Dodaj do ulubionych

"Nocnikowanie" 2-latka

02.06.05, 19:19
Czy to możliwe, żeby dwuletnie dziecko nie było jeszcze dojrzałe do tego,
żeby załatwiać się na nocnik. Tydzień temu zdjęłam Małej pieluchę i wygląda
na to, że osikane gacie wcale jej nie przeszkadzają. Na nocniku nie chce
siedzieć. Po prostu sobie leje po nogach i jest cała zadowolona. Dzisiaj to
już wychodzę z siebie, zasikany cały dom, śmierdzi, już nie mam jej w co
przebrać i tracę cierpliwość. Mąż już zaczął na nią krzyczeć, bo wygląda na
to, że ona nie rozumie, że robi źle. Od tygodnia tylko latam ze szmatą i
piorę, już nie ma w domu na czym usiąść, wszędzie mokro. A może jeszcze nie
jest na to gotowa? Może założyć jej pieluchę i jeszcze trochę poczekać. Co Wy
o tym sądziecie? Synek jakoś szybko załapał w czym rzecz...no ale dzieci są
różne.
Obserwuj wątek
    • moniola Re: "Nocnikowanie" 2-latka 02.06.05, 20:09
      Ja proponowałabym poczekac jeszcze chwile a napewno nie krzyczeć na malucha
      (sama znam tą niemoc i wszechogarniającą złość.....ale krzyk raczej nie
      pomoże). U nas tez tak było- siuśki lały się wszędzie a mała wydzierała się w
      niebogłosy przy każdej propozycji nocnika (nawet przekupstwo nie pomagało smile))
      nie i koniec....
      Jeżeli wasz maluch nie wykazuje zainteresowania to może poczekajcie jeszcze
      chwilę- ponówcie próby za jakiś czas. Bo gdyby co któreś sikanie udawało się
      zrobić do nocnika to ciągnęłabym całą akcję dalej - aż do każdego "złapanego"
      siku. Pozdrawiam, Monika
      • kasper68 Re: "Nocnikowanie" 2-latka 02.06.05, 21:17
        Ja bym jeszcze zaczekała. Moja mała w wieku 24 miesięcy to po prostu histerii
        dostawała na widok nocnika, nawet usiąść nie chciała. Powiedziałam, trudno
        poczekamy i zaczniemy uczyć później. Teraz ma 26 miesięcy i nocniczek opanowała
        w cztery dni. Musisz po prostu co parę tygodni próbować.
    • marianna72 Re: "Nocnikowanie" 2-latka 02.06.05, 21:39
      Podaje link niedawno to samo przechodzilam ale juz jest dobrze cierpliwosci .Na
      pewno nie krzyczec to nic nie da tlumaczyc i jeszcze raz tlumaczyc zalapie na
      pewno .Tez mialam porownanie do pierwszego i bylam zalamana ( bo pierwszy
      nauczyl sie w kilka dni ) a drugi szkoda gadac bylo ciezko , dzieci sa rozne
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=566&w=23779398
      Pozdrawiam i zycze cierpliwosci
    • aniael Re: "Nocnikowanie" 2-latka 02.06.05, 22:00
      Zdecydowanie radziłabym poczekać. Jedne dzieci gotowe są wczesniej inne
      później, każde dziecko rozwija się inaczej. Może nie jest jeszcze gotowa. W
      końcu na pewno się nauczysmile
      Pozdrawiam
    • virtual_moth Re: "Nocnikowanie" 2-latka 02.06.05, 22:01
      Madeyowa, WYLUZUJwink

      Wedle podręczników dzieci powinno się przyuczać do nocnikowania, kiedy mają
      około 2,5 roku. Oczywiście to taka średnia - chodzi o to, aby dziecko czaiło,
      że w ogóle się wypróżnia. Matki przyuczające np. roczniaków do nocnika
      wykształcają w nich odruch, zupełnie nie związany ze świadomym działaniem. Nie
      uważam tego za złe, nawet wręcz przeciwnie, ale mnie by się nie chciało non
      stop sadzać na nocnik i pół godziny czekać aż nasika i tak co pół godzinywink

      Moja córka ma dwa latka i nawet nie wie kiedy zrobiła kupę. Tłumaczę jej to
      ciągle, ale ona zdaje się w ogóle nie kumać. Natomiast syn mojej koleżanki,
      prawie 2,5 letni, robiąc kupę i siku w pieluchę komunikuje to. Koleżanka z
      powodzeniem zaczęła więc akcję nocnikowania, ale ciągnie się to w
      nieskończonośćwink

      Ja luzuję, bo widzę, że córa w ogóle nie wie o co chodzi, mimo ciągłych
      tłumaczeń. Na razie, hehewink

      Pzdr
    • maugerka Re: "Nocnikowanie" 2-latka 03.06.05, 08:29
      Ja się dołączę do postów poprzedniczek. Mój synuś ma obecnie 25,5 m-ca. Od
      stycznia zaczęliśmy naukę, potem przestaliśmy, bo miał zapalenie oskrzeli i
      stwierdziliśmy, że teraz go męczyć nie będziemy. Po chorobie usilnie w domu nie
      zakładaliśmy pieluch i próbowaliśmy łapać siuśki i kupki, tłumaczyliśmy,
      przekupywaliśmy...itp, itd. Ręce rozkładaliśmy, bo też zdawał się nie kumać i
      tak, jak u Was, mokre gacie nie przeszkadzały...Aż przypadkowo w Dniu Matki
      synek przyszedł do mnie i powiedział siusiu i usiadł na nocnik. I tak już
      zostało do dziś.
      Po prostu sam dojrzał. Teraz trochę przegina w drugą stronę, bo nawet, jak nie
      chce, to woła, ale z tego też wyrośnie.
      To jest męczące, ale krzykiem się nic nie zdziała. każdy kiedyś się uczy.
      Powodzenia
      • gosiaka2 Re: "Nocnikowanie" 2-latka 03.06.05, 09:05
        Spokojnie, dwuletnie dziecko nie umiejace korzystac z nocnika to norma smile
        Doskonale rozumiem Twoja frustracje. Moj synek konczy dzisiaj 2 lata i 6
        miesiecy a bez pieluchy chodzi dopiero od jakichs 3 miesiecy - teraz
        pieluchujemy sie jeszcze na noc, tak na wszelki wypadek. Chociaz oczywiscie
        proby podejmowalismy znacznie wczesniej.
        No i nie korzystamy z nocnika - synek traktowal go jako zabawke i za nic nie
        chcial na niego siadac w wiadomym celu. Za to bardzo szybko nauczyl sie
        zalatwic sie w toalecie - kupilismy taka nakladke na sedes i naprawde swietnie
        sie sprawdza. Na poczatku odbylismy kilka "lekcji pokazowych" smilei zrobilismy z
        tego taka niby zabawe konczona wybuchami radosci, kiedy udalo nam sie zrobic
        siusiu czy kupke itd. Synek w lot pojal o co chodzi, korzystanie z toalety
        kojarzy mu sie pozytywnie no i jest bardzo dumny, ze zalatwia sie jak dorosli.
        Moze ten sposob okaze sie skuteczny rowniez w przypadku Twojej coreczki?
        Pozdrawiam,
        Gosia

    • mama_majki Re: "Nocnikowanie" 2-latka 03.06.05, 10:45
      Czasem dziecko dorasta do nocnika w wieku 3 lat a nie dwoch. Rozumiem, ze to
      moze byc denerwujace ale NA PEWNO NIE KRZYCZEC. Krzykiem wiele nie zdzialasz
      oprocz dostarczenia dziecku stresu i zablokowania go w tym temacie.
      Poczekac, namawiac, ale nie nachalnie. Skoro ma starszego brata powinna za
      chwile zalapac o co chodzi.
      Poza tym przeciez siki dziecka nie smierdza wiec nie rozumiem dlaczego smierdzi
      ci w calym domu...

      Pozdrawiamy. Kasia i Maja (24.07.2003)
      ________________________________________
      Majeczka maj law smile)))
      nnk.art.pl/kotografie/nenkowa.html
    • agnieszka_gk Re: "Nocnikowanie" 2-latka 03.06.05, 12:48
      A ja w ogóle nie rozumiem co jest takiego denerwującego w tym, że 2-latek
      załatwia się w pieluchę zamiast na nocnik ??!! I po co matki prześcigają się w
      wysadzaniu dzieci na nocnik jak najwcześniej ? A już krzyczenie na dziecko, że
      nie rozumie, że zrobiło siku to już kompletne nieporozumienie !
      Moja mała właśnie skończyła 2 latka. 2 tygodnie temu codziennie przez 10 dni
      wołała kupę i robiła na sedesie lub na nocniku - sama, bez żadnego ncisku z
      mojej strony, aczkolwiek z lekką zachętą. Od 3 dni się zacięła: ciągle tzn. co
      2-3 min. woła "kupa już, kupa już", a tam nic. Albo ma jakieś chwilowe
      problemy, albo coś się w niej zacięło (może za bardzo ją chwaliłam, że tak
      ładnie robi kupkę na sedes i chce teraz sprostać tym pochwałom?). Siku na
      nocnik robi bardzo rzadko - nigdy nie woła, czasem tylko przy okazji zmiany
      pieluchy usiądzie na chwilę i zrobi, ale nie ma mowy o siedzeniu na nocniku, bo
      ona siada, czeka ok. 10 sek. jak nic nie leci, to informuje "Gosia siku nie" i
      oczywiście jej nie zmuszam, bo sama też się nigdy nie zmuszam do czynności
      fizjologicznych. Z 5 razy założyłam jej majteczki, żeby się zorientować czy
      przeszkadza jej zrobienie siku w majtki - nie przeszkadza i nawet tego nie
      zauważa. Widocznie jeszcze na nią czas. Niedługo jedziemy na wakacje - kupię
      jej stertę majteczek na plażę i spróbujemy. Będzie córka znajomych w tym samym
      wieku, która chętniej siada na nocnik - może szybciej przy niej załapie (to już
      raz chwilowo zadziałało). A swoją drogą, pampersy są takie wygodne...
      • marianna72 Re: "Nocnikowanie" 2-latka 03.06.05, 12:55
        agnieszka_gk napisała:

        A swoją drogą, pampersy są takie wygodne...
        Wygodne ??? Chyba nie dla dziecka a jakie zdrowe szczegolnie na lato smilesmile

        Tak wogole to nie uwazam ,ze dwa latka to wczesnie.
        Oczywisice jeli dziecko nie chce wspolpracowac to zaczekalabym ale dwa latka to
        dobry moment i najlepiej w okresie letnim.
        Pozdrowienia
        • megga Re: "Nocnikowanie" 2-latka 03.06.05, 13:52
          zgadzam się z marianna72, że latem najlepiej zaczać naukę.przede wszystkim
          szybko można rozebrać.Mój Michas ma 21 miesięcy i już od jakiegos czasu uczymy
          się.on bardzo chętnie siada na nocnik i robi siku rano przed ubraniem
          pieluchy,przy zmianie też i wieczorem przed kapielą.i myślę, że juz zaczyna
          kumać czaczę, mówi że siusiu (już i teraz).
          a ostatnio jak było tak gorąco, chodził z gołą pupcią po domku, zrobił pierwsza
          kupkę na nocnik sam bez zmuszania.po prostu powiedziałam żeby zrobił do
          nocniczka, chciał na rączki bo wiedział że nie ma pieluchy. I 1 wszy sukces.

          Ale nie ma co sie martwić, każde dziecko robi wszystko indywidualnie w swoim
          tempie.
          Mój Michał np.szybko zaczał mówić i to wyraźnie i sensownie (18m-cy), a chodzić-
          sam puscił się jak miał 13m-cy i 10 dni.

          Ale i tak wszystkiego sie nauczą prędzej czy później.
          Dobrze że juz idzie lato
          • madeyowa Re: "Nocnikowanie" 2-latka 03.06.05, 15:04
            Bardzo chciałam, żeby się nauczyła, bo pieluchy to spory wydatek. Myślę sobie
            lato, ciepło, dobry moment na "nocnikowanie", a tu nic z tego. Poczekam jeszcze
            ze 3 dni i chyba dam sobie spokój na jakiś czas. Dzisiaj to już mnie
            maksymalnie osłabiła. Posadziłam ja na nocnik, po kilku minutach wstała,
            zaczęła biegać na golasa i sikać po nogach, widać było, że jej się to
            podobało... za to mnie już nie bardzo.
            A co do śmierdzących siuśków mojej córci to mają zapach jak każde inne, a mocz
            raczej nie pachnie fiołkami, chyba się ze mną zgodzicie...
            • madeyowa Re: "Nocnikowanie" 2-latka 03.06.05, 15:09
              Zapomniałam napisać, że zanim zdjęłam Małej pampersa, wcześniej ze 3 miesiące
              sadzałam ją kilka razy dziennie na nocnik. Czasami udało się coś "złapać" do
              nocnika, ale to było raczej na zasadzie przypadku. Poza tym moja córka bardzo
              mało mówi, dosłownie kilka wyrazów i nie rozumie wszystkich poleceń. Może to
              świadczy o tym, że troszkę wolniej się rozwija?
              • marianna72 Re: "Nocnikowanie" 2-latka 03.06.05, 16:29
                madeyowa napisała:

                > Zapomniałam napisać, że zanim zdjęłam Małej pampersa, wcześniej ze 3 miesiące
                > sadzałam ją kilka razy dziennie na nocnik. Czasami udało się coś "złapać" do
                > nocnika, ale to było raczej na zasadzie przypadku. Poza tym moja córka bardzo
                > mało mówi, dosłownie kilka wyrazów i nie rozumie wszystkich poleceń. Może to
                > świadczy o tym, że troszkę wolniej się rozwija?

                Nie sadze ze wolniej sie rozwija .Jesli Cie to niepokoi skonsultuj sie z
                pediatra ale mysle ,ze wszystko jest w porzadku.Czytalam wczesniej ,ze to Twoj
                drugi maluch , moze pierwszy szybciej wszystko lapal ( mowienie sikanie i stad
                Twoj niepokoj).Ja tez mama dwojke tylko u mnie akurat wszystko bylo bardzeij
                rozlozone( siusial lepiej pierwszy , a mowil wczesniej drugi itd ) wiec nie
                mama tych porownan tylko na korzysc pierwszego albo drugiego tak sie jakos
                miesza .
                Jezeli przez kilka dni nie bedziesz miala rezultatow nawet malutkich faktycznie
                daj sobie spokoj i sprobuj za jakis czas .
                Pozdrowienia
                • 45q6 Re: "Nocnikowanie" 2-latka 09.06.05, 17:10
                  a ja sie pochwale ada ma 21 miesiecy i nocnikowanie opanowala w 3 dni tylko,no
                  wlasnie siusiu do nocniczka a kupcia w majtki ale to chyba tez opanuje moze juz
                  za pare dni.Oczywiscie dzien pierwszy byl caly posikany ,drugi sadzanie na sucho
                  a w trzecim zaczela sama wolac. Zobaczymy tylko czy sie czegos nie zleknie
                  np.nowego dzidziusia ,ktory juz niedlugo

                  Pozdrowienia Agnieszka.
            • kanna Re: "Nocnikowanie" 2-latka 03.06.05, 15:13
              Poradzę Ci trochę niekonwencjonalny sposób, zwykle sie odwrotnie robi, ale co
              tam. Spróbujcie chodzic na spacer bez pieluchy. Teraz ciepło, zabierzesz zapas
              majtek i spodenek, moze nocnik, a może zgodzi sie sikac na trawę. A w domu w
              pampersie, jak ci wszystko zasikuje.
              Dobrze też robi wyjazd, np. do domku kempingowego, bo wtedy sie nie
              denerwujesz, ze ci sika w dywany i na kanapy. A Twój spokój to tutaj podstawa.

              pozd. Ania
              • agnieszka_gk Re: "Nocnikowanie" 2-latka 03.06.05, 15:49
                "Dobrze też robi wyjazd, np. do domku kempingowego, bo wtedy sie nie
                denerwujesz, ze ci sika w dywany i na kanapy."

                Sorry, ale to już przesada ! Najlepiej zabierz ją jeszcze do sali zabaw, do
                piaskownicy i do znajomych - niech tam nasika, bo to nie twój problem i nie
                twoje terytorium. Jak mozna dawać takie rady ???
                A potem w tym domku kempingowym mieszka raczkujący dzieciak, który zjada
                wszystko z podłogi... Powodzenia.
                • kanna Re: "Nocnikowanie" 2-latka 03.06.05, 16:36
                  Niestety, takie jest zycie.

                  Poza tym, kiedy sie wyjeżdża to wiecej sie bywa na dworze PRZED domkiem, a jak
                  może zuważyłaś w domu raczej polecam pieluchę, a bez pieluch poza domem.
                  Poza tym takie linoleum w domuku kempingowym bardzo ładnie sie cztyści.

                  A generalnie mówie o tym, że jezeli treningowi czystości towarzyszy napięcie ze
                  strony matki, to on sie przeciąga w nieskończoność. A zwykle mniejsze napiecie
                  towarzyszy zmywaniu 30-o letniego linoleum (zauważ, że nie proponuje wyjazdu do
                  luksusowych kwater), niz własnego parkietu.

                  Co nie zmienia faktu, że mój mały lał na parkiet (bo jak miał 2 lata i był
                  gotowy do nocnika to akurat była zima) i przezylismy.

                  pozd. Ania
                • kanna Re: "Nocnikowanie" 2-latka 03.06.05, 16:38
                  Chciałam też zwrócic uwagę, że 2 latki zwykle już nie raczkują.
                  • marianna72 Re: "Nocnikowanie" 2-latka 03.06.05, 17:15
                    kanna napisała:

                    > Chciałam też zwrócic uwagę, że 2 latki zwykle już nie raczkują.
                    >
                    agnieszce chodzilo chyba o jakies inne dziecko ,ktore przyjedzie tam po Waszym
                    pobycie
                    a co do sposobu ja tez zauwazylam, ze w pierwszych tygodniach (kiedy synek
                    jeszcze nie lapal za bardzo na czym ma polegac to sikanie) kiedy wychodzilismy
                    na zewnatrz zakladalam mu pieluche .Wtedy zawsze wolal i musielismy w poplochu
                    szukac lazienki bo upieral sie ze musi zrobic w laziece mimo pieluch .Moze
                    widzial ,ze nie jestem zainteresowana wiec pilnowal sie bardziej.
    • tunieczka Re: "Nocnikowanie" 2-latka 03.06.05, 19:25
      Mój synek w wieku dwóch lat zupełnie nie był gotów na odstawienie pieluchy.
      Teraz ma 2 lata i 6 miesięcy i sam zrezygnował z pieluszki na dzień. Parę dni
      temu powiedział, że nie chce pampersiorka i bedzie wołał, że chce siusiu. Woła,
      siusia do ubikacji lub na dwaorze na trawkę i jest dumny z siebie. Wpadki nie
      było ani razu. Nie chciał siusiać do nocniczka tylko od razu jak dorosły do muszli.
      • madeyowa Re: "Nocnikowanie" 2-latka 06.06.05, 15:13
        Poddałam się, założyłam jej dzisiaj pieluszkę. Poczekam na lepszy moment. Jak
        pytam gdzie się robi siusiu to pokazuje na nocnik, jak chcę ją posadzić na
        nocniku to ucieka i płacze. Jestem chyba złą matką, zestresowałam biedne
        dziecko.
        • asia_majka Re: "Nocnikowanie" 2-latka 06.06.05, 18:33
          Czesc! Mam małą radę, możesz najpierw uczyc ja sikac tylko w łazience i tylko
          wtedy zdejmowac jej pieluchę. Moja córka dopiero wtedy przestała traktowac
          nocnik jak zabawkę. Najpierw chciała, żebym ja też siadała na sedes, teraz prosi
          mnie o to tylko czasami. Jeszcze nie woła siusiu ale mam nadzieję, że to mastąpi
          niebawem, bo coraz częściej sama prowadzi mnie do łazienki.
    • p_swiat Re: "Nocnikowanie" 2-latka 07.06.05, 13:02
      Możliwe, nic na siłę poczekajcie jeszcze może to być kwesia miesiąca-dwóch, a
      mała załapie.
      Nie krzyczie to tylko spowoduje odwrotną reakcję. Dużo cierpliwości i
      zrozumienia dla tego maluchasmile
      Moja córcia ma 2 latka i 8 miesiący sika do ubikacji od ponad miesiąca miałam
      podejsc chyba ze 4, teraz od 1,5 tyg nie zakładamy pampersa na no bo zdejmowalam
      zawsze suchesmile
      Ta więc mamy z głowy pampersy, ale kosztowało nas to wiele wysiłku i cierpliwosci.
      POWODZENIA!
    • 72nata Re: "Nocnikowanie" 2-latka 09.06.05, 14:20
      hej, ja zdjęłam pieluchę małej (dwulatce)w lecie i to na spacerze z zapasem
      majteczek w torbie smile.
      Niestety wcale jej nie przeszkadzały mokre majteczki, ponowiałam próbę co
      tydzień, aż wreszczie kiedyś poczuła dyskomfort,trwało to 2 miesiące smile.
      Starszy synek na pierwsze posikanie majtek dostał ataku histerii (też na dwa
      latka)byłam przerażona jego reakcją i nie wiem czy nie miał na to wpływu fakt,
      że chodził do żłobka i być może był tak karany za mokre ciuszki, nie wiem to
      tylko moje domysły, po 2 tygodniach było OK.Sadzanie wcześniej dzieci na
      nocniczku w przypadku moich pociech nie przyniosło wcześniejszych
      efektów.Dzieci, zwłaszcza dziewczynka nie chciały siadać na nocniczku i po
      prostu siedzieć. Córeczka od razu zaczęła korzystać z ubikacji z miękką
      nakładką na sedes smile
      • adypka Re: "Nocnikowanie" 2-latka 10.06.05, 08:29
        Podobnie i Mój synek w wieku dwóch lat nie miał pojęcia o wołaniu siku, tylko
        czasem udało się mu do nocnika, ale to głównie po spaniu więc nie było mowy o
        odstawieniu pieluchy.Potem przyszedł czas, że wołał siku własnie jak już
        kończył sikać w pampersa, więc trochę za późno.Gdy skończył 2 lata i 7 m-cy ej
        w dzien chodził w samych majtkach, i zawsze się gdzies skrył i ...posikał,
        najpierw na dywan, kanapę a potem jak juz mu tłumaczyłam, że wszystko mokre to
        sobie chodził i sikała na parkiet, a nastepnie szedł do szafki i mówił ze
        trzeba nowe spodenki Szymonowi ubrac.Minęło zaledwie 2 dni i nagle..sam zaczął
        wołać i całkowicie zrezygnował z pieluszki na dzień, a nawet na noc nieraz nie
        chce już pampersa, ale dla bezpieczeństwa zakładam mu a rano sciągam
        praktycznie zawsze suchy. Dużej chęci do wołania nabrał po tym jak zaczął
        siusiać na trawke jak było cieplo i teraz cały czas chętnie woła nawet na
        spacerze, stajemy i siusiamy.Na początku dość często pytałam się go czy chce
        sikać , a on na to że.... BĘDĘ WOŁAŁ!!! Teraz sika na nocnik bądż na stojąco do
        ubikacji jak dorosły , a kupa głównie na nocnik..choć raz zdarzyła mu się
        wpadka i zawołał jak juz kupa wyszła ? A Ja juz myslałam, że nigdy nie zacznie
        wołać zwłaszcza jak czytałam listy mam, których pociechy wołały siku w wieku
        1,5 roku, a..nawet wczesniej??????.Myślę, że każde dziecko ma swój własny rytm
        i na wszystko przyjdzie odpowiedni czas trzeba tylko dużo cierpliwosci.
    • izia30 Re: do wszystkich 10.06.05, 09:43
      jestescie kochane!!!!!!!
      ja juz myslalam ze mam w domu odmienca, wszystkie dzieciaki dookola korzystaja
      juz z nocnika tylko moja unika go jak ognia (ma 2 latka)
      kilka dni udawalo sie wieczorem ja posadzic w wannie, nawet kilka razy zrobila
      siusiu do nocnika!
      potem juz nie chciala.
      niedawno siadala razem z lalka, (lalka na drugim nocniku), co prawda nie
      zrobilZa siusiu ale to juz byl sukces, teraz juz numer z lalka tez nie przechodzi.
      z sedesem tez nie chce sie zaprzyjaznic.
      jeszcze tylko nie przerabialysmy sikania w majtki, czekamy na lato (i pewnie
      jeszcze poczekamy, hihihi)
      ale z tego co tu czytam widze ze nie ma sie czym przejmowac, wiec spokojnie
      poczekamy az wreszcie dorosnie!
    • agaw8 Re: "Nocnikowanie" 2-latka 10.06.05, 13:16
      cześć jestem mamą dwulatka i mam ten sam problem co wy z nocnikiem, choć
      ostatnio muszę stwierdzić że są małe sukcesy po spaniu udaje sie go posadzić na
      nocnik i zrobi siusiu, z kupą to nie ma co marzyc aby zrobił na nocnik , też
      mam w planie poczekać na lato i urlop i może wtedy dfinitywnie pożegnamy
      pieluchę. Mam tylko jeszcze pytanie mój maluch mało mówi pytałam lekarza
      powiedział że wszystko w normie zwłaszcza że wszystko co się do niego mówi i
      prosi aby coś zrobił to nie ma problemu a jak wasze maluchy zaczynały mówić
      serdecznie pozdrawiam wszystkie mamy
    • karaoke79 Re: "Nocnikowanie" 2-latka 10.06.05, 22:54
      witam mamuśki ja ze swoja 2,4 letnia edytka raczej juz nie mam..takowych
      problemow.
      staramy sie...uczyc edyte korzystania z muszli/.
      z odpowiednia podkładka Chodzimy juz prawie wszedzie bez pieluszek"pampers".
      To było dosc mozolne przyzwyczajanie jej do nocnika ale im wczesniej sie
      zacznie tym lepiej.
      Edyta musiałA nabyc nowe umiejetnosci ze wzgledu na fakt rozpoczecia od
      wrzesnia przedszkola. a tam..nie ma juz pieluszek !!!!
      są całkiem "duże"dziewczynki.A problem załatwiania sie pod siebie...występuje..
      no cóz nikt nie jest idealny smile
      Dziekuje i życze sukcesów.
    • justalina1 Re: "Nocnikowanie" 2-latka 11.06.05, 23:25
      witam wszystkie mamusie 2-latków siadających lub korzystających z
      nocników ,uwazam ze błędem jest sadzanie dziecka w tym wieku i uczenie go
      siusiania itp,poniewaz maluch woli inne zajęcia od siedzenia w miejscu tak
      długo az coś wyciśnie z siebie.mam 7 miesięczną córeczkę która juz robi na
      nocnik od 5,5 miesiąca ,jest z tego bardzo zadowolona a ja razem z nią bo
      zaoszczędzam na pieluchach ,wiadomo siusiu robi tez w pieluche bo trudno takie
      maleństwo nauczyć powstrzymywania ,ale kupki od miesiąca robi tylko na
      nocniczek ,przedtem daje znaki ,i sprawa załatwiona ,tak więc uwazam im
      wcześniej tym lepiej a przy tym nie katujemy dziecka i siebie
      (nerwy).pozdrawiam wszystkie mamusię i zycze powodzenia z nocnikami .ja ten
      problem mam juz za sobą .pa
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka