Dodaj do ulubionych

...przeprowadzka...

27.01.05, 11:16
no właśnie, za miesiąc przeprowadzamy się! YUPI! przestronne mieszkanie,
własne podwórko... sam miód surprised) ale...
czy taka zmiana może negatywnie wpłynąć na moją córcię (prawie 16m), gdzieś
czytałam ze dla tak małego dziecka jest to OGROMNY stres, i może strasznie to
przezyć! w zasadzie myślałam ze Madzia tego nie zauważy surprised) i aż tak strasznie
nie będzie... przyznam ze bardziej bardziej martwiłam sie o psa surprised) czy ja
przypadkiem nie przesadzam?
może miałyscie podobne doswiadczenia? - niecierpliwie czekam na każdą surprised)
refleksję na ten temat
pozdrawiam surprised)
Obserwuj wątek
    • anek.anek Re: ...przeprowadzka... 27.01.05, 11:23
      My się przeprowadzaliśmy kiedy młody miał ok 18 m-cy.
      Pierwsze trzy dni nie wypuszczałz rąk mojej spódnicy (w przenośni oczywiście),
      ale po trzech dniach było tak jakby mieszkał tu od urodzenia. Na pewno pomogło
      w tym to, że dostał własny pokój, i sam ustawiał swoje zabawki, pomagał
      ustawiać meble itd.
    • mirofa Re: ...przeprowadzka... 27.01.05, 14:25
      Duzo Ci pewnie nie pomoge bo jak mielismy przeprowadzke to maly mial 7 m-cy.
      Pierwszych pare nocy spal niespokojnie,wiadomo nowe miejsce, ale specjalnie
      zostawilam mu jego posciel zeby czul swoj znajomy zapach.Moze pakuj zabawki
      razem z corcia i opowiadaj jej o nowym pokoiku, wiadomo takie dzieci juz bardzo
      duzo rozumia i jak masz mozliwosc to zabieraj czesto mala do nowego mieszkania
      zeby nie czula sie tam obco.Ale najwazniejsze ze w nowym miejscu bedziecie
      wszyscy razem.
      Pozdrawiam R.
    • ahanutek Re: ...przeprowadzka... 27.01.05, 15:32
      u nas było ciężkawo tzn przeprowadzaliśmy się w ubieglym roku i na ta okazje
      wziełam urlop więc sama zajmowałam się małą i przez tydzień prawie nie
      odwiedzalismy babci od której sie wyprowadziliśmy chcąc szybko wszystko
      rozpakowac i ogarnąc i co się okazało nasza 2,2 letnia panna niby zachowywała
      sie normalnie ale np. przestała umiec korzystac z nocnika i spała tylko i
      wyłącznie z nami budząc sie przy każdej próbie eksmisji z łóżka sytuacja
      wróciła do normy po tygodniu kiedy ja wróciłam do pracy a małą zajeła się
      babcia z którą spędzała sporo czasu sądze że największym szokiem dla niej była
      nagła i dość długa rozłąka z babcią dlatego nawet jak mamy urlop to staramy sie
      odwiedzać babcie gdy nie zajmuje sie małą
      myślę że dla takiego maluszka takie rozstanie to spory stres imimo że nowy
      domek bardzo jej sie podoba to i tak na początku nie czuje sie w nim najpewniej
      • magdusia35 Re: ...przeprowadzka... 27.01.05, 15:51
        A my do nowego mieszkania przeprowadzilismy sie rowno 2 miesiace temu.
        Synek mial wtedy 22 miesiace. Wczesniej tlumaczylismy mu, ze zmienimy domek i
        czesto zabieralisnmy go do nowego mieszkania kiedy jeszcze bylo w fazie prac
        wykonczeniowych. Pokazywalismy mu gdzie bedzie mial swoj pokoj itd.
        Przeprowadzalismy sie podczas weekendu - synek w tym czasie byl u dziadkow.
        Kiedy przywiezlismy go w niedziele od dziadkow jego pokoj byl urzadzony tj.
        lozeczko, zabawki itd wszystko bylo poukladane po staremu. Maly od razu poczul
        sie jak u siebie - tak nam sie wydawalo. Ale od jakiegos miesiaca kiedy wracamy
        z wizyty u dziadkow czy po prostu samochodem z zakupow itp. synek kiedy tylko
        zorientuje sie gdzie jedziemy krzyczy: "Nie chce do tego domku! Nie jade do
        mojego pokoju! Chce do innego domku!" Pewnie mysli o naszym starym mieszkaniu,
        w ktorym spedzil przeciez ogromna wiekszosc swojego zycia smileAle kiedy juz jest
        w mieszkaniu wszystko jest ok. I jestem pewna, ze czuje sie tu dobrze - ma tu
        wiecej miejsca do zabawy, ma juz swoje ulubione katy i z duma wszystkim
        opowiada o "swoim pokoju" itd. itp.
        Tylko pewnie teskni za tym starym, lepiej mu znanym, otoczeniem.
        To ogromna zmiana i pewnie duzy stres. I jak pokazuje nasz przyklad -
        poczatkowe zainteresowanie nowoscia nie oznacza pelnej akceptacji a dziecko
        potrzebuje duzo czasu zeby sie z ta nowoscia oswoic i pogodzic.
        Pozdrawiam,
        Magda
    • czarnauk dzięki... 27.01.05, 20:40
      tak własnie myslałam... dlatego urządzam pokój córci prawie identycznie jak
      teraz, opowiadam jej o nowym domku i w zasadzie nic wiecej nie mogę zrobić,
      jexdzić tam nie mogę bo to troszkę daleko... niepokoję się też bo córka to
      straszny tchórz, nie lubi obcych itd. - mam nadzieje ze szybko się przyzwyczaji
      dzięki wszystkim i pozdrawiam
      trzymajcie kciuki surprised)
    • klubgogo Re: ...przeprowadzka... 21.09.15, 12:14
      Przeprowadzaliśmy się dokładnie w takim samym czasie (16-17 m-cy) - dla córki nie było większej frajdy niż rozpakowywanie na nowo swoich zabawek i układanie na półkach. Myślę, że dla dziecka w tym wieku nie ma to najmniejszego znaczenia.
    • julita165 Re: ...przeprowadzka... 23.09.15, 17:07
      W swoim krótkim życiu ( 4 lata ) mój synek przeprowadzał się już dwa razy. Po raz pierwszy w wieku 2 lat, a po raz drugi w wieku 3 lat. Nie miałam problemów. Po tej drugiej przeprowadzce zdarzało mu się wspominać stary dom ale niezbyt często i z wypowiedzi nie wynikało że jakoś tęskni.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka