agnie.shka
20.04.18, 23:12
Moj syn ma obecnie 3,5 roku. Ma siostre dwa lata od siebie mlodsza, ktora jak kazde dziecko co jakis czas plakala i nie bylo z tego tytulu problemu. Natomiast gdy syn wrocildo przedszkola we wrzesniu, zaczal sie problem. Bardzo emocjonalnie reagowal na inne placzace dzieci - placz jakiegokolwiek dziecka powodowal u niego panike i placz. To minelo wraz z czasem, gdy nowe dzieci w jego grupie przestaly plakac. Natomiast jakis czas temu poroblem znowu powrocil - kazde wyjscie i placz innego dziecka np. Placz na placu zabaw powoduje u niego paraliz. Nie jest w stanie wejsc na zajecia na ktorych sa mlodsze dzieci bo on automatucycznie „boi sie plakania”. Doszlo do tego ze ostatnio jak byli u nas znajomi z malym dzieckiem to on bal sie wyjsc z pokoju ze strachu przed placzem (tak mi to tlumaczy). Jak mu pomoc?