duramgama
11.04.06, 14:43
Olenka dziś rano wskazała na mój palec zawinięty plastrem (mąż wczoraj
naostrzył noże...) i powiedziała: "Mama ma kuku". Sławetne zdanie zostało dziś
powtórzone jeszcze dwukrotnie i oczywiście zostało skrupulatnie odnotowane w
Srajdzinkowym pamiętniczku.
No i kiedy to się stało..? Lada chwila a moje własne dziecko zacznie mi prawić
kazania, nie wspominając o jasno stawianych żądaniach (zdaniami wielokrotnie
złożonymi!).
Jestem dziś dumna, mogę?