gosia19766 18.05.05, 10:14 Czy podczas brania antybiotyku (niedoleczone zapalenie krtani) można wychodzić na dwór? Dziecko w zasadzie czuje się dobrze, nie gorączkuje, nie ma kataru. Czy są jakieś przeciwwskazania? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
wiktoria.g Re: antybiotyk, a spacery 18.05.05, 10:30 hej ja swojej małej(ma 6 m-c) podaje antybiotyk bo ma zapalenie oskrzeli a lekarka namawiała mnie zebym z małą wychodziła na dwor.podobno pomaga.oczywiscie nie jak leje i wieje ale jak jest w miare spokojnie to wydaje mi sie ze spokojnie mozesz wychodzic.moja na dworze lepiej sie czuje niz w domu,lepiej jej sie oddycha.ale decyzja nalezy do ciebie. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: antybiotyk, a spacery 18.05.05, 10:34 Generalnie jesli nie ma goraczki, a pogoda na dworze jest ładna, to można spokojnie na dwór wychodzic. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_pysiaczkow Re: antybiotyk, a spacery 18.05.05, 10:35 my wychodziliśmy przy antybiotyku - ale było ciepło. generalnie jak nie ma gorączki to mozna wychodzić. ale obecna pogoda nie zachęca... poza tym niektóer osoby reagują na słońce i mogą pojawić się plamy na skórze które nie znikną :- ((( obcnie tez mamy antybiotyk i nie wychodzimy - za mocno wieje ... poza tym nie jestem przekonana czy przy osabionym organiźmie (antybiotyk zabija zarówno dobre jak i złe bakterie) jest sens wychodzić... sama musisz podjąć decyzję. Odpowiedz Link Zgłoś
paulaula Re: antybiotyk, a spacery 19.05.05, 10:57 Mam dwie zaprzyjaźnione lekarki i obie zgodnie twierdzą, że przy antybiotyku siedzimy w domu i ja zawsze sie do tego stosuję. Mówią tak, skoro choroba jest na tyle perfidna, że konieczne było wprowadzenie antybiotyku, dziecko ma odpoczywać w domu, nie narażać na dworze osłabionego chorobą i lekami organizmu na nadkażenie kolejnym świństwem. Natomiast przy wirusówce, przy dobrej kondycji dziecka, spacer owszem, ale też niezbyt długi i męczący. A z tym słońcem to owszem, wiele antybiotyków może spowodować fotouczulenie. Pozdrawiam, my właśnie bierzemy Ceclor i siedzimy w domku, choć z rozbrykanym dwulakiem, który nie najgorzej się czuje też nie jest łatwo. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś