edyta86 12.10.04, 16:34 Dziewczyny , Pochwalcie się , jakie puzzle układają Wasze pociechy ? Mam na mysli ilość elementów , czy wolą drewniane czy papierowe itp. Pozdrawiam wszystkie mamy ! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
praktycznyprzewodnik Re: 2-latek i puzzle 12.10.04, 17:14 Ja moim w tym wieku dawałam pociete na elementy pocztowki. Zaczynały od czterech czesci, potem szesc... Odpowiedz Link Zgłoś
lolka11 Re: 2-latek i puzzle 12.10.04, 18:16 Moja krolewna jak miala 2 latka ukladala 15 elementow. 2-3 razy i juz chyba znala je na pamiec, bo bardzo malo czasu jej zajmowalo ukladanie calosci. Miala tez drewniane puzzle, tyle ze te drewniane, to nie byla calosc, tylko duzo puzzli przedstawiacych np. zwierzatka i trzeba bylo je umiescic w odpowiedniej dziurce. Dorota Odpowiedz Link Zgłoś
kanna Re: 2-latek i puzzle 12.10.04, 18:25 Hej, mój synek skończy dwa lata w sylwestra i układa wkładanki - dopasowuje kształty do konturów. Ma jedna układankę z pojazdami, drewnianą, druga z tektury, ponad 10 elementów (zabawki) - na opakowaniu pisze, ze od 4 lat, ale to chyba chodzi o normy jakieś, bo 4-o latek by sie zanudził. Ma jeszcze rybę z Wadera - plastikową, kontur a w nim 6 elementów do układania. Tradycyjnych puzzli jeszcze nie mamy. pozd. Ania Odpowiedz Link Zgłoś
aniaop Re: 2-latek i puzzle 13.10.04, 11:59 Corka ma 2,5 roku i od 2 miesiecy uwielbia tradycyjne puzzle. Uklada juz na pamiec te z 28 elementow, ale takie sporawe. No i musi byc koniecznie z postaciami z bajki o Kubusiu Puchatku Odpowiedz Link Zgłoś
aniade Re: 2-latek i puzzle 14.10.04, 11:39 Moja Dominika ( 2 lata i 4 mies. ) od 3 miesięcy układa 36 elementowe puzzle z Tubisiami, takie gigantyczne, jeden element ma wielkość mniej więcej połowy kartki A4. Są rewelacyjne, z Brio, zjeździłam za nimi pół województwa )). Myślę, że szło jej od początku całkiem nieźle bo były to puzzle właśnie z jej ukochanymi Tubisiami. Od miesiąca ułada nieco mniejsze, ale też duże 24 el. z Puchatkiem, a ostatnio takie już małe 12 el. z książeczki z puzzlami o Pinokio. Miała dużo czasu na trenowanie, bo dwa razy pod rząd była paskudnie przeziębiona więc głównie siedziałyśmy w domu. Odpowiedz Link Zgłoś