vibe-b 30.10.05, 20:26 Ano, lapia muchy w swoja siec ) Wlasnie przed chwila wessalam odkurzaczem taka jedna Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
vibe-b Re: Wiecie, jaki jest pozytek z pajakow w domu? 30.10.05, 22:59 A nie wiem, nie widzialam go; pewnie uciekl skurczybyk bo wiedzial ze bym go zatlukla Odpowiedz Link Zgłoś
vibe-b Re: Wiecie, jaki jest pozytek z pajakow w domu? 30.10.05, 23:18 Nie ma jedzonka, to nie zaprosi kumpli na wyzerke ) Odpowiedz Link Zgłoś
xemm1 Re: Wiecie, jaki jest pozytek z pajakow w domu? 31.10.05, 16:28 he he he ...przypomniały mi się te kawały z dzieciństwa o pająkach, chodzi po ścianie i stuka - pająk z nogą w gipsie chodzi po ścianie i szeleści - pająk w ortalionie chodzi po ścianie i błyszczy - pająk ze złotym zębem ))) pamiętacie??? Odpowiedz Link Zgłoś
myszka785 Re: Wiecie, jaki jest pozytek z pajakow w domu? 31.10.05, 17:45 mnie pająki nie śmieszą!... nie lubię ich widoku... tak jak i innych owadów, węży, ślimaków i myszy - oto moje fobie! jak byłam dzieckiem i miałam goraczkę to zawsze w łóżeczku widziałam te stwory!!!... fe! Odpowiedz Link Zgłoś
wiolkak Re: Wiecie, jaki jest pozytek z pajakow w domu? 31.10.05, 18:00 może ci nie te leki przepisywali co trzeba))? Takie haluny! Odpowiedz Link Zgłoś
alexsc Re: Wiecie, jaki jest pozytek z pajakow w domu? 31.10.05, 18:38 pożytek? - żadnego drę się w niebogłosy i wszyscy wiedzą że jest intruz w domu. I po co im to bylo? ładowac sie do mojego domu? giną szybko śmiercią tragiczna... Odpowiedz Link Zgłoś
kubona Re: Wiecie, jaki jest pozytek z pajakow w domu? 31.10.05, 20:07 nie cierpię tych potworów więć dla mnie nie ma żądnego pożytku Odpowiedz Link Zgłoś
emilia_en Re: Wiecie, jaki jest pozytek z pajakow w domu? 31.10.05, 20:20 Jak tylko widzę to zabijam , a one ponoć zawsze parami żyją i jak zabijam tylko jednego to zastanawiam się gdzie ten drugi...... Odpowiedz Link Zgłoś
myszka785 Pająki parami???... 01.11.05, 19:33 nie wiedziałam, że żyją parami... ale coś w tym jest - 2 dni temu w łazience był pająk, szybko opuściłam to pomieszczenie i wysłałam mojego męża z wyrażnym nakazem zamordowania "stwora", co ponoć uczynił a zwłoki spuścił zgodnie z moimi wskazówkami w toalecie... dziś wchodzę do łazienki - pająk! mąż w pracy więc musiałam się z nim sama rozprawić! zwłoki tradycyjnie spuszczone!... więc albo żyją parami, albo mąż mnie chce wykończyć nerwowo i temu sprzed 2 dni darował życie???... Odpowiedz Link Zgłoś