madeyowa
09.08.05, 16:05
Po 5 latach latania z dziećmi od jednego pediatry do drugiego byłam załamana
ich brakiem kompetencji, raczej średnim podejściem do dzieci i załatwianiem
nas w kilka minut(nawet jeśli to była prywatna wizyta; jedna pani doktor to
nawet umawiała się na wizytę domową i nie przyjeżdżała, chociaż wiedziała, że
moje dziecko ma 40 stopni gorączki, której nie mogę zbić). Ostatnio przez
przypadek trafiłam na lekarza, który kazał przyjechać do siebie,chociaż było
po 22.00, sobota, a on miał w domu gości. Nie zbył nas. Wizyta trwała ponad
godzinę, a goście czekali... Na koniec stwierdził, że to on się dostosowuje
do pacjenta, a nie pacjent do niego, a rodzice przyjeżdżają do niego z
chorymi dziećmi nawet o 2.00 w nocy. Tacy lekarze to są chyba na "wymarciu",
byłam zaskoczona, że istnieją... A może znacie takich?