I tak się zastanawiam, co kupić dziecku?
W połowie grudnia ma też imieniny, potem Boże Narodzenie, a w styczniu- urodziny!
Kurcze, że też wszystko się tak skumulowało w jednym czasie (zupełnie jak u mnie- pod koniec roku zgarniam prezenty, a później cały rok posucha
Nawet nie chodzi mi o Ninę tak bardzo, bo ona mała i tak nie będzie pamiętać. Poza tym ma gdzieś wszelkie zabawki, woli butelkę po mineralce. No ale mam chrześniaka- 16 miesięcy, w dodatku Mikołaj i zastanawiam się, co mam mu kupić?
W sklepach dostaję oczopląsu, tyle dzieciowego dobra, więc chciałabym kupić coś, czym się chociaż trochę pobawi; klocki jakieś? książeczkę? autko? Pomijam fakt, że ma sporo zabawek, którymi się średnio bawi- preferuje sprzęty agd, no ale przecież nie kupię mu sitka?!
Pomijam również ceny zabawek, które mnie rozkładają na łopatki
Myślicie już o prezentach dla swoich pociech? Macie jakieś typy?