Synek wkrótce skończy rok i 2 m-ce i jakoś nie rwie się do chodzenia
Pierwsze kroczki zrobił już dawno, czasami przejdzie spory kawałek "z
rozpędu", ale zaraz znowu "na cztery"

) Dodam,że nie zraził się do chodzenia
upadkiem.Leniuszek, czy cos jest nie tak? Zachęcać do samodzielnego
chodzenia, czy czekać?