stanie się samodzielna, towarzyska i pyskata big_grin big_grin
          • mmajcka Re: zlobek zagranica vs jezyk polski 10.03.15, 15:54
            Oj, Ashraf! Rozczulilam sie. Oczy mam w mokrym miejscu wink
    • toya666 Re: zlobek zagranica vs jezyk polski 11.03.15, 00:08
      My mamy w domu 3 języki: ja PL, tata TUN i między sobą ANG. Ale do dziecka ZAWSZE zwracamy się tylko i wyłącznie w naszym języku ojczystym.
      Gdy synek miał 18 m-cy zaczynał już fajnie mówić, ok. 50 słów po PL i ok. 20 po TUN.

      Nam bardzo zależy na naszych językach ojczystych, więc mały został ze mną w domu aż do wieku 2 lat i 9 m-cy. Wtedy miał już posegregowane języki, świetnie mówi w obydwu, nie miesza. W żłobku doszedł mu język niemiecki (mieszkamy w Niemczech), zaczyna już mówić po niemiecku.

      Najważniejsza jest konsekwencja, ZAWSZE mówcie do dziecka po polsku. Bez względu na to czy jesteście w domu, w sklepie, u lekarza czy na placu zabaw.
      Po drugie, dziecko będzie chciało mówić w danym języku, jeśli widzi jego użyteczność, czyli dziadkowie i kuzynostwo mówi w tym języku, koledzy i koleżanki w Polsce (to później), piosenki, bajki i ciekawe programy są po PL. Itd...

      Zajrzyj na forum forum.gazeta.pl/forum/f,37229,Wielojezycznosc_w_rodzinie.html
      Kopalnia wiedzy!!!
      • wikasik Re: zlobek zagranica vs jezyk polski 11.03.15, 02:02
        Przepraszam, ze nie na temat, mamy dzieci niemal dokladnie w tym samym wieku - starszy skonczy 3 latka na koncu maja, mlodszy o 2 dni starszy od twojego brzuszkowego malucha smile
    • wikasik Re: zlobek zagranica vs jezyk polski 11.03.15, 01:59
      Jak przetrwac bunt? konsekwencja, jak kazdy, co nie znaczy, ze to latwe.

      Jak bedzie z twoim dzieckiem, to dopiero zobaczysz. Moj synek nie ma zadnego problemu z przestawianiem miedzy jezykami i checia. Niebawem skonczy 3 latka. Synek znajomych w tym samym wieku, nie chce mowic po polsku, rozumie, ale sam odpowiada glownie po angielsku.
      Glowna roznica - ze u nas w domu jest tylko polski, angielski bardzo okazjonalnie, u nich niby tez, ale juz telewizja czy bajki to najczesciej po angielsku. My tv nie ogladamy, a bajki sa po polsku. Poza tym cale dni w zlobku/przedszkolu po ang, z nami tylko polski. Od maja bedzie mial dwa miesiace przerwy - angielski 1-2 razy w tygodniu po pare godzin, a od lipca codziennie, ale tylko 2.5-5 godzin.

      Dzieci znakomicie sie orientuja, ktory jezyc jest ktory, ale nie dziela na pl i np. ang, ale na dom/przedszkole, mama/tata, dom/plac zabaw i dlatego wazne, by trzymac sie tych podzialow zanim maluch opanuje oba jezyki i sam bedzie wiedzial, ktory kiedy. Dlugoterminowo wazna tez jest grupa znajomych poslkojezycznych, gdzie dzieci maja okazje, by rozwijac jezyk polski w podobnym srodowisku do ang - chodzi o grupe slowek, wyrazen.
    • jusiakr Re: zlobek zagranica vs jezyk polski 11.03.15, 20:20
      Mój zaczął chodzić do przedszkola amerykańskiego troche pózniej (miał 3 lata). Ale nie ma problemu z mieszaniem języków. Owszem, czasem coś wtrąci, no np. nie wie jak coś nazwać po polsku. Nie buntował sie nigdy. W domu zawsze mówimy po polsku (mąż jest też Polakiem, wiec jest łatwiej).
      Ale jak się bawi sam, to jego autka "mówią" po angielsku.
      Dla mnie teraz większy problem to nauka literek. Przerabiają w przedszkolu alfabet (oczywiście po angielsku), teoretycznie powinnam (przynajmniej tak mi sie wydaje) z nim robić to samo w domu po polsku, ale widzę, że jest zakręcony.
    • princesswhitewolf Re: zlobek zagranica vs jezyk polski 11.03.15, 21:10
      > Mam pytanie do mam mieszkajacych zagranica, ktorych dzieci chodza/chodzily tam
      > do zlobka. Jak dziecko bedzie reagowalo na jezyk polski? Corka ma 18scie miesie
      > cy. Zaczyna mowic.

      normalnie. masz dziecko dwujezyczne. One troche pozniej zaczynaja mowic.

      Nasz dzieciorek ma 26 miesiecy. W domu po polsku i angielsku w zaleznosci kto do niego mowi. A w przedszkolu angielski
      • toya666 Re: zlobek zagranica vs jezyk polski 11.03.15, 21:38
        Nie prawda, e dzieci dwujęzyczne zaczynają później mówić. Można o tym pocztać np. tutaj: www.britishcouncil.org/blog/few-more-myths-about-speakers-multiple-languages
        • princesswhitewolf Re: zlobek zagranica vs jezyk polski 11.03.15, 23:02
          to sa bzdury. Nie nalezy wierzyc we wszystko tylko dlatego ze british council cos powiedzial. WIele przedszkolanek z przedszkola pelnego dzieci wielojezycznych mowi mi ze to wrecz bardzo czeste + logopeda z jakim rozmawialam
          • toya666 Re: zlobek zagranica vs jezyk polski 11.03.15, 23:08
            Nie trzeba też wierzyć we wszystko co mówią przedszkolanki.
            Moje dziecko zaczęło mówić w wieku 18 m-cy zrozumiale. Z tygodnia na tydzień słów przybywało kaskadowo. W wieku 2 lat mówił prostymi zdaniami. W obydwu językach.
            • princesswhitewolf Re: zlobek zagranica vs jezyk polski 11.03.15, 23:18
              i twoje dziecko jest dowodem na to ze nie ma dzieci z opozniona mowa gdzie przyczyna jest dwujezycznosc?

              A ktos powiedzial tu zdanie ze wszystkie dzieci dwujezyczne maja opozniona mowe? Czytaj ze zrozumieniem.
              • toya666 Re: zlobek zagranica vs jezyk polski 12.03.15, 07:34
                Ale co Ty się tak unosisz? Wypij sobie melisę na uspokojenie.
                • princesswhitewolf Re: zlobek zagranica vs jezyk polski 12.03.15, 10:06
                  ja jestem calkiem spokojnym czlowiekiem i bez melisy. Po prostu mowimy o pewnej statystycznej zauwazalnej powtarzalnosci a nie kazdym jednym dziecku i nie ma sensu zaraz podawac jednego przypadku jako dowodu.
                  To jest czestsze wsrod dwujezycznych dzieci niz jednojezycznych, co nie znaczy ze kazdego dziecka to dotyczy. Dotyczy przeciez mniejszosci. Ale srednia statystyczna wystepowania opoznionej mowy u wielojezycznych jest wieksza niz w podobnej populacji 1 jezycznego dziecka
                  • astomi25 Re: zlobek zagranica vs jezyk polski 15.03.15, 12:03
                    Nieprawda, ze dzieci dwujezyczne mowia pozniej. Jesli dziecko dwujezyczne zaczyna pozniej mowic, to z pewnoscia jako jednojezyczne rowniez nie byloby najszybsze. Tylko takich badan nie ma jak przeprowadzic, czasu sie nie cofnie i dziecko dwujezyczne nie stanie sie na okres badan jednojezycznym prawda?
                    Pracuje w przedszkolu, ktore jest (z zalozenia) dwujezyczne, mam troje dzieci. Najstarsza corka w wieku 18 miesiecy mowila pieknie zdaniami w dwoch jezykach. Srednia corka pozniej: ale w obu jezykach robila podobne bledy. Miala problemy z doborem slow oraz gramatyka. Smiem watpic, iz bedac dzieckiem jednojezycznym mowilaby pieknie.
                    Podobne obserwacje mam z pracy oraz otoczenia (tak na szybko to ze 20 dzieci znajomych i przyjaciol)
                    Dziecko ktore nie rozwija sie szybko z mowa, robi to niezaleznie od tego iloma jezykami wlada. Badania pokazuja ze dopiero trzeci jezyk wprowadza troche zamieszania. Prace mgr pisalam z dwujezycznosci, musialabym sie dokopac do niej i podac Ci pare publikacji na ten temat.
            • ashraf Re: zlobek zagranica vs jezyk polski 11.03.15, 23:31
              To akurat nie jest wiedza pochodzaca od przedszkolanek, tylko od psychologow dzieciecych i jest jak najbardziej potwierdzona stosownymi badaniami, co nie oznacza, ze dotyczy wszystkich dzieci. Nie ma to tez znaczenia dla rozwoju dziecka, ot - informacja z gatunku statystycznych.
            • najma78 Re: zlobek zagranica vs jezyk polski 12.03.15, 18:14
              toya666 napisała:

              > Nie trzeba też wierzyć we wszystko co mówią przedszkolanki.
              > Moje dziecko zaczęło mówić w wieku 18 m-cy zrozumiale. Z tygodnia na tydzień sł
              > ów przybywało kaskadowo. W wieku 2 lat mówił prostymi zdaniami. W obydwu języka
              > ch.
              >
              Dzieci sa rozne, ja mama dwoje z tym samym mezczyzna i sa calkiem inni. Corka zaczela mowoc wczesnie i przyszlo jej to z latwoscia, syn pozniej i bylo mu trudniej. Inny przyklad corka zaczela jezdzic na rowerze bez bocznych kolek gdy miala 7 lat a syn gdy mial 3.5. Corka wczesnie nauczyla sie plywac i idzie jej to bardzo dobrze (trenowala przez 2 lata), syn nauczyl sie pozniej, idzie mu oporniej. Mozna przytaczac rozne przyklady, bo ludzie nie sa tacy sami. Generalnie jednak rozwoj mowy natsepuje pozniej u dzieci ktore maja stycznosc z kilkoma jezykami.
    • mikams75 Re: zlobek zagranica vs jezyk polski 12.03.15, 10:45
      dziecko nie bedzie skolowane jesli bedziecie stosowac opol - poczytaj o tej metodzie, ale trzeba byc bardzo konsekwentnym.
    • boo-boo Najprościej ? 12.03.15, 17:00
      Mówić do dziecka w języku ojczystym- w domu i gdziekolwiek.
      Mam dwójkę trójjęzyczną- bez problemu idzie- trzeba tylko trzymać się zasad.
      • camel_3d nie do knca 13.03.15, 08:31
        wystarczy mowic...

        trzeba jeszcze motywowac dzeicko ze by i ono mowilo. Dzieco szybko si eprzeswtaiaja na jezyk otoczenia. W szkole gdzei chodzi mlody, jest sporo dzieci, ktroe rozumieja po poslku, ale nei echa mowc, bo rodzice rozumieja po niemiecku. Wiec dzeicko nei wysila sie z polskim.

        Sa tez tacy rodzice, ktorzy do dzieci mowia po niemiecku,a w szkole maja sie polskiego nauczyc..raz w tygodniu 3 gdoziny...
        • boo-boo Re: nie do knca 14.03.15, 11:28
          Już dawno zauważyłam, że innych uważasz za mniej inteligentnych od siebie jak i w tym przypadku autorkę posta- pewnie bidulka się nie domyśla, że moja rada tyczy się także motywowania dziecka do odpowiadania po polsku.........
          • kangoorol Re: nie do knca 14.03.15, 14:13
            Booboo nie wsciekaj sie, ja tu czesto zauwazam przypadki biernego polskiego wlasnie przez to ze rodzicie mowia po polsku ale nie wymagaja by dziecko mowilo do nich po polsku - dziecko po swojemu a rodzic kontynuuje konwersacje po polsku i wtedy to dziecko juz nie podejmuje wysilku by aktywnie cos powiedziec po polsku. Moim zdaniem trzeba udawac ze sie tego drugiego jezyka nie rozumie wink
            Moja mala 18m na razie miksuje, jak jej latwiej mowi kilka slow po angielsku - baby, bye, bear, bubbles, eyes, ears, sorry. Wynika to z tego ze w sytuacjach towarzyskich i w zlobku ma przewaznie angielski. W domu wylacznie polski poza Papig = Peppa Pig. Mowi znacznie wiecej po polsku i zaczyna ukladac proste zdania. Sama odkryla ze Mummy to zamiennik Mama a Daddy zamiennik Taty, nie wiem jak i kiedy. Tak samo z eyes, ja zawsze mowie oczy a ona uparcie powtarza eyes. Ciekawa jestem kiedy to sobie rozdzieli.
          • camel_3d Re: nie do knca 14.03.15, 23:17
            >pewnie bidulka się nie domyśla, że moja rada ty
            > czy się także motywowania dziecka do odpowiadania po polsku.........

            nic na ten temat nie napisalas.. napisalas wylacznei o mowienie do dziecka po poslku, a slowem nie wspomnialas o tym, zeby tego samego oczekiwac od dzeicka.
    • najma78 Re: zlobek zagranica vs jezyk polski 12.03.15, 17:50
      Moje dzieci chodzily do przedszkola, zaczely w wieku ok 10 m-cy kazde. Corka ma 12 lat, zaczela mowic wczesnie, wlasciwie miala rok, pojedyncze wyrazy ale komunikowala sie calkiem ok, po angielsku. Mowa u niej rozwijala sie szybko i sprawinie i do dzis jest w tym super (wyglasza speeches przed duza ilsocia sluchaczy). Polski jest jej drugim jezykiem, rozumie, mowi dosc plynnie z akcentem, czyta w miare, nie pisze poprawnie. Jej slownictwo nie jest bogate. Syn ma 7 lat. U niego angieslki jest tez glownym jezykiem. Zaczal mowic ok 15-16 m-ca ale szlo mu slabiej niz siostrze i zdecydowanie w jego przypadku drugi jezyk zwlaszcza tak trudny jak poslki nie ulatwial mowy a raczej utrudnial. Syn polski rozumie (w miare), mowi troche, nie czyta i nie pisze. Jezyk polski sprawia mu ogromne problemy pomimo ze sie stara z wlasnej nieprzymuszonej woli. W domu miedzy soba w rozmowach uzywamy tez angielski (nie tylko polski) nie mamy polskiej tv, sasiadow itp a wiec kontakt z jezykiem jest maly. Nie mamy tez obsesji aby nasze dzieci byly dwujezyczne (zwlaszcza idealnie).
    • mmajcka Re: zlobek zagranica vs jezyk polski 13.03.15, 03:27
      Wszyscy powtarzacie, ze konsekwencja jest najwazniejsza. Rozumiem. Ale jak to wyglada w praktyce? Jak odbieram dziecko ze zlobka, pani przedszkolanka przy mnie stoi, rozmawia ze mna to ja nadal mowie do corki po polsku? Siedze z anglojezyczna mama w piaskownicy, dzieci wyrywaja sobie zabawki i ja tlumacze corce w polskim jezyku? Czy to nie jest niegrzeczne? Spotkaliscie sie z uwagami na ten temat? Zwracano wam uwage?
      • najma78 Re: zlobek zagranica vs jezyk polski 13.03.15, 07:43
        mmajcka napisała:

        > Wszyscy powtarzacie, ze konsekwencja jest najwazniejsza. Rozumiem. Ale jak to w
        > yglada w praktyce? Jak odbieram dziecko ze zlobka, pani przedszkolanka przy mni
        > e stoi, rozmawia ze mna to ja nadal mowie do corki po polsku?

        My nie mowimy do dzieci tylko po polsku nawet w domu. Przy znajomych nie mowiacych po polsku i wogole wsrod otoczenia tym bardziej bo owszem to nie jest fajne gdy mowi sie w innym jezyku a otoczenie tego nie rozumie. Jesli w tym jezyku sie rozmawia ale nikogo to nie dotyczy to ok ale w sytuacjach ktore wymienilas jednak inne oskby sa w to zaanagazowane wiec nie wypada. Dla mnie uzywanie jezyka kraju w ktorym zyje jest podstawa i czyms naturalnym. Pracowalam w szkole w ktorej byly dzieci ktore miedzy soba rozmawialy tylko w swoim jezyku, co w koncu zostalo zakazane, sama czulam sie z tym dziwnie. Byla tez sytuacja w szkole podstawowej w ktorej bylo sporo polskich dzieci, ktorym zakazano mowic po polsku bo byly skargi innych dzieci ze one nie rozumieja i czuly sie z tym bardzo niekomfortowo (obgadywanie itp). Pamietam ze polskie mamy sie oburzyly ale wg mnie decyzja szkoly byla bardzo sluszna. Nikt nie zabrania uzywania innego jezyka w domu, ale w szkole, pracy itp obowiazuje inny jezyk czyli kraju w ktorym sie zyje. Autorko, zawsze jest tak ze jeden jezyk bedzie silniejszy niz inne, bedzie to jezyk otoczenia, to jest calkiem naturalne. Jak dlugo dziecka otoczeniem beda rodzice i znajomi mowiacy tylko po polsku (przyklad), tv tylko polska itp tak dlugo jezyk poslki bedzjs bardzo dobry, zmieni sie to (stopniowo) gdy dziecko zacznie miec kontakt z jezykiem otoczenia. My nie mielismy obsesji perfekcyjnej znajomosci polskiego, dla tego od poczatku dla naszych dzieci angieslki byl jezykiem pierwszym.
        • camel_3d Re: zlobek zagranica vs jezyk polski 14.03.15, 23:24
          > Pracowalam w szkole w
          > ktorej byly dzieci ktore miedzy soba rozmawialy tylko w swoim jezyku, co w konc
          > u zostalo zakazane,

          o kurde..chore to... Zeby zakazywac uzywnaia jezyka

          niee..decyzja szkoly nie byla sluszna. Oczywiscie zalezy od tego ile tych dzieci mowi w innym jezyku. Jezeli 2 czy 3 rozmawia ze soba, ale nie ma przy nich innych dzeici to jest to ok.

          Ale jezeli jest grupa to powinny rozmawiac w jezyku otoczenia.




          • astomi25 Re: zlobek zagranica vs jezyk polski 15.03.15, 12:13
            NIKT i NIGDZIE nie ma prawa zakazac dziecku (i doroslemu) rozmawiac w swoim ojczystym jezyku.
            Zwlaszcza jesli sa to rozmowy prywatne! W mojej szkole (Niemcy) zwrocono uwage mojej corce, ze rozmawiala z kolezanka po polsku, kiedy staly w kolejce po obiad.
            Zrobilam dym i to byl pierwszy i ostatni raz, ze ktos sie jej o to czepial.
            I jest na to odpowiedni paragraf.
            • najma78 Re: zlobek zagranica vs jezyk polski 15.03.15, 15:52
              astomi25 napisała:

              > NIKT i NIGDZIE nie ma prawa zakazac dziecku (i doroslemu) rozmawiac w swoim ojc
              > zystym jezyku.
              > Zwlaszcza jesli sa to rozmowy prywatne!

              Szkola nie jest miejscem prywatnym. A lekcja tym bardziej.
              • astomi25 Re: zlobek zagranica vs jezyk polski 15.03.15, 18:36
                Rozmowa jest prywatna. Dziecko mialo przerwe.
                Nie rozmieszaj mnie. To jest lamanie podstawowych praw czlowieka.
          • najma78 Re: zlobek zagranica vs jezyk polski 15.03.15, 15:50
            camel_3d napisał:


            > o kurde..chore to... Zeby zakazywac uzywnaia jezyka

            Nie jest to chore, byly powody o ktorych napisalam.

            > niee..decyzja szkoly nie byla sluszna. Oczywiscie zalezy od tego ile tych dziec
            > i mowi w innym jezyku. Jezeli 2 czy 3 rozmawia ze soba, ale nie ma przy nich i
            > nnych dzeici to jest to ok.

            Decyzja szkoly byla sluszna. Dzieci bylo wiecej, inne dzieci mialy z tym problem bo dochodzilo do konfliktowych sytuacji. Inne dzieci nie wiedziy o czym tamte rozmawialy smiejac sie przy tym. Podejrzewaly ze koleznaki obgadywaly je itp. To nie szkola wielojezyczna, jest jeden oficjalny kezyk i w takich miejscach nalezy sie nim poslugiwac.
      • ashraf Re: zlobek zagranica vs jezyk polski 13.03.15, 08:11
        Ja uwazam inaczej niz najma, nie widze problemu w mowieniu do dziecka po polsku przy osobach obcojezycznych. Czym innym bedzie kiedys rozmowa, w ktorej uczestnicza inne osoby, a czym innym jest zwracanie sie do roczniaka czy dwulatka na etapie intensywnego rozwoju mowy i kojarzenia jezyka z osoba. Nie ma to nic wspolnego z grzecznoscia.
        • najma78 Re: zlobek zagranica vs jezyk polski 13.03.15, 10:54
          ashraf napisała:

          > Ja uwazam inaczej niz najma, nie widze problemu w mowieniu do dziecka po polsku
          > przy osobach obcojezycznych. Czym innym bedzie kiedys rozmowa, w ktorej uczest
          > nicza inne osoby, a czym innym jest zwracanie sie do roczniaka czy dwulatka na
          > etapie intensywnego rozwoju mowy i kojarzenia jezyka z osoba. Nie ma to nic wsp
          > olnego z grzecznoscia.

          A ja uwazam ze dziecko zyjace na stale w innym kraju niz jego rodziece pochodza czyli jak w naszym przypadku musi znac jezyk otoczenia. Nie wyobrazam sobie sytuacji w ktorej jest inaczej i dzieci kilkuletnie jezyka nie znaja wogole albo szczatkowo.
          • ashraf Re: zlobek zagranica vs jezyk polski 13.03.15, 10:57
            Ale to sie nie wyklucza. Dzieci powinny odpowiednio wczesnie isc do placowki prowadzonej w jezyku otoczenia, wtedy problemu nie bedzie.
            • najma78 Re: zlobek zagranica vs jezyk polski 13.03.15, 11:07
              ashraf napisała:

              > Ale to sie nie wyklucza. Dzieci powinny odpowiednio wczesnie isc do placowki pr
              > owadzonej w jezyku otoczenia, wtedy problemu nie bedzie.

              Pytanie jaki jest ten odpowiedni wiek. Z doswiadczenia w uk gdzie 3-latki moga spedzic w przedszkolu 15h tygodniowo to nic wlasciwie nie daje w przypadku dzieci tylko polskich rodzicow ( nie z mieszanych rodzin). Te dzieci angielskiego nie znaja wogole a uczyc zaczynaja sie dopiero w szkole gdy ucza sis na full time czyli 6 h dziennie i wbrew pozorom czy opinii na forach wcale ta nauka nice jest blyskawiczna.
              • ashraf Re: zlobek zagranica vs jezyk polski 13.03.15, 11:09
                W Szwajcarii w naszym kantonie jest teraz obowiazek posylania dzieci obcojezycznych do placowki niemieckojezycznej min. 3 x w tyg. na pol dnia na poltora roku przed rozpoczeciem przedszkola. Wg mnie odpowiedni wiek to czas, kiedy dziecko uczy sie mowic, pomiedzy pierwszym a drugim rokiem zycia. Im predzej, tym lepiej.
                • najma78 Re: zlobek zagranica vs jezyk polski 13.03.15, 11:20
                  ashraf napisała:

                  > W Szwajcarii w naszym kantonie jest teraz obowiazek posylania dzieci obcojezycz
                  > nych do placowki niemieckojezycznej min. 3 x w tyg. na pol dnia na poltora roku
                  > przed rozpoczeciem przedszkola. Wg mnie odpowiedni wiek to czas, kiedy dziecko
                  > uczy sie mowic, pomiedzy pierwszym a drugim rokiem zycia. Im predzej, tym lepi
                  > ej.

                  Ale nie kazdego stac na wysylanie malych dzieci czyli w wieku do 3lat do przedszkoli bo te np wuk nie sa za free. Ostatnio niektore oddzialy przedszkoli w szkoalch czy zwykle przedszkola oferuja 15h w tygodniu za free ale to chyba glownie dla rodzin biednych lub z nazwijmy to srodowisk patologicznych. Moim zdaniem torodzice powinni zwdbac aby ich dzieci znaly jezyk otoczena zanim pojda do szkoly.
                  • najma78 Re: zlobek zagranica vs jezyk polski 13.03.15, 11:22
                    najma78 napisała:

                    >Ostatnio niektore oddzialy przedszkoli w szkoalch czy zwykle przedszkola oferuja 15h w tygodniu za free

                    takze dla 2-latkow


                    • princesswhitewolf Re: zlobek zagranica vs jezyk polski 13.03.15, 13:19
                      > takze dla 2-latkow

                      tylko dla rodzin na Income Support, Working Tax benefit i z disability
                      • najma78 Re: zlobek zagranica vs jezyk polski 13.03.15, 15:57
                        princesswhitewolf napisała:

                        > > takze dla 2-latkow
                        >
                        > tylko dla rodzin na Income Support, Working Tax benefit i z disability

                        Tak, dlatego napisalam ze chyba dla osob biednych z niskimi dochodami czgli w praktce raczej niezbyt wyksztalconych ludzi itp.
                  • ashraf Re: zlobek zagranica vs jezyk polski 13.03.15, 11:32
                    Owszem, ale to nie rodzice powinni w jezyku otoczenia mowic do dziecka (jesli nie jest to ich jezyk ojczysty), tylko zadbac o odpowiednio czesta ekspozycje dziecka na ten jezyk.
                    • najma78 Re: zlobek zagranica vs jezyk polski 13.03.15, 11:47
                      ashraf napisała:

                      > Owszem, ale to nie rodzice powinni w jezyku otoczenia mowic do dziecka (jesli n
                      > ie jest to ich jezyk ojczysty), tylko zadbac o odpowiednio czesta ekspozycje dz
                      > iecka na ten jezyk.
                      A dlaczego nie powinni? Rodzice moga mowic w jezyku jakim chca, to jest wylaczna sprawa. Nie ma tez zadnego obowiazku mowienia w jezyku w ktorym sie wyraslo/kraju z ktorego sie pochodzi.
                      W wielu krajach limituje sie juz pieniadze na potrzeby jezykowe emigrantow. W szkolach podobnie, bo wielu emigrantow ma to w nosie i nie dba o nauke jezyka.
                      • ashraf Re: zlobek zagranica vs jezyk polski 13.03.15, 11:54
                        Zakladam, ze dla wiekszosci rodzicow wazne jest przekazanie dziecku swojego jezyka, kultury, nie odcinanie sie od korzeni. Ale oczywiscie nie jest to obowiazkiem. Tak czy inaczej rodzic, ktory posluguje sie danym jezykiem jako obcym, a nie ojczystym, nie przekaze dziecku odpowiedniego akcentu, intonacji, niuansow jezykowych. Duzo bardziej skuteczne i polecane jest uczenie dziecka jezyka w naturalnym srodowisku, przez native speakerow. Przy czym mam na mysli dzieci dwu- czy wiecej jezyczne, a nie mowiace w kilku jezykach obcych.
                        • najma78 Re: zlobek zagranica vs jezyk polski 13.03.15, 17:22
                          ashraf napisała:

                          > Zakladam, ze dla wiekszosci rodzicow wazne jest przekazanie dziecku swojego jez
                          > yka, kultury, nie odcinanie sie od korzeni.

                          To nie przeszkadza przeciez w nauczeniu dziecka jezyka otoczenia zanim pojdzie do szkoly.

                          Tak czy inaczej rodzic, ktory posluguje sie danym jezykiem jako obcym, a n
                          > ie ojczystym, nie przekaze dziecku odpowiedniego akcentu, intonacji, niuansow j
                          > ezykowych.

                          To akuray wcale nie jest prawda. Dzieci uczone polskiego (akurat przyklad, moze byc kazdy inny jezyk) przez rodzicow i tak z czasem mowia w tym jezyku z akcentem bo przejmuja go z jezyka otoczenia. To samo jest z jezykiem obcym, przejecie akcentu jest tylko kwestia czasu. Zauwaz ze nauczyciele jezykow obcych nie zawsze sa natives, czesto wcale nie sa i ludzie takze dorosli ucza sie jezykow calkiem niezle i sa wstanie komunikowac sie bez problemow. Dla mnie cala ta intonacja, akcent itp to wymowka, oczywiscie ze jesli sie samemu nie zna jezyka to sie go dzidcka nie nauczy, ale jesli sie zna to mozna to zrobic bez problemu. Dziecku to w niczym nie zaszkodzi a wrecz pomoze, pomoze uniknac stresu i da rowny start w szkole.
                          Duzo bardziej skuteczne i polecane jest uczenie dziecka jezyka w nat
                          > uralnym srodowisku, przez native speakerow. Przy czym mam na mysli dzieci dwu-
                          > czy wiecej jezyczne, a nie mowiace w kilku jezykach obcych.
                      • mikams75 Re: zlobek zagranica vs jezyk polski 13.03.15, 12:35
                        rodzice moga mowic w jezyku jakim chca ale niekoniecznie ma to sens a juz mieszanie jezykow na pewno dobrze na rozwoj mowy u dziecka nie wplywa. Mowienie do dziecka konsekwentnie w jednym jezyku ojczystym da dziecku wiecej niz mowienie w obcym jezyku lub mieszanie jezykow. Jesli dziecko w wieku kilku lat nie posluguje sie sprawnie zadnym jezykiem tylko miesza jak rodzice, to takiemu dziecku bedzie trudniej przyswoic jezyk obcy.
                        Na spotkaniu przedzerowkowym w gminie byl poruszany ten temat, byli psychologowie zajmujacy sie wielojezycznoscia i padlo pytanie - jak przygotowac dziecko niemowiace w jezyku lokalnym, czy zaczac w domu uczyc, probowac rozmawiac. I odpowiedz byla zgodna - jak najwiecej z dzieckiem rozmawiac, duzo czytac, wspomagac mowienie wlasnie jezyka ojczystego rodzicow a nie lokalnego, uchronic dziecko przed mieszaniem.
                        W Szwajcarii temat wielojezycznosci jest walkowany od lat i to nie za sprawa emigrantow a wlasnej roznorodnosci jezykowej, bo to kraj z czterema jezykami nie liczac dialektow i wiele rodzin od bardzo dawna jest wielojezycznych bez emigranckiego pochodzenia.
                      • boo-boo Re: zlobek zagranica vs jezyk polski 14.03.15, 11:39
                        Ja też to samo napiszę- głównym powodem dla którego nie powinni jest fakt, że większość z nich robi takie błędy, że lepiej zadbać o inną ekspozycję dziecka na język otoczenia niż wpajać mu głupoty do głowy. Jak słyszę te polskie matki na placach zabaw mówiące do swoich dzieci po angielsku to mi normalnie włos na głowie się jeży- błędy, błędy i jeszcze raz błędy.....
                        • najma78 Re: zlobek zagranica vs jezyk polski 14.03.15, 11:45
                          boo-boo napisała:

                          > Ja też to samo napiszę- głównym powodem dla którego nie powinni jest fakt, że w
                          > iększość z nich robi takie błędy, że lepiej zadbać o inną ekspozycję dziecka na
                          > język otoczenia niż wpajać mu głupoty do głowy. Jak słyszę te polskie matki na
                          > placach zabaw mówiące do swoich dzieci po angielsku to mi normalnie włos na gł
                          > owie się jeży- błędy, błędy i jeszcze raz błędy.....


                          Zakladasz ze wszyscy nie znaja jezyka kraju do ktorego wyjechali i w ktorym sie osiedlili? Zakladasz ze osoby tzw natives wszyscy mowia poprawnie w swoim jezyku? Zakladasz ze osoby ktore ucza swojego jezyka tez znaja go poprawnie i nie robia bledow? Ty slyszysz bledy Polek na placach zabaw, a sama znasz jezyk otoczenia kiepsko czy dobrze? Bo jeski kiepsko to sie ucz bo pewnie ci sie przyda a jesli dobrze to nie masz powodow aby za wszelka cene zmuszac sie do nieuzywania tego jezyka w kazdej sytuacji w ktorej uczestniczy twoje dziecko.
                          • kangoorol Re: zlobek zagranica vs jezyk polski 14.03.15, 14:25
                            Generalnie polski akcent jest dosc ciezkim akcentem w odniesieniu do jezyka angielskiego. Mam tu znajoma pare polsko-hinduska, dziecko 6l jest jakby trojjezyczne ale po polsku mowi szczatkowo, rodzice uzywaja okropnego angielskiego z potwornym akcentem i dziewczynka chodzi do szkoly z dziecmi opoznionymi oraz ma zajecia u logopedy kilka razy w tygodniu bo nie ogarnia.... z kolei w naszym zlobku panie poprosily mnie o liste podstawowych okreslen po polsku zeby porozumiec sie z corka. Prosbe olalam bo przeciez ona sporo rozumie po ang a nie po to ja puszczam do zloba zeby panie mowily do niej lamana polszyczyzna, puszczam ja zeby nauczyla sie poprawnego ang od native speakerow!
                          • mikams75 Re: zlobek zagranica vs jezyk polski 14.03.15, 22:03
                            > Bo jeski kiepsko to sie ucz bo pewnie ci sie przyda a jesli dobrze to nie masz powodow aby za wszelka cene zmuszac sie do nieuzywania tego jezyka w kazdej sytuacji w ktorej uczestniczy twoje dziecko.

                            hmmm ale czemu zmuszac??
              • toya666 Re: zlobek zagranica vs jezyk polski 13.03.15, 11:28
                Pytanie jaki jest ten odpowiedni wiek. Z doswiadczenia w uk gdzie 3-latki moga spedzic w przedszkolu 15h tygodniowo to nic wlasciwie nie daje w przypadku dzieci tylko polskich rodzicow

                To ciekawe co piszesz. Moim zdaniem 15h tygodniowo (szczególnie jeśli rozkłada się równomiernie codziennie po 3h) to sporo.
                Mój synek zaczął niedawno żłobek, chodził na początku tylko na 1h, bo nie mógł się zaadaptować. Po 2 tyg umiał się komunikować po niemiecku: umiał liczyć, zapytać gdzie coś leży, kiedy nie mógł znaleźć zabawki, poprosić o coś do picia / jedzenia, powiedzieć, że chce iść do WC, zapytać co ktoś robi, dlaczego nie ma kogoś w żłobku, czy jakieś dziecko jest chore... takie podstawowe zdania, nie koniecznie poprawnie zbudowane. Ale 10 dni x 1h to daje w sumie 10h niemieckiego. I już tyle złapał. Ciężko mi uwierzyć, że przez 15h tygodniowo przez kilka miesięcy dzieci nie są w stanie nauczyć się języka. Chyba, że panie przedszkolanki nie rozmawiają z tym dzieckiem, bo zakładają, że i tak nie rozumie.
                • princesswhitewolf Re: zlobek zagranica vs jezyk polski 13.03.15, 13:18
                  Moim zdaniem 15h tygodniowo (szczególnie jeśli rozkłada się równomiernie codziennie po 3h) to sporo.

                  W praktyce niestety niewielka ilosc dzieci korzysta z 15 godzin gdyz tylko tylko panstwowe pre-schools tyle daja godzin za sume £155

                  W Prywatnych przedszkolach to wychodzi jako 10 godzin czyli 2 razy po 5 godzin najczesciej albo jak w przedszkolu gdzie moj syn chodzi jest opcja doplacenia 40 funtow za miesiac i dziecko ma 5 razy w tygodniu po 3 godziny.

                  Moj syn chodzi codziennie po 5 godzin od rana no ale niestety placimy. Child vouchers troche pomagaja acz tylko w 20% kosztow
                  • najma78 Re: zlobek zagranica vs jezyk polski 13.03.15, 16:01
                    princesswhitewolf napisała:

                    > Moim zdaniem 15h tygodniowo (szczególnie jeśli rozkłada się równomiernie cod
                    > ziennie po 3h) to sporo.


                    Moje dzieci chodzily do prywatnych przedszkoli, corka miala za free tylko 2.5 hx 5 dni w tygodniu a syn 3h bo wtedy juz bylo pol godziny dluzej. W praktyce lapali sie na tyle free godzin ile im przyslugiwalo. Zreszta sporo dzieci z tego korzysta bo miejsca musza sie znalezc dla wszystkich 3-latkow. W niektorych councils mozna to wykorzystac u childminders.
                    • princesswhitewolf Re: zlobek zagranica vs jezyk polski 13.03.15, 16:24
                      tego o rozkladaniu princess akurat nie napisala, najma78
                      • najma78 Re: zlobek zagranica vs jezyk polski 13.03.15, 16:53
                        princesswhitewolf napisała:

                        > tego o rozkladaniu princess akurat nie napisala, najma78

                        Tak, zamiast tego wykasowalam twoj komentarz ale do niego sie odnioslam. A dodajac do przedszkoli chodza dzieci np 3dni x5h zupelnie za darmo, 3-latki oczywiscie.
                        • princesswhitewolf Re: zlobek zagranica vs jezyk polski 13.03.15, 18:38
                          no ale to w panstwowych tak jest, najma78. A do tych sie bardzo ciezko dostac bo jest ich ograniczona ilosc. No dobra, tu w pd zach Londnie przynajmniej/W prywatnych niestety oni patrza inaczej i nie daja godzin tylko kasuja po swojej stawce te £155 dotacji. Czyli w przedszkolu gdzie kolezanka zostawia swoje dziecie wychodzi 10 godzin tygodniowo za ta sume a u nas doplacalabym 40 funciakow miesiecznie jesli chcialabym by chodzil 15 godz na tydzien.

                          Chodzi codziennie 5 godz wiec placimy wiecej.
                          • najma78 Re: zlobek zagranica vs jezyk polski 13.03.15, 19:31
                            princesswhitewolf napisała:

                            > no ale to w panstwowych tak jest, najma78. A do tych sie bardzo ciezko dostac
                            > bo jest ich ograniczona ilosc.

                            A jakie to sa panstwowe przedszkola? Moje dzieci chodzily do surestart, placilam tak mniej wiecej bo to bylo juz ponad 4 lata temu chyba ok £22 za sesje (co roku sa podwyzki) nie wiem czy dokladnie tyle ale tak mi sie kojarzy. U corki to juz nie pamietam bo to 9-11 lat temu bylo. Sesje byly dwie 8-13 i 13-18. Doplaty do przedszkola wlasciwie do kosztow childcare to bylo max 80%, teraz jest max 70% i jest to kwestia dochodoww rodzinie.
                            Z miejscami nie bylo problemu i z tego co wiem to nie ma obecnie ale to nie Londyn choc miasto duze.
                            • princesswhitewolf Re: zlobek zagranica vs jezyk polski 13.03.15, 23:51
                              > A jakie to sa panstwowe przedszkola?

                              sa zazwyczaj przy primary schools. regulowane przez ofsted pod opieka councilu
                              W mojej gminie to Te

                              oje dzieci chodzily do surestart
                              dawne dobre czasy. Teraz to zlikwidowano SureStart niestety... zostaly tylko Child Centres gdzie z dzieckiem mozna isc na zajecia.

                              > Doplaty do przedszkola wlasciwie do kosztow childcare to bylo max 80%, teraz j
                              > est max 70% i jest to kwestia dochodoww rodzinie
                              .

                              Gdzie? kto? <wytrzeszcz> jakie 70% i komu? Nic podobnego nie slyszalam ani nie doswiadczylam:
                              od 3 roku masz 3 godz dziennie ( w panstwowych) albo rownowartosc £155 miesiecznie w prywatnych. Wczesniej od 2 roku zycia kwalifikuja sie dzieci jak wspomnialam wyzej
                              Employer Chlidcare vouchers dla mnie i mojego chlopa to jakies £104 dodatkowe funty jedynie. Od Pazdziernika rusza inny system gdzie 20% kosztow jest pokrywane i to tylko do sumy £8k pa ale wtedy juz childcare vouchers program nie moze byc kontynulowany.

                              Ja nie wiem kto i jakim cudem ma miec pokrywane 70% ale jesli tak to ja sie zglaszam bo pelen wymiar godzinny przecietnego przedszkola 7:30-5:30 tu gdzie mieszkam to £1300 za miesiac....


                              • najma78 Re: zlobek zagranica vs jezyk polski 14.03.15, 09:31
                                princesswhitewolf napisała:

                                > > A jakie to sa panstwowe przedszkola?
                                >
                                > sa zazwyczaj przy primary schools. regulowane przez ofsted pod opieka councilu
                                > W mojej gminie to Te[/url]

                                Ten link mi sie nie otwiera. Przedszkola przy szkolachc podstawowych to jedna z opcji dla dzieci 3-letnich, jednak tam mozna dzieci zostawiac tylko na 3h, dzieci czesto tez chodza juz w uniformach choc obowiazkowe to nie jest. Cala reszta placowek oferujacych daycare pobiera normalne oplaty ale wszystkie sa kontrolowane przez ofsted podobnie jak registered childminders. W takich miejscach dzieci 3-lata maja 15h za free.



                                > dawne dobre czasy. Teraz to zlikwidowano SureStart niestety... zostaly tylko Ch
                                > ild Centres gdzie z dzieckiem mozna isc na zajecia.

                                U nas SureStart sa jak najbardziej, maja sie calkiem dobrze, sa to dosc nowe budynki, czesto zmodernizowane i oprocz daycare oferuja tez wiele ciekawych zajec dla rodzicow i dzieci. Oprocz tego sa inne przedszkola, jest tego sporo, ceny sa podobne jak w surestart. Childminders sa tansze. Moje dzieci chodzily i do przedszkola, childminders i do przedszkola przy szkole, ohoje pracowalismy, ja bylam na macierzynskim ok 10 m-cy z kazdym.


                                > > Doplaty do przedszkola wlasciwie do kosztow childcare to bylo max 80%,
                                > teraz j
                                > > est max 70% i jest to kwestia dochodoww rodzinie
                                .
                                >

                                > Ja nie wiem kto i jakim cudem ma miec pokrywane 70% ale jesli tak to ja sie zgl
                                > aszam bo pelen wymiar godzinny przecietnego przedszkola 7:30-5:30 tu gdzie mies
                                > zkam to £1300 za miesiac....

                                To ile kosztow childcare jest pokrywane zalezy od dochodow rodziny, zadzwon do revenue albo sama sprawdz uzywajac calculator online.
                                • princesswhitewolf Re: zlobek zagranica vs jezyk polski 15.03.15, 00:01
                                  ednak tam mozna dzieci zostawiac tylko na 3h

                                  zgadza sie

                                  W takich miejscach dz
                                  > ieci 3-lata maja 15h za free.


                                  Niestety nie. To jest suma £155. W zadnym z przedszkoli Hampton ( jak najbardziej z ocenami Ofstedu) nie daja 15 godzin. Zawsze jest to albo 10 albo kaza doplacac. W Aston Pierpoint przedszkolu trzeba doplacic £10 za tydzien. W przedszkolu gdzie kolezanka prowadza daja 10 godz po przeliczeniu.

                                  U nas SureStart sa jak najbardziej,
                                  Masz na mysli Chlidren Centres? Ale w nich nie mozna zostawic dziecka bo to nie zlobek. Tam sa zorganizowane zajecia gdzie chodzi sie z dzieckiem. Mamy pare takowych wokol, bywamy. Przynajmniej tu gdzie mieszkam w London Borough of Richmond nie oferuja opieki nad dziecmi Centra dla dzieci. Ani w Tangley Park ani w Norman Jackson Centre. Przedszkole to ok £38 za pol dnia.

                                  > To ile kosztow childcare jest pokrywane zalezy od dochodow rodziny, zadzwon do
                                  > revenue albo sama sprawdz uzywajac calculator online.


                                  moge dostac childcare voucher placac £124 za voucher £152. To samo moj facet czyli mamy ok £56 miesiecznie oszczednosci na tym. Niestety nie dostajemy tez Child Benefit.
                                  www.kiddivouchers.com/calculator.php

                                  Ale skad 70% dla osob mniej zarabiajacych przeciez wg linku wyzej to duzo duzo mniej
                                  • najma78 Re: zlobek zagranica vs jezyk polski 15.03.15, 09:03
                                    princesswhitewolf napisała:

                                    >
                                    > Niestety nie. To jest suma £155. W zadnym z przedszkoli Hampton ( jak najb
                                    > ardziej z ocenami Ofstedu) nie daja 15 godzin. Zawsze jest to albo 10 albo kaza
                                    > doplacac. W Aston Pierpoint przedszkolu trzeba doplacic £10 za tydzien. W
                                    > przedszkolu gdzie kolezanka prowadza daja 10 godz po przeliczeniu.

                                    Nie wiem co to zq przedszkole i co oni przeliczaja ale jesli w ofercie maja panstwowe 15h dla dzieci 3-letnich to musi to byc 15h a nie 10 bo lamia prawo. Moj syn mial takie 15h u childminders przez kila miesiecy (wtedy tak mi pasowalo) i do placalam tylko za godziny powyzej - 15h bylo za free.

                                    > U nas SureStart sa jak najbardziej,
                                    > Masz na mysli Chlidren Centres? Ale w nich nie mozna zostawic dziecka bo to nie
                                    > zlobek. Tam sa zorganizowane zajecia gdzie chodzi sie z dzieckiem.

                                    To sa childrens centres maja nazwe surestart a kazde z nich dodatkowo swoja nazwe np 'pippins' itp. U jas jest to normalne dzienne przedszkole ktore ma dwie sesje (8-13 i 13-18)oprocz tego sa tam prowadzone rozne inne zajecia np takie na ktorych zostaje sie z dziecmi. Maja tez w ofercie opieke dla dzieci szkolnych w czasie wakacji (platna oczywiscie). Korzystalam i z przedszkola i z opieki platnej dla corki gdy byla w primary a jej childminder byla na wakacjach. Wtedy jeszcze nie pracowalam w szkole i nie mialam wakacji.

                                    > moge dostac childcare voucher placac £124 za voucher £152.

                                    Jesli wasze dochody nie kwalifikuja was na dofinansowanie czyli childcare tax credit (nie ma to nic wspolnego z child benefit) to trudno, zarabiacie wystarczajaco duzo, nie wiem dlaczego narzekasz na te koszty, raczej nie powinny byc dla was zbytnim obciazeniem?
                                    • princesswhitewolf Re: zlobek zagranica vs jezyk polski 15.03.15, 10:48
                                      > Nie wiem co to zq przedszkole i co oni przeliczaja ale jesli w ofercie maja pan
                                      > stwowe 15h dla dzieci 3-letnich to musi to byc 15h a nie 10 bo lamia prawo.


                                      tego to ja nie wiem ale powaznie mowie ze w moim trzeba dodac 10 na tydzien a w tym drugim 10 h z tego robia.

                                      To sa childrens centres maja nazwe surestart a kazde z nich dodatkowo swoja naz
                                      > we np 'pippins' itp


                                      Tu niestety przy Children Centres nie ma zadnich tanich zlobkow ani przedszkoli

                                      > Jesli wasze dochody nie kwalifikuja was na dofinansowanie czyli childcare tax c
                                      > redit (nie ma to nic wspolnego z child benefit) to trudno, zarabiacie wystarcza
                                      > jaco duzo, nie wiem dlaczego narzekasz na te koszty, raczej nie powinny byc dla
                                      > was zbytnim obciazeniem?


                                      Child Tax credit to dostaja rodziny o maluczkim dochodzie. Ja mowilam o Child Benefit.

                                      No wiesz 1300 funtow miesiecznie za opieke to bardzo duzo jesli ktos placi mortgage jeszcze na dwa domy i placi 40% podatku a dochody rodziny po podatku to jakies 4.5 tys Dla tych co zarabiala 80k rocznie to moze nie jest masa pieniedzy bo po podatku zostaje im sporo ale ci co placa 40% a sa na granicy a podatkowej od gornej strony i maja niewiele wiecej po tym podatku niz ci z progu podatkowego 30% + child benefit im nie przysluguje wiec jakies 1100 funtow rocznie
                                      • najma78 Re: zlobek zagranica vs jezyk polski 15.03.15, 15:03
                                        princesswhitewolf napisała:


                                        > tego to ja nie wiem ale powaznie mowie ze w moim trzeba dodac 10 na tydzien a w
                                        > tym drugim 10 h z tego robia.

                                        Szczerze to nie rozumiem tego co napisalas. Nigdy sie z czyms takim nie spotkalam.


                                        >
                                        > Tu niestety przy Children Centres nie ma zadnich tanich zlobkow ani przedszkoli

                                        U mnie sa najrozniejsze akurat surestart maja szersza oferte i tyle.

                                        > Child Tax credit to dostaja rodziny o maluczkim dochodzie. Ja mowilam o Child B
                                        > enefit.

                                        Ale co ma do tego child benefit? Ten akurat dostaje sporo rodzin w tym kraju o calkiem wysokich dochodach. Ja napisalam do childcare tax credit a ten zalezy od dochodow. Z tego co przeczytalam na stronie to obecnie jest max £122 tyg na jedno dziecko i £210 tyg na dwoje dzieci. To sa kwoty maksymalne, zaleza od dochodow. Jeszcze nie dawno okreslano to w procentach.

                                        > No wiesz 1300 funtow miesiecznie za opieke to bardzo duzo jesli ktos placi mort
                                        > gage jeszcze na dwa domy i placi 40% podatku a dochody rodziny po podatku to ja
                                        > kies 4.5 tys Dla tych co zarabiala 80k rocznie to moze nie jest masa pieniedzy
                                        > bo po podatku zostaje im sporo ale ci co placa 40% a sa na granicy a podatkowe
                                        > j od gornej strony i maja niewiele wiecej po tym podatku niz ci z progu podatko
                                        > wego 30% + child benefit im nie przysluguje wiec jakies 1100 funtow rocznie

                                        smile bez przesady, skoro stac was na dwa mortgage i placicie 40% podatku to nie przesadzaj z tymi strasznymi kosztami opieki. Fajnie byloby gdyby byla za darmo, ale tak nie jest uncertain dzieci kosztuja i lepiej sie z tym pogodz, koszty opieki zmaleja gdy dziecko pojdzie do szkoly na full time ale nie na dlugo, bo im starsze tym ma wieksze potrzeby. Moje starsze, corka ma 12 lat, juz jako 10-latce kupowalam buty w rozmiarze 4 a wiec placilam wiecej bo to rozmiar dorosly, ubrania w rozmiarze 6 czasem 8 petit tez ceny dorosle, jazda konna, udzial w klubie plywackim (zrezygnowala, bo sama chciala, zabraklo jej czasu), fryzjer od czasu do czasu a wlosy dlugie i geste, szampony i odzywki, kosmetyczka latem - usuwanie owlosienia z nog, kieszonkowe bo wychodzi w weekendy z kolezankami, wycieczki ze szkoly - jedna do Hiszpani na tydzien, w przyszlym roku Alpy i wiele innych drobiazgow ktore w sumie tez daja niezle sumy. Oczywiscie wakacje - plci sie jak za dorosla. Syn ma 7 lat, tanszy na razie ale lekcje plywania i gry na instrumencie darmowe nie sa. Ubrania wciaz rozmiar dzieciecy wiec jest ok. Na to nikt vouchers nie da uncertain
                                        • princesswhitewolf Re: zlobek zagranica vs jezyk polski 16.03.15, 00:19
                                          no to sprawdz chocby w Aston Pierpoint. Oni te £10 dodatkowe za tydzien uzasadniaja ze daja wyzywienie podczas tych 3 godzin dziennie.
                                          W St Michaels ( steinerowska0 kolezanki dziecko chodzi 10 godzin ( w razy w tyg po 5 godzin) i jeszcze na doplaca 200 miesiecznie. No i co mam na to poradzic ze prywatne przedszkola tak maja...

                                          > U mnie sa najrozniejsze akurat surestart maja szersza oferte i tyle.

                                          nie w porzadku ze nie ma tego wszedzie...uncertain

                                          > Ale co ma do tego child benefit? Ten akurat dostaje sporo rodzin w tym kraju o
                                          > calkiem wysokich dochodach


                                          Tez zalezy od dochodow. Jesli jedna osoba ma powyzej 50kpa dochodu to zabieraja niestety

                                          a napisalam do childcare tax credit


                                          o tym to mozemy zapomniec

                                          > smile bez przesady, skoro stac was na dwa mortgage i placicie 40% podatku to nie p
                                          > rzesadzaj z tymi strasznymi kosztami opieki.


                                          Nie mamy wyjscia niestety. W jednym domu mieszka teraz babcia jaka pomaga czesciowo w opiece nad dzieckiem. I tak kolko sie zamyka opieki i przedszkoli

                                          ajnie byloby gdyby byla za darmo,
                                          > ale tak nie jest uncertain dzieci kosztuja i lepiej sie z tym pogodz,


                                          no wiesz godzic to ja sie godze bo co zrobic ...ale uwazam ze system powinien byc inny. Koszta przedszkola powinny byc ok 400-500 funtow za miesiac a nie ...1400 . Wtedy kobiety poszlyby do pracy a tak, wiele kobiet nie pracuje bo zwyczajnie przy dwojgu dzieci to jest to finansowo bez sensu. by zarabiac tylko na przedszkole. Wiecej w pracy= wiecej wydawania w sklepach i ekonomia sie kreci. Popyt= podaz jak wiadomo. Podobaja mi sie rozwiazania Holenderskie w tym zakresie
                                          • najma78 Re: zlobek zagranica vs jezyk polski 16.03.15, 07:52
                                            princesswhitewolf napisała:

                                            > no to sprawdz chocby w Aston Pierpoint. Oni te £10 dodatkowe za tydzien uz
                                            > asadniaja ze daja wyzywienie podczas tych 3 godzin dziennie.
                                            > W St Michaels ( steinerowska0 kolezanki dziecko chodzi 10 godzin ( w razy w tyg
                                            > po 5 godzin) i jeszcze na doplaca 200 miesiecznie. No i co mam na to poradzic
                                            > ze prywatne przedszkola tak maja...

                                            Wiesz, ale to ze sa jakies przedszkola gdzies tam ktore tak sobie to ustalaja i naciagaja rodzicow to trudno, ja sie z czyms takim nigdy nie spotkalam.

                                            >
                                            > Nie mamy wyjscia niestety. W jednym domu mieszka teraz babcia jaka pomaga czesc
                                            > iowo w opiece nad dzieckiem. I tak kolko sie zamyka

                                            smile Proncess to juz jest nudne, naprawde. Stac was na mortgage na dwa domy w Londynie, podkreslasz wasze wysokie zarobki, a placzesz nad takim drobiazgiem jak £1000 opieki nad dzieckiem. Poza tym skoro jest babcia, ktora pomaga to po co dziecko w przedszkolu? Koszty przedszkola pewnie bylyby nizsze niz mortgage na dom dla babci.
                                            • princesswhitewolf Re: zlobek zagranica vs jezyk polski 16.03.15, 11:16
                                              a placzesz nad takim drobiazgiem jak £1000 opieki nad dzieckiem.

                                              dla mnie £1000 to nie drobiazg. Pomysl, ze po zaplaceniu obu mortgage + przedszkola mamy £1000 na 4 osobowa rodzine i odlicz rachunki koszta zycia. Nie jest tak wesolo. Ludzie po prostu mysla ze jak ktos pare tysiecy wiecej zarabia to na pewno dla niego £1000 to drobiazg. A wcale tak nie jest bo to 1/4ta naszych zarobkow.

                                              Poza tym skoro jest babcia, ktora pomaga to po
                                              > co dziecko w przedszkolu? Koszty przedszkola pewnie bylyby nizsze niz mortgage
                                              > na dom dla babci.


                                              babcia ma 74 lata wiec nie jest w stanie stanowic pelnej opieki nad dzieckiem. Troche pomaga. Sa tez inne powody dlaczego babcia tu jest. No ale nie bede zanudzac bo kazda z nas ma tam swoj krzyz do dzwigania Oj zycie...
                                        • princesswhitewolf Re: zlobek zagranica vs jezyk polski 16.03.15, 00:21
                                          Na to nikt vouchers nie da

                                          logbuy.com <= wiele firm daje przez to znizki swoim pracownikom w calej rzeszy skleow. Bywaja i do 20% na to i owo.
                                          • najma78 Re: zlobek zagranica vs jezyk polski 16.03.15, 08:00
                                            princesswhitewolf napisała:

                                            > Na to nikt vouchers nie da
                                            >
                                            > logbuy.com <= wiele firm daje przez to znizki swoim pracownikom w calej rze
                                            > szy skleow. Bywaja i do 20% na to i owo.

                                            No my nie dostajemy, nawet o tym nie slyszalam. Stac nas na utrzymanie dzieci, mamy dwoje, nie zyjemy w biedzie ale mortgage mamy jeden i za pare lat go splacimy, dostajemy child benefitI to tyle, zadna babcia ani nikt inny nigdy nam nie pomagal w opiece nad dziecmi a zyje nam sie calkiem ok. Pracowalam zawsze, maz tez. Nie placze na forach nad kosstami opieki nad dziecmi, bo szczerze mowiac w porownaniu z zyciem w pl tu I tak jest duzo latwiej.
                                            Wy macie jedno dziecko plus oboje bardzo wysokie zarobki (jak twoerdzisz) a przy kazdej okazji biadolisz nad tymi kosztami opieki. Dziecko to koszty jak napisalam w innym poscie - pogodz sie z tym, a wlasciwie moze uswiadom to sobie.
                                            • princesswhitewolf Re: zlobek zagranica vs jezyk polski 16.03.15, 11:20
                                              Nie placze na forach nad kosstami opieki nad dziecmi, bo szczerze mowiac w porownaniu z zyciem w pl tu I tak jest duzo latwiej.

                                              Wiesz no plakac to ja nie placze. Zwyczajnie rozmawiam. Przedszkole w Polsce to nie jest wydatek rzedu 3/4 przecietnej pensji jak w UK.
                                              Ja jestem za dotacja przedszkoli a obcieciem nadmiernie rozwinietych benefitow, izby lordow itp cudactw

                                              > Wy macie jedno dziecko plus oboje bardzo wysokie zarobki (jak twoerdzisz)


                                              Wiesz no ja nie wiem co ty rozumiesz przez bardzo wysokie zarobki. Jesli popatrzec na podatki itd to dla mnie taki GP jaki zarabia 100k pa to faktycznie ma duze zarobki, ale ci co zarabiaja 50 to maja zaledwie jakies 200 funciakow miesiecznie wiecej od tych co zarabiaja 40 tys a nie dostaja 100 child benefitu + mniejszy children tax voucher wiec w sumie wychodzi na to jakby te zarobki nie byly wiele wieksze.
                                            • princesswhitewolf Re: zlobek zagranica vs jezyk polski 16.03.15, 11:40
                                              zobacz tu The reality krotki rozdzial tego artykulu
                • najma78 Re: zlobek zagranica vs jezyk polski 13.03.15, 17:08
                  toya666 napisała:

                  > To ciekawe co piszesz. Moim zdaniem 15h tygodniowo (szczególnie jeśli rozkłada
                  > się równomiernie codziennie po 3h) to sporo.

                  15h to bardzo malo dla dzieci ktorych rodzice nie uzywaja jezyka otoczenia wogole. Na wiekszej grupie widac to lepiej. Ty sugerujesz sie swoim dzieckiem a ja wyzej dalam ci przyklad na to ze dzieci sa rozne. Sa dzieci ktore sa niesmiale, nie maja self confidence, jesli w dodatku nie znaja jezyka to jest im bardzo trudno. Poza tym wielu rodzicom sie wydaje ze jesli po kilku miesiacach dziecko potrafi sie komunikowac na jakims bardzo podstawowym poziomie to zna jezyk. Tak nie jest co widac dopiero pozniej, roznice w zakresie slownictwa, sposobie wypowiedzi, pisaniu esejow itd. sa dosc dlugo widoczne, z czasem dluzszym lub krotszym ale jednak kilkuletnim to sie wyrownuje, choc nie zawsze, bo to zalezy przeciez od konkretnej osoby. Dzieci ktore znaja jezyk otoczenia dobrze maja rowny start, te nieznajace jezyka musza sie go dopiero uczyc i to dla wielu jest obciazeniem, niepotrzebnym hamulcem. Po co? Nikt nie mowi zeby nie uczyc jezyka rodzicow ale dobrze jest podejsc do tego rozsadnie a nie za wszelka cena.
                  • princesswhitewolf Re: zlobek zagranica vs jezyk polski 13.03.15, 18:38
                    15h to bardzo malo dla dzieci ktorych rodzice nie uzywaja jezyka otoczenia wogole

                    dokladnie
          • boo-boo Re: zlobek zagranica vs jezyk polski 14.03.15, 11:34
            Ale co ma piernik do wiatraka ? Jedno nie wyklucza drugiego. Do moich dzieci zwracam się tylko i wyłącznie po polsku, mój mąż w swoim języku, a doskonale znają język otoczenia. Jak widać da się.
            Jeśli zwracam się do dziecka po polsku w obecności kogoś kto polskiego nie rozumie, a jest potrzeba żeby wiedział co powiedziałam to po prostu mu tłumaczę. Na szczęście moi znajomi zawsze rozumieli jak ciężką pracą jest wychować dziecko kilkujęzyczne i podoba im się to, że do moich dzieci zawsze zwracam się po polsku.
            • najma78 Re: zlobek zagranica vs jezyk polski 14.03.15, 11:50
              boo-boo napisała:

              > Ale co ma piernik do wiatraka ? Jedno nie wyklucza drugiego. Do moich dzieci zw
              > racam się tylko i wyłącznie po polsku, mój mąż w swoim języku, a doskonale znaj
              > ą język otoczenia. Jak widać da się.


              Cudnie, tyle ze wiele dzieci jezyka otoczenia zaczyna uczyc sie dopiero gdy pojdzie do szkoly i ta nauka wcale nie przebiega blyskawicznie. Dlatego do tzw wielojezycznosci nalezy podejsc indywidualnie i przede wszystkim zadbac o dobro dziecka.
          • astomi25 Re: zlobek zagranica vs jezyk polski 15.03.15, 12:21
            Nie ma bata, aby dziecko nie poznalo jezyka otoczenia! Znasz jakies takie dziecko?
            Za to jezyk rodzicow czesto zostaje wlasnie przez takie podejscie zaniedbany.
            Najma ja z Twoich postwo juz wiem ze Tobie na polskim nie zalezy. I to jest ok, nie moja sprawa.
            Ale nie dorabiaj d...pie uszu.
            • najma78 Re: zlobek zagranica vs jezyk polski 15.03.15, 15:56
              astomi25 napisała:

              > Nie ma bata, aby dziecko nie poznalo jezyka otoczenia! Znasz jakies takie dziec
              > ko?

              Owszem i to nie jedno. Znam wiecej dzieci niz przecietna osoba z racji pracy. Znam tez mnostwo doroslych ktorzy pomimo wielu lat mieszkania w innym kraju nie poznali jezyka w stopniu komunikathwnym, a po 10 latach potrzebuja tlumacza u lekarza i nie sa to analafabeci. D

              • astomi25 Re: zlobek zagranica vs jezyk polski 15.03.15, 18:32
                Dorosli tak. A to z racji tego ze zyja w swoich enklawach i asymilowac sie nie chca.
                Mieszkam w Niemczech juz wiele lat. Jak pewnie wiesz, jest tu sporo Turkow. Tzn.ogolnie jest masa cudzoziemcow ale pisze o Turkach bo wlasnie oni czesto tworza zamkniete srodowisko, ojcowie z racji pracy mowia po niemiecku, matki czesto nie. Milo oz mieszkaja tu 40 lat i wiecej. Dzieci w domach mowia po turecku, przewaznie dziecu idac do przedszkola po.niemiecku.nie umieja. Ucza sie dopoero w placowkach. Nie znam ani jednej osoby ktora tu sie wychowala, uczeszczala do przedszkola/ szkoly i nie nauczyla sie jezyka. No prosze cie.
                Chyba ze piszemy o uposledzonych ludziach. Wtedy tak. smile
                • mikams75 Re: zlobek zagranica vs jezyk polski 15.03.15, 21:13
                  wlasnie, to dotyczy przede wszystkim enklaw (tureckich, albanskich) choc dzieci predzej czy pozniej przyswoja w szkole jezyk, no nie ma cudow.
                  Dorosli natomiast nie zawsze, przy czym ta nieznajomosc lokalnego jezyka dotyczy (wg moich obserwacji) przede wszystkim osob zatrudnionych na wysokich stanowiskach, w duzych miedzynarodowych koncernach, gdzie jezykiem oficjalnym nie jest jezyk lokalny a angielski.
      • mikams75 Re: zlobek zagranica vs jezyk polski 13.03.15, 08:54
        ludzie pracujacy z dziecmi widuja notorycznie rodzicow obcojezycznych i slysza obce jezyki i ich nie wzrusza. Dodatkowo zazwyczaj z sytuacji da sie zrozumiec, co mowisz do dziecka - ja lapie co mowia przy mnie iinne mamy w jezykach, ktorych nie znam szczegolnie w sytuacji wyrywania zabawki, gdzie jeszcze dochodza gesty. Mnie nie wzrusza zupelnie mowienie innych przy mnie do swoich dzieci w swoich jezykach nawet jak nie rozumiem. Nie uwazam, zeby bylo to niegrzeczne, a normalne.
        Czasem jednym zdaniem przetlumacze o co chodzi jesli uwazam to za stosowne badz widze znaki zapytania w oczach, ale to u starszych dzieci kiedy cos wiecej mowie. Tlumaczenie na temat nie wyrywania zabawki uwazam za zbedne, jest jasne z kontekstu.
        Jedyne sytuacje kiedy mowie co corki w jezyku otoczenia to wtedy, kiedy jest kilkoro dzieci i mowie do wszystkich jednoczesnie.

        Ale popieram to, ze w szkolach obowiazkowy jest jezyk otoczenia i dzieci nie powinny miedzy soba rozmawiac w obcych jezykach, zeby uniknac wykluczenia czy tworzenia silnych grup.
        • ashraf Re: zlobek zagranica vs jezyk polski 13.03.15, 08:58
          Moge sie pod tym podpisac. Uwazam tez, ze rodzice maja obowiazek zadbac o znajomosc jezyka otoczenia zanim dziecko rozpocznie edukacje, glownie poprzez wyslanie go do odpowiednich placowek.
        • boo-boo Re: zlobek zagranica vs jezyk polski 14.03.15, 11:42
          Podpisuję się pod tym.
      • toya666 Re: zlobek zagranica vs jezyk polski 13.03.15, 09:55
        Wszyscy powtarzacie, ze konsekwencja jest najwazniejsza. Rozumiem. Ale jak to wyglada w praktyce? Jak odbieram dziecko ze zlobka, pani przedszkolanka przy mnie stoi, rozmawia ze mna to ja nadal mowie do corki po polsku? (...) Zwracano wam uwage?

        Przedszkolanka mnie zapytała kiedyś czy mogłabym przy niej mówić do synka po niemiecku. Grzecznie i stanowczo powiedziałam, że nie. Wytłumaczyłam jej na czym polega metoda OPOL, jak ważne jest dla mnie, aby moje dziecko mówiło w jęz. polskim bardzo dobrze. I tyle. Powiedziałam też, że zawsze jeśli moje wypowiedzi będą jej dotyczyć, to chętnie je przetłumaczę. Zgodziła się (bo cóż innego miała zrobić big_grin). I faktycznie, zawsze tłumaczę, nie widzę problemu. Wśród znajomych jest tak samo, zawsze tłumaczę.
        • myaka Re: zlobek zagranica vs jezyk polski 13.03.15, 10:16
          Moje dziecko do zlobka nie idzie, pojdzie dopiero w wieku 3 lat do przedszkola.
          Ale mieszkamy poza Polska, jestesmy rodzina dwujezyczna.
          Jestem jedynym zrodlem jezyka polskiego dla synka - tata i reszta otoczenia mowi po niemiecku.
          I obojetnie gdzie jestesmy (czy u lekarza, czy w sklepie, czy na spotkaniu z innymi dziecmi) mowie do synka po polsku. Jesli mamy obok siebie innych rozmowcow, ktorzy nas nie rozumieja, to tlumacze na niemiecki, to co dziecku po polsku powiedzialam. Aby ktos nie poczul sie zignorowany, urazony, czy co tam jeszcze.
          To mowienie po polsku zawsze i wszedzie to nie tylko wg mnie nauka jezyka dla dziecka, ale pokazanie synkowi, ze mowienie w innym jezyku nie jest czyms zlym, wstydliwym itd. I nigdy nie spotkalismy sie z dziwna reakcja otoczenia, a wrecz przeciwnie. Wszyscy wiedza skad pochodze, wiedza jaki jest moj jezyk ojczysty wiec normalna rzecza jest, iz do dziecka tak sie zwracam.
          W domu z partnerem rozmawiam po niemiecku (mieszanka Hochdeutsch i dialektu), partner (i cale otoczenie) do synka mowi tylko dialektem. Ja do synka tylko po polsku (partnerowi tlumacze co mowie do synka lub juz sam sie domysla wink )
          Mamy mnostwo ksiazeczek po polsku. Mamy plyty z muzyka, sluchowiskami po polsku - nawet gdy mnie nie ma w domu, chlopaki sluchaja polskiej muzyki (bo partner choc po polsku absolutnie nie mowi, chce by nasz synek byl dwujezyczny bo wie, ze dla mnie to bardzo wazne).
          • mikams75 Re: zlobek zagranica vs jezyk polski 13.03.15, 12:44
            o wlasnie - zwrocilas uwage na wazny akspekt - ze mowienie w innym jezyku to nie wstyd. Tez sie z tym spotkalam, ze niektorzy sie wstydzili mowic w swoim jezyku, bo otoczenie...
            Ale czasy sa takie, ze otoczenie jest swiadome roznorodnosci ludzi i ich mobilnosci, kiedys inaczej mowiacy to byl egzota, teraz juz nie.
            Ja tez sie spotykalam raczej z pozytywnymi reakcjami - czasem zaciekawienie, proba odgadniecia jaki to jezyk, albo ktos z usmiechem chwalil sie, ze umie po polsku 3 slowa, czy zaczynal opowiesc, ze kuzynka piata woda po kisielu ma meza Polaka. Ot mila pogawedka wynikajaca z tego, ze mowimy innym jezykiem.

            Poczekaj jeszcze troche a partnerowi nic nie bedziesz musiala tlumaczyc. Moj rozumie bardzo duzo, zaczelo sie od ciagle powtarzanych zdan np. jak kilka razy powtarzam do dziecka - idz umyc zeby i robie to coraz glosniej, to naprawde ciezko doroslemu nie przyswoic wink
            Albo jak corka przy stole w wieku 1,5 r w kolko sie pytala "co to" wskazujac w kolko te same przedmioty big_grin
      • go-jab Re: zlobek zagranica vs jezyk polski 13.03.15, 16:55
        Tak i tak!
        Do moich nawet w towarzystwie mowie po polsku, potem ewentualnie tlumacze innym... Koledze syna zasugerowalam korepetycje z polskiego zeby nie czul sie "outnumbered" w naszym domu... Do dzieci ZAWSZE mowimy po polsku, miedzy soba, z mezem ZAWSZE mowimy po polsku... I uwazam to za niemaly suckles ze mimo mojego ponad dwudziestoletniego pobytu na obczyznie I tego ze dzieci sie w stanach urodzily mowia ladnie po polsku (jak jezdzimy do pl to praktycznie nie odstaja od rowiesnikow), kloca sie po polsku, kabluja na siebie po polsku... Jestem realistka I wiem ze angielski bedzie dla nich jezykiem podstawowym, ale walcze o Polski... Moim zadaniem jest zadbac o ich edukacje, min polska.... Do przedszkola szli z praktycznie zerowa znajomoscia angielskiego, na 3x2h tyg... Po miesiacu byly w stanie wyartykulowac swoje potrzeby... Po pierwszym semestrze dogadywaly sie bez problemu... Angielskiego sie naucza, nie boje sie o to... A polskiemu trzeba po prostu troszke wiecej uwagi poswiecic, I tyle smile
      • babybump Re: zlobek zagranica vs jezyk polski 13.03.15, 18:53
        Nigdy nie mówiłam do córki w innym języku, tylko po polsku, nawet w sytuacjach, które opisujesz. Nikt mi nigdy nie zwrócił uwagi, nie powiedział, że to 'niegrzeczne'. Wręcz przeciwnie - ludzie są pełni podziwu, że dziecko będzie znało co najmniej dwa języki.
        Ale ja mieszkam w miejscu, gdzie jest bardzo dużo obcokrajowców i dzieci wielojęzyczne są raczej normą.
        • mmajcka Re: zlobek zagranica vs jezyk polski 13.03.15, 19:09
          Babybump, tak na marginesie, czy Ty mieszkasz w Kanadzie? Takie odnioslam wrazenie z kilku Twoich postow. Ale moge sie mylic wink
          • babybump Re: zlobek zagranica vs jezyk polski 14.03.15, 01:13
            tak.
            • mmajcka Re: zlobek zagranica vs jezyk polski 14.03.15, 01:27
              Fajnie. To jestesmy sasiadkami smile
              • babybump Re: zlobek zagranica vs jezyk polski 14.03.15, 15:43
                Ale Ty chyba jestes na na wschodnim wybrzeżu, tak? My na zachodnim.
                • mmajcka Re: zlobek zagranica vs jezyk polski 14.03.15, 15:45
                  Zgadza sie Babybump smile
      • boo-boo Re: zlobek zagranica vs jezyk polski 14.03.15, 11:30
        Tak- jeśli będziesz coś do dziecka mówić,a co otoczenie powinno wiedzieć też to potem powtarzasz w języku otoczenia. Nigdy nikt mi uwagi nie zwrócił.
      • camel_3d Dokladnie 14.03.15, 23:21
        >Jak odbieram dziecko ze zlobka, pani przedszkolanka przy mni
        > e stoi, rozmawia ze mna to ja nadal mowie do corki po polsku?

        Tak, zawsze mowisz do niej po poslku.

        >Siedze z anglojez
        > yczna mama w piaskownicy, dzieci wyrywaja sobie zabawki i ja tlumacze corce w p
        > olskim jezyku?

        Dokladnie.
        Potem mozesz to samo powtorzyc po angielsku, tak zeby drugie dziecko zrozumialo. Ale wtedy zwracasz sie do drugiego dzeicka - czyli praktyzcnie tlumaczysz. Choc przyznam sie, ze ja nigdy tego nie praktykowalem.



        >Czy to nie jest niegrzeczne? Spotkaliscie sie z uwagami na ten t
        > emat? Zwracano wam uwage?


        Tak, bardzo czesto Szczegolnie ze strny niemeickich sasiadow, tych starszych data, ktorzy nie uwazali, ze w ich obecnosci powinienem mowic do dziecka po niemeicku - bo mu sie pomiesza smile

        Nie pomieszalo sie.


        Kiedy dzeicko jest starsze i juz dobrze mowi po polsku to mozesz czasem przy gosciach zworcic si edo niego po angielsku...
        • yourdoubt Re: Dokladnie 15.03.15, 11:26
          Ja jestem jedynym nośnikiem polskiego i przyznaje się bez bicia, że często sama z automatu przeskakuje na angielski. Syn prawie 4 lata i głównie porozumiewa.się po ang. Po Polsku jedynie pojedyncze słowa. Rozumie Polski, ale to jednak ang. Jest pierwszym językiem. Całe otoczenie, tv, tata to j.ang. a mnie zabrakło konsekwencji, bo czasem jest mi łatwiej wyrazić myśli po ang. Nie mamy polskich znajomych, do Polski prawie wcale nie latamy, co nie pomaga. Wiem, że dałam ciała brakiem konsekwencji. Zastanawiam się tylko, czy gdybym teraz się mocniej wysilila, by porozumiewać się z nim głównie po polsku to czy ma jeszcze szansę poprawić polski, czy już jest za późno...
          • camel_3d Re: Dokladnie 15.03.15, 15:40
            teraz to raczej konsekwencja niewiele zdzialasz...

            najlepiej by bylo gdybys spedzila z dzieckiem wakacje w PL, gdzie mialby kontakt z polskimm..
            moze mozna tez zapisac do szkolki polskiej. Mlody tez nie chcial uzywac polskiego, ale pojechalem do kolegi na wakacjie. Jego syn nie zna neimeickieg, a mlody chcial sie z nim bawic i sie przestawil. najpier dosc dziwne konstrukcje tworzyl, a potem coraz lepiej mu szlo.

            Niestety jak sie zawalilo sprawe na poczatku, to w tym wieku juz samodzielnie ciezko jest to naprawic - bez pomocy z zewnatrz bo dziecko nie wie czemu nagle ma rozmawiac z toba po polsku...

            • yourdoubt Re: Dokladnie 15.03.15, 23:24
              Szkółki polskiej to tu, w mojej okolicy nie ma. Do polski raczej też się nie wybierzemy w tym roku że względu na finanse. Pozostaje mi mówić po polsku, żeby chociaż był oznajomiony i rozumiał a jak kiedyś pojedziemy do Polski, to może wtedy mówienie mu się uaktywnić jak wszyscy wokół będą po polsku. Ja rodziny pochodzenia już niestety nie mam, więc jego polski nie jest konieczny
              . Aczkolwiek chciałabym żeby umiał posługiwać się dwoma językami.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka