justaaaaa
21.03.16, 16:37
Od pewnego czasu panie w zerówce (syn prawie 6 lat) skarżą się, że syn jest niegrzeczny.
Ponoć bije dzieci, nie słucha, biega po korytarzu gdy jest zbiórka na posiłek.
Gdy spotykamy się ze znajomymi i ich dziećmi syn nigdy z nikim się nie bije, nie mamy z nim kłopotów. Jest mądrym chłopcem.
Owszem do umycia zębów lub do wieczornej kąpieli trzeba wołać po kilka razy ale to chyba w tym wieku normalne, że wszystko inne ciekawsze.
Dodam, że nie ogląda bajek z agresywnymi treściami, dużo poświęcamy mu czasu, komputer służy do rysowania lub filmików o samochodach.
Syn tłumaczy swoje zachowanie tym, że ktoś go np sprowokuje zabraniem zabawki.
Jakiego zachowania go uczyć w takich sytuacjach?
Uczyłam go, że się nie skarży, powtarzam, że nie można się bić ale jak on ma sobie w takim razie radzić z dziećmi, które odbierają mu zabawki?
Ostatnio miał szlaban już chyba na wszystko a skargi jak były tak są.
Nie chcę, żeby przylgnęła do niego łatka "łobuza"
A może Panie wszystkiego nie widzą a ja za bardzo się przejmuję
Jakie są wasze doświadczenia?