Dodaj do ulubionych

Chrzciny naszych Maluszków

05.01.05, 15:30
Już w tą sobotę Michałek będzie chrzczony. Wpadłam więc na pomysł, by napisać
o tym wydarzeniu. Może któraś z mam się dołączy i też coś napisze od siebie,
o czyms zabawnym, uroczystym, milym, zwiazanym z ta uroczystoscia? Obiecuje,
ze opisze co sie dzialo u nas i przesle tez nowe zdjecia.
Pozdrawiam serdecznie.
Marta

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19132861&a=19132861
Obserwuj wątek
    • joasiiik25 Re: Chrzciny naszych Maluszków 05.01.05, 16:45
      Kacper mial chrzest w drugi dzien swiat, byl najstarszym dzieckiem (skonczone 8
      m). Do chrztu bylo 20 dzieci kiedy ksiadz wychodzil po dzieci ku drzwi kosciola
      po kolei pytal sie o imiona jakie nadaja rodzice dziecia, a ze bylo ich duzo to
      o maly wlos nie zapytal sie by nas. Popatrzyl na meza trzymajacego odswietnie
      ubranego syna (w garniturek) i po prostu go ominal (moze sadzil,ze to dziecko
      to ktores z gosci) smilesmilesmile Jednak po chwili wrocil i zapytal sie o imie.

      Druga smieszna sytuacja to taka,ze w kosciele bylo dosyc cieplo wiec sciagnelam
      synowi czapeczke (nie bardzo podobal mi sie w nij do calego ubioru) po chwili
      prawie wszystkie dzieci byly bez czapeczeksmile


      oto link do zdjec a tej uroczystosci:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=16941854&a=19100704
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=16941854&a=19100955
      pozdrawiam
      • ewunia19 Re: Chrzciny naszych Maluszków 05.01.05, 19:55
        Moj Fragles byl chrzczony 18 lipca. Mial wtedy 7 miesiecy i 6 dni. Rowniez byl
        najstarszy. Byl to potwornie upalny dzien. Jak kupwalismy ubranko to nawet nam
        do glowy nie przyszlo ze bedzie tak goraca. Wiec zaczelismy rezygnowac z
        poszczegolnych czesci ubrania. Najbierw z body, potem z czapeczki. W drodze z
        bucikow. A w kosciele ze skarpetek. (malutki kosciolek zastepczy w barakach
        metalowych). Maly byl rozdrazniony upalem i tym ze musi siedziec w metalowej
        puszce (sie znaczy w kosciele). Ale kulminacja byly organy. Kiedy tylko pani
        zaczynala grac i "spiewac" Kubus natychmiast zaczynal potwornie plakac. Kiedy
        pani przestawala Kubie wylaczala sie fonia. Po pewnym czsie nawet proboszcz sie
        zorientowal (a ze rowny facet) zaczal sie smiac i na koniec skomentowal ze
        pierwsze przesluchan ia do choru koscielnego juz sie wlasnie odbyly.smile
        Pozdrawiam,
    • mamajakuba Re: Chrzciny naszych Maluszków 05.01.05, 21:15
      A mój Kuba był chrzczony w wieku 11 miesięcy i też był najstarszy. Razem z nim było jeszcze dwoje maluszków. Ksiądz kładł na każdym dziecku "szatkę" i święcił, a do naszego "giganta", który był na rękach taty mówi "a ty sobie sam potrzymaj".
    • lidka277 Re: Chrzciny naszych Maluszków 06.01.05, 11:55
      Mój Łukaszek był chrzczony 15 sierpnia, miał wtedy niecałe 3 m-ce i był jedynym
      dzieckiem chrzczonym tego dnia. Mały płakał przez pół mszy (pewnie było mu
      ciepło), a ksiądz żartował, że już nie trzeba nam organisty wink A uspokoił się
      dokładnie w momencie, gdy ksiądz polał mu główkę wodą święconą wink))

      pozdrawiam,
      Lidka
    • mama_michalka Re: Chrzciny naszych Maluszków 07.01.05, 12:29
      Już jutro ten wielki dzien smile Bardzo Wam dziekuje dziewczyny za opisanie
      Waszych historyjek. Przyznaje, nie zdolalam zachowac powagi smile)) Pozdrawiam
      serdecznie!
    • mama_michalka Re: Chrzciny naszych Maluszków 07.01.05, 12:33
      Sorki, nie wyszla mi ta sygnaturka... Coz... Ucze sie dopiero. Wybaczcie. Mzm
      nadzieje, ze tym razem bedzie ok.
    • mama_michalka Re: Chrzciny naszych Maluszków 07.01.05, 12:37

    • mama_michalka Re: Chrzciny naszych Maluszków 10.01.05, 10:57
      Uff. I juz po chrzcinach smile
      Michas wogole nie docenil powagi sytuacji. Zaraz po wejsciu do kosciola zaczal
      glosnym basem donosic, ze oto on, niespelna pol roczny Malec bedzie chrzczony.
      Niestety jego donosy przerodzily sie w ryki, az zmeczony zasnal. Obudzil sie na
      moment polania glowki, z impetem trzepnal sie w miseczke, zlapal szatke i
      zasnal snem kamiennym smile smile Dopiero w domu obudzil sie i odetchnal smile

      Pozdrawiam

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19132861&a=19251778
    • mama_zuzi1 Re: Chrzciny naszych Maluszków 10.01.05, 22:15
      Witajcie!
      Moja córeczka Zuzia była chrzczona 4 grudnia i miała wtedy niecałe 8 tygodni.
      Ciekawa sprawa związana z chrztem mojej córeczki odnosi sie do tego, iz Zuzia
      odkąd przywieźliśmy ją ze szpitala była wcielonym diablątkiem ze szczególnym
      upodobaniem do nocnych rozmów. Krótko mówiąc w nocy albo prawie w ogóle nie
      spała albo budziła sie co 1,5-2 godziny! A po chrzcie- jak ręka odjął (no
      prawie bo teraz chodzi spać ok.2 w nocy ale za to śpi bez przerwy do godziny 10
      rano!)
      Chyba COŚ w tym chrzcie jednak jest...

      Pozdrawiam

      Dominika i Zuzia
      • katrinko Re: Chrzciny naszych Maluszków 11.01.05, 13:07
        Nasz Mikolaj (8 mies.) by chrzczony w pierwszy dzień świąt, przyznaję że robiam
        to trochę wbrew sobie, nakloniona przez rodzinę, i szam do kościola w
        nienajlepszym nastroju. W kościele natomiast humor mi się poprawi, bo przez
        calą mszę synek dawal popisy wokalne: gadal, śpiewal, prychal (w czasie kazania
        zwlaszcza), zaczepial ministrantów siedzących przed nami, tak że wszyscy
        ministranci, także ci na otarzu, mieli problemy ze skupieniem się na modlitwie
        ze smiechu ^_^. W czasie samego chrztu Mikolaj by niezbyt zainteresowany,
        podobaa mu się za to książka z tekstem ceremonii i próbowal zabrać ją księdzu.
        W jego zachowaniu po chrzcie natomiast nic się nie zmienilo, pozostal takim
        samym kochanym diabelkiem jak byl smile
    • mama_michalka Re: Chrzciny naszych Maluszków 11.01.05, 11:15

      Chyba rzeczywiscie cos w tym jest... Wprawdzie Michal nadal budzi sie 2/3 razy
      w nocy na cycunia, ale wsrod znajomych slyszalam o wielu przypadkach. Dzieci po
      chrzcie uspakajaly sie, byly bardziej wyciszone i mniej plakaly. Laska Boska
      jest z nimismile

      Pozdrawiam serdecznie.
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19132861&a=1925177
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka