Dodaj do ulubionych

Mała złośnica

22.09.04, 12:35
Moja córka ma niecałe 16 m-cy. Kiedy coś jej się nie podoba (przy ubieraniu, albo nie pozwalam jej rzucać jedzeniem, albo bawic się butami itp.) albo coś jej nie wychodzi strasznie sie złości - nie płacze, tylko krzyczy, recę to aż jej się trzesą, i rzuca głową tak że parę razy się uderzyła, np. o szafkę. I oczywiście próbuje mnie drapać, szczypać albo uderzać rączką. Staram sie spokojnie przeczekiwać takie "napady" i mówic do niej bardzo spokojnie, nie pozwalam się "bić", ale czasem nerwy mi puszczają, a przede wszystkim martwię się czy to normalne. Czy to możliwe żeby już się zaczął "bunt dwulatka"? Czy powinna z nią pójsć do jakiegoś specjalisty? Proszę poradźcie mi coś.
Dziękuję i pozdrawiam
Kasia
Obserwuj wątek
    • flurcia Re: Mała złośnica 22.09.04, 15:09
      Moja Ola za 4 dni skończy rok i też pokazuje swoje humory. Jka jej się coś nioe podoba to siada na podłodze/ziemi z szeroko rozłożonymi nogami i kładzie się między tymi nogami i płacze. Tak było wczoraj na spacerku. Dobrze, że nie trafiła w kałużę. Albo jak jej mówię, że nie wolno, to patrzy się w oczy, śmieje i robi swoje dalej.
      • martamaria10 Re: Mała złośnica 22.09.04, 15:19
        Agnieszko, jakbym czytała o własnej córci (14 mies.). Dokładnie robi to samo. I
        takie samo ma imię.
        Pzdr, Marta
    • wrokk Re: Mała złośnica 24.09.04, 09:37

      hop!
      może ktoś mi coś podpowie...
    • slowiczek2 Re: Mała złośnica 24.09.04, 14:49
      Witam!!
      Moja córcia skończyła właśnie roczek, ale od jakiegoś czasu również pokazuje
      różki. Gdy jej coś nie pasuje wyciąga palucha wskazującego i macha mi przed
      nosem i mówi "ne ne de te". Czasami naprawdę kłóci się ze mną jak zaczyna
      odstawiać jakieś "szopki" i płacze staram się zainteresować ją jakąś zabawką
      lub zaczynam się wygłupiać. Z reguły to wystarcza, za chwilkę śmiejemy się
      razem i fajnie się bawimy.
      A rzecz, która ją zainteresowała i "tej rzeczy NIE WOLNO", staram się usunąć z
      jej pola widzenia lub utrudniam jej dostęp.
      Pozdrawiam
      Kaśka
    • mamakacperka Re: Mała złośnica 24.09.04, 15:02
      Hej! Moj Kacper ma 16m i jezeli cos jest na "nie",a on chce na "tak" to krzyczy
      (nie placze) wyrywa sie,bije,drapie i wszystko tylko zeby postawic na swoim,ale
      po chwili sie uspokaja i juz jest ok. ale musze go czyms zainteresowac(trudne
      to zadanie)a tak w ogole to uwielbia wysokosci,wszedzie byle w gorze:0 i na nic
      moje zakazy!pediatra stwierdzila,ze "ten typ" tak ma,chodzi o wieksmilesmile-tak wiec
      musimy uzbroic sie w cierpliwosc i miec nadzieje,ze szybko sie to zmieni!smile
      Wrokk chialam Cie jeszcze spytac czy Twoja mala mowi,a jesli tak to co??
      pozdrawimy mala i Ciebie!
      mama i Kacperek
      • wrokk Mamo Kaperka 26.09.04, 19:18
        Witaj Mamo Kacperka,
        Zosia mówi mama, tato (z "o" na końcu) baba, jajo, am co oczywiście oznacza jedzenie, kaka czyli kwa kwa tita czyli tik tak co oznacza zegar, i bału na naszego psa. Cała reszta to różnego rodzaju nieartykułowane dźwięki, ale jest ich baaardzo dużo. Właściwie to jeszcze dobrze nie mówi a już pyskuje wink)
        Pozdarwiam
        • wrokk Re: oczywiście KACPERKA... 26.09.04, 21:06
          I jeszcz mi się przypomniało: mówi jeszze myju-myju i bam jak coś rzuci albo spadnie wink
          K.
        • mamakacperka Re: Mamo Kaperka 26.09.04, 21:07
          hej! dzieki za odpowiedz-widze,ze wiekszosc maluchow ma opanowane te podstawowe
          slowka:,bardzo mi sie podoba jak moj synus chce powtorzyc cos po nas,a nie
          bardzo mu wychodzi:,sam sie smieje!a co do pyskowania to u mnie jest tak samo!
          pozdrawiamy Was cieplutko!
          • wrokk "Nasza" najnowsza umiejętność to... 29.09.04, 10:26
            ...grożenie paluszkiem i mówienie nu nu nu...
            smile))
            Pozdrawiamy jeszcze cieplej smile
            • mamakacperka Re: "Nasza" najnowsza umiejętność to... 29.09.04, 10:33
              hej! fajnie my tez mamy to juz opanowane tylko nie mowi no no,a ty ty!smile a poza
              tym zauwazylam,ze ostatnio powtarza to co sie mu powie zaczal: chola-chora ato-
              auto,oko nos,mis,chodz,tam,nii-nie,ak-tak i pokazuje krecac glowka!mjeko,cyc!
              fajnie tak zaczal od ok. 2 dnismile!
              pozdrawiamy!
    • mamaigorka Re: Mała złośnica 25.09.04, 22:22
      U dzieci w tym wieku (który podajesz) jest to "normalne" zachowanie ! Pózniej w
      wieku ok 2 lat dzieci lagodnieja i nastepna zmiana zaczyna sie w wieku ok. 3,5
      lat itp. Trzeba zaakceptowac ten stan rzeczy i np. jesli dziecko rzuca sie na
      podloge i uderza w nia glowa podlozyc poduszke .Niestety, tak juz jest !
      Dziecko w ten wlasnie sposób ksztaltuje swój charakter !
    • mama-tusi Re: Mała złośnica 27.09.04, 13:15
      wrokk powiedz mi czy Twoja córcia też złosciła sie w wieku ok roku? czy dopiero
      teraz sie to zaczęło? Bo moja 11 miesięczna córcia od tygodnia dostaje szału.
      rzuca sie do tyłu na podłogę, albo rozpłaszczy na brzuchu na podłodze i wyje.
      Zazwyczaj o to, ze jej nie trzymam cały czas na rękach. Przy ubieraniu tez
      wycie, wyginanie sie i ryki okrutne. Jak chcę jej zabrać jakąś rzecz to zaciska
      rączkę i kłóci się "nenenehnene" mniej więcej tak to brzmi. A i uszczypnąć
      potrafi ze złości. Moja mama mówi,że to skorpionek z charakterkiem.
      Ale ostatnio zaczełam się zastanawaić czy nie nie bedzie należała do dzieci
      agresywnych i takich nadpobudliwych.
      Może ktos wie czy można to już gdzieś stwierdzic i ewentualnie leczyć?
      • wrokk Mamo Tusi... 29.09.04, 10:24
        ...witam Cię serdecznie,
        Zosia zawsze była dość asertywna wink ale ów "bunt" zaczął się ok. miesiąca temu. Jak widzisz wzystkie mamy twierdzą ze to normalne. Moja mama mówi że ja byłam taka sama...
        A jeśli chodzi o nadpobudliwość to takie rzeczy stwierdza sie ponoc w późniejeszym wieku - pewnie gdzieś na forum ten temat był poruszany, ale ja jeszcze tam nie dotarłam - mam nadzieję że nie będzie takiej potrzeby...
        Pozdrawiamy Was smile
        Kasia i Zosia
    • mjasud Re: Mała złośnica 29.09.04, 14:04
      Drogie mamy niesfornych pociech! Mam ten sam problem! Moja Zuzia ukochana (15,5
      m-ca) ostatnio w napadach złości bije mnie i swoją babcię (ojca wyrażnie nie
      śmie) oraz boleśnie szczypie. Zdarza się to parę razy w ciągu każdego dnia.
      Najpirw spokojnie odsuwałam jej rączkę i zakazywałam, potem ostrzejszym tonem a
      nawet zdarzyło mi się leciutko uderzyć w bijącą mnie łapkę. Nic nie skutkuje. I
      tu moje rozpaczliwe pytanie do Was: co z tym zrobić? Przecież nie można
      pozwolić się bić!Czytałam, że dzieci muszą znać granice, których nie wolno
      przekraczać, a taką jest przecież agresja wobec innych!Podobno jeżeli dorosły
      nie reaguje, dziecko myśli, że dorosły się go boi i dochodzi tylko do
      zaostrzenia problemu! Acha, w moim przypadku takie odwracanie uwagi nic nie
      daje, moja córa to naprawdę złościuch na całego. Niecierpliwe czekam na Wasze
      głosy. Z macierzyńskim pozdrowieniem.
      • mama-tusi Re: Mała złośnica 29.09.04, 14:48
        jak pewnie czytałaś mam podobny problem ale z 11 miesięcznym szkrabem. Dopiero
        testuję różne sposoby tępienia złości. Jedno jest pewne - JESTEM NIEUSTĘPLIWA.
        A moja mama mi opowiadała, że my (ja i siostra) jak byłyśmy małe próbowałyśmy
        ciągnąć ja za włosy i oduczyła nas tego w ten sam sposób - ciągnęła lekko nas
        za włosy. Więc może oko za oko jest sposobemwink oczywiście mówię to z lekkim
        przymróżeniem oka, zeby ktos dosłownie nie zrozumiał.
        pozdrawiam
        nie zapomnij podzielić się z nami swimi osiągnięciami wychowawczymi.
        a tak na marginesie ciekawe dlaczego taty nie szczypie?
        • mjasud Re: Mała złośnica 29.09.04, 21:14
          No właśnie, właśnie. Przed tatą czuje jakiś respekt i jednak może i potrafi
          powściągnąć odruchy nieokiełznanej złości, prawda?
          • agata691 Re: Mała złośnica 02.10.04, 12:33
            Cześć! Tu mama prawie siedemnastomiesięcznej Hani. Mam ten sam problem co Wy.
            Mała w napadzie szału kładzie się na podłogę-delikatnie, żeby nic sobie nie
            zrobić, a potem z całych sił uderza głową w podłogę. Chyba wie, że szybko ją
            podniosę, żeby nie zrobiła sobie krzywdy i w ten sposób osiąga swój cel.
            Jeżeli chodzi o poskramianie złości to odwrócenie uwagi z regóły skutkuje, a
            pochamować się umie tylko od gryzienia mnie w pierś (choć nie zawsze).
            Widocznie brak mleczka wieczorem byłby czymś gorszym niż odmówienie sobie
            gryzienia mamy.
            U nas akurat tatę gryzie chętniej.
            Wracając do powyższego czy Wy też dalej karmicie?
            • mamakacperka Re: Mała złośnica 02.10.04, 13:02
              hej! juz opisywal co wyprawia moj kochany babelek, a co do karmienia ja jeszcze
              karmie i nie wiem jak bedzie wygladal koniec,bo maly cycusia uwielbia!smile
              pozdrawiam!
    • wrokk Witajcie rodzicielki złosników ;-) 02.10.04, 13:18
      Przede wszystkim bardzo dziękuję wszystkim Mamom za odzew.
      Podniosły mnie na duchu Wasze listy, bo:
      1. Zosia nie jest wyjatkiem
      2. doświadczone Mamy twierdzą że to normalne
      Moim sposobem na "przetrwanie" jest przeczekiwanie ("dobrze Zosiu, pokrzycz sobie ja sobie posiedzę i poczytam/obiorę ziemniaki/napiję się kawy") na początku nie skutkowało ale teraz zauważyłam że coraz cześciej Zosia po prostu upokaja się. Jeśli próbuje mnie bić albo szczypać chwytam ją za rączkę i trzymam. Albo odchodzę od niej na parę kroków- wtedy najczęsciej biegnie do mnie głośno protestując i chce się przytulać, więc oczywiście ją przytulam.
      I tak dookoła Wojtek... smile)
      Pozdrawiam i życzę sukcesów wychowawczych wink
      Kasia

      ps. skończyłam karmic jak Zosia miała 9 m-cy
      • agata691 Re: Witajcie rodzicielki złosników ;-) 02.10.04, 23:57
        Dobrze, że możesz przeczekać napady gniewu. U nas bierność powoduje nasilenie
        krzyku i płaczu. Hania wrzeszczy jeszcze głośniej lub szczypie jeszcze mocniej,
        bo najwidoczniej wyobraża sobie, że mama jej nie dosłyszała lub nie poczuła
        szczypnięcia. Aż się boję co będzie jak zechcę zakończyć karmienie, na
        szczęście na razie jest nam dobrze z mlekiem i cycusiem, więc przez jakiś czas
        nie mam się o co martwić.
      • milarka Re: Witajcie rodzicielki złosników ;-) 12.10.04, 11:55
        hej wrokk,
        mój 13 miesięczny łobuziak już od jakiegoś czasu próbuje na mnie wymusić różne
        rzeczy złością i wrzaskiem.
        Parę dni temu wykonał pierwsze kładzenie się na podłodze w ataku złości.
        Ja stosuję podobne metody do twoich - przeczekuję, aż mu złość przejdzie,
        ewentualnie staram się odwrócić jego uwagę (np. pytam, gdzie jest piłka i
        zazwyczaj mały leci szukać). A jeśli próbuje mnie bić czy szczypać to też po
        prostu chwytam za rączkę i mówię, że nie wolno. No i oczywiście też go
        przytulam.
        Wydaje mi się, że to bardzo ważne, żeby maluch nie odniósł wrażenia, że
        wystarczy wrzasnąć i dostanie to co chce.
    • antonina_74 Re: Mała złośnica 03.10.04, 15:26
      Zosia (rok i tydzień) robi bardzo podobnie.
      Zwłaszcza przy ubieraniu, przy wsadzaniu do wózka i zabieraniu
      niedozwolonej "zabawki" (np. długopis). trudno, jakoś musi wyrażać swoje
      niezadowolenie, powiedzieć jeszcze nie umie smile
    • emonik Re: Mała złośnica 03.10.04, 19:25
      Chcąc - niechcąc dołączam do klubu mam małych nerwusów.
      W przypadku Inki - myślałam, że to już bunt dwulatka.
      Od dwóch miesięcy stara się bić każdego (nawet obce, dużo od niej starsze
      dzieci, np. na poczekalni w przychodni) i wyraźnie lubi jak jej się tego
      zabrania.
      Ma teraz rok i trzy miesiące i ciągle jest na cycku! Nie zaśnie inaczej niż
      przy piersi ani w dzień ani w nocy. Niewiem co to będzie dalej...
      • ewa216 Re: Mała złośnica 03.10.04, 19:59
        Niestety ja również dołączam do Was;-(((
        Jestem mamą roczniaka który od jakiegoś czasu urządza histerie i bije. Szczypać
        na szczęście jeszcze nie umie. Będę śledzić ten wątek może ktoś jakiś złoty
        środek w końcu znajdzie? Bo narazie to ten terrorysta na głowę mi włazisad((
        Pozdrawiam.
        Ewa
    • mama_lukaszka Re: Mała złośnica 03.10.04, 21:28
      Z moim synkiem było to samo. Na szczęście ostatnio się trochę uspokoił (ma 21
      miesięcy). Niestety nadal żeby go ubrać czy założyć pieluchę trzeba go
      obezwładnić. Jak próbował mnie bić, szczypać czy gryźć to przytrzymywałam go
      mocno. Mój mąż się delikatnie "odgryzał" - jego mocno gryzł. Miał śmiesznie
      obrażoną minę za te "odgryzienia". A nauczyliśmy się tego od naszej kotki.
      Mały zaczął jej dokuczać, ciągnął za ogon, łapki i gryzł, na co kotka brała do
      pyszczka jego rączkę i pokazywła że może ugryźć. Ale nigdy nie ugryzła.
      Łukaszek szybko przestał jej dokuczać.

      pozdrawiam

      mama lukaszka i brzuszka
    • wrokk Napady złości... 12.10.04, 11:26

      ...u nas coraz rzadsze!
      Mam nadzieję że to nie jest tylko chwilowe wyciszenie. Zdarzają się napady histerii, ale jest lepiej niż było.
      Może to bedzie dla Was też jakieś pocieszenie smile
      pozdrowienia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka