Dodaj do ulubionych

Czy Wasze dwulatki piją w nocy?

11.01.06, 23:17
Moja córcia to robi, i nie napije się wody, ale herbatkę co smuci mnie
chociażby ze względu na ząbki. Poza tym w dzień pije z kubeczka, a nocą musi
mieć buteleczkę, (co prawda bez smoczka, lecz z "dziubkiem") bo pije w
pozycji leżącej i niemal przez sen. Chcielibyśmy pozbyć się tego zwyczaju,
ale ona nie daje się przekonać.
To jej popijanie nie zdarza się codziennie, ale niemal rytuałem jest butelka
w pobliżu łóżka. Czy u Was też tak się dzieje?
Obserwuj wątek
    • driadea Re: Czy Wasze dwulatki piją w nocy? 11.01.06, 23:22
      Moja mała (2,3)czasem pije w nocy, ale wyłącznie wodę. Z kubka lub bidonu, to
      akurat bez znaczenia. W dzień też pije wodę, czasem herbatkę ziołową (zwykłą,
      niesłodzoną - nie dlatefo, że mam świra na punkcie cukru czy zębów, młoda po
      prostu nie lubi słodzonych smile
      Pozdrawiam, Aga
      • driadea Re: Czy Wasze dwulatki piją w nocy? 12.01.06, 14:10
        Dodam, że moja córka sama sobie bierze picie (stoi przy łóżku), nie budzi mnie
        tylko dlatego, że chce jej się pić.
    • nchyb Re: Czy Wasze dwulatki piją w nocy? 12.01.06, 07:58
      Moje dwulatki piły w nocy. Ja jako dwulatka piłam w nocy. Mój mąż jako dwulatek
      również pił w nocy. Obecnie mąż pije w nnocy dalej, potrafi przez sen niemal
      wstać, pójść do kuchni i wypić litr np. soku...
      Ja często w nocy wstaję by się napić, moim dzieciom się to zdarza. Ogólnie,
      wszyscy w rodzinie dużo pijemy, niezależnie od pory dnia, nocy, ani roku... smile
      • ania.76 od 16 dni już nie 12.01.06, 08:39
        ... i przesypia całą noc! A pił jak smok. Wody oczywiście nie chciał, tylko
        herbatkę i rozcieńczone, brrrr. I zawsze były straszne awantury jak nie
        dostał, potrafił wypić 2-3 butelki. Po świętach oboje z mężem mieliśmy urlopy i
        uznaliśmy, że to dobry moment na odstawienie małego od butelki (której w dzień
        nie używał) i od nocnego picia. Dwie pierwsze noce były bardzo ciężkie, co
        chwilę się wybudzał "mamusiu, tatusiu, pić". No to dostawał wodę z kubka, nie
        pił jej tylko wpadał w szał. Trzecia noc była już cała przespna, nie wybudził
        się ani razu. I tak jest do tej pory. Jednego czego żałuję to to, że nie
        zdecydowałam się szybciej na wyeliminowanie nocnego picia, co wynikałao z
        faktu, że bałam się strasznie tych pierwszych ciężkich nocy. Ale naprawdę warto.
        U małych dzieci picie nocne nie wynika z potrzeby czy pragnienia, to jest tylko
        zwykłe PRZYZWYCZAJENIE. Sama się o tym przekonałam, choć też nie chciało mi się
        w to wierzyć.
        Pozdrawiam, Ania
        • nchyb Re: od 16 dni już nie 12.01.06, 11:42
          > U małych dzieci picie nocne nie wynika z potrzeby czy pragnienia, to jest
          tylko
          >
          > zwykłe PRZYZWYCZAJENIE.
          Zapomniałaś dodać malutkich wyrazów: U WIĘKSZOŚCI. Bo są takie (nie Twoje, ale
          są), które piją z pragnienia...
          • sylwia.ax Re: od 16 dni już nie 12.01.06, 13:18
            Pewnie u większości to jednak przyzwyczajenie, ale zapewne częśc po prostu
            potrzebuje picia. ja też jak sie budzę w nocy, co mi się zdarza, to piję,
            pomimo mokrych ręczników na kaloryferach itp. jednak w mieszkaniu jest dośc
            sucho. Niektórzy piją więcej, inni mniej, ot co. Rozumiem ze jak dziecko budzi
            się 5 razy na noc to przegięcie, ale jak raz, to moze jednak potrzebuje.
            pozdrawiam
          • ania.76 Nchyb 12.01.06, 13:44
            wiesz, nie wydaje mi się. Małe dziecko można nauczyć przesypiania całej nocy, a
            jeśli się dziecku wmówi pragnienie to owszem, będzie je miało smile))
            Ja wiem, tłumaczenie się, że dziecko ma pragnienie jest dobrym i wygodnym
            tłumaczeniem, ale czasem wystarczy trochę konsekwencji. Ja też przekonywałam
            siebie i innych, że moje dziecko jest spragnione i musi pić w nocy.
            Ale to nieprawda. A tłumaczenie że ja pije w nocy, mój mąż... hm, nie wydaje mi
            się, aby potrzeba picia w nocy była dziedziczna. Uważam, że każde dziecko można
            nauczyć przesypiać całą noc, wystarczy chcieć. Mi się też nie chciało przez 2
            lata i 3 mies., trochę z wygody, trochę z lenistwa, trochę ze strachu przed
            cięzkimi nocami, tłumaczyłam sobie że to małe dziecko, że chce pić itd.
            Na zakończenie tematu powiem tylko, że było warto, i że żałuję, że na ten krok
            zdecydowałam się tak późno. Cieszę się nie tyle z tego, że wszyscy w końcu
            śpimy całą noc(ale to też bardzo ważny aspekt tej sprawy), co z faktu, że nie
            narażam ząbków mojego dziecka na próchnicę.
            Serdecznie pozdrawiam
            • ania.76 Re: Nchyb 12.01.06, 13:47
              no, oczywiście, jeśli dzieciaczek budzi raz w nocy to nie problem, abyśmy się
              dobrze zrozumiały. Chodzi mi o dzieci takie jak moje, które budzą się po dwa,
              trzy, cztery razy w nocy.
            • nchyb Ania76 12.01.06, 14:01
              > wiesz, nie wydaje mi się. Małe dziecko można nauczyć przesypiania całej nocy,
              część dzeci można nauczyć, częśći niestety, chociażbyś na głowie stawała...

              > tłumaczeniem, ale czasem wystarczy trochę konsekwencji.
              Z tą konsekwencją jest tak, że jeden facet, rolnik z zawodu i pochodzenia,
              postanowił konsekwetnie nauczyć konia nie jeść. I konsekwentnie długi czas go
              tego uczył. I już prawie mu się udało, gdy koń - zdechł...

              Moim zdaniem - najlepsza zasada jest taka, że wszelkie zasady czasami należy
              łamać...

              > się, aby potrzeba picia w nocy była dziedziczna. Uważam, że każde dziecko
              można > > nauczyć przesypiać całą noc, wystarczy chcieć.
              Ty możesz tego bardzo chcieć, a co zrobisz, gdy dziecko nie będzie chciało? Nie
              dzień, dwa, ale rok, dwa? Konsekwentnie będziesz mu tego odmawiać długi czas,
              bo Twoim zdaniem dziecku pić (jeść, czy czy co tam jeszcze wymyślimy) się nie
              chce (Ty przecież wiesz to lepiej od niego), a pije tylko z przyzwyczajenia?

              > śpimy całą noc(ale to też bardzo ważny aspekt tej sprawy), co z faktu, że nie
              > narażam ząbków mojego dziecka na próchnicę.
              Można dawać płyny nie powodujące próchnicy.
              Aniu, masz chyba tylko jedno dziecko, więc może brak Ci doświadczenia , ja mam
              dwoje i wiem, że nawet identyczne postępowanie u każdego z dzieci może wywołać
              skrajnie inne reakcje. I nie wynika to z tego, że jednemu dziecku chce się
              przekazać określone wzorce zachowań, a drugiemu nie. Wynika to bardziej z tego,
              że każde dziecko jest inne, inaczej reaguje, inaczej podchodzi do tresury itp
              itd...

              I na zakończenie, piszesz:
              > Ja wiem, tłumaczenie się, że dziecko ma pragnienie jest dobrym i wygodnym
              > tłumaczeniem,
              Ja może bym tak tłumaczyła, gdybym sama tego pragnienia nie odczuwała, ale
              jako, że ja pić lubię i wiem, że jak nie piję, to się zła robię, chyba nie
              byłabym szczęśliwa, gdyby mnie na siłę odzwyczajano twierdząc, że to tylko
              przyzwyczajenie. I dlatego nie uszczęśliwiałam moich dzieci na siłę.
              Również pozdrawiam
              • ania.76 Re: Ania76 12.01.06, 14:38
                Byłam niekonsekwentna przez przeszło dwa lata. Zasad też się nie trzymałam
                (jeśli chodzi o nocne pojenie). Było mi źle, czułam się niewyspana, miałam
                dyskomfort psychiczny, wiedzialam, że odpowiedzialność za ząbki mojego dziecka
                spoczywa na mnie (herbatki, soki, wody nie chciał). Nasza lekarka też była
                przekonana, że to tylko przyzwyczajenie. Postanowiłam postawić na swoim bo
                uważm, ze w tym wypadku TO JA WIEM LEPIEJ OD MOJEGO DZIECKA CO JEST DLA NIEGO
                NAJLEPSZE. Okazało się, że miałam rację. Konsekwencja i trzymanie się pewnych
                zasad nie zawsze jest złe, a ta historia z koniem nijak się ma do moich
                wypowiedzi. Nie jestem jak widać z moich wypowiedzi żelazną matką-heterą super
                konsekwentną, trzymającą się ściśle zasad i gnębiącą swoje dziecko, biedne
                głodne i spragnione.
                Gdyby moje dziecko obudziło się w nocy i powiedziało "chcę pic" dostałaoby w
                kubku wody. Reakcję potrafię przewidzieć. Odechciałoby mu się pić.
                Wiem też, że każde dziecko jest inne, i nie musisz mi o tym pisać, bardzo
                doświadczona mamo. Do każdego dziecka trzeba po prostu odpowiednio podejść, ale
                co ja tam wiem, mama bez doświadczenia, po co ja w ogóle zabieram głos
                • ania.76 Re: Ania76 12.01.06, 14:40
                  i jeszcze jedno: gdyby moje dziecko piło tylko wodę to też bym z tym nie
                  walczyła, niech pije, to mu nie szkodzi.
                  • ania.76 Re: Ania76 12.01.06, 14:45
                    a z tą "tresurą" to chyba coś Ci się pomyliło mam nadzieję
                    • nchyb Re: Ania76 12.01.06, 14:48
                      nie, nie pomyliło. Są mamy (nie twierdzę, że Ty, ale są), które mylą wychowanie
                      z tresurą...
                      • ania.76 Re: Ania76 12.01.06, 15:00
                        kończę tę bezowocną dyskusję, radzę tylko poćwiczyć czytanie ze zrozumieniem.
                        I wcale się nie unoszę, tylko próbuję Ci jeszcze jaśniej wytłumaczyć o czym
                        piszę, ale widać nie potrafię. A piszę chyba zrozumiale i logicznie.
                        A Twoje interpretacje moich wypowiedzi naprawdę nijak się mają do tego, o czym
                        piszę.
                        Pozdrawiam
                        • nchyb Re: Ania76 13.01.06, 07:14
                          > radzę tylko poćwiczyć czytanie ze zrozumieniem
                          przyganiał kocioł...

                          > I wcale się nie unoszę, tylko próbuję Ci jeszcze jaśniej wytłumaczyć o czym
                          > piszę, ale widać nie potrafię.
                          Faktycznie nie potrafisz...

                          > A piszę chyba zrozumiale i logicznie.
                          Ale jedynie przy założenie, że tylko Ty masz rację, a tak wcale być nie musi, a
                          z moich doświadczeń wynika, że jest wręcz przeciwnie...
                          Również pozdrawiam...
                • nchyb Re: Ania76 12.01.06, 14:48
                  Słoneczko drogie, po co zaraz się unosisz.
                  Po prostu, jedne dziecko się do zaleceń mamy dostosuje, inne nie. Ty trafiłaś
                  na takie, któremu Twoje zdanie odpowiada i bardzo dobrze. Ale ja wiem, że nie
                  zawsze tak jest i nie każda sprawa konsekwentnie prowadzona doprowadzi do
                  pożądanych przez mamę wyników. I tyle...
                  I dlatego ja sięnie upieram, że kazda dziewczynka lubi kolor różowy (ale sporo
                  z nich tak) i nie twierdzę, że każde dziecko konsekwentnie uczone, da się
                  nauczyć zasypiania we własnym łóku (bo nie każde się da). I tyle, mamo, która
                  odpowiednio podeszłaś do swojego dziecka...

                  > przekonana, że to tylko przyzwyczajenie. Postanowiłam postawić na swoim bo
                  > uważm, ze w tym wypadku TO JA WIEM LEPIEJ OD MOJEGO DZIECKA CO JEST DLA NIEGO
                  > NAJLEPSZE.
                  Mnie tylko zastanawia, jak długo będziesz wiedziała, co dla Twojego dziecka
                  jest najlepsze? Bo znam takie mamy, które wiedzą to nawet o swoich 40-50
                  letnich dziaciach smile
                  Pozdrawiam
    • madzia8 Re: Czy Wasze dwulatki piją w nocy? 12.01.06, 08:41
      Moja córcia (2,4) też pije w nocy.Butelka ze smokiem jest obowiązkowa nawet do
      tego żeby zsnąć. Mała pije wodę lekko zabarwioną sokiem, choć staram się jej
      dawać wodę, ale nie zawsze to przejdziesmile
      Kiedyś wypijała nawet 0,5 litra. Teraz tak do 150 ml.
    • ajk10 Re: Czy Wasze dwulatki piją w nocy? 12.01.06, 09:59
      mój pije w nocy bardzo dużo, i to soku, bo wody nie chce. Daję mu soki bez dodatku cukru mocno rozcieńczone wodą (100% jabłkowy, ananasowy lub winogronowy - one chyba jako jedyne nie są dosładzane cukrem). Nie odzwyczajam go od tego na razie, bo sama jeżeli w nocy sie obudzę to czuję duże pragnienie i piję. Wydaje mi się, że herbatka to nie jest dobry pomysł, bo w wiekszości z nich jest cukier.
      • maja98 Re: Czy Wasze dwulatki piją w nocy? 12.01.06, 10:11
        Przyznam sie szczerze ze moj syn tez pil w nocy w dodatku mleczko rowniez z
        butelki i nie dalo sie tego odzwyczaic.Teraz ma ponad 2,5 i juz nie pije ale
        dalej budzi sie w nocy.Tak samo bylo ze smoczkiem w nocy obowiazkowo musial byc
        smok bo inaczej ryk.Mialam ogromne wyrzuty sumienia ze on taki duzy a ze
        smokiem spi ze nie potrafie go odzwyczaic.Ale w koncu juz od jakiegos tygodnia
        go nie ma troche poplakuje jak mu sie przypomni ale daje sobie rade bez niego.
    • flurcia Re: Czy Wasze dwulatki piją w nocy? 12.01.06, 10:02
      NIe pije w nocy. W dzień pije przegotowaną wodęlub niesłodzoną herbatkę owocową. Nie lubi soczków.
    • sylwia.ax Re: Czy Wasze dwulatki piją w nocy? 12.01.06, 10:27
      Odkąd odstawiłam MIśka od cyca, jak miał 10 m-cy, w nocy pije tylko wodę
      mineralną. Czasem przesypia całą noc bez picia, czasem budzi 2-3 razy i pije
      wodę z butelki ze smoczkiem. W ciągu dnia nie pija z butli tylko z kubka z
      dzióbkiem lub zwykłego, ale w nocy jednak przez smoczek bo jest półprzytomny i
      zdarzało mu się zakrztusić z kubka. Zawsze mam na noc picie przy łózku zeby nie
      ganiać do kuchni.
      Pozdrawiam
      • babsee Re: Ajak 10 12.01.06, 12:09
        Z calym szacunkiem-ale zapytaj stomatologa co jest gorsze,lekko osłodzona
        herbatka czy mega syntetyczny sok ( podobno bez cukru,buhahaha).
        Wlasnie jestemy na etapie odzwyczajania- Mała ma 19 mies.Najpierw przeszlismy
        na wodę, poetm nawilżacz na maxa,tak żeby rzeczywiście nie było sucho( w
        blokowiskach jest strasznie sucho)i nie dajemy.Od 4 dni sie nie budzi juz na
        picie!!!Ale awantura była.nasza pediatar powiedziała,że to absolutnie nawykowe.
        • ajk10 Re: Ajak 10 12.01.06, 12:47
          ale dlaczego ma być megasyntetyczny? przecież jak wyciśniesz sobie sama sok jabłkowy to też będzie wystarczająco słodki i nie trzeba będzie go dosładzać. W owocach sa cukry proste, dużo mniej szkodliwe od cukrów złożonych, którymi dosładza się niektóre napoje, używa do słodyczy itp. (albo odwrotnie - w owocach złożone, nie jestem pewna terminologii, ale te "owocowe" sa na pewno mniej szkodliwe)
          Tak czy inaczej staram się jak najbardziej rozcieńczać soki. I jak napisałam, pomimo nawilżaczy tez pije w nocy, więc rozumiem, że dziecku tez może to być potrzebne. Ale zgadzam się, że jest to też w dużej mierze nawykowe. I że lepiej, żeby nie piło w ogóle. Ale też nie dajmy się zawariowac - picie w nocy nie oznacza skazania op razu na próchnice, na to wpływa dużo innych czynników.
          • babsee Re: Ajak 10 12.01.06, 13:12
            próchnica swoją drogą.Mnie wykańczało wstawanie nawet i po 5 razy ( to juz bylo
            max) ale trzykrotne pobudki,co noc, podkreślam, CO NOC,to już było przegięcie.
            na oczy nie widziałam.Wstaje o 6 rano i niestey często jestem sama z Małą wiec
            zaczęłam już swirować od niewyspania.I żałuje,ze sluchałam rad- jak chce pić to
            widocznie chce pić.Nieprawda.Teraz wiem ze to nawykowe i poza wyjatkowymi
            sytuacjami ( np. choroba) nie podam już w nocy picia.
          • aka10 Re: Ajak 10 12.01.06, 19:21
            Jakikolwiek by to nie byl sok,owocowy,bez dodatku cukru,rozcienczony itp.,to
            makabra tym zeby w nocy zalewac.Chce sie pic ?Woda i nic wiecej.Pozdrawiam.
            • ajk10 Re: Ajak 10 13.01.06, 10:45
              Po pierwsze - woda na pewno lepsza.
              Ale po drugie - nie rozumiem tej paniki spowodowanej właśnie nocnym piciem - czy w dzień myjecie dziecku zęby po każdym piciu? Zakładam, ze dziecko śpi 10 godzin i w tym czasie pije rozcieńczony sok. Potem wstaje, myje rano zęby. No i potem sobie biega, skacze, dokazuje, je, pije, może śpi po południu i idzie spać po 14 godzinach umywszy uprzednio zęby. Ja sama myję zęby 2-3 razy dziennie. Nie myję po każdym napiciu się soku, zjedzeniu ciastka itp. Dlaczego picie w nocy jest bardziej szkodliwe niż w dzień? Ile razy myjecie dzieciom zęby? Bo przyznam, że nie wiem, czy nocne picie z jakiegoś względu jest bardziej szkodliwe niż to w dzień?
              • aka10 Re: Ajak 10 13.01.06, 21:03
                W ciagu dnia produkcja sliny jest duzo wieksza,a ta z kolei zabiera se soba
                ewentualne resztki pokarmow.W nocy sliny jest duzo mniej i w efekcie ew.
                cukry,czy to zlozone,czy proste dluzej pozostaja na zebach.
                W dzien najidealniejsze jest jedzenie posilkow o okreslonych porach i nic
                pomiedzy.Pozdrawiam.
    • katklos Re: Czy Wasze dwulatki piją w nocy? 12.01.06, 12:07
      Moj nie - kompletnie nic. Już nawet przestałam przygotowywać kubekczek " na
      wszelki wyapdek". Wcześniej, gdy czasem pił kilka łyków, dostwał tylko wodę.
      • q_211 Re: Czy Wasze dwulatki piją w nocy? 12.01.06, 12:26
        Mój synek nie jadł z butelki żadnych kaszek ani zupek tylko pił cherbatki,soczki
        każda noc to dwie butle cherbatki kupowałam te bezcukrowe,ale niestety synek ma
        pruchnice butelkową
        Teraz ma cztery latka i od dwóch lat chodzimy do dętysty,kiedy dowiedziałam się
        że to pruchnica odstawiłam butelkę,dwie noce się upominał,a potem zapomniał.
        • babsee Re: Czy Wasze dwulatki piją w nocy? 12.01.06, 12:38
          Zlituj sie dzieczyno...Herbatki ( nie,cherbatki)dentysta( a nie,dętysta)
    • 76kitka Re: Czy Wasze dwulatki piją w nocy? 12.01.06, 13:36
      Ja sama w nocy piję, więc mnie to nie dziwi, mojemu synkowi też zdaży się w nocy prosić o picie, daję Mu wody w kubeczku i kładzie się ponownie.
      • renka14 Re: Czy Wasze dwulatki piją w nocy? 12.01.06, 14:26
        moja córcia ma prawie 9 lat i co wieczór rytualnie szykuje sobe wodę na noc, ja
        też piję wodę w nocy, a dwulatka z niekapka, nie zamierzam z tym walczyć,
        zwlaszcza że to woda
        • qamyczeq Re: Czy Wasze dwulatki piją w nocy? 12.01.06, 18:01
          Dziękuję Wam bardzo za wszystkie komentarze. Ja też nie robiłabym z tego
          problemu, gdyby córcia chciała pić w nocy wodę, zwłaszcza, że wcale mnie nie
          budzi, kiedy rzekomo chce jej się pić. Wydaje mi się, że w jej przypadku to też
          jakieś przyzwyczajenie, a nie pragnienie, w związku z tym od dziś będzie w nocy
          woda lub nic. Ciekawe, jak to się skończy... Pozdrawiamsmile
          • ania.76 Re: Czy Wasze dwulatki piją w nocy? 12.01.06, 19:06
            i o to chodzi, Gamyczeq, zgadzam się z Tobą w 100%, gdyby to była woda ja też
            nie robiłabym problemu smile))
            Powodzenia, naprawdę warto się przemęczyć. Powodzenia
    • msto05 Re: Czy Wasze dwulatki piją w nocy? 13.01.06, 08:36
      Odkąd jej nie karmie w nocy (a skończyłyśmy z nocnym podjadaniem, jak miała
      około roku) nigdy nie zdarza się jej pić w nocy. Starsza córka z resztą też
      nigdy nie piła w nocy. Chyba po prostu nie wiedziały, że można poprosić w nocy
      o picie. I mam nadzieję, że tak zostanie.
    • kanna Re: Czy Wasze dwulatki piją w nocy? 13.01.06, 11:05
      Mój synek popijał wode w nocy od skonczenia 7, czy 8 mies. Dawałam mu zamiast
      piersi, z butelki. Kiedy skonczył rok przeszlismy na niekapek, on gdzies tam
      lezał w łóżeczku i mały go sobie brał w nocy i pił. Teraz ma 3 lata, niekapek
      dalej leży w jego łóżku, ale pije juz sporadycznie. za to zdarza mu sie wypic
      wszystko i wtedy budzi mnie, zeby mu jeszcze nalać. Od pół roku spi bez
      pieluchy.

      pozd. Ania

      ps. Zamiana herbatki na wode jest dośc prosta, choc wymaga to cierpliwosci i
      konsekwencji- trzeba co noc podawac herbatke bardziej rozcieńczona, aż w końcu
      dojdziecie do wody. Ja w ten sposób przestawaiałam córeczę z mleka zwyklego
      (które bardzo lubiła), na takie dla dzieci z ryzykiem alergii HA (którego
      początkowo nie znosia. Trwało to 3 tyg.
      • bomaki Re: Czy Wasze dwulatki piją w nocy? 13.01.06, 18:56
        Mój dwulatek wypija każdej nocy litr gęstego soku (najczęściej Kubuś, Pysio)-
        budzi się kilkanaście razy, przesikuje 2-3 pampersy.
    • mamamarka Re: Czy Wasze dwulatki piją w nocy? 13.01.06, 19:09
      Ja stanowczo odstawilam jakiekolwiek picie w nocy, oprócz wody. Mniej więcej
      jak Marek miał półtora roku. Po prostu przestałam mu dawać. Trochę było
      lulania, przytulania itp ale teraz nie ma problemu. Po myciu zębów nie ma ani
      jedzenia ani picia.
    • doris991 Re: Czy Wasze dwulatki piją w nocy? 14.01.06, 15:21
      Moja córka piła i to bardzo dużo z butelki ze smoczkiem, często musiłam jej
      dolewać wodę w nocy bo inaczej była histeria i waliła butelką w co popadło
      czasami nawet mnie w głowę wink)a przy ząbkowaniu pewnej nocy wypiła prawie 1
      litr wody!!!!miała dwa latka a ja jej w nocy musiałam zmieniać pieluchy i to te
      największe gdzie w ciągu dnia nie nosiła już od dawna pieluszek. A w końcu
      stwierdziłam że dosyć tego ani ja ani ona nie przespayśmy jedenj nocy całej.
      Zawzięłam się i jak jechaliśmy na wakacje pociągiem to właśnie w pociągu piła
      ostatni raz z butelki, jak dotarliśmy na miejsce powiedziałam jej że zgubiła
      butelkę w pociągu= nowe mieijsce zrobiło swoje i przez tydzień miałam spokój,
      gorzej było jak poejchaliśmy na wakacje do babci- małej się przypomniała
      butelka i były zadymy w nocysmile)) ale dałam radę z pomocą całej rodzinki
      odzwycziłam ją od tego zgubnego nałogu wink))no i od razu wyszła z pieluszek w
      nocy.Mały nałogowiec z niej był wink))
      Powodzenia
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka