wrokk
22.09.04, 12:35
Moja córka ma niecałe 16 m-cy. Kiedy coś jej się nie podoba (przy ubieraniu, albo nie pozwalam jej rzucać jedzeniem, albo bawic się butami itp.) albo coś jej nie wychodzi strasznie sie złości - nie płacze, tylko krzyczy, recę to aż jej się trzesą, i rzuca głową tak że parę razy się uderzyła, np. o szafkę. I oczywiście próbuje mnie drapać, szczypać albo uderzać rączką. Staram sie spokojnie przeczekiwać takie "napady" i mówic do niej bardzo spokojnie, nie pozwalam się "bić", ale czasem nerwy mi puszczają, a przede wszystkim martwię się czy to normalne. Czy to możliwe żeby już się zaczął "bunt dwulatka"? Czy powinna z nią pójsć do jakiegoś specjalisty? Proszę poradźcie mi coś.
Dziękuję i pozdrawiam
Kasia