Dodaj do ulubionych

RODZICE-WYCHODŹCIE NA S P A C E R Y !!!!!!!

    • metresa22 Re: RODZICE-WYCHODŹCIE NA S P A C E R Y !!!!!!! 25.11.04, 11:16
      Urodziłam mojego Nikolasa 1 października.Gdy opuszczalismy szpital był 5
      październik,16 stopni ciepła i juz wtedy nie wahałam sie,by wrócic do domu
      spacerkiem.Mieszkam jakies 12 minut drogi od szpitala,takze spacer trwał
      własnie tyle.Pamietam komentarz kolezanki,która urodziła dzien wczesniej
      Synka,ze jestem nieodpowiedzialna,gdyz to za male dziecko na
      spacer.Powiedzialam Jej wtedy,ze to moje dizecko i wiem co robie.Po kilku
      dniach dowiedziałam sie,ze Jej Synek jest na antybiotykach,bo Go
      przeziębiła,poza tym ma mase potówek z przegrzania,a ona biedna nie wie co
      robic!Powiedziała wówczas:"Przeciez wracalismy do domu autem,tak Go ciepło
      ubierałam,w domu samej jest mi gorąco!Co zrobiłam nie tak!?"Wniosek mozna łatwo
      wyciagnać!...Na szczescie Synek kolezanki juz wyzdrowial,moj Nikolas ma juz
      prawie 2 miesiace i nie wiemy co to potówki,co to katar,goraczka,czy kaszel...
      (tfu,tfu odpukać),a na spacery chodzimy niemal codziennie.Takze....Nie
      słuchajcie co mówią Bacie,Ciotki,Kolezanki...to Wasze dzieci i Wy-młode Mamy
      napewno wiecie co robicie,a spacerów nawet w zimie sie nie bójcie!Pozdrawiam
      wszystkie Matki!
      metresa
    • ryskago Re: RODZICE-WYCHODŹCIE NA S P A C E R Y !!!!!!! 25.11.04, 13:04
      Ok. zgoda, ale wychodzenie na spacer w taką wichurę jak w zeszłym tyg.
      mija się z celem i jak widać jest niebezpieczne...
      • verdana Re: RODZICE-WYCHODŹCIE NA S P A C E R Y !!!!!!! 25.11.04, 13:17
        Ja, jako wzorowa matka wychodziłam z dwojgiem pierwszych zgodnie z zaleceniem
        lekarza "czy śnieg, czy deszcz, czy deszcz ze śniegiem". Efekt był taki, że
        dzieci nie wychodziły z katarów - nie dlatego, ze taka pogoda szkodzi dzieciom -
        to prawda - na ogół nie szkodzi! Ale mnie szkodzi! Gdy pchałam wózek, nie
        mogłam nieść parasolki. Gdy dzieci bawiło się w śniegu z innymi dziećmi - ja
        marzłam. W efekcie byłam stale przeziębiona i zarażałam dzieci - a to katarem,
        a to kaszlem, a to anginką.
        Przy trzecim dziecku przestałam być wzorowa i jak było naprawdę brzydko to
        siedziałam w domu. Ja nie chorowałam i on nie chorował. Teraz ma już 10 lat i
        jest bez porównania odporniejszy od tych starszych!
        • bbachner Re: RODZICE-WYCHODŹCIE NA S P A C E R Y !!!!!!! 26.11.04, 11:36
          Witam!
          Jestem mama od 8 miesiecy.Z cora wych odze praktycznie od narodzin.Zaczynalysmy
          od 30 min spacerow przez pierwsze pare tygodni,kiedy zrobilo sie cieplo Niunia
          spacerowala po nawet po 6 godzin dziennie.Teraz pomimo tego ze jest juz zimno i
          lezy snieg Mala jest na dworzu minimum godzine.I wiecie co...Ani razu nie miala
          kataru,nie mowiac juz o goraczce lub jakichkolwiek chorobach smile
          Naprawde goraco zachecam wszystkich rodzicow spacerujcie z maluchami bez
          wzgledu na pogode!!!!!!!!!
          Pozdrawiam wszystkich rodzicow
        • lulka77 Re: RODZICE-WYCHODŹCIE NA S P A C E R Y !!!!!!! 26.11.04, 14:55
          ja wychodzę non stop , bo synek chce i bardzo spacerki wszelkie lubi. czy
          zimno, czy ciepło (oprócz takich wichór strasznych jak ostatnio)
          i nie chorował ani razu (2,5 roku), nawet kataru nie miał- boskie dziecko
          (odpukać).
          wiem oczywiscie, ze mój optymizm dosięgnie dna jak pójdzie do przedszkola, no
          cóz takie zycie.......
          pozdrawiam
          l.
    • ariana1 Re: RODZICE-WYCHODŹCIE NA S P A C E R Y !!!!!!! 26.11.04, 16:51
      Bardzo a'propos tematu. Moim sąsiadom z naprzeciwka urodziła się córka , we
      wrześniu. Byli z nią na spacerze dosłownie kilka razy, na palcach mozna
      policzyć. a przecież piękna była jesień w tym roku. Teraz dzieciak ma już ponad
      2 m-ce. Strasznie mi go żal, bo ma rodziców bez wyobraźni. W domu mają ok. 25
      st. , sami chodzą na krótki rękaw i na krótkie spodenki a dziecko opatulone po
      czubek nosa. Oprócz tego zaduch, nie wietrzone, brrrrrr....Jak u mnie jest 21
      st. to już zakręcam kaloryfery. W nocy jest 19 st.
      Chciałoby się im powiedzieć: Ludzie myślcie, bo to nie boli!
      • mamand Re: RODZICE-WYCHODŹCIE NA S P A C E R Y !!!!!!! 26.11.04, 22:43
        mój synio (15mieś) nie chce chodzić na spacerki, to znaczy chce, ale jak będę
        go nosiła na rękach, nie daje się postawić na śnieg, co robić?
        do tej pory chodziliśmy na spacerki co dziennie, ale teraz jest kiepsko, może
        się przekona sad
    • libra.alicja Re: to zależy od wielu rzeczy... 27.11.04, 09:31
      Ja mieszkam w okolicy największego parku we Wrocławiu. I od jesieni robi się
      pusto. Widzę jednak, że latem przychodzi więcej osób, bo spacery z dziećmi są
      dłuższe, więc niektórzy przychodzą z dalszych okolic lub przyjeżdzają
      samochodem. Jak jest zimno, to pewnie spacerują gdzieś bliżej domu.

      Jak moja pierwsza córka była mała, to spacer był obowiązkowym punktem dnia,
      niezależnie od pogody. Wychodziłam nawet w niewielki deszcz, czy padający
      śnieg, zakładałam swój strój trekkingowy w góry i spacerowałam, często jako
      jedyna osoba w parku. Dziecko miało w wózku przytulnie i ciepło i spało.

      Z 3-latkiem jest trudniej, kiedy plac zabaw mokry, sniegu nie ma, trzeba
      wymyślać inne atrakcje, bo spacerowanie po alejkach jest nudne. Zostaje
      karmienie kaczek, zbieranie liści, itp. Ale spacery są krótsze, choćby z racji
      tego, że dziecko nie wytrzyma zbyt długo bez siusiania, a nie lubię wysadzać
      córki w parku, jak są 3 stopnie.

      Mam też córkę 4-miesięczną i ona może pospać na powietrzu nawet 3 godziny, ale
      tyle na spacerze w zimnie nie wytrzyma starsza. I trzeba to pogodzić albo
      rozbić na dwa wyjścia. Teraz, kiedy robi się wcześnie ciemno, a najładniej jest
      koło poludnia wychodzimy tylko raz.

      Zgodze się jednak, że dziecko potrzebuję wiecej ruchu na świeżym powietrzu niż
      2 razy w tygodniu wyjście do pobliskiego sklepu. Zwłaszcza zimą, gdy w domu
      suche powietrze i okna pozamykane.

      I przy okazji apelu o wychodzenie na spacery, napiszę, że w zimie także nalezy
      regularnie wietrzyć mieszkanie, przynajmniej przed snem. Znam osoby, które na
      zimę uszczelniają okna i do wiosny prawie ich nie otwierają.
    • ganeta27 Re: RODZICE-WYCHODŹCIE NA S P A C E R Y !!!!!!! 28.11.04, 01:25
      POPIERAM - WYCHODŹMY Z DZIECMI NA SPACERY.
      I co z tego że nadchodzi zima? Pierwszego synka urodziłam 16 grudnia 1999 roku
      i już 25 grudnia byłam na dłuższym spacerze a zima była że ho ho (mieszkam w
      górach). Drugiego synka urodziłam 6 marca 2004 roku i już 15 byłam na spacerze
      (jakież było zdziwienie lekarki gdy przyjechała na patronaż a nas w domu brak).
      Teraz przy śniegu i temp. -2'C słyszę pytania czy "dzidzia" nie zmarznie. I
      jestem jedyną osobą z wózkiem na dworze - kolejne pojawią się dopiero w grudniu
      w okolicy świąt gdy zjadą się do nas turyści.
      PS muszę nadmienić że obaj synkowie oprócz niewielkich katarków nie chorują.
    • asientos Re: RODZICE-WYCHODŹCIE NA S P A C E R Y !!!!!!! 28.11.04, 12:22
      Wychodzimy! Mamy 2 miesiące... Mila urodziła się pod koniec września w dodatku
      z infekcją, więc w szpitalu siedzieliśmy 15 dni. W dniu wyjścia pytam lekarza
      od kiedy spacerki, a ona na to : No już, przecież dzieciak zdrowy, a i tak musi
      wyjść na dwór, żeby do domu pojechać...W domciu nazajutrz dzieciaczka na
      taras "tak na 10 minut niech się oswaja" - po dziesięciu minutach ja do domu, a
      ona w bek - no więc została na godzinkę i tak teraz codziennie 2 godzinki
      wędrówek, chyba, że leje i wichura. Największy problem przekonać rodzinę, że
      nic jej od tego nie będzie (bo i nie jest)...
    • mamazuzika Re: RODZICE-WYCHODŹCIE NA S P A C E R Y !!!!!!! 29.11.04, 07:10
      witam ja takze nie wyobrazam sobie dnia bez krotkiego chocby spaceru- dusze sie bez powietrza moja mala miala 0,5 roku jak byla na 10 stopniowym mrozie i zyje glowa mi peka jak nie wyjde na podwokro
      • beatka74 a na balkon? 29.11.04, 12:27
        no wlasnie
        czasami nie mam czasu wyjsc, mam 2dzieci
        czy wystawienie na balkon to to samo co spacer?smile)
        mieszkam na 11 pietrzesmile)
    • doroy1 to prawda!!!! 30.11.04, 14:30
      moja Karolka skończy w grudniu 18 miesięcy, tamtej zimy mało wychodziłysmy na
      dwór, bo wózek cięzki, bo sie niechce, bo zimno, bo sie przeziebi, każda
      wymówka była dobra i co....
      zaczęło sie w lutym.... do czerwca Karolka cały czas chorowała, niby nic ale
      przeziebienia i przeziebienia (nie musze wyliczać zastrzyków których sie
      nabrała i antybioptyków), aż w końcu trafiłysmy do homeopaty... (ale to na
      innym forum)
      A tej zimy wbrew zakazom babć, dzaidków wychodzimy codziennie na dwór, gdy
      leje, siapi i jest mróz, chocby na chwilkę i co...
      i nic...
      Karolka smieje sie mogac ulepic bałwana, jest mokra, policzki czerwone ale
      szczęśliwa i co najwazniejsze ZDROWA.
      WYCHÓDŹCIE NA DWÓR!!!!!!!!!!!!
    • nika456 Re: RODZICE-WYCHODŹCIE NA S P A C E R Y !!!!!!! 01.12.04, 11:23
      Zastanawia mnie dlaczego większość mam twierdzi, że nie można wychodzić jak
      jest ciemno. Myślę, że zwłaszcza w mieście nie jest to problemem!

      Przypomniała mi sie jeszcze jedna anegdota a propos wychodzenia zimą. Większość
      polskich książek o pielęgnacji niemowląt zaleca nie wychodzenie z domu gdy
      jest -5 (-10) st C (w zależności od żródła). Mój kolega był na badaniach
      marketingowych produktów kosmetycznych dla dzieci w Moskwie. Gdy padła granica -
      10 C dla wychodzenia na spacer - zdziwoine moskwianki odparły, że w ten sposób
      całą zimę by nie wychodziły!! U nich granicą jest minus 20 st C! I co Wy na to??
      • ariana1 Re: RODZICE-WYCHODŹCIE NA S P A C E R Y !!!!!!! 01.12.04, 12:49
        Po prostu inny klimat i tyle. Dziecko przyzwyczaja się do tych 20 st. Natomiast
        u nas jest to na tyle rzadkie , że dzieci nie są zaaklimatyzowane do tak
        tęgiego mrozu. Ja co prawda wychodziłam z roczną córcią przy -10 na ok. pół
        godzinki 2x dziennie, ale uważam ,że dłużej to jednak za zimno.
        A Beatce 74 odpowiem tak: ja mieszkam na 4 p i bałabym się wystawić wózek na
        balkon a na 11 to już w ogóle. Z dwojga złego lepiej przy otawrtym balkonie,
        ale i tak lepszy jest normalny spacer. A nie masz wózkowni czy podobnego
        pomieszczenia?
    • olkawo Re: RODZICE-WYCHODŹCIE NA S P A C E R Y !!!!!!! 01.12.04, 12:54
      nie wiem gdzie Ty masz śnieg bo ja go nie widzę, wychodzić na spacery będę i
      owszem (tzn. niania bo ja pracuję) ale pod warunkiem że będzie prawdziwa zima
      tzn. lekki mrozik, śnieg i słoneczko a jak na razie to jest zimno, wietrznie
      wręcz sztormowo (przynajmniej na wybrzeżu) i ciągle pada deszcz, psa z kulawą
      nogą w taką pogodę nie wygoniłabym na dwór a co dopiero Mateusza, poza tym na
      ulicach i placach zabaw błoto i kałuże, więc jak dziecko ma się bawić?
      Ale na zimę czekamy, kombinezon też wink
      Pozdrawiam
      • maniusza Re: RODZICE-WYCHODŹCIE NA S P A C E R Y !!!!!!! 01.12.04, 15:29
        ja też uważam że we wszystkim należy zachować zdrowy rozsądek.
        ten przykład z gotowaniem zupy o 5/30 sorry ale mnie rozwalił. ale OK, można i
        tak. moim zdaniem najrozsądniejszy był ten post, by oprócz bycia matką być też
        i kobietą, żoną... Ja lubię chodzić na spacery, traktuję to jako sposób dbania
        o figurę wink ale nikt mi nie wmówi że przy wichurze i zamieci to taka rozkosz
        dla matki i dziecka. Mrozik - ok, może być, jest przyjemnie ale wichura?
        deszcz? śnieżyca?
        bez przesady - to moje zdanie. Ja ubóstwiam moje dzieci, ale kocham też mojego
        męża ponad wszystko, nie wyobrażam sobie bym po całym dniu takiego maratonu
        miała padać na twarz i nie mieć dla niego czasu ani sił. I by nie usiąść przy
        moich ulubionych krzyżówkach wieczorem. Czy jestem wyrodną matką?... nie.
        jestem człowiekiem
        pozdrawiam gorąco smile))
        • edytek1 Re: RODZICE-WYCHODŹCIE NA S P A C E R Y !!!!!!! 01.12.04, 15:52
          Moja mała urodziła się w połowie kwietnia i zaraz po wyjściu ze szpitala
          poszłyśmy na spacer. Codzienie było cieplej wiec chodziłyśmy całe lato potem
          mała rosła przyzwyczaiła sie do spacerów w każdą pogodę ja też. Czas spaceru
          zależy do pogody czasem jest to 30 min a czasem 3 h . Niewiele było dni kiedy
          zabunkrowałyśmy się w domu. Czasem mialam taki plan( pracuję w domu) ,ale i tak
          wcześniej czy później wychodziłyśmy, bo mała pipczyła ... a po spacerze była
          zdecydowanie lepsza do życia. Jakoś sobie organizuję zycie i ani mała ani mąż
          nie narzekaja mam czas na forum, pracę, głodni nie chodzimy. Dziecko spędza
          przed telewizorem 1 h dzienie ( ogladajać bbc primme) ma koleżanki ktore
          uwielbiaja do nas przychodzić by polepić z ciastoliny, pomalować farbkami czy
          pobawić sie lalką. Moja mala też chodzi w goście ostatnio coraz częśćiej chce
          tam zostać sama a mi każe iść do domu co uważam za duży sukces, bo mamy za sobą
          falstart w przedszkolu...
          Moje dziecko nie choruje... Tak tak nie choruje choćby wszyscy w okolicy mieli
          gluty po pas. Była chora ze 3 razy w życiu ( chora czyli przeziebiona) nie wiem
          co to zapalenie gardła, uszu , migdałek... <Moje dziecko bez spaceru
          zorniosłoby cały dom... z nudów. Spacer to też pierwsze obowiazki trzeba
          wyrzucić śmieci ( do specjanych pojemników), nakarmić ptaki w parku gdy jest
          zimno, sprawdzić skrzynkę na listy...
          Wychodźcie na spacery...
        • kotkolot Re: RODZICE-WYCHODŹCIE NA S P A C E R Y !!!!!!! 01.12.04, 15:56
          Ciekawe, ze im zimniej na dworze, tym czesciej jedzac obiad w pobliskim centrum
          handlowym widze dzieciaki "spacerujace" po sklepach...
          • beatka74 do ariana1:-) 02.12.04, 12:22
            hej, a dlaczego bys sie bala?
            mala spi na balkonie,ja mam czas cos poczytac itp.
            to nie znaczy ze nie wychodze, oczywiscie ze wychodze, tylko ze o 12 spi na
            balkonie godzinke, a o 15 idziemy na spacer.
            musze tez zrobic obiad, pospzratac itp. wiec jak sobie spi na balkonie to ja
            wtedy to szybciutko robie.
            Mala ma 3 miesiace.
            a co do wozkarni, to jakas jest,ale wozek w domku tez sie przydajesmile)
            pozdrawiam cieplutko
            cora spi na balkoniesmile)
    • mamiga Re: RODZICE-WYCHODŹCIE NA S P A C E R Y !!!!!!! 02.12.04, 15:05
      Mam 15 miesięcznego synka, w zeszłą zimę wychodziliśmy codziennie na 1 do 1,5
      do 2 h na spacer ( no chyba ze mocno wiało, lało itp), teraz mały jest już
      chodzacy ale spacerki wyglądają podobnie, wychodzimy w porze spania ok 12, mały
      śpi do ok 14, często przed spaniem pochodzi na własnych nóżkach, potem wózek,
      kocyk i aaś, nie wychodzimy jak pada czy mocno wieje, (mrzawka dozwolona) ale
      jak nas dopadnie deszcz czy śnieg na spacerze to nie biegnę jak szlona do domu
      tylko ubieram folię na wózek (z okienkiem) i spaceruję dalej, mi się nic nie
      stanie jak trochę zmoknę a dziecko ma sucho i ciepło, czasem na osiedlu jest
      naprawdę pusto, wcale nie musi padac czy wiać, wystarczy ze jest pochmurny
      dzień i znika większa część spacerowiczów,
      jestem za wychodzeniem na specerki w mrozik, lekki deszczyk czy śnieg, nie wiem
      co będzie za rok kiedy moja dzidzia nie będzie juz chciała siedzieć w wózku pod
      kocykiem, ale myślę że nadal będziemy spacerować,

      pozdrawiam
      Magda i Igorek
    • magunia10 Re: RODZICE-WYCHODŹCIE NA S P A C E R Y !!!!!!! 02.12.04, 15:18
      Mieszkam we Wroclawiu w dzielnicy gdzie latem roilo sie od dzieci, a teraz gdy
      jest troche zimniej to przychodzi tylko grupka matek z pociechami. Mnie samej
      bardzo sluza takie spacery, a i moje dziecko jest zahartowane. Goraco zachecam
      do wychodzenia z dziecmi na spacery!
    • flurcia Re: RODZICE-WYCHODŹCIE NA S P A C E R Y !!!!!!! 02.12.04, 15:49
      Ja chodzę z Olą 14 m-cy codziennie na spacerek. No chyba, że wieje albo jakaś ulewa czy zadymka, to nie. Wychodzimy do połunia zależnie od pogody od 1h -3h. Jak jest ciepło to jeszcze po południu na godzinke tak około 17 - idziemy z Olą po tatę na parking jak wraca z pracy i wracamy razem do domu. Czasami ludzie patrzą się na mnie jak na wariata, że np. pochmurno, taka "zgniła" pogoda, a ja na spacer z dzieckiem. Ola jest tak przzwyczajona do spacerów, że jak przychodzi odpowiednia pora to sama się domaga, idzie pod drzwi i stuka rączką. Na razie (tfu, tfu) jeszcze nie chorowała.
      Dziś wyszłyśmy o 10 - było troche pochmurno ( zawsze mam prz sobie pokrowiec do wózka od deszczu), potem wyszło słonce. W parku pustki. Tylko my i jeszcze jakaś mama z wózkiem. W inne dni to tylka ja sama jestem. Latem aż się roiło od dzieci. Sama zadaję sobie pytanie co się dzieje z tymi dziećmi a właściwie z ich rodzicami. Dlaczego nie wychodzą na spacerki?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka