Dodaj do ulubionych

co na deserek?

10.02.06, 11:00
kończą mi sie pomysły co dać Miśkowi na deserek niesłoiczkowy. Do tej pory
daję mu słoiczkowe, na przemian z moimi wynalazkami. Tylko jest jednen
problem, bo Mikołajek nie lubi smaku kwaśnego, aż nim trzęsie jak mu daje np
inną odmianę jabłek niż te gruszkowe. Próbowałam już mu dawać kleiki z
mrożonkami, prażyłam jabłka, robiłam kisielki ale są przeważnie za kwaśne,
chociaż owoce zdawały się być słodkie.. A nie bardzo chce mu słodzić cukrem..
Macie może jakieś pomysły na deserek??
Obserwuj wątek
    • mmala6 Re: co na deserek? 10.02.06, 11:20
      banansmilena pewno nie jest kwasny!
      nic innego nie przychodzi mi do glowy, bo u nas glowna baza bylo jablko w kazdej
      postaci.
      A moze musy owocowe Bobovity np jablko z morelka albo wlasnie z bananem.Matek
      uwielbia wszystkie te musy, potem sa juz z truskawkami wiec full wypaswink
      • pampeliszka Re: co na deserek? 10.02.06, 12:17
        ja jakos deserek pomijam w menu, hmm, nie wiem dlaczego
        od czasu do czasu Malgos dostaje chrupka kukurydzianego albo miskopta, glownie
        wtedy, kiedy ja jem cos, czego ona nie powinna, a sępi
        zjada jablko i banana prawie codziennie
        a deserki np. z Nestle takie waniliowe sie zupelnie nie przyjely, odmowila tez
        jedzenia jogurtow i swoich ulubionych niedawno gotowych jablek z Hami
        • magdalena_dem banany... brrrr 12.02.06, 12:51
          zmiksowałam banany i oczywiście dostał trzęsawki. Ale raczej nie z kwaśności a z
          niesmakowitości.. Więc zmodyfikowałam danie, do bananów dodałam odrobinę wody i
          kaszki kukurydzianej. Tylko 2 razy go wstrząsnęło. Dzisiaj ugotowałam mu płatki
          ryżowe na wodzie, zmiksowałam i dodałam syropu daktylowego. Sukces!! Smakowało
          mu bardzo, no i chyba to będzie deserek na najbliższe dni, rozgotowany ryż +
          syropy wszelkiej maści
          • agagaby Re: banany... brrrr 12.02.06, 15:22

            • paula63-63 Re: banany... brrrr 12.02.06, 15:51
              ja dawałam mojemu musli - są takie miodowe, nie mają ani pł. kukurydzianych ani
              orzechów - zalewałam je gorącą wodą a gdy zmiękły mieszalam z rozgniecionym
              widelcem bananem. Potem dawałam szybko, żeby zdążył zjeść przede mną, bo było
              pycha. To się nadaje dla dzieci tak powyżej 6, 7 miesiąca - nie wiem, ile ma
              Twój synek. Dosłodzić można fruktozą - do kupienia w marketach.
              • agagaby Re: banany... brrrr 12.02.06, 16:27

                • mmala6 Re: banany... brrrr 12.02.06, 20:46
                  Paula, a jakie to sa muesli? te miodowe? ja Matusiowi nie dawalam jeszcze
                  zadnych muesli ani platkow, szczerze powiedziawszy jestem malo tworcza, bo on je
                  wszystko.Dzis po godziny jadl cale jablko, ktore mu tylko obralam ze skorkiwink

                  A banana jak byl maly tez nie lubial, dziwilam sie bo w koncu jest slodkawy.Ale
                  trzeslo go przez pare m-cy, jadl ewentulanie w musie Bobovity z jablkiem.Teraz
                  juz je calego banana i mlaskawink
    • kubona Re: co na deserek? 12.02.06, 22:10
      a kisiel? budyń na mleku modyfikowanym? zmiksowane owoce wszelakiej maści? my
      mieszamy kiwi, jabłko, banana, pomarańczę brzoskwinie, i czasem marchew, lub to
      co lezy w misce z owocami, naleśniki z owocami, możęsz dać jabłko pieczone,
      kaszkę jaglana z owocami, i dopiero teraz przeczytałam Twój postsmile ale możesz
      słodzić glukozą -kupisz w aptece, lub po prostu wodę z cukrem przegotuj - takie
      coś dają noworodkom gdy mama nie może nakarmić.

      a co do jabłek to słodkie są lobo, alwa, czempion i eliza - Kuba tez nie jada
      kwasnych
      jak mi coś jeszcze przyjdize do głowy to napiszę....
      • ja-kasiek Re: co na deserek? 08.03.06, 13:46
        Ja daję mleko modyfikowane z płatkami kukurydzianymi (pokruszonymi i trochę rozmoczonymi), ale mały ma już 14 miesięcy. Od 7-8 miesiąca sami robimy deserki, bo zjadał je w takich ilościach, że strach. W mikrofali rozprażam jabłko+ coś (np. banan, wymoczne wcześniej suszone morele, gruszkę, maliny-to trzeba wtedy przetrzeć przez sitko, żeby usunąć ziarenka) przez kilka minut, potem całość dokładnie miksuję - można dodać do prażenia odrobinę wody, żeby się łatwiej miksowało. Wychodzi takie jak ze słoiczków. Można dodawać inne suszone owoce np. rodzynki. Taką papke można jeść samą lub dodać do kaszki, czy kleiku na mleku lub dosypać do niego troszkę kleiku ryżowego dla złagodzenia smaku (np. jak jest za kwaśne). Pa smacznego

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka