biankao
13.03.17, 18:59
I znowu case study. Co robicie w następującej sytuacji? Starszak ;prawie 3.5) zaczyna rzucać czymś w kierunku niespełna roczniaka i Was (akurat była to babcia, ale wszystko jedno). Stanowczo go upominacie, ale on sie śmieje i kontynuuje zachowanie traktując to jako zabawę. Dalsze reprymendy nic nie dają, niemowle płacze, wiec trzymacie je na rękach. I jak to ogarnąć? Jak dotrzeć do niego, ze robi zle. Babcia dała mu po łapach, ale nie uważam zeby było to dobre rozwiazanie. Uczę go zeby nie bił, nie popychał itp., ale jak sam dostaje po łapach to niby ma byc ok? Ale co zrobic, zeby dziecko die opamiętało?