mam kryzys!!!!
Antkowi idą kolejne dwa zęby i są to najgorsze zęby, jak do tej pory.
Bidulek męczy się okropnie, a ja wraz z nim.
Wybudza się po 20 minutach z płaczem, trze dziąsła, nie może usnąć, marudzi,
nic go nie interesuje. Dałam panadol, smaruje żelem, gryzaki zimne non stop.
A ja dziś ledwo żyje, cierpliwość mam już na wyczerpaniu. Dzizys, pomocy!!!
p.s. zapraszam do oglądnięcia nowych, wakacyjnych fotek mojego synka,
radosnego, jeszcze przed ząbkowaniem