melancho_lia
15.02.18, 17:32
W nd rano syn obudził się z temp i bolącym uchem. W nd i pon temp trudna do zbicia, na przemian ibufen i Apap, schodziło na godzinę do 38 i znowu 39.7. od wtorku udawało się zbijać na dłużej (6-12h) i wracało tylko do 38 i dziś znowu 39, syn narzekał że mu zimno. Po podaniu ibufen ożywił się ale temp jest nadal.
Od nd ma antybiotyk na to ucho ale bez sensu skoro temp nadal jest.
Wczoraj kontrola u lekarza- poza katarem nic.
Martwię się kurcze że to tyle trwa. Jak temp spada dziecko szaleje, ma niezły apetyt (choć mniejszy niż zwykle).
Ile to kurczę może trwać?