Dodaj do ulubionych

jak to z tymi bajkami jest

16.11.04, 14:32
Czy naprawdę Wasze dzieci oglądają tylko te drętwe przesłodzone "edukacyjne"
bajki?
W wątku "moderatorskim" o bajkach jednogłośnie mamy potępiają Cartoon
Network. A moje dziecko uwielbia i ja też mam z tych bajek kupę śmiechu.
Jedno na co nie pozwalam to "X-meni" czyli w określeniu syna "okropne
mutanty".
Ale przecież te wszystkie starocie - Miś Uszatek, Colargol (zwany u nas w
szkole pieszczotliwie Misiem Kolaborem) czy inne Kreciki są tragiczne. Miś
Uszatek przemawia z nadętym patosem jak pani od przysposobienia
obywatelskiego po prostu jak wygłasza ten swój morał na koniec to
przypominają mi się najgorsze czasy. Ostatnio był odcinek z przyjaciółmi
z "zagranicy" - same komunistyczne laleczki przyjechały do Misia, z Kuby, z
Chin, z Angoli, bleeee tongue_out Bolek i Lolek i Pszczółka Maja (pszczółkę niestety
moje dziecko lubi) w NRD-owskich kolorach buro-zielonych, brzydko, od
niechcenia narysowani, paskudztwo. Krecik - głupszy chyba od teletubisiów
jeśli to w ogóle możliwe.
To nie lepiej niech sobie dziecko poogląda coś żywego, zabawnego,
narysowanego w porządnej technice i w ładnych kolorach, gdzie postaci mówią
normalnym językiem z przedszkola, gdzie nie wszystkie postaci są słodkie i
dobre?
Obserwuj wątek
    • neospasmina Re: jak to z tymi bajkami jest 16.11.04, 14:39
      antonina_74 napisała:

      > > To nie lepiej niech sobie dziecko poogląda coś gdzie nie wszystkie postaci
      są słodkie i
      > dobre?


      Antonina,
      generalnie się zgadzam, że te tradycyjne bajki nie są zbyt atrakcyjne, ale to
      nie nam mają się one podobać, ale dzieciom; emamy wpisują (jak rozumiem) typy
      nie tyle własne, ile swoich pociech;

      ale czy możesz mi wskazać konkretne tytuły filmów na komercyjnych kanałach,
      które są "żywe, zabawne, narysowane w porządnej technice i w ładnych kolorach,
      gdzie postaci mówią normalnym językiem z przedszkola?
      zwłaszcza to ostatnie...
    • lolka11 Re: jak to z tymi bajkami jest 16.11.04, 14:44
      No niestety, ja tez potepiam Cartoon. Moze i te bajki sa kolorowe i robione
      lepsza technika, ale za to ile w nich przemocy. Nawet w glupim Tom & Jerry. Nic
      tylko jeden drugiego tlucze. A potem sie ludzie dziwia, skad tyle przemocy
      wsrod dzieci i mlodziezy w realu. To sa bajki dobre dla mojego meza, ktory
      potrafi odroznic dobro od zla, fikcje od rzeczywistosci....
      No i jakbys nie patrzyla, to Mis Uszatek czy Colargol maja latwa fabule, ucza
      madrze rozwiazywac "problemy", jest lagodny dla dziecka.

      Moim zdaniem Cartoon nadaje sie dla dzieci po 7 roku zycia...

      Dorota
    • wana Re: jak to z tymi bajkami jest 16.11.04, 15:16
      Moja sześciolatka uwielbia cartoon i fox kids - tam ogląda Dzieciaki z klasy
      402, Lucky Lucka, Agentki (bleee...) i coś tam jeszcze. Na cartoonie raz
      dorwała Samuraja Jacka i zapałała doń miłością - ja swoją drogą uważąm, że to
      bardzo dobra bajka. Najchętniej oglądałaby Xmenów, i tym podobne rzeczy. Na
      szczęście to ja mam pilota wink)) A swoją drogą ja ją rozumiem - ja najchętniej
      w dzieciństwie oglądałam Załogę G, Jazona z gwiezdnego patrolu, Janę z dżungli,
      a Misia Uszatka, Pszczółkę Maję, Krecika omijałam szerokim łukiem, bo to
      nuuuda.
      Zastanawiam się, co będzie oglądał Glutek wink))
      Pozdrawiam
      wana
      • madeyowa Re: jak to z tymi bajkami jest 16.11.04, 15:29
        Moje dzieci oglądają bajki na MiniMini. Ulubione to "Małe zoo", "Weterynarz
        Fred", "Kajtuś", "Olinek Okrąglinek" i "Noody". Kiedyś "leciała" świetna
        bajka "Król Maciuś", którą też lubiły oglądać.Te bajki mają ciekawą fabułę i są
        naprawdę ładne. Poza tym, co najważniejsze nie ma w nich przemocy.
      • hanka_79 Re: jak to z tymi bajkami jest 16.11.04, 15:32
        Być może bajki na cartonie są fajne, ale nadal uważam, że dla starszych dzieci.
        Nie bardzo rozumiem autorkę wątku (chyba że to kolejna prowokacja haha), że
        postaci z bajek na tym kanale mówią językiem dzieci z przedszkola. Moja córka
        idzie do przedszkola za rok, ale jeśli dzieci w nim będą mówiły takim właśnie
        językiem, to expresowo zmienię przedszkole.
        Nie można też uogólniać, bo poza "starymi" bajkami (które jednak mają swój urok
        i uczą czegoś więcej niż tylko bicia i obelg) są inne, nowe, ale absolutnie nie
        agresywne bajeczki, typu Magiczny autobus, Albert i Zora- to są świetne rzeczy
        nawet dla starszych, Franklin i jedna z najfajniejszych bajek- Macelino chleb i
        wino. Ładne kolory, ciekawa akcja a nikt się tam nie bije i nie obrzuca
        wyzwiskami, przeciwnie są łagodne i pogodne.
        • antonina_74 Re: jak to z tymi bajkami jest 16.11.04, 22:39
          1. czy to prowokacja? tak po części tak smile
          2. Czy bajki mają się podobać dzieciom nie rodzicom? No to posadźcie 5latka z
          pilotem i sprawdźcie co wybierze, nudnego jak flaki... Misia Uszatka czy
          Laboratorium Dextera na ten przykład. Ja też podobnie jak autorka jednej z
          wypowiedzi w dzieciństwie z dobranocek/teleranków oglądałam wyłącznie Załogę G
          i Jaskiniowców, po tych wszystkich Żwirkach i Muchomorkach i Marcelich Szpakach
          kontrast był jak Coca-Cola do Polo Cockty wink
          3. Przemoc - mój 5-latek doskonale odróżnia przemoc "na niby" taką jak w Tomie
          i Jerry od przemocy na prawdę jak w filmie fabularnym. Dowód - Tom i Jerry go
          śmieszą (patrz, mamo, zrobił się całkiem PŁASKI!!! i śmiech) a na widok byle
          cierpiącej osoby w serialu dla dorosłych ucieka z płaczem.
          4. Język - ani Dexter ani Chojrak ani nawet bliźniaki Cramp nie używają
          wulgarnego słownictwa, wystarczy się wsłuchać. Bliźniaki owszem biją się i
          podpuszczają, Deedee robi Dexterowi głupie żarty i wszystko mu psuje, ale nikt
          się tam nie wyzywa (no chyba że "ty frajerze" uznamy za przekleństwo).
          5. Ładnie narysowane - jak dla mnie wszystkie kreskówki z CN są dobrze
          technicznie narysowane, nie cukierkowo-disneyowskie, mają własny styl,
          charakter postaci jest oddany za pomocą kilku prostych kresek a jednocześnie
          postać "żyje".
          6. Moralność - jak się dobrze przyjrzeć to i na Cartoon Network zwykle
          ten "dobry" zwycięża a że i "złego" daje się lubić, że "dobry" też ma parę
          paskudnych cech, no cóż tak też jest w życiu, prawda?
          7. Nawet najłagodniejsza i najpogodniejsza bajka jest guzik warta jeśli nie
          towarzyszy jej rozmowa z rodzicami, komentarz, wspólne oglądanie - a oglądając
          wspólnie i z nowoczesnej kreskówki można się wiele nauczyć i porozmawiać. A
          morał wyciągnąć sobie razem z mamą a nie czekać aż Miś Uszatek go odczyta
          dydaktycznym głosem.
    • domali Re: jak to z tymi bajkami jest 16.11.04, 22:46
      Coz, u nas juz tradycja jest, ze rano ja ide pod prysznic, a synek wskakuje do
      naszego lozka. tatus juz ma nawyk i w polsnie wlacza TV, wlasnie na Cartoon
      Network. Okolo godziny 7 leci tam Tom&Jerry i inne tradycyjne, dzieciece
      kresowki, ktore krzywdy nie robia.
      Natomiast wszystkie MuchaLucha i inne atomowki odpadaja.
      • cubus1 Wszystko zalezy do wieku dziecka 16.11.04, 23:18
        Mysle ze troche przesadzacie.Ja nie posadze mojego 3 latka przed Catoon gdzie
        Atomowki tluka sie niemilosiernie,gdzie Tom caly czas tlucze Jerrego itp.
        Sorry ale jesli puszczam dziecku kreskowke to tylko po to aby cos spokojnie
        samej zrobic a nie caly czas siedziec i czuwac czy nie zmienilo sie na krwawa
        jatke.
        Jak ktos trafnie zauwazyl Cartoon jest dla 8 latkow ktore rozroznia co jest
        fikcja a co nie.Na razie moj maluch gdy nadepnie na mrowke jest mocno zdziwiony
        ze nie mozna jej uaktywnic z powrotem smile
        Kupuje mojemu maluchowi duzo kaset bo to on ma wybrac co chce ogladac a co
        nie.A jego typy to wlasnie nieszczesne Tubisie, nieszczesna Mysia i nieszczesny
        Krecik oraz nieszczesny Puchatek.

        Spojrz o jakim wieku mowia mamy ktore pisza o tych bajkach.
        To sa 2,3 latki ktore lubia bajki proste,przeslodzone o prostoliniowej logice.

        Pewnie jak moj maluch wejdzie w pulap 4 latka zmienial mu sie gusta, pewnie
        zaczniemy ogladac bajki pelnometrazowe jak Toy Story itp.
        A potem inne i inne.

        Hej, A dlaczego nie lubicie Krecika.Ja np. z calej ferajny jego lubie
        najbardziej.
        Do przeslodzonych chyba nie nalezy, powiedzialabym ze raczej wrecz przeciwnie
        czasami przefolgowali...


        • hanka_79 Re: Wszystko zalezy do wieku dziecka 16.11.04, 23:33
          No właśnie, w jakim wieku są Twoje dzieci antonino?
          • antonina_74 Re: Wszystko zalezy do wieku dziecka 16.11.04, 23:47
            Syn 5 lat. Młodsza 13 m-cy nic jeszcze nie ogląda - chyba że się na
            coś "załapie" przypadkiem.
        • domali Re: Wszystko zalezy do wieku dziecka 16.11.04, 23:53
          Nie no, oczywiscie, ze Cartoon to nie jest sposob na spokoj przez caly dzien.
          U nas ogladanie bajek trwa moze 15 minut dziennie. A swoja droga, te atomowki i
          MuchaLucha to i dla 7 latka sa nieodpowiednie moim zdaniem.
          A Krecika Wiktor (i ja) lubimy.
          • allaxx1 Re: Wszystko zalezy do wieku dziecka 17.11.04, 09:31
            Co wy chcecie od misia Uszatka czy Bolka?
            Przeciez to są świetne bajki,nie ma w nich przemocy,wulgaryzmu,na końcu jest
            morał.
            Uważacie że lepsze są teletubisie z tym ich "hejo"?Ostatnio było jak w brzuszku
            jednego z nich wyswietlił się filmik chyba sprzed 20 lat o farmie gdzie cały
            dzień jakiś umorusany chłopczyk biegał w kaloszach---to było super pouczające i
            ciekawe.
            No cóż ile mam tyle opinii ale ja i tak stawiam na bajki polskie i na kanał
            mini-mini.
            Nie mówię o bajce Bob czy Noddy ale w większości bajki zagraniczne robią wodę z
            mózgu i ucza przemocy--Atomówki,X-meni,pokemony czy ostatnio modne digimony.
            A czy mamy pamietają "piątki z pankracym"---to było super ale czy w obecnych
            czasach nie będzie to nudne jak flaki z olejem?
            Wszystko zalezy od rodziców--włączyć telewizor i posadzić dziecko na 2 godziny
            to każda z nas potrafi.
            • domali Re: Wszystko zalezy do wieku dziecka 17.11.04, 09:55
              Alez ja sie z Toba zgadzam! bajki z naszego dziecinstwa to bajki, ktore moj
              synek uwielbia i ja ze spokojem pozwalam mu je ogladac.
              Ale oglada tez Boba, Noddy'ego i Toma&Jerrego. Bez przegiec w zadna ze stron smile
    • judytak Re: jak to z tymi bajkami jest 17.11.04, 12:05
      bajki są różne, i dzieci też są różne
      na szczęście ;o)

      Cartoon Network:
      słabe mam podstawy, żeby się wypowiadać, bo nie oglądałam nigdy, ani przez
      chwilę
      jest u dziadków, gdzie dzieci oglądali, owszem, ale w sumie mało co im się tam
      podobało, podobno postacie są brzydkie, akcja za szybka i za hałaśliwa?
      od kiedy zalożono tam Minimax, to oglądaja, ale też wybrane bajki
      co ciekawe, te wybrane są na ogół te z mojego dzieciństwa ;o)

      co do oferty dobranockowej TVP1:

      Misia Uszatka i Colargola nie znoszę
      Duża (10 lat) też nie znosi
      ale Średniemu i Małemu na razie odpowiada ;o)

      Bob Budowniczy też mnie nudzi, tak samo, jak Noddy i Tabaluga, ale chłopaczki
      lubią
      ten jakiś Bruno Brum Brum wyprowadza mnie z równowagi, dzieci też nie przepadają

      lubię Krecika, dzieci też lubią, ale Mały (2,5 roku) boi się czasami ;o)
      Pszczółka Maja, Rumcajs - może być
      Gumisie są wspólnym faworytem (Mały się oczywiście boi ;o))

      Duża lubi Angelinę-Balerinę, Bajki Andersena (były jakiś czas temu)

      a tak w ogóle to nie przywiązuję szczególnej wagi do bajek telewizyjnych -
      uważam, że należą do "podstaw ogólnego wykształcenia", dobrze, jeśli dziecko je
      zna, wie, o co w nich chodzi, dobre są też na to, żeby dziecko 2-3-letnie
      nauczyło się koncentrować na akcji przez dłuższy czas, żeby potem mogło
      korzystać z kina, teatru czy chociażby z czytania bajki grupie przez
      przedszkolankę ;o)

      ale może ja jestem jakaś infantylna ;o)
      w końcu razem z Dużą przeczytałam całego Harrego Pottera, a teraz razem z nią
      czytam całą Jeżycjadę, no, klasyczna telenowela ;o)

      pozdrawiam
      Judyta

      • allaxx1 do judytak..... 17.11.04, 14:19
        super że czytasz córce "Jeżycjadę".Ja mam dwóch chłopaczków więc nie będę tego
        robićsad(---szkoda mi tylko tych młodych dziewczyn które nie znają i nie chcą!
        poznać sagi rodu Borejków wolą opowieści o barbie i innych wytworach 21 wieku.
        Gabrysia i Ida---the best!!!
      • mama.tadka Re: jak to z tymi bajkami jest 18.11.04, 09:49
        Jeżycjada jest znakomita smile))
        Jeżeli chodzi o bajki: cartoon wykluczony, caly czas musialabym uważać, czy
        maly (3lata) się nie boi. Raz spróbowalam i dziękuję. Rozumiem, że Bob
        Budowniczy może nam (doroslym) wydać się zbyt powolny, taki lekko flaczysty,
        podobnie jak Miś Uszatek. Ale nasze maluchy nie myślą jeszcze tak szybko i to
        tempo jest dla nich odpowiednie (przynajmniej dla mojego).
        Uważam, że dla dziecka w wieku 3 lat odpowiednie są bajki z samymi dobrymi
        postaciami, bez specjalnie dynamicznej akcji, coś, co mieści się w granicach
        jego świata i o nim opowiada. Mój synek baaardzo się przejmuje przygodami
        postaci bajek i jeżeli one się biją, to jest jakiś taki podlamany.
        Cartonowi i Foxkids - trzylatek mówi stanowcze NIE
        • wana Re: jak to z tymi bajkami jest 18.11.04, 10:11
          Trzylatek - tak, ale sześciolatek - czemu nie? Tylko nie wszystko i pod
          kontrolą. W końcu to my, rodzice, wybieramy bajki, prawda?
          Pozdrawiam
          wana
    • mama_szefusia Re: jak to z tymi bajkami jest 18.11.04, 10:59
      Mam trzylatka lubiącego bajki. Mamy CartoonNetwork i FoxKids - oba programy są
      dla mnie fatalne. Bajki sa okropne i nie chodzi mi o wiek. One nawet dla mnie
      są obleśne. Kolory są ładne to prawda, ale co z tego skoro podziwiać w nich
      głównie mogę czyjeś za przeproszeniem gluty, smarki, dziury w zębach itp. Poza
      tym postacie są dziwnie rysowane, powykrzywiane, zdeformowane - nie mam nic
      przeciwko awangardzie i przekraczaniu schematów w rysownictwie ale to powinno
      być jakoś estetycznie uzasadnione a tu tego po prostu nie ma (a są bajki
      wspaniałe, które też bawią się grafiką - np. Żwirek i Muchomorek). Treść
      większości bajek jest płytka, oparta na zgranych schematach, nie wnoszą one nic
      nowego, niczego nie uczą, nie zmuszają nawet do pobieżnej refleksji. Jest to
      produkt masowy stworzony do bezmyślnego oglądania. Staram się w swoim zyciu
      unikać pożeraczy czasu i chciałabym, żeby moje dziecko robiło podobnie, dlatego
      nie puszczam mu tych bajek. Wolę kupić inne bajki na video. Tam przynajmniej
      dziecko coś dla siebie wyniesie z oglądanej bajki. I nie chodzi mi o prymitywne
      moralizatorstwo, ale o pewna refleksję nad sobą, światem, wartościami,
      emocjami, uczuciami. To są trudne sprawy i potrzeba wiele lat żeby je
      zrozumieć. Chcę dac mojemu dziecku szansę na zrozumienie świata, a do tego
      potrzeba troszkę wysiłku. Pójście na łatwiznę nic dziecku nie da, a te bajki to
      według mnie właśnie pójście po najmniejszej linii oporu. Co z tego, że
      pięciolatek chętniej oglada takie bajki - nie wymagajmy od takiego dziecka
      umiejętności recenzowania czyjeś twórczości (jest na to stanowczo za młody).
      Dziecko chce oglądać, bo odbiór takiej bajki nie wymaga zadnego wysiłku ze
      strony dziecka, jest łatwy. Ale co daje wzamian...nic.

      Pozdrawiam
      Ola mama Jasia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka