04.04.05, 18:46
Witam drogie mamy. Chciałabym podzielic sie problemem i jednoczesnie
zasięgnąc rady.
Moja córka, obecnie 16-miesięczna ma problem ze spaniem w dzień. Tzn. ona
potrzebuje tej godzinnej drzemki - z tym, ze kompletnie nie chce zasypiac o
rozsądnych porach np. godz.13.00-14.00. Kiedy odpuszczam (tzn. nie noszę
przez pół godziny, lub nie leżę z nią razem w łóżku) potrafi zasnąc nawet o
19.00 i po godzinie budzi się świeżutka jak skowronek, po czym może szalec do
godz. 24.00.
Obecnie na spacerze nie zasypia, niestety.
Próbowałam ją po prostu zmęczyc - efekt taki, że kładzie się zbyt późno.
Co robic?
Obserwuj wątek
    • gagunia Re: Spanie! 04.04.05, 19:17
      Moze sprobuj ja bardziej wymeczyc przed poludniem. Ja staram sie zawsze
      wychodzic z kacprem ok 10:30-11, zeby sie wyszumial na podworku. przegonie go ze
      2 kilometry i o 12-12:30 pada - zasypia w ciagu kilku minut.
      natomiast kiedy jest brzydka pogoda, albo mam cos do zrobienia i nie uda mi sie
      wyjsc tez musze sie pomeczyc nad usypianiem, bo padlby ok 18.
      • maxim31 Re: Spanie! 04.04.05, 19:27
        Dzisiaj córka przed południem biegała.
        I nadal był problemsad
        Ona sprawia wrażenie niezmęczonej tak gdzieś do ok.16.00. Tylko, że gdy zaśnie
        nawet o tej godzinie - to później wieczorem zasypia ok.23.00.
        Rano budzi się ok.7.30 - 8.00.
        • anatewka Re: Spanie! 05.04.05, 20:29
          A o ktorej zasypia wieczorem? Moze warto przestawic ja na wczesniejsze
          zasypianie wieczorem, zeby rano budzila sie ok 6.30-7 ?
          Moj synek akurat jest typem spiocha, ostatnio spi od 20- 6.30 a w dzien
          obowiazkowo od 11-13.30 lub 12-14. Od kilku dni zasypia sam i zabiera mu to
          mniej czasu niz jak go usypialam!
          Dodam ze dopiero od 1,5 miesiaca przesypia cala noc w lozeczku, bez budzenia.
          Wczesniej budzil sie po 4-5 razy i najpozniej o 1 ladowal w naszym lozku.
          • maxim31 Re: Spanie! 06.04.05, 07:29
            Masz rację Anatewko - córka zasypia późno.
            Czsami od wielkiego dzwonu zdarzy się, że o godz.20.30 śpi - budzi się wtedy
            ok. godz.np. 6.40, czasami 7.00.
            Wczoraj obudziła się o 7.30, był 2,5 godz. spacer (łącznie z bieganiem po
            lesie) i o godz. 14.30 jeszcze miała problem, żeby zasnąc.
            Prawda jest taka, że generalnie ona w końcu zasypia, tylko ostatnio coraz
            częściej jest to niemożliwe o rozsądnej porze i boję się, żeby to się jakos nie
            utrwaliło.
            Ogólnie jej życiem jakoś tak rządzi nieregularnośc. I to nie ja ją wprowadzam -
            gdyz jedyne co jest w miarę stałe - to pory posiłków i spacerów(a to akurat
            zależy ode mnie). Gwoli ścisłości dodam, że mam syna , który będąc w wieku
            córki , sypial tak regularnie, że mogłam wg pór jego snu nastawiac zegarek.
            A propos braku stałej powtarzalności: załatwianie się. Kupkę córka robi
            nieregularnie - czasami rano, czasami po południu.
            Chciałabym ja nauczyc powoli korzystac z nocniczka - ale, gdy widze , że córka
            się załatwia - to zauważam to zbyt późno.I juz nie chcę jej stresowac
            ceremoniałem siadania na nocnik.
            To samo ze snem. Kiedy przyjechała do mnie przyjaciółka na kilka dni - córka z
            radością zasypiała o 12.00 w nocy. I nic nie bylo w stanie zmusic ją do
            wcześniejszego kładzenia sie. Wstawała o zwykłej porze. W dodatku wyspana.
            Jednego dnia chce spac wczesnie po to by drugiego nie spac do 22.00 - 22.30.

            Eh, pewnie nic innego mi nie pozostaje - jak tylko sie przystosowac.
    • amb25 Re: Spanie! 06.04.05, 10:31
      mój synek jest nieco starszy, ale probelm miałam podobny -w dzień nie chciał
      spać (w wyjątkowych przypadkach zasypia sam i raczej ma to związek zpogodą niż
      tym, że jest "wybiegany"), choć tej drzemki potrzebuje, bo gdy nie zaśnie o 17
      jest już nie do zniesienia.
      Może stosuję zbyt brutalna metodę, ale dała one doskonale ekefkty. Najpierw
      ustaliłam, o której godzinie w południe jest najbardziej zmęczony (choć wcel
      nie chce spać). Potem o tej porze co dziennie go kładłam. Też go usypiałam,
      leżąc z nim czekałam aż zaśnie itp. ale potrafił nie zasnąć i przez dwie
      godziny - a to jeść, a to pić, a to kupka (choć nic nigdy nie zrobił na
      nocnik). Wszystkimi metodami próbował urozmaicić sobie czas zaypiania i nie
      zasnąć w ogole. Więc się mu postawiłam - w końcu kto tu w domu rządzi?smile
      teraz o 13 po spacerku i obiadku Dziidzuś idzie spać - do łóżeczka - a jeśli
      nie hce spać w łóżęczku (a nie chce) to kładę go na łóżko, czytam dwie bajki -
      maks. 15 minut i wychodzę. Jeśli złazi z łóżka, albo słyszę, że się wygłupia to
      idzie spać do łóżeczka. Na początku protestował, ale gdy dotarło do niego, że
      to nic nie da podporządkował się i problemy ze spaniem mamy znacznie mniejsze.
      On wie, że jest to część rytuału dnia.
      Jeśli widzisz, że Twoja Córcia potrzebuje snu to TY ją musisz do tego zmusić,
      bez względu na jej protesty - bo inaczej ona męczy się po południu. Protestować
      na początku będzie na pewno i testować co na Ciebie działa. Zobaczysz jaka
      będzie pomysłowa.
      Tylko musisz kłaść ją codzienie w miarę o tej samej porze, powtarzając ten sam
      rytuał. I nie ustępować! Najważniejsza jest konsekwencja.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka