dziewczyna_z_sasiedztwa
27.02.05, 12:01
Witam
Mam problem z którym juz sama nie potrafię sobie poradzić.Moja 11-miesięczna
córka nie chce spać.Wygląda to mniej więcej tak: wieczorem przez kilka godzin
próbujemy ją uspic ale bez rezultatu, bawi się smieje i ani mysli o
spaniu.Jak już jest całkowicie "padnięta" to wreszcie z płaczem zaśnie mi na
rękach.Śpi 2-3 godz i zaczyna się wstawanie.Podnośi pupę wysoko do góry łapie
się szczebelków w łóżeczku próbuje wstawać kręci się wierci aż zasypia na
kilka minut wyłącznie na brzuchu po czym po kilkunastu minutach znowu sie
zaczyna...........potrafi tak całą noc.
Mała przeszła w styczniu zakażenie dróg moczowych i myslałam że to może
to.Zrobiłam kontrolne badania-wszystko ok. Lekarka (byłam prywatnie)
powiedziała że to lęki nocne i dała jej Hydroxyzinum (5 ml przed snem). Mała
może trochę lepiej zasypia po tym syropie ale w nocy i tak sie budzi.
A lęki nocne? Po czym u takiego małego dziecka wychowanego w miłości w
kochającej się rodzinie lęki?
Proszę poradźcie mi coś. może ktoś też miał lub ma taki problem. Czekam na
każdą poradę. Pozdrawiam