Moje dziecko wstaje od trzech dni miedzy 6 a 7.Tylko on wie po co.A jako ze on
wstaje to ja niestety tez, wiec jestem.Zjadlam jablko, zgodnie z zaleceniem
mojej diety, zaraz bedzie sniadanko i kawka.Mlodziez jezdzi swoim automobilem
po calym mieszkaniu, nawet nie patrze juz pod swiatlo na podlogi...jedna
wielka rysa!
Za oknem, dla odmian, MGLA!Ale odliczam dni do wiosny

)20 -tego ma byc 10
stopni!!!!!co oznacza ze we Wroclawiu bedzie z 15

Wreszcie zrzuce z wozka
oslonke na nozki, grube kurtki i czapki i koce, eh....No i z siebie te kurte
zmowa, na ktora juz patrzec nie moge.Howhg.