Dodaj do ulubionych

Palce w buzi u 3-latki

05.12.04, 19:34
Moja córka ma prawie 3 latka. Od zawsze trzyma rączki w buzi. Jak była mała,
wszyscy mnie uspokajali, że pewnie zeby rosną, pewnie w ten sposób poznaje
świat, etc, etc. Zgodnie z radami wtedy nerwowo nie reagowałam, żeby nie
ugruntować takiego nawyku. Starałam się odwrócic uwagę i zając czymś paluszki.

Ale teraz ma już wszystkie zęby, więc to na pewno nie jest powód. Co jakiś
czas w buzi pojawiają się stany zapalne - brud na pewno im nie służy. Nie
pomagają prośby, groźby ani tłumaczenia. Już przychodzi mi do głowy
smarowanie rączek czymś obrzydliwym - sama nie wiem czym, cytryną, a może
takim świństwem, co się smaruje paluszki, by dzieci nie obgryzały paznokci.

Córka bardzo ładnie mówi, ale czasem mówi trzymając paluszki w buzi - wtedy,
wiadomo, mówi niewyraźnie i okropnie mnie to denerwuje.

A, nie jest to oznaka nieśmiałości, bo już taką teorię gdzieś słyszałam.
Córka jest (zazwyczaj) śmiała i otwarta.

Możecie mi coś poradzić?
Obserwuj wątek
    • kamila_trojaczki Re: Palce w buzi u 3-latki 05.12.04, 21:31
      hmm tak sie troche umiecham bo ja do ok 11 roku zycia ssalam dwa palce srodkowe
      lewej reki. Az wstyd sie przyznac ale tak bylo, oduczenie sie ssania nie bylo
      latwe dla rodzicow podobno smarowali roznymi rzeczami cytryna, pieprzem sola i
      nic. Nikt niebyl wstanie mnie oduczyc chyba sama odwazylam sie na odwyk wstyd
      zrobil swoje, bo pojechalam na kolonie i panicznie balam sie na przylapaniu
      ssania palcow. Dla pocieszenia Cie dodam ze palce nie roznia sie od pozostalych
      nie sa wyciagniete czy znieksztalcone, nie mam nieprawidlowej wymowy a zabki
      mam bardzo rowne smile Oduczenie dzecka sania palcow jest napewno trudniejsze niz
      oduczenie od smoczka im szybciej zaczniesz odzwyczajac tym wieksze szanse ale
      skoro ona juz mowi do Ciebie z palcami nie bedzie to latwe bedzie sie zloscic
      przy kazdej probie wyciagania reki z buzki. Bledem bylo pozwolenie jej jako
      noworodkowi trzymanie paluszkow w buzi ten nawyk z czasem sie utwierdzil i
      widze marne szanse na odzwyczajenie z wlasnych doswiadczen to mowie, ale zycze
      z calego serca powodzenia. Jestem mama trojaczkow i dwoje dzieci na dobranoc
      tytkaja smoczki jedna corcia Ola probowala wkaldac raczki do buzi (smoczka
      nigdy nie chciala) wiedzac o skutkach automatycznie przy kazdej probie
      wkladania i sssania raczki wyciagalam ja teraz musi miec do zasypiania
      pieluszke przyklada ja do noska i dziwnie ukalda jezyczek jakby ja ssala ale
      nie bierze ja do buzi tylko wysuwa jezyczek bardziej do przodu. Smiesznie to
      wyglada ale nie zasnie bez pieluszki. Pamietem ze w wieku ok szkolnym
      wstydzilam sie swoich zdjec noworodkowych z palcami w buzi wydrapalam na
      niemalze kazdym zdjeciu tytkajace palce, wiec zabezpiecz zdjecia smile
      Serdcznei pozdrawiam i zycz epowodzenia Kamila z Aleksandra, Dominikiem i Julia
      2002,11,19 Wroclaw
      www.trojaczki.net
      • maania7 Re: Palce w buzi u 3-latki 06.12.04, 11:09
        Wiesz, to nie jest typowe ssanie palców. Jak miała 4,5 mies. zaczęła ssać
        kciuk, dałam wtedy smoczek (odebrałam jak miała 10 mies.) i problem minął - nie
        ssie.
        Teraz jest inaczej. To wygląda jakby ją swędziało w buzi (ale na nic się nie
        skarży, a to już umiałaby powiedzieć), wkłada całą łapkę, w róznych "figurach".
        Wydaje mi sie, że ona nie wie, co z tymi raczkami zrobić. Przy usypianiu rączki
        są w buzi, w uszkach, we włosach- no, słowem, robi cuda i przez to ma czasem
        problemy z usnięciem. Jest juz spiąca, a rączki jeszcze nie ;-( Na szczęscie
        nie wkłada palców do nosa!
    • maania7 Re: Palce w buzi u 3-latki 06.12.04, 11:17
      Poza paluszkami córka wklada do buzi zabawki - nie ssie ich. Ze wzgledów
      bezpieczeństwa martwi mnie to strasznie - a jak kiedyś nie zauważę, co ma w
      buzi? Chodzi mi o to, że to nie tylko paluszki trafiają do tej buzi i nie po
      to, żeby je ssać.
      Czy powinnam z tym iść do psychologa?
      • zosia888 Re: Palce w buzi u 3-latki 06.12.04, 12:01
        Mysle, ze jest juz na tyle duza, ze raczej nie powinna nic polknac..
        To na pocieszenie, bo to ze trzyma raczki w buzi, zabawki itd dobre nie jest, z roznych wzgledow z zarazkami wlacznie.
        Ale chcialam napisac Ci o metodzie, o ktorej juz kiedys tutaj pisalam i u mnie sie sprawdziala. U nas chodzilo o obgryzanie paznokci, ale moze i w tym przypadku poskutkuje. Otoz obiecalam corci, ze jak nie bedzie obgryzac paznokci to przy najblizszej okazji jej je pomaluje. Od razu musze zaznaczyc, ze nie jestem zwolenniczka malowania paznokci takim malym pannom, ale stwierdzilam, ze raz nie zaszkodzi. U mnie to pomoglo. Mala przestala obgryzac. W sumie tylko raz jej pomalowalam, potem nie bylo juz takiej potrzeby. Choc czasami musze jej jeszcze o tym przypominac, bo zadza sie jej ze cos tam "skubnie" smile)
        • maania7 Re: Palce w buzi u 3-latki 06.12.04, 18:18
          Ile lat miała Twoja córcia?
          Bo do mojej to chyba nie dotrze. Jest akurat na etapie okropnego buntu: albo
          mnie ignoruje, albo wyje, albo jest najukochańszym moim cudeńkiem wink. Jak juz
          pisałam, ani tłumaczenia, ani prośby, ani grośby nie skutkują.

          Ktos jeszcze przeszedł paluszki w buzi?
          • kamila_trojaczki Re: Palce w buzi u 3-latki 07.12.04, 14:00
            Mysle ze 3letnia dzidzia nieswiadomie nic nie polknie jest juz na tyle duza
            dziewczynka ze wie co jest do jedzenia smileJa juz nie martwie sie o moje dwu
            latki jak cos biora do buzi bo jestem przekonana ze nie polkna co najwyzej
            pogryza smilea z tymi zarazkmi to tez bez przesady bo wydaje mi sie normalne ze
            dziecko czasem prubuje cos wziasc do buzi. Oczywiscie ta zasade wyznaje tylko w
            domu bo wiem ze w domu jest czyto i to nasze zarazki a nie kogos obcego.
            Moje dzis mialy dziwna zabawe zbierania do koszyczka plastikowych warzyw,
            owocow rozsypanych po calym pokoju ustami i co mialabym sie martwic o
            zarazki smile hmm Daj corci jakis czas moze jej minie i bedzie wiedziala co robic
            z raczkami albo powiedz jej zeby nosila np. misia i go tulila bo misiowi zimno,
            albo niech ma w raczkach cos do ukadania przekercania np. kostka rubika no nie
            wiem co ci poradzic. Jesli ci to denerwuje to zawsze mozesz zapytac psychologo
            jak z tym sobie poradzic bedziesz spokojniejsza :
            Pozdrawaiam Kamila z Aleksandra, Dominikiem i Julia 2002,11,19 Wrclaw
            www.trojaczki.net

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka