Dodaj do ulubionych

Lektury - szlag mnie trafia!

04.01.06, 13:46
Moje starsze dziecko zgłosiło się w szkole do konkursu ze znajomości lektur.
Nie jest zdecydowanie maniakiem czytania (jak pamiętam siebie w jego wieku
pożerającą zawartość biblioteki), ale lektury czyta sumiennie. Postanowiłam
mu pomóc w przygotowaniach do tego konkursu i czytam jego lektury robiąc
jednocześnie zestawy pytań, na które ma odpowiedzieć po przeczytaniu. Na
tapecie mamy „Oto jest Kasia”. Mateusz po przeczytaniu kilku rozdziałów
stwierdził, że to najgłupsza książka jaką czytał. Staram się nie wieszać przy
nim psów na naszym systemie edukacji – w końcu musi go jakoś przetrwać – ale
po przeczytaniu tej książki opadły mi ręce i nogi. Oto jaki obraz rodziny i
wychowania rysuje się w tej książce (dla jasności dodam, że Kasia ma 8 lat):
- pewnego dnia Kasia budząc się rano stwierdza, że mama zniknęła. Z
niejasnych wypowiedzi taty i starszego brata dowiaduje się, że mama będzie
DZIESIĘĆ dni w szpitalu. Ojciec z bratem nie potrafią zrobić w domu
najprostszych rzeczy i popadają w totalny chaos.
- po długim czasie mama przywozi ze szpitala „płaczący tłumoczek”. Okazuje
się, że to siostra Kasi.
- dziewczyna przeżywa totalny kryzys – w zasadzie o tym jest cała ta książka.
Czuje się odrzucona, zawala szkołę aby zwrócić na siebie uwagę. Oczywiście
mama „jest zatroskana” że Kasia przestaje być grzeczną dziewczyną, tata się
gniewa i starszy brat też na nią krzyczy
- w dramatycznych okolicznościach dziewczyna zaczyna kochać swoją siostrę i
staje się znów grzeczną dziewczynką.
Kasia z małego egoisty wyrasta na koleżeńskie i kochające wszystkich dziecko.

Jak się to ma do współczesnego obrazu rodziny?? I dlaczego takie za
przeproszeniem gówno ma czytać moje dziecko? Nie wiem. W ogóle z tych lektur
to bronią się chyba tylko „Dzieci z Bullerbyn”. Trudno się dziwić, że trudni
dzieci zachęcić do książek, jeśli mają czytać takie gnioty. Nie mówiąc już o
tym, ze realia życia z tych pozycji nijak mają się do współczesności.

A tak się musiałam wyżalić smile
Obserwuj wątek
    • mmala6 Re: Lektury - szlag mnie trafia! 04.01.06, 13:54
      o ludzie!! jak ja uwielbialam te ksiazke!!!czytalam ja parenascie razy i
      dokladnie wiedzialam co czuje Kasia, bo jak mialam 7 lat to moi rodzice tez
      przywiezli "tlumoczek" ze szpitalawink)

      Widocznie dzis sa inni osmiolatkowie niz XYZ lat temuwink)czasy sie zmieniaja,
      moze lektury tez powinny?
      • el_sylwana Re: Lektury - szlag mnie trafia! 04.01.06, 14:05
        mino ze ja tez z tych osmiolatkow z przed XYZ lat to nie pamietam takiej
        ksiazki o placzacym tlumoczku
        ale nie o tym chcialam co innego zwrocilo moja uwage a mainowicie te 10 DNI !!!
        w szpitalu po porodzie teraz to gora trzy i do domu !!!
        • izka_74 Re: Lektury - szlag mnie trafia! 04.01.06, 14:13
          Dlatego te 10 dni podkreśliłam, dla mnie to też szok.
      • izka_74 Re: Lektury - szlag mnie trafia! 04.01.06, 14:17
        Też nie miałaś pojęcia, że Twoja mama jest w ciąży??? Ja rozumiem, że dziecko
        może dokładnie nie wiedzieć o co chodzi, ale żeby nie wiedzieć, że w ogóle
        będzie miało rodzeństwo? To chyba nawet za czasów naszego dzieciństwa się już
        nie zdarzało.

        A uczucia tej Kasi są zrozumiałe, natomiast sposób, w jaki sobie z nimi radzi
        otoczenie i ona sama, to mi - jako matce i pedagogowi - w głowie się nie
        mieści. I to ma być jeszcze wzór dla dzieci! Bo rozumiem, że nie będą one na
        lekcji krytycznej analizy rozbieżności między ówczesnymi czasami a
        współczesnością dokonywały.

        No i ten obraz matki i ojca w rodzinie! Zgroza!
        • mmala6 Re: Lektury - szlag mnie trafia! 04.01.06, 14:20
          dzis nie pamietam widoku mamy z brzuchem i nie pamietam co wtedy wiedzialam i
          myslalam.Wiem ze pojechalismy do szpitala i mama zostala w takiej dluegij bialej
          koszuli a ja bylam zdziwiona ze musi zostac, myslalam ze przyjedziemy, ona
          urodzi i pojedziemy do domuwink))tez bylam zazdrosna.Bardzo! ale jak czytalam
          Kasie, to bylam juz "madrzejsza" od niej, bo moj brat juz troche z nami byl i
          juz nie bylam zazdrosna.
          Tez zwrocilam uwage na te 10dni.Pewnie mama Kasi miala cc....albo "tlumoczek"
          mial zoltaczkewink
          • el_sylwana Re: Lektury - szlag mnie trafia! 04.01.06, 14:28
            ha ..tak mnie to zafrapowało ze zadzwoniłam do własnej rodzicielki żeby temat
            zgłębić ( tych 10 dni) ..i uwaga ...w "tamtych okropnych" czasach PRLu to był
            standard
            Pamiętajmy tylko ze cala reszta dot. porodu, nijak nie mieściła sie w żadnych
            normach.
            • emilia_en Do el-sylwana 04.01.06, 21:50
              moja rodzicielka po porodzie mojego brata rok1980 była w szpitalu 1,5doby około
              36godzin, bo był wyż i nie było miejsc w szpitalusmile
    • agga_27 Re: Lektury - szlag mnie trafia! 04.01.06, 15:51
      a co dopiero będzie gdy przyjdzie kolej na takiego B. Prusa i jego "Anielkę"
      bodajże, gdzie dziewczynkę z goraczką baby wsiowe włozyły na 10 zdrowasiek do
      pieca by goraczkę zbić i w końcu ją uśmierciły. Do tej pory pamiętam jakie to na
      mnie traumatyczne wrażenie zrobiło, a to lektura dla którejś z początkowych lat
      podstawówki!!! Chociaz może juz wykreślili te pozycję z kanonu lektur szkolnych
      • pampeliszka Re: Lektury - szlag mnie trafia! 04.01.06, 16:08
        to był Antek...
        a w Anielce głowna bohaterka sie prowadzała z prosięciem
        Ja lubiłam "Oto jest Kasia", za to "Porwanie w Tiutiurlistanie" mnie wykonczyło,
        pamietam.
        • izka_74 Re: Lektury - szlag mnie trafia! 04.01.06, 16:33
          pampeliszka napisała:
          > Ja lubiłam "Oto jest Kasia", za to "Porwanie w Tiutiurlistanie" mnie
          wykonczyło

          Ja też lubiłam te wszystkie lektury, ale dopiero teraz widzę, jakie w nich
          tanie moralizatorstwo i indoktrynacja... Teraz już przecież wiemy, że grzeczne
          dziewczynki idą do nieba a niegrzeczne tam, gdzie chcą wink
      • izka_74 Re: Lektury - szlag mnie trafia! 04.01.06, 16:31
        Na pewno nie wykreślili...
        • pampeliszka Re: Lektury - szlag mnie trafia! 04.01.06, 21:57
          Izka, spróbuj sobie teraz przeczytac Pana Samochodzika, Tomka Wilmowskiego albo
          chocby Krzyzakow, a dopiero wtedy Cie naprawde zemdli...
          • alexsc Re: Lektury - szlag mnie trafia! 04.01.06, 22:01
            a co chcesz od Pana samochodzika?? uwielbiałam i nadal wielbiewink)
            • pampeliszka Re: Lektury - szlag mnie trafia! 04.01.06, 22:42
              ja uwielbiałam, a teraz mnie do szału doprowadza, stary zbereznik, mysli, ze
              wszystkie laski jego, a do tego ten ton moralizatorsko-wychowujacy...
          • izka_74 Re: Lektury - szlag mnie trafia! 05.01.06, 09:07
            Masz całkowitą rację... Ja w ogóle nie trawię Sienkiewicza. Kiedyś przebrnęłam
            przez Trylogię, ale do dzisiaj nie mogę się połapać, która laska była w którym
            tomie i kto ją tam adorował. Wzbudziłam nawet niekłamane oburzenie wśród jakiś
            bardziej nawiedzonych patriotycznie znajomych.
        • alexsc Re: Lektury - szlag mnie trafia! 04.01.06, 21:59
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16375&w=32489267&a=32490724
          ""Oto jest Kasia" - o tym, jak zmaltretowane psychicznie
          dziecko jest jedynym winowajcą w zaburzonym domu. "

          albo:
          "Przykład - wspomniana wyzej "Oto jest kasia" - ja tę ksiażkę
          odbieram mniej wiecej tak jak Verdana, chociaż bardzo ją lubiłam w
          dzieciństwie, to płakałam nad kasią, a jej rodziców uwazałam za potwory. Moja 9-
          letnia córka przeczytała ksiażkę i stwierdziła, ze to kasia była okropna, bo
          nie rozumiała ile jest pracy przy małym dziecku i ile taki maluszek ma potrzeb.
          (co dziwniejsze nie ma w otoczeniu zadnego niemowlaka).
          "

          polecam Forum Ksiażki dla dzieci i młodzieżysmile
    • kubona Re: Lektury - szlag mnie trafia! 04.01.06, 22:29
      lektury będąć w szkole czytałam sumiennie i w nadmiarze,czytając je po raz
      wtóry stwierdzam, że należy nieco uwspółćześnić kakon lektur szkolnych. bo co
      to będzie ja k nasze miemowlaki będą czytały rzeczy w stylu "oto jest kasia????
      • enja11 Re: Lektury - szlag mnie trafia! 04.01.06, 22:50
        Pana Samochodzika jakiś czas temu z ciekawości zaczęłam i padłam na pierwszej
        stronie. Boszszsz, co za propaganda!!!!! Społeczny inspektor ruchu!!!!! A tak
        się tym zaczytywałamwink))) Z lektur szkolnych to mnie wykonczyły Antki tudzież
        inne Janki Muzykanty. To dopiero masakra była z tym piecem!
      • mooh Re: Lektury - szlag mnie trafia! 04.01.06, 22:53
        Ja od dzieciństwa uwielbiałam czytać, a że byłam dzieckiem introwertycznym i
        mało podwórkowym, większość lektur przeczytałam dużo wcześniej. A potem jak juz
        przyszło do omawiania ich na lekcjach, nagle stawały się jakies mało
        interesujące.
        • izka_74 Re: Lektury - szlag mnie trafia! 05.01.06, 09:11
          Ze mną było dokładnie tak samo. Pamiętam że będąc na etapie mojego Mateusza
          czytałam przede wszystkim baśnie - wszystkie, różnych narodów i z
          najróżniejszych stron świata. Może dlatego nie pamiętam tych gniotów?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka