madeyowa
02.06.05, 19:19
Czy to możliwe, żeby dwuletnie dziecko nie było jeszcze dojrzałe do tego,
żeby załatwiać się na nocnik. Tydzień temu zdjęłam Małej pieluchę i wygląda
na to, że osikane gacie wcale jej nie przeszkadzają. Na nocniku nie chce
siedzieć. Po prostu sobie leje po nogach i jest cała zadowolona. Dzisiaj to
już wychodzę z siebie, zasikany cały dom, śmierdzi, już nie mam jej w co
przebrać i tracę cierpliwość. Mąż już zaczął na nią krzyczeć, bo wygląda na
to, że ona nie rozumie, że robi źle. Od tygodnia tylko latam ze szmatą i
piorę, już nie ma w domu na czym usiąść, wszędzie mokro. A może jeszcze nie
jest na to gotowa? Może założyć jej pieluchę i jeszcze trochę poczekać. Co Wy
o tym sądziecie? Synek jakoś szybko załapał w czym rzecz...no ale dzieci są
różne.