dziecko i praca?

17.11.04, 18:05
Moja siostra będzie rodzxić ok 15 sierpnia, a od 1 września zamierza iść do
pracy. Pracuje jako sekretarka w szkole. Czy myślicie,ze jej się to fizycznie
uda? Czy kobieta nie powinna dłuzej zostaćw domu, chociażby ze względu na
siebie? Nigdy nie miałam dziecka, ona też. Co o tym sadzicie?
    • akseinga Re: dziecko i praca? 17.11.04, 18:23
      Kiepsko to widzę dwa tygodnie po porodzie albo i krócej nie wyobrażam sobie
      takiej sytuacji z kilku względów:
      1. powrót do formy po porodzie trwa kilka tygodni a nie dni.
      2. rezygnacja z karmienia piersią- dwutygodniowe niemowlę je bardzo często
      3. pozbawienie dziecka bycia blisko przy mamie - taki maluszek jest niemal
      integralną części mamy u której w brzuszku spędził 9 m-cy, słyszał bicie jej
      serca.
      Oczywiści jest to wykonalne,ale wymaga ogromnego poświęcenia i nie wiem w
      jakiej strasznej sytuacji musiałabym sie znaleźć żeby się zdecydować na coś
      takiego.
      • maja45 Re: dziecko i praca? 17.11.04, 18:33
        Powiem szcerze -Twoja siostra to niepoprawna optymistka. 2 tygodnie po porodzie
        człowiek czuje się jeszcze żle, ma krwawienia po porodzie naturalnym, a po c.c
        boli go blizna, ma się najcześciej baby blusa, lub nawet depresję . Nie
        wyobrażam sobie również pozostawienia tak maleńkiego dziecka na 8 godzin. Nie
        mowie juz o tym, że odpada karmienie piersia, bo widać Twojej siostrze na tym
        nie zależy, ale tak małe bobo potrzebuje mamy jak powietrza.
        Łatwiej przyszłoby mi zrozumieć ten absurdalny pomysł, gdyby Twoja siostra była
        prezesem wielkiej korporacji, osobą niezastapiona . Ale sekretarka w szkole?
        Na takiej posadzie spokojnie mozna sobie pozwolić na macierzynski.
        Może jeszce Twoja siosta zmadzrzeje, czego życzę jej i jej dzidzi.
        marta
      • lulka77 Re: dziecko i praca? 17.11.04, 23:20
        jak zobaczy swoje dziecko to nawet na chwilę go nie opuści- gadanie.
        Ja tez miałam wrócic do pracy, ale jak poczułam na sobie małe ciałko zaraz po
        porodzie pomyslałam- "najpierw synek - potem reszta swiata"
        L.
    • antonina_74 Re: dziecko i praca? 17.11.04, 18:49
      Urodziłam się w połowie września, 1 października moja Mama wróciła na studia a
      parę dni później wylądowała w szpitalu z masywnym krwotokiem i spędziła w
      szpitalu kolejne 6 tygodni. Cud że przeżyła.
      Może to da twojej siostrze do myślenia.
      A przy okazji - termin na 15 sierpnia, jakim cudem ona już wie że jest w
      ciąży??? wychodzi OM z 8 listopada, teoretycznie nie miała jeszcze nawet szansy
      zajść...
      • akseinga Re: antonina 17.11.04, 20:55
        Brawo Antonina za spostrzegawczość ja jak przeczytałam o tych dwóch tygodniach
        to z wrażenia pominęłam zasadniczą kwestię terminów które są conajmniej
        wątpliwe no chyb,że przyszła mama to jasnowidz.
      • imperatyw2 Re: dziecko i praca? 17.11.04, 22:40
        Z tym terminem, to może coś mi się pokręciło. Przedwczoraj jej wyszedł
        pozytywny test, więc tak na szybkiego to obliczyłam. Widać źle.W każdym bądź
        razie to dziecko jest raczej nie planowane i desperado straszne, zwłaszcza,że
        teraz praca w szkole nie jest już posadką ciepłą i pewną. Pozdrawiam wszystkie
        szczęśliwe mamy!
        • maja45 Re: dziecko i praca? 17.11.04, 22:50
          To tym bardziej-kobiety w ciązy, na urlopie macierzynskim i wychowawczym
          zwolnić nie można.
          Marta
          • allija Re: dziecko i praca? 18.11.04, 07:53
            Na urlopie wychowawczym jak najbardziej zwolnić można. Właśnie w ten sposób
            zwolniono kilka dziewczyn w mojej pracy.
            • jowomaba Re: dziecko i praca? 18.11.04, 09:54
              Na urlopie macierzyńskim zwolnić nie można
              Najwyżej po urlpoie jeżeli umowa była np na czas określony
              Jeżeli umowa jest na czas nieokreślony to bez wyraźnej przyczyny np
              dyscyplinarenej pracownik nie moze być zwolniony a jeżeli już to należy mu się
              odprawa
              Zawsze można iść do sądu pracy z czyś takim!
              Po za tym czym więcej będzie takich (tu określenie pejoratywne)
              które będą latać do pracy prosto z sali porodowej tym gorzej dla nas i naszych
              dzieci
              to są złe zwyczaje które trzeba tempić bo szkodzi naszym interesom !
              Jak ktoś nie chce zajmować sie dzieckiem to niech sobie ten temat daruje i
              nie rodzi!
    • mama_debiutantka Re: dziecko i praca? 17.11.04, 18:50
      jeśli mówimy o Polsce, to chyba to nawet niemożliwe. macierzyński trwa 16
      tygodni, z czego _trzeba_ osobiście wykorzystać przynajmniej 14 tygodni (ew.
      podzielone na 2 tyg. przed porodem i 12 tyg. po porodzie). ostatnie 2 tyg. może
      wziąć ojciec dziecka
    • koala500 Re: dziecko i praca? 17.11.04, 23:57
      Szkoda mi dziecka Twojej siostry.
    • kamkap Re: dziecko i praca? 18.11.04, 09:25
      No i trzeba wziac pod uwage ze termin terminem, a dziecko moze przyjsc na swiat
      pozniej. Moja corcia sie miala urodzic 14 sierpnia a przyszla na swiat 23.08, a
      czasem i 2 tygodnie po terminie i nic sie nie dzieje.
      Zdecydowanie odradzam. Za szybko. Ja po porodzie dochodzilam do siebie ponad
      miesiac (zakazenie, leczenie antybiotykami itp.)
      Pozdrawiam.
    • jowomaba Re: dziecko i praca? 18.11.04, 09:44
      Dziewczyny ta kobieta jest w ciąży dwa dni z nocą także nie ma tematu
      Jak sobie poleży trochę w ciąży co się często zdarza jak poczuje że będzie
      miała dziecko to będzie jej wstyd że opowiadała takie rzeczy!
      Ja życze twojej siostrze żeby jej się udało szczęśliwie urodzic zdrowe dziecko
      a potem będzie czas na potem czyli np na pracę
    • mackowy4 Re: dziecko i praca? 18.11.04, 09:49
      Przed powrotem do pracy trzeba wykorzystać co najmniej 14 z 16 tygodni urlopu
      macierzyńskiego. Wcześniejszy powrót do pracy jest chyba niemożliwy.
      Ależ mi szkoda tej małej dzieciny. Po co tej kobiecie w ogóle dziecko? Szlag
      mnie trafia jak czytam o takich 'matkach'. Tłumaczy Ją chyba tylko to, że
      zostanie matką po raz pierwszy i jeszcze nie wie jak to jest.
      Rozumiem, że w dzisiejszych czasach ciężko dostać pracę, a jak ktoś już ją ma
      to zrobi prawie wszystko, żeby ją utrzymać. Ale żeby chcieć wrócić do pracy po
      dwóch tygodniach po porodzie - dla mnie to niezrozumiałe.
Pełna wersja