rb_111222333
24.02.17, 23:26
Trochę przed 1 urodzinami zaczęłam wysadzać małą na nocnik. Załapała od samego początku, przy pierwszym posiedzeniu zrobiła siusiu. Początkowo nie robiłam sobie wielkich nadziei, chodziło mi bardziej o to, żeby przyzwyczaić córcię do nocnika i żeby nie robiła w pieluszkę. Różnie nam to szło, były dnie kiedy udało nam się przetrwać na 1 pieluszce, były też i gorsze. Teraz mała ma 13 miesięcy i od niedawna zaczęła wołać sii. Na początku rzeczywiście wołała tylko jak chciała się załatwić, ale teraz woła bardzo często i niestety bez związku z tym, czy czuła parcie na pęcherz. Najpierw wysadzałam ją za każdym razem, ale to nie o to chyba chodzi, żeby sadzać dziecko na nocniku co 15 minut. Z drugiej strony, przez to, że ignorowałam jej wołanie, były sytuacje, kiedy on rzeczywiście chciała się załatwić, a ja to zignorowałam. No i co robić?