Dodaj do ulubionych

dziecięce gafy:):):)

14.02.06, 10:14
W marcowym numerze "Mamo to ja" jest swietny artykuł o dziecięcych gafach. Są tam historie typu: córeczka odbiera telefon od szefa i mówi, że mama jest ale robi kupę, inna dziewczynka w kolejce w sklepie puszcza bąka i woła:to nie ja, to ten gruby pan!!!... i inne tego typu historie.
Zakładam ten watek bo chętnie poczytam o takich historiach smiesznych z życia Waszego i Waszych pociech.
Na poczatek serwuje historie ze swojego dzieciństwa:
Byłam jeszcze malutka, w kazdym razie znam to tylko z opowiesci; w przedszkolu, gdzie toaleta byłą koedukacyjna, pani przedszkolanka pomagała chłopczykowi zrobić siusiu. Tymczasem ja myłam wlasnie rączki i spojrzawszy na chłopczyka bardzo uradowana poinformowałam panią: A moj tata to ma takiego samego, tylko większego i bardziej czerwonego!!!!!
Hm... zrobiłam chyba ojcu reklamęsmile
pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • b.bujak Re: dziecięce gafy:):):) 14.02.06, 10:17
      5- letnia córka mojej siostry na nowego papieża: Detektyw XVI !!!
      • quami Re: dziecięce gafy:):):) 14.02.06, 14:03
        to ja też z opowieści koleżanki o jej synku,
        tak się bawił ze swoją babcią, że jej wybił zęba na przodzie i to jedynke!!!
        Babcia łzy w oczach a mały : Babciu szybko ubieraj sie jedziemy do Auchan po
        zęba!!!
        • agatha61 Re: dziecięce gafy:):):) 14.02.06, 14:34
          a jak bylam mala na juhasa w gorach powiedzialam hujas. a przy przekraczaniu
          granicy jak rodzicow spytano czy mamy jakis alkohol wykrzyczalam przez okno ze
          tata kupil i w walizce mamy pelno!!!!!! ale tylko sie usmial na szczescie
          celnik i nie sprawdzil.
          Agata
          • ggosiek Re: dziecięce gafy:):):) 14.02.06, 14:41
            Moja sistrzenica, jak miała 4 lata, upuściła kubek i oberwało się ucho od
            kubka. Jak szwagier spytał się jej co sie z kubkiem stało ona mu
            wytłumaczyła: ,,kubek spadł z dywanu na podłogę i ucho się mu oberwało"
    • aneta_mil Re: dziecięce gafy:):):) 14.02.06, 14:47
      Może to nie gafa, ale fajne. Mój 4-letni siostrzeniec oglądał program o wodzie,
      jej znaczenij w życiu człowieka itd. Obudził się w nocy i powiedział do mamy:
      "mamo, woda to życie i ja się chcę tej wody napić!"
      • ywwy Re: dziecięce gafy:):):) 14.02.06, 18:09
        Mój synek jak miał 4 latka w zatłoczonym autobusie MPK po raz pierwszy w życiu
        zobaczył Murzyna. Najpierw w niego się wpatrywał przez dwa przystanki a potem
        wskazał go palcem i krzyknął na cały autobus radośnie : - " Mamusiu, to MURZYN "
    • biba23 Re: dziecięce gafy:):):) 14.02.06, 20:05
      hej
      a ja jak byłam mała krzyknęłam w autobusie na widok księdza: Ludzie łapcie się
      za guziki! Kominiarz! smile
      pzdr
    • patoga Re: dziecięce gafy:):):) 14.02.06, 21:09
      Dobry temat smile
      Moje dziecie jeszcze małe i gadać nie umie ale gdy byłam z nią na kontroli w
      przychodni była tam mała dziewczynka z babcią. Nie wiem ile miała lat ale gadała
      sobie już całkiem całkiem, bawiła się pluszowym pieskiem i nagle piesek (jej
      mową oczywiście) zaskowyczał - auaua.
      Babcia pyta więc - co się pieskowi stało?
      na to dziewczę - dupa go boli!
      a czemu? - pyta dalej babcia
      -bo grzebał!!!
      • katiusza83 Re: dziecięce gafy:):):) 14.02.06, 22:44
        Ostatnim razem,jak byłam z sześciomiesięczną córeczką na basenie podszedł do
        nas ok. dwuletni chłopiec i "asystował"przy przebieraniu Zosi.Kiedy włożyłam ją
        do nosidełka zapytał:
        -Dlaczego Pani wkłada ją do budy?
        Zaczerwieniona mama chłopca wyjaśniła,że oni jego stare nosidełko przerobili na
        legowisko dla psa...
        A z śmiesznych rzeczy:podczas wakacji nad morzem mój czteroletni wówczas brat
        zapytał na cały głos czy chcę jajko od kury czy od koguta.
        Przypominiało mi się coś jeszcze z moim bratem w roli głównej.W kościele do
        księdza siedzącego w konfesjonale:
        -Co tak cicho siedzisz,pewnie zrobiłeś kupę!
        • panna.sarabella Re: dziecięce gafy:):):) 15.02.06, 08:15
          > Przypominiało mi się coś jeszcze z moim bratem w roli głównej.W kościele do
          > księdza siedzącego w konfesjonale:
          > -Co tak cicho siedzisz,pewnie zrobiłeś kupę!

          cóż, to akurat chodzi juz po całej Polsce od dobrych kilku lat jako swietny
          dowcip...
    • sabdora Re: dziecięce gafy:):):) 15.02.06, 00:35
      pamiętam to jak dziś. z mamą, ciocią i ulubionym wujkiem wracaliśmy autobusem.
      mój wujek ma trochę duży nos. a mnie nagle trzeliło coś do głowy i dawaj na ały
      autobus: mamo wujek ma nos jak baba jaga!!!!!!!
      • anula46 Re: dziecięce gafy:):):) 15.02.06, 08:09
        Mój synek jest jeszcze za mały,ale mój siostrzeciec ma 4 latka i boi się
        much.Poszedł ze swoją starszą (12 lat) siostrą do jej koleżanki,bawił się sam w
        pokoju,nagle dziewczyki słyszą krzyk:Mucha!!!!Wpadaja do pokoju,mały
        przestraszony krzyczy :Zabij ja, ta mucha mnie bzykneła!!!!
    • baaasiiia Re: dziecięce gafy:):):) 15.02.06, 09:21
      Dobre!
      Moja obecnie 9 letnia córka w wieku 2 lat była szalenie wygadana. Mąż jechał z
      nią samochodem i w pewnym momencie zaklął szpetnie na k.... na jakiegoś
      niedzielnego kierowcę. Córka momentalnie podchwyciła, więc mąż szybko zaczął
      jej mówić "kurtka na wacie", że niby to powiedział a nie co innego. Wydawało
      się, że sytuacja uratowana, córka powtarzała to co miała powtarzać a nie to
      czego nie powinna. Mnie przy tym nie było. Za jakiś czas jestem z córcią w
      osiedlowym ciuchlandzie. Mała drewniana buda, akurat po dostawie, pełno ludzi.
      Córka pyta:
      - Mamo co robisz?
      Odpowiedziałam zgodnie z prawdą:
      -Oglądam kurtki.
      Zaskoczyło w małym móżdżku szybko. Za chwilę wszyscy usłyszeli głośno i
      wyraźnie wypowiedziane przez moje dwuletnie dziecko: k... m.... Znieruchomiałam
      między tymi kurtkami, a moja pociecha widząc, że nie reaguję, powtórzyła
      dobitnie. Myślałam, że się pod ziemię zapadnę!...
      Pozdrawiam
    • solween Re: dziecięce gafy:):):) 15.02.06, 10:20
      HAHAHHAHAHA wink))))))))))))))))
      swietne wink))))))
      ciekawe kto pozniej przyprowadzal Cie do przedszkola wink)
    • jutta79 Re: dziecięce gafy:):):) 15.02.06, 12:47
      jak miałam 6 lat byłam z dziadkami na wczasach; poznali tam oni starsze
      małżeństwo z którym sie skolegowali; któregoś dnia przy wspólnym obiedzie ta
      kobieta mówi do mojej babci: ale pani ma piękne zęby; a ja na to : babcia na
      noc wkłada je do szklankismile)))))
      znam z opowieści tejże babci - do dziś mi wypominawink
    • asik1121 Re: dziecięce gafy:):):) 15.02.06, 14:14
      Ja trochę z innej beczki. Nie gafa maluszka (męża) tylko jego ojca (teścia)
      Mój mąż jako maluszek był "trochę" niegrzeczny i nic na niego nie działało
      oprócz "...uwazaj bo przyjdzie ŻABA..." Panicznie się jej bał i to skutkowało bo
      się uspokajał. Kiedys byli z tatusiem (teściem) nad jeziorem na rybach. Szli
      sobie na spacerek a w trawce zarechotało malutkie zwierzatko, więc mąż pyta
      tatusia co to jest, a ten bez namysłu ...żaba. Na to mąż "...To jest
      żaabaaa...????" I było po wszystkim. Od tej pory juz nic nie skutkowało smile
      Teściu później nieźle sobie "w brodę pluł". Wspomina to do dzisiaj.
      • mmaammaa3 Re: dziecięce gafy:):):) 15.02.06, 15:42
        ja też o baba-jadze.Jak miałam 3 latka do nas do domu przyszła mojej mamy
        szefowa.Mama bardzo się starała,żeby to spotkanie dobrze wypadło, kawka,
        herbatka, ciasteczka itp.No i wszystko byłoby cacy, gdyby nie to ,ze ta szefowa
        miała dość sporych gabarytów nos.Nie mogło to ujśc mojej 3-letniej
        uwadze.Wypaliłam wprost: ale masz nos, jak ta baba jaga!
        Chyb amiała poczucie humoru , bo mama pracowała dalejwink
    • tola46 Re: dziecięce gafy:):):) 15.02.06, 16:25
      pewnego dnia moją koleżankę odwiedzili znajomi, którzy mieli synka o imieniu
      Mikołaj. Córka mojej koleżanki przez pewien czas grzecznie się bawiła z
      Mikołajem w swoim pokoju. Po jakimś czasie przyszła jednak do pokoju, w którym
      siedziała moja koleżanka ze swoimi znajomymi aby oświadczyć, że: Gwiazdorek
      chce siusiu.smile
    • faraula Re: dziecięce gafy:):):) 15.02.06, 19:05
      Zasłyszane: Chłopczyk usłyszał kiedyś, że na policję powiedziano "psy". Kiedy na
      spacerku przechodzili obok zaparkowanego radjowozu to radośnie zakrzyknął-hau-hau!
      • dorcia311 dziecięce gafy:):):) 15.02.06, 20:21
        Moja bratanica miała 4 - y latka, mieszkała razem z dziadkami, którzy mieli
        folię i w niej m.in. dojrzewające (jeszcze zielone) pomidorki. Pewnego dnia
        babcia patrzy , a mała idzie do foliaka z ... farbkami.Babcia zwróciła uwagę,
        że farbek nie bierze się na podwórko, mała odpaliła, że idzie malować pomidorki
        bo są zielone .....
        • nadka1 Re: dziecięce gafy:):):) 15.02.06, 20:42
          Mój mąż będąc małym chłopczykiem:"Mama do synka-Adasiu pożegnaj się z babcią-
          Adaś podszedł i :w imię ojca i syna i ducha...."
          • lidiusz1 Re: dziecięce gafy:):):) 15.02.06, 20:45
            ale się uśmiałam.Rewelacja
            • bujanna Re: dziecięce gafy:):):) 15.02.06, 21:38
              Mój synek wtedy jakies 2,5 roku.
              Przechodziliśmy kolo podwórka które strasznie zanieczyściły psy, a że to byla
              wiosna to to troszkę śmierdziało, a mój patryś mówi tak; mama co tak śmierdzi
              kupe zrobiłaś?
              Cicho tego nie powiedzial.
              • anulla1 Re: dziecięce gafy:):):) 15.02.06, 22:28
                Moje dziecko ma 3 miesące wiec wszstko przedemną-planuje zapisywać jej teksty
                tak jak to robiłam moja mama. oto jeden z nich
                Jednego razu poszłam z babcia na spacer- spotkałyśmy jej znjomą no i oczywiście
                zaczeła sie rozmowa- " Jaka ta ania podobna do tatusia, tylko oczy ma jak
                mamusia" a ja na to "i jeszcze pupe!!!"
                Swoją drogą uwazajcie co mówicie przy dziecku, pracuje w porzedszkolu i
                maluchy - dokładnie wzystko co sie dzieje w domu opowiadją np:
                "prosze pani a moja mamusia chodzi do psychologa zeby sie nauczyć rozmawiać ze
                mną i z tatą!!!"

                Jednak za mistrzostwo świata uważam historię którą mi opowiezała kleżanka nie
                wiem czy ona była jej świadkiem, czy też usłyszała w każym razie jest jest to
                gafa na całego!
                Tata z synkiem jadą miejskim autobusem, synek kopie nużkami w siedzenie przed
                nim, ojciec raz mu zwraca uwagę, drugi raz, kolejny w końc sie zdenerwował i
                mówi ile razy ci mam powtarzać żebyś tak nie robił?
                A na to mały a ile razy ci mama ci mówi żebyś nie sikał do umywalki!
                • l.mama Re: dziecięce gafy:):):) 15.02.06, 22:38
                  moja bratanica zapytała moją mamę czy pokojówki muszą umieć czytać i pisać -
                  mama na to że tak, więc ona "to ja uż nie chcę być pokojówką" - a było to na
                  krótko przed pójściem małej do 1 klasy
                • agikom Re: dziecięce gafy:):):) 16.02.06, 09:22

                  > Tata z synkiem jadą miejskim autobusem, synek kopie nużkami w siedzenie przed
                  > nim, ojciec raz mu zwraca uwagę, drugi raz, kolejny w końc sie zdenerwował i
                  > mówi ile razy ci mam powtarzać żebyś tak nie robił?
                  > A na to mały a ile razy ci mama ci mówi żebyś nie sikał do umywalki!
                  Tez to znam, tylko synek do taty krzyczy:
                  A mama ile razy Ci mówiła nie scyj do umywalki a ty scys i scys!!!!!!!!
                • mamaoli7 Re: dziecięce gafy:):):) 16.02.06, 10:40
                  Koleżanka opowiadła mi tą scenkę ze swoją córeczką. Przed świętem Zmarłych
                  wybrały się na cmentarz posprzatać groby -koleżanka zmiata z grobu dziadka
                  liście, opowiadając jakim był cudownym człowiekiem. Na
                • mamaoli7 Re: dziecięce gafy:):):) 16.02.06, 10:42
                  oj przepraszam!! ....na to jej córeczka -mamo ale dlaczego go odkopujesz?
                  • dusia75 Re: dziecięce gafy:):):) 16.02.06, 15:25
                    W czsach stanu wojennego podróżowaliśmy samochodem marki syrenka: moi
                    rodzice,ja, moja siostra, oraz znajoma z 3 letnim synem. Zatrzymano nas do
                    kontroli. Wszyscy lekko stremowani bo było nas w samochodzie trochę dużo, a
                    synek znajomej na cały głos do swojej mamy: mamo to milicjant czy gliniaż? Dodam
                    że kontrolujący nas wojskowy stał wtedy przy otwartym oknie naszego samochodu.
    • baroslaw Re: dziecięce gafy:):):) 16.02.06, 15:37

      do rodzicow przyszedl znajomy, nazywal sie zbyszek trol
      moja 3 letnia siostra pyta:
      -kto to jest?
      -to wujek zbyszek trol-mowi mama
      -trol...a to ten smierdziel-odpowiada siostra

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka