Dodaj do ulubionych

Nieodpowiedzialna Mama!!

14.09.05, 14:22
Byłam dziś świadkiem jak to pewna mamusia zakupiła kobiałkę malin i na ulicy
karmiła nimi dziewczynkę taką na oko 1,5 roczną!No ludzie jak tak można
przecież te maliny są brudne!!!!!!!!!!!!Trzeba je umyć i dopiero podać
dziecku!A nie brudne i pewnie z robakami pchać dziecku do buzi!Jestem
okropnie tym zbulwersowana!!!!Jak tak można!
Obserwuj wątek
    • tomduska Re: Nieodpowiedzialna Mama!! 14.09.05, 14:24
      mój synek podchodzi sam do krzaczka i zjada
      jestem tak samo nieodpowiedzialna?! Trudno.
      • gosiagrzes1 Re: Nieodpowiedzialna Mama!! 14.09.05, 14:26
        Ja mojemu dawałam w lesie malinki z krzaczka- ale bez robaka, wiem bo
        sprawdzałam. I jeżyny. Bardzo mu smakowały. Taka jestem wstretna.
        • paacynka Re: Nieodpowiedzialna Mama!! 14.09.05, 19:16
          A w zeszłym roku było tak głośno o tej chorobie własnie z leśnych jagód i
          malin, czy wy ludzie nie czytacie doniesień prasy, tv?
          Czy to był ten tasiemiec? nie pamiętam
          • matkamichala Re: Nieodpowiedzialna Mama!! 16.09.05, 21:47
            to był bąblowiec.chodziło o jagody. Na malinę lis prawdopodobnie NIE nasika...smile
    • abosa Re: Nieodpowiedzialna Mama!! 14.09.05, 14:38
      To przerażające!!
      Mam nadzieję, że jakoś zareagowałaś?, wezwałaś policję, sanepid, opiekę
      społeczną?
      • emag1 Re: Nieodpowiedzialna Mama!! 14.09.05, 14:43
        krzak to co innego niż uliczny stragan.

        ale też bym dała.
        a glizda w środku to same proteinki.

        mniam wink
    • aniask_mama Re: Nieodpowiedzialna Mama!! 14.09.05, 14:49
      Od dziecka jadałam prosto z krzaczka, żyję.
      Natomiast owoców lesnych dziecku nie podaję nie umytych - ze względu na
      bąblownicę.
      • 5_monika Re: Nieodpowiedzialna Mama!! 14.09.05, 15:04
        dzisiaj pow wyjściu ze sklepu jedliśmy garściami, nikt nie zwraca uwgagi, na
        jego szczęście.
        Zawsze jemy nie myte.
        • lolka11 Bo malin sie nie myje!!!! 14.09.05, 15:09
      • morelee Re: Nieodpowiedzialna Mama!! 15.09.05, 09:22
        Bąblownicy jest jeszcze więcej w piaskownicach. Maliny na krzaku trudniej
        zwierzęciu obsr.. niż piach albo patyczki zbierane przez dzieci.
        Ja daję niemyte maliny, bo to taki owoc że aby porządnie umyć to trzeba by od
        razu zrobić drzem.
    • asientos To mogłam być ja!!! 14.09.05, 15:44
      chociaz niee...moja ma 11 miesięcy. Wpiernicza maliny aż sie uszy trzęsą.
      pozdrawiam, asia
      • tunia78 Re: To mogłam być ja!!! 14.09.05, 16:01
        ja to jestam nieodpowiedzialna ostatnio dałam mojemu synkowi ( 19 miesiecy)
        nieumyte winogrona wrrrrsad( ale jestem zepsuta do szpiku kości -PATOLOGIA!!!!
        • asientos Re: To mogłam być ja!!! 14.09.05, 17:17
          he, he, moja zjadła ostatnio - 2 tygodnie temu, porzeczkę znaleziona na ziemi w
          ogródku,... a jest już sporo po sezonie. Dzieci nie są aż tak delikatne,
          przynajmniej większość. Może autorka wątku ma delikatne dziecko stąd zdumienie.
          pozdrawiam, asia
          • morelee Re: To mogłam być ja!!! 15.09.05, 09:26
            Wy to się przenieście na foru wyrodne matki, co tu jeszcze robicie? He, he,
            kiedyś gdy dzieci zjadły już po pół kilo czereśni zobaczylam że w każdej jest
            robak, może powinnam z nimi na płukanie żołądków jechać?
            • asientos Re: To mogłam być ja!!! 15.09.05, 18:21
              nieee, dać jeszcze czereśni, żeby robaczki samotne nie były...
        • koralik12 Re: To mogłam być ja!!! 19.09.05, 10:19
          Napisałaś to z ironią ale myślę że nie wiesz o jednej ważnej rzeczy dotyczącej
          właśnie winogron. Bardzo łatwo rodczas transportu ulegają uszkodzeniom i
          zarażeniu szarą pleśnią (Botrytis cinerea). Szarą pleśń zwalcza się związkami
          siarki. Wiec profilaktycznie aby nie dopuścić do zakażenia owoców pakuje się je
          w nasączone związkami siarki papierowe opakowania. Siarka jest dardzo szkodliwa
          dla ludzi dlatego winogrona ZAWSZE trzeba umyć przed zjedzeniem!!
    • kin2 Re: Nieodpowiedzialna Mama!! 14.09.05, 16:07
      ja też jestem nieodpowiedzialna, nigdy malin nie myłam, bez względu na źródło
      pochodzenia, podobnie jak borówek, jagód czy poziomek
      • gawliki Re: Nieodpowiedzialna Mama!! 14.09.05, 16:25
        moja tez je zaraz kupione!!!!!!!!
    • mama_maksa Re: Nieodpowiedzialna Mama!! 14.09.05, 16:35
      Ja też malin nie myję ani dla siebie ani dla Maksia - 18 mcy.
    • sandrynka Re: Nieodpowiedzialna Mama!! 14.09.05, 17:01
      Z tego co wiem malin się nie myje, bo robią się wodniste i niesmaczne!
    • dominika8 Re: Nieodpowiedzialna Mama!! 14.09.05, 18:37
      tak, to oburzające, od razu trzeba ją w kajdany, a dziecko zabrać do jakiś
      bardziej odpowiedzialnych ludzismile
      a tak już poważnie...bez przesady. Ja dbam o czystość, ale nie da się uniknąć
      różnych sytuacji. Moje dziecko zasuwa na czworakach po całym domu i nie
      dezynfekuje jej rąksmile
    • nangaparbat3 Re: Nieodpowiedzialna Mama!! 14.09.05, 18:44
      a ja jeszcze nie słyszałam, zeby robale komuś zaszkodziły.
    • jaga604 Re: Nieodpowiedzialna Mama!! 14.09.05, 19:06
      MALINY ZBIERANE OBECNIE NIE MAJA ROBAKOW!
      • morelee Re: Nieodpowiedzialna Mama!! 15.09.05, 10:32
        bo są pryskane tak że nawet muchy zdychają!
    • paacynka Re: Nieodpowiedzialna Mama!! 14.09.05, 19:20
      a ja jestem zszokowana, że takwiele osób nie myje owoców, raz że pryskane, dwa
      ż eteraz jest tyle bakterii i chorób typu bąblownica. Myślę, że to wszystko
      jest do czesu, czego nikomu nie życzę. Też jadłam nie myte ale z własnej
      działki i wtedy nie było ani w jeziorach bąblownicy ani na owocach np. leśnych.
      • triss_merigold6 Skarbie;) 14.09.05, 19:30
        Bąblownica to choroba pasożytnicza (chorują m.in. owce), ktorej nosicielami są
        lisy (mogą także psy). Choruje na nią w Polsce jakieś 15 osób rocznie. Na 38
        milionów ludzi. Większe jest prawdopodobieństwo oberwania cegłą w drewanianym
        kościele niż zjedzenie bąblowca z jagodami czy malinami.
        W jeziorach NIGDY nie było bablownicy. Teraz też nie ma, bo to fizycznie
        niemożliwe.
        Dokształć się zamiast głupio siać panikę.

        Całe życie jadłam jagody i maliny prosto z krzaka, jak daję dziecku to tylko
        patrzę czy nie ma robaczka w środku.
        • paacynka Re: Skarbie;) 14.09.05, 20:42
          Po pierwsze nie skarbie, a po drugie o 15 osób za dużo choruje jak dla mnie.
          Po trzecie, nie pamiętam dokładnie ale akurat w moim województwie odkryto
          tasiemca który własnie umiejscawia się w mózgu czy coś w tym stylu. Nie
          pamiętam dokładnie, musiałabym poszukać, ale to jest fakt, który ciągle się
          powtarza i swego czasu natrafiłam na artykuł własnie o stanie wód w Polsce, jak
          jest źle.
          • driadea Re: Skarbie;) 14.09.05, 20:50
            Tasiemiec w mózgu?
            A może masz na myśli toksokarozę oczną? Było niedawno o tym głośno, bo jaja
            glisty są powszechne w piaskownicach...
            • paacynka Re: Skarbie;) 14.09.05, 21:59
              nie nie chodzi mi o toksokorozę, o tej chorobie się sporo naczytałam i bym ją
              pamiętam występowanie, itp. nie stety z jeziorami tlyko mi się obiło więc nie
              pamiętam. Tylko tyle, że ten rodzaj tasiemca tworzy jakiś bąbel w mózgu
              własnie. sorry nie zamierzam zmyślać i nie o to chodziło by to robić. Może ktoś
              się spotkał to wie.
            • e_r_i_n Re: Skarbie;) 15.09.05, 14:09
              Tasiemiec bablowiec umiejscawia sie wlasnie w mozgu, zrodlo zakazenia
              to zjedzenie obsikanego, brzydko mowiac, przez chore zwierze owoca (poziomki
              na przyklad). Co nie zmienia faktu, ze zdarza mi sie jesc poziomki, maliny
              i inne cuda prosto z krzaka. Ale dziecku jednak myje (chociaz jak wcinal marchewke z dzialki, to piach mu troche miedzy zebami zgrzytal wink).
              Ale malin i poziomek i tak nie je, wiec nie podpadam pod wyrodna matke wink
        • morelee Re: Skarbie;) 15.09.05, 10:33
          A jak lis nasra do jeziora?
    • karina1974 Re: Nieodpowiedzialna Mama!! 14.09.05, 20:32
      kurcze a ja myślałam, ze jakaś matka dziecko samopas na drogę puściała..

      my nigdy malin nie myjemy - sprawdzamy tylko czy robaczków nie ma ...
      • mamaemmy Re: Nieodpowiedzialna Mama?Hahahahaha 14.09.05, 20:33
        to co ona miała UMYĆ maliny?To chyba wrzątkiem ,żeby zabić wszystkosmile
    • honi_29 Re: Nieodpowiedzialna Mama!! 14.09.05, 20:43
      A ja się zgadzam z autorką tego postu,chociaż określenie "nieodpowiedzialna"
      jest dla mnie nieco przesadzone.Też nie dałabym swojemu dziecku brudnych owoców
      z bazaru,bo nie wiadomo kto i jakimi rekami je zbierał,fuj.Jak sobie pomyślę,że
      ktoś mógł wcześniej dłubać w nosie,albo drapać się w tylek,to chce mi się
      wymiotować.Co do podawania dziecku brudnych winogron,też powiem fuj-skąd
      wiesz,że nie były czymś pryskane,albo,że nie łaziły po nich paskudne,brudne
      muchy,bleee.Troszkę więcej wyobraźni moje panie.
      • paacynka Re: Nieodpowiedzialna Mama!! 14.09.05, 20:50
        nareszcie głos rozsądku.
      • galela Re: Nieodpowiedzialna Mama!! 14.09.05, 20:59
        Nigdy bym nie zjadła owoców prosto ze sklepu. W ogóle niczego bym nie zjadła
        nie umywszy wcześniej rąk. Robaki to nie tylko źródło protein ale również
        bakterii i wirusów. Niektóre owady, muchy np. składają sobie na owocach jaja.
        No i prawda nie wiadomo kto owoce zbierał - wiecie jak wiele osób nie myje rąk
        po wyjściu z toalety? A jeśli zbierający zrobił kupeczkę i przy wycieraniu
        omsknął mu się palec? To nie tylko obrzydliwe ale również niebezpieczne. Można
        zarazić się wzw, salmonellą, lub chorobą pasożytniczą. Smacznego!
        • asientos Re: Nieodpowiedzialna Mama!! 14.09.05, 21:40
          kupeczkę?????
          • galela Re: Nieodpowiedzialna Mama!! 14.09.05, 21:51
            Tak mało drastycznie chciałam... smile
      • paacynka Re: Nieodpowiedzialna Mama!! 14.09.05, 22:37
        ale w sumie sama powiedz, cy narażenie dziecka na chorbę można nazwać
        odpowiedzialnością? to jest jednak nieodpowiedzialne.
    • kajan13 do 'odpowiedzialnych' mam 14.09.05, 21:53
      a czy np. chleb też myjecie przed zjedzeniem? może lizolem...
      • galela Re: do 'odpowiedzialnych' mam 14.09.05, 21:58
        Chleb jest pieczony przecież. W wysokiej temperaturze mikroby giną.
        • driadea Re: do 'odpowiedzialnych' mam 14.09.05, 22:04
          Mikroby tak, ale po upieczeniu jakoś go noszą, macają, pakują, przewożą. Być
          może żaden z nich nie umył rąk po toalecie, a może i palec im się omcknął..?
          Kto wie?
          • azbestowestringi Re: do 'odpowiedzialnych' mam 14.09.05, 22:31
            heheheheheheheheheheheheheheeh
          • mynia0 Re: do 'odpowiedzialnych' mam 14.09.05, 22:32
            mój mąż pracował w piekarni - oszczędzę Wam szczegółów smile

            daję dziecku nie umyte maliny i jeżyny, ale z własnej działki. owoce, które
            kupuję, myję zawsze.
            • paacynka Re: do 'odpowiedzialnych' mam 14.09.05, 22:42
              tak na tej zasadzie to byśmy mogli a wręcz nie powinniśmy nic jeść co jest
              wyprodukowane nie przez nas. Ale jemy, tylko że tam gdzie możemy staramy się
              mieć wpływ na jakość jedzenie, nie podajemy dzieciom ani sobie starego mięsa
              czy wędlin, przeterminowanych serków ani nieumytych warzyw i owoców. Po
              pierwsze pestycydy, po drugie higiena. Uczymy dzieci myć ręce po podwórku, po
              skorzystaniu z toalety to jest naturalne tak samo jak powinno być naturalne
              mycie owoców. Jesteśmy skazani na uczciwość ludzką, ale much o uczciwość prosić
              nie będziemy by nie "srały" nam na owoce, ani rolników by ich nie pryskali.
              Pracowałam w zakładach żywienia zbiorowego i jest higiena, czytsość i mam
              nadzieję, że jest tak wszędzie.
              A na polu gdzie się zbiera owoce czy na plantacji to trudniej trochę o warunki
              higieniczne.
            • cocosek1 Re: do 'odpowiedzialnych' mam 14.09.05, 22:43
              a ja spotkalam się z przypadkiem gdzie w chlebie była zapieczona ... kupa.
              Serio! Nawet sprawa wylądowała w sądzie. Ktoś miał wyobraźnię nie? no może to
              zrobił jakiś kot jak ciasto sobie leżało bez dozoru, ale wyobraźcie sobie
              taki "smaczny" chlebek, a fuj....
              a co do malin ze straganu to ja się zawsze łamię, myć czy nie. Kiedyś myłam
              zawsze ale mój mąż mnie przekonał zeby nie myć bo i tak opłukanie zimną wodą
              nie wybije bakterii, co najwyżej wypłucze ziemię, a poza tym zupełnie inaczej
              smakują maliny nie myte. Co do małego, czasem myję czasem nie, jak napisałam tu
              zawsze się łamię.
              • moniola no to uwaga- dla mnie hicior !!! 14.09.05, 23:07
                moja sąsiadka myje przed zjedzeniem bułki bo sa "macane" , najperw płucze wodą
                a potem do piekarnika....hehehehe
    • mary22 Re: Nieodpowiedzialna Mama!! 14.09.05, 23:10
      Pewnie widziałaś mnie. Kupuję na targu córci malinki i zjadamy je po drodze do
      domu. Zosia bardzo lubi maliny a po umyciu robi sie z nich "ciapka", jemy więc
      nie umyte, od dawna i nic nam nie jest.
      Pozdrawiam - nieodpowiedzialna mama.
      • hanna26 Re: Nieodpowiedzialna Mama!! 15.09.05, 00:26
        Mycie to za mało. Odpowiedzialna matka powinna maliny po przyjściu do domu
        wygotować.
        • driadea Re: Nieodpowiedzialna Mama!! 15.09.05, 00:30
          Lub przynajmniej domestosem przelać..?
          • triss_merigold6 Świat pełen bakterii 15.09.05, 00:54
            W ogóle życie jest niebezpieczne.sad
            Ciekawe, że im sterylniejsze środowisko tym więcej alergii wszelkiego rodzaju i
            zatruć.
            Dla tych pełnych obaw jest wyjście: namiot tlenowy dla dziecka do 18-tki. Jak
            wyjdzie to pierwszy katar go zabije.
            MOje bezalergiczne dziecko zje albo przynajmniej weźmie do buzi wszystko co
            znajdzie na swojej drodze: pilota, szczebelki od łóżeczka, psią miskę, buta,
            kółka od wózka, drobne paprochy, zabawki z dywanu, zasłonę itd.
            Na tym tle sterylizowanie malin jest deko absurdalne.
            • lch74 Re: Świat pełen bakterii 18.09.05, 22:09
              triss_merigold6 napisała:

              > Ciekawe, że im sterylniejsze środowisko tym więcej alergii i wszelkiego
              > rodzaju zatruć.

              Akurat co do alergii, to z autopsji mogę powiedzieć, że strylność czy jej brak
              ma się nijak do jej występowania. Skłonność do alergii w większości jest
              dziedziczna. Co do statystyk, że kiedyś było mniej przypadków alergii, to nie
              do końca się z nimi zgodzę, bo poprostu kiedyś nie diagnozowano alergii, często
              lekarze nie wiedzieli, że coś takiego w ogóle istnieje. Ja dla przykładu byłam
              w dzieciństwie leczona na różne choroby skóry m.in. rybią łuskę a to była
              najzwyklejsza skórna reakcja alergiczna (najprawdopodobniej na pleśnie i
              roztocza), teraz raguję na te alergeny katarem itp., oprócz tego miałam pewnie
              dziecięcą alergię na białka mleka krowiego, którym mnie karmiono prawie od
              narodzin (taka była szkoła). Moja mama jest alergikiem, moja babcia była nim
              również. Moje alergiczne dziecko gdy było na etapie raczkowania a i trochę
              później także wsadzało do buzi co popadnie a i nawet żuczka wypluło po
              rozgryzieniu z nietęgą miną (chyba był paskudny w smaku) - zabawek ani rączek
              mu nie wyparzałamwink Wyparzałam jedynie laktator i butelki, w których
              przechowywałam odciągnięte mleko.
              Pozdrówkismile
          • karina1974 do driadea 15.09.05, 13:49
            driadea napisała:

            > Lub przynajmniej domestosem przelać..?

            hahaha
            uśmiałąm sie do łez smile
    • reniadt Re: Nieodpowiedzialna Mama!! 15.09.05, 09:02
      smiejecie sie z tematu, ale faktycznie sa takie przewrazliwione matki,
      slyszalam o jednej kolezance meza ktora jak dziecko sie urodzilo nie pozwolila
      nikomu podchodzic bez maseczki do dziecka. Ja musze sie przyznac, ze nie jestem
      zbyt odpowiedzialna, bo pomijajac owoce to nawet butelki od mleka nie
      wyparzalam. Poniewaz mamy psa w domu zdarzalo sie ze podczas raczkowania
      dziecko wedrowalo do jego misek, musielismy biegac za nim i wyjmowac mu sucha
      karme z ust. Czasem zjadl cos co upadlo na podloge. Zdarzalo sie ze synek
      podniosl jakies podgnite jablko na podworku i ugryzl zanim zauwazylam. W domu
      raczej jest duzo przeroznych bakterii, nie staramy sie by bylo zbyt sterylnie.
      Przeciez gdzies musi w koncu zetknac sie z tymi tysiacami bakterii i uodpornic
      na nie. Gdyby bylo zbyt sterylnie to pewnie czesto pozniej by chorowal. Wazne
      zeby wszystko bylo czyste, ale nie musi byc sterylnie. Nie ma co panikowac,
      chyba ze dziecko jest uczulone i trzeba go jakos chronic, albo malo odporne.
    • abosa Re: Nieodpowiedzialna Mama!! 15.09.05, 09:05
      Jaja owadów złożona na owocach, w typ przypadku malinach, są widoczne gołym
      okiem, tak samo jak ewentualne zabrudzenia piachem itd. Wystarczy więc patrzeć,
      co się je. Mycie TYCH konkretnych owoców mija się z celem, nasiąkają wodą jak
      gąbki, praktycznie jej nie oddając, ewentualne "zarazki" od zbierającego,
      któremu się omsknął palec (...) nie zostaną usunięte na pewno. I co dalej?
      Jeśli dziecko zje taką malinę to: albo organizm sobie poradzi, bo w małych
      ilościach już nie raz się "zaszczepił" takowymi (bo zabawki mnie były myte
      domestosem, mama pozwalała pogłaskać psa sąsiada, po "spróbowaniu" ziemi z
      doniczki nie zrobiono płukania żołądka, nie ma afery, jak dziecko poda rękę
      nowo poznanej pani, itd...), albo organizm sobie nie poradzi bo nie jest na to
      przygotowany, odporność jest niska, wychowanie w sterylnych warunkach
      uniemożliwiło rozwój przeciwciał itd.
      Zdrowy rozsądek górą!
      Aha, jagody myję smile, ale one są okrągłe i mają skórkę, da się je opłukać.
      pozdrawiam, a
    • kolorko Staram sie myć, 15.09.05, 09:35

      • kolorko Re: Staram sie myć, 15.09.05, 09:41
        Za wczesnie poszłosmile)
        Nie potepiam kogos ,kto je nieumyte, sama zjadam i daje dzieciom owoce prosto z
        drzewa/krzaczka, gdy jestem u rodziców . Te kupione na rynku staram sie umyć-
        któraś z dziewczyn napisała, ze nie kazdy myje rece po wyjsciu z toalety-
        zwykle na polu truskawkowym, malinowym czy innym toalety nie ma, ludzie
        załatwiaja sie pod krzaczkiem i nie ma mowy o bieżącej wodzie- często zbierałam
        ( jako młode dziewcze nawet zarobkowo w wakacje) rózne owoce i miałam okazje
        obserwowac rózne zachowania, które zniechecaja do jedzenia niemytych owoców
        skuteczniej niż robaczkismile) Ale nikogo nie namawiam- wolnoc Tomku w swoim
        domkusmile
      • emag1 Re: Staram sie myć, 15.09.05, 09:55
        dodając jeszcze pięć groszy do dyskusji, chciałam nieśmialo zauważyć, ze mało
        jest wśród nas takich rodziców, którzy bezmyślnie narażają na szwank zdrowie
        własnych dzieci. Ale jak zauważyła jedna z was, dzieci potrafią zjeść niemal
        wszystko (na co oczywiście trzeba bardzo uważać).

        Czy któraś z was myślała kiedykolwiek o tym zeby nie podawać dziecku świeżej
        marchewki? Przecież w niej się roi od pestycydów.
    • krzysiowamama1 Re: do Driadea 15.09.05, 09:55
      Driadea napisała >Mikroby tak, ale po upieczeniu jakoś go noszą, macają, pakują,
      przewożą. Być
      może żaden z nich nie umył rąk po toalecie, a może i palec im się omcknął..?
      Kto wie?<

      Popłakałam się ze śmiechu!!!
      A malin nie myję.
    • vvega a ja myje owoce bo: 15.09.05, 11:17
      - faktycznie mogą być na nich robaki - ale nie takie co to zjadają malinki-
      takie nie zaszkodzą człowiekowi, ale pasożyty, np z odchodów ptasich, a te mogą
      być niebezpieczne
      - owoce ze starganów zbierane są przez różnych ludzi - i tych czystych i tych
      co po kiblu rąk nie myją itp
      - moga być pryskane - pestycydami albo np banany, cytrusy i WINOGRONA
      importowane z daleka są spryskiwane konserwantami
      i nie pozwalam dziecku zjadać owoców prosto z krzaka w lesie i sama przy nim
      tego nie robie, bo jak takie dziecko odróżni owoce trujące od tych jadalnych
      kiedy sie na chwile odwróce i nie zauważe co chwyciło w rączkę i wzięło do
      buzi - po porostu nie poddaje swojej córci takiego pomysłu żeby cokolwiek
      zjadać z krzaczków (ma 2 lata)

      chociaż nie bardzo bulwersują mnie mamy karmiące dzieci niemytymi owocami, no
      może troche sie im dziwie i współczuje niewiedzy. Bulwersują mnie inne rzeczy:
      wozenie dzieci bez fotelika w samochodzie, palenie papierosów przy dzieciach...
      itp.
      pozdrowienia
      • tynia3 Re: a ja myje owoce bo: 15.09.05, 13:40
        Nie zawsze myję, smama jadałam niemyte, byle ze sprawdzonego źródła. Nie uważam
        się za kata własnego potomka, w związku z tym wink.
      • natalia433 Re: a ja myje owoce bo: 15.09.05, 13:47
        o matko to ja chyba jestem najbardziej nieodpowiedzialną mamą na swiecie! smile

        pozdrawiam!!!
    • yenna_m Re: Nieodpowiedzialna Mama!! 15.09.05, 15:26
      jasne, powinna je wymoczyc w domestosie - minimum przez godzine

      domestos wszak zabija wszelkie zarazki - na śmierć wink
      • chimba Re: Nieodpowiedzialna Mama!! 15.09.05, 15:33
        yenna_m napisała:

        > jasne, powinna je wymoczyc w domestosie - minimum przez godzine
        >
        > domestos wszak zabija wszelkie zarazki - na śmierć wink

        e tam przez godzinę, należy zostawić maliny w domestosie na całą noc. Jak w
        przepisie
    • agnisiaz Re: Nieodpowiedzialna Mama!! 15.09.05, 15:46
      to ja tez chyba jestem baaaardzo nieodpowiedzialna, sama jem niemyte, wika juz
      od kilku lat tez takowe wcina, i jak na razie nic nam nie jest, ale wokolo tez
      widze więcej takich mamus jak ja więc tych nieospowiedzialnych jest więcej
      aga mama wiki
      • galela Re: Nieodpowiedzialna Mama!! 15.09.05, 17:39
        A w ciąży miłe panie też owoce prosto z krzaczka? Na przykład takie
        truskaweczki osikane przez kotka? Nieumyte grożą toksoplazmozą. Widziałyście
        kiedyś niepełnosprawne dziecko? Ja takie oglądam na codzień. Oczywiście nie
        można wydezynfekować wszystkiego wokół, ale można zmniejszyć ryzyko. Poza tym
        bakterie "domowe" są raczej nie groźne sami je rozsiewamy więc nam nie
        zaszkodzą. A co do innych to lepeij uważać czasami wystarczy zmniejszyć ilość
        bakterii by nie zachorować nie trzeba wszystkiego parzyć i moczyć w domestosie
        (prawie nie używam) niekiedy wystarczy umyć ręce i opłukać owoce czy warzywa.
        Zgadzam się natomiast z Wegą to nie mycie nie jest jeszcze szczytem
        nieodpowiedzialności. Dzisiaj widziałam dziecko może 3 - letnie przeworzone w
        samochodzie na przednim siedzeniu u mamusi na kolanach. To był szczyt - w
        takich chwilach mam ochotę wezwać policję.
        • starucha121 Zasady higieny koleżanki:( 15.09.05, 21:05
          Smutne co piszecie...To ze wy jako dzieci jadłyscie takie owoce to zaden
          argument 20-30 lat temu zyło sie całkiem inaczej niz teraz. Nim wasze dzieci
          zachorują na rózne groźne choroby poczytajcie linki które tu zamieściłam:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=29078942&a=29099473
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=29078942&a=29099979
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=29078942&a=29099759
          • mimi44 Re: Zasady higieny koleżanki:( 17.09.05, 22:31
            <Elementarne zasady higieny - jak mycie rąk przed jedzeniem, przed i po
            korzystaniu z toalety, mycie owoców - niestety nie zawsze są przestrzegane.>
            HMMM,raczej nie zamierzam uczyc dziecka myc rece przed skorzystaniem z toalety
            (moze jestem nierozwinieNta-to mi wytłumaczcie,po co?),po-owszemsmile)))
            <- moga być pryskane - pestycydami albo np banany, cytrusy i WINOGRONA
            importowane z daleka są spryskiwane konserwantami>
            Bananów niestety nie myje,ehh tez jestem nieodpowiedzialna,malin tez nie.Jagody
            i winogrona płucze leciutko,nie wiem czy ten bąblowiec takim sposobem sie zmyje.
            Nie wiem czy argument"jeszcze wszyscy zyją" jest dobry,bo skoro nie,to lepiej z
            domu wcale nie wychodzicsmile))
            Nie przesadzajmy w zadną strone.....

            ---
    • aga9982 Nieodpowiedzialne mamy łączmy się. 15.09.05, 21:20
      Ja swojemu dziecku tez daję nie myte, bo malin sie nie myje moje drogie
      Panie.Mamusie wyrodne może załozymy klub?smile
      • aniacor Re: Nieodpowiedzialne mamy łączmy się. 17.09.05, 23:02
        bardzo mi się podoba ta dyskusja. Ale niestety z przerażeniem stwierdzam, że
        jestem ODPOWIEDZIALNA, bo dopiero tutaj się dowiedziałam, że malin się nie
        myje... Ja owoce myję, ale nie robię z tego swojej religii, więc dlaczego się
        nie myje??? chyba runie mój światopogląd
        • lola211 Re: Nieodpowiedzialne mamy łączmy się. 18.09.05, 09:49
          Malin chyba jako jedynych owoców jagodowych sie nie myje, bo traca smak.
          Mycie tych owoców to profanacja.
          W przypadku innych owoców nie ma takich dylematów- myje sie je lub obiera ze
          skorki.Choc sa i tacy , ktorzy najpierw myja, a potem obieraja, banany np. czy
          pomarancze.
          O ile nie zjadlabym nieumytej sliwki ze sklepu( bo sie brzydze) to widok osoby
          jedzacej nieumyte maliny jest dla mnie zrozumialy.
    • aga9982 Kurczę, ale sie ubawiłam:))))) 15.09.05, 21:29

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka