duramgama
28.10.05, 12:45
...mnie odrzuciło. Autentycznie.
Nic się u nas nie działo, Srajdzinka ciągle śpi więc pomyślałam, że znajdę
jakiś ciekawy wątek na "starym" forum, na którym kiedyś dość intensywanie
bywałam. I co znalazłam? Buuu...
Jakie to wszystko zwaśnione, jadowite, rety...żeby nie powiedzieć - głupie. Po
lekturze kilku wątkow, zgrabnie sie wycofałam. Uff...
Nie mam pojęcia czy to jakiś chorobowy objaw u mnie (brak tolerancji?
zmniejszanie granicy błędu na czyjeś niedoskonałości? znudzenie pewnymi
tematami? chęć oddechu i kontaktu z ludźmi z poczuciem humoru?), a może mam po
prostu zbyt wygórowane wymagania? No nie wiem, ale ręce mi spadły z klawiatury...
Dziewczynki, dzięki, że jesteście, dzięki za TO forum.
Wiem, że mogę tu wejść o każdej porze i będzie o wszystkim - o dzieciach,
smieciach, mężach, spacerach, kolacji, ech... i wszystko takie normalne, bez
zadęcia, inteligentnie, z dobrym smakiem i nie pozbawione dowcipu.
Po prostu - tu mi dobrze.
Wystepuję z oficjalnym wnioskiem - nie pozwólmy, żeby nasze forum umarło (ależ
patetycznie to zabrzmiało! he he), bo na Niemowlę wrócić nie dam rady. Tym
bardziej, że Srajdzinkowatość niemowlęciem być zaraz przestanie...
No to tyle wazeliny.