"nie widzę w tym dziecku choroby" - tak rzekł pan doktor endokrynolog.
I w ogóle cały czas komunikował nam niewerbalnie, że po co przytargaliśmy to
maleństwo. A maleństwo miało świetną zabawę. Moje dziecko między ludźmi
zachowuje się jak buszmen

Pozytywnie oczywiście

Z drugiej strony wykazał zrozumienie dla spanikowanych rodziców. Powiedział,
że ten typ tak ma i Maryś po prostu w wieku 1 roczku będzie ważyć coś koło 7
kilo...
Najważniejsze, że jest dobrze.
Niestety jest jeszcze jeden problem i jeszcze jeden specjalista - kardiolog.
Maryś ma jakieś szmery w sercu. Niewielkie, ale ma. Mam nadzieję, że to nic
poważnego.
Z1mek stwierdził, że on też całe życie miał szmery w sercu a proszę jaki
ogier

)) ale ciiii ja nic nie mówiłam