Cześć
W marcu 2004 rku urodziłam synka i podczas porodu zdecydowaliśmy sie z meżem
żeby pobrano krew pepowinową i ja zdepozytowanow Centrum Onkologii w W-wie.
Kosztowało to nas nie mało bo około 3000,00 na wstepie i co roku jakiś 200-
300 za przechowywanie. Uznaliśmy jednak że bedzie to pewnego rodzaju
ubezpieczenie na życie (zdrowie naszego dziecka). Te komórki podobno mozna
wykozysatć w razie zachorowania dziecka np. na białaczkę. Tak nas
informowano. Natomiast kilka m-cy temu w telewizji został poruszony ten temat
i mówiono ze podobno te komórki dobrze przyjmują sie ale nie u dzieci które
przyszły na świat z porodu w którym zostały pobrane.
W marcu przyjdzie znowu termin zapłaty nastepnej rocznej opłaty i zastanawiam
sie co robić oczywiście wpłata 3000,00 była jednorazowa i na pewno nie do
odzyskania. Jakie sa Wasze opinie w tym temacie jestem bardzo ciekawa - moze
któraś z Was ma dokładniejsze informacje i moze mnie uspokoić że jednak
wszystko jest ok.
Czekam na wasze opinie
pozdr.beti

))