Dodaj do ulubionych

Cycowy konflikt.

12.05.06, 09:45
Nasza 21 miesięczna córeczka cycoliła do tej pory kilka razy dziennie i było
super. Jednak moja żona pod wpływem m.inn. tego forum postanowiła ograniczyć
dziecku cycolenie. Uznała, że dziecku cyca podaje się wtedy kiedy chce mama a
nie kiedy chce dziecko. Córka woła i płacze a ja się bardzo wkurzam. Konflikt
narasta. JAK MAM POSTĄPIĆ JAKO ojciec?
Pozdrawiam.kaz.
Obserwuj wątek
    • mruwa9 Marna podpucha 12.05.06, 09:50
      Ale jesli to prawda, to matka musi sama chciec odstawic dziecko i byc o tym
      przekonana. Chcesz pomoc? Wyslij zone gdzies na weekend lub dluzej, a sam w tym
      czasie zostan z dzieckiem. Czego oczy nie widza, tego sercu nie zal.
      • k_az Re: Marna podpucha 12.05.06, 10:17
        PODPUCHA? a w jakim to celu?.. Jestem zalogowany, na innych forach dość
        znany.Po prostu potrzebuję pomocy w opisanym temacie.Dziwne prawda?
        Żona nie odstawia córki od cyca,tylko postanowiła sama decydować kiedy dziecku
        dać cyca. Kiedy dziecko woła raz da drugi nie. To jest powodem płaczu dziecka i
        mojej frustracji.Pokarmu ma dość czasu także. Ja po prostu tego nie rozumiem. I
        dlatego szukam pomocy, również tu.
        kaz.
        • alpepe Re: Marna podpucha 12.05.06, 10:22
          dziecku już niepotrzebny jest cyc. Taka jest prawda. Niech żona odstawi dziecko
          ostatecznie, bo ono jeszcze trochę małe jest na zrozumienie nowych reguł.
          • moofka Re: Marna podpucha 12.05.06, 10:48
            moze jednak do czegos potrzebny skoro tak rozpaczliwie sie go domaga?

            mysle, ze zona ma prawo odmowic jesli nie chce a nie odmawiac jesli chce akurat
            tego cyca dac, jezeli nie podjela jeszcze ostatecznej decyzji o odstawieniu
            dziecko jest juz duze i takie "karmienie" to nie karmienie, tylko przytulanki
            bardziej
            tym bardziej nie musi byc na żadanie
            a jak dziecie ryczy z rozpaczy, ze mama nie dała akurat cycka, to ty ją zajmij
            i daj coś innego smile
            • alpepe Re: Marna podpucha 12.05.06, 10:55
              ano, przyzwyczajenie drugą naturą człowieka. Od mojego teścia słyszałam o
              jakiejś jego dalszej rodzinie, gdzie matka dawała cyca dziecku siedmioletniemu.
              Teściu to widział na własne oczy... Pojawiają się takie wątki podpuchowe
              nibymatek, ze karmią 15-latka piersią.
              Straszne.
              • moofka Re: Marna podpucha 12.05.06, 15:06

                no między półtoraroczniakiem a siedmiolatkiem jest jeszcze mała roznica
                nie dramatyzowałabym smile
    • triss_merigold6 Re: Cycowy konflikt. 12.05.06, 11:03
      Najwyższy czas odstawić dziecko od piersi. Ty nie masz prawa się wtrącać.
      • k_az Re: Cycowy konflikt. 12.05.06, 11:18
        Dzięki za radę. Ale prawo mam, jestem ojcem i cierpię gdy płacze moje dziecko.
        pozdrawiam.kaz.
        • antonina_74 Re: Cycowy konflikt. 12.05.06, 11:24
          to je czymś zajmij jak placze albo daj coś do jedzenia odpowiedniego dla tak
          dużego dziecka.
          Karmienie piersią to sprawa między matką a dzieckiem, decyzje podejmuje matka.
        • triss_merigold6 Re: Cycowy konflikt. 12.05.06, 11:38
          To się przyzwyczaj. Dziecko będzie płakać jeszcze nie raz i z tysiąca powodów.
          Nie masz żadnego prawa ingerować w karmienie piersią ani komentować decyzji
          żony.
        • doral2 Re: Cycowy konflikt. 12.05.06, 12:44
          skoro nie oczekujesz od nas rad, to po kiego zawracasz nam gitarę???
    • mieszkowamama Re: Cycowy konflikt. 12.05.06, 11:15
      Jak masz postąpić, tatusiu? Daj cyca swego, zobaczysz, jak to fajnie karmić
      dwulatka... wink
      • k_az Re: Cycowy konflikt. 12.05.06, 11:21
        hihihi, ale rada,dzieki.
        Ps. Tylko cyca mi brakuje hihihi,,,a byłbym matko-ojcem. Paskudna natura
        podzieliła i to.
        pozdrawiam.kaz.
    • b.bujak Re: Cycowy konflikt. 12.05.06, 11:22
      1.ogranicz żonie dostęp do forum, bo wymyśli jakiś kolejny konflikt...
      2. uszanuj decyzje żony i zapytaj ja, jak mozesz pomoc, moze sama Ci powie,
      czego oczekuje w tej sytuacji
      • katka74 Re: Cycowy konflikt. 12.05.06, 12:31
        Juz minął moment kiedy można było odstawienie przeprowadzic bezboleśnie lub
        choćby ograniczyć karmienia. Tak robi się jak dziecko ma rok i wtedy jest
        optymalny termin. Teraz już będzie tylko gorzej, bo dziecko jest już duże i wie
        o co chodzi. Znam ponad dwulatka który przyzwyczajony do karmienia na żądanie
        potrafil sie drzeć i podnosić matce bluzkę na środku ulicy czy sklepu.
        Moim zdaniem już nie ma co ograniczać karmienia tylko definitywnie z nim
        skończyć. Wiem że chcesz njlepiej dla dziecka ale ono ma już prawie 2 lata i
        mleko z piersi już nie jest dla niego pożywieniem w dosłownym znaczeniu tego
        słowa to już bardziej przyzwyczajenie więc normalne jest że się tego domaga
        skoro zostało przyzwyczajone. Nie płacze dlatego że jest głodne!
        Wyjściem z sytuacji jest tu albo wyjazd matki albo zerwanie z karmieniem nagłe i
        definitywne. Zaklejenie piersi, mówienie że są chore, że już nie ma mleka itp.
        Oczywiście wymaga to zaangażowania wszystkich w tym także twojego. Wiecej zabaw
        z dzieckiem (nowa zabawka, która je pochłonie), wychodzenie na spacer w porach
        gdy zwykle domaga sie piersi, częste przytulanie/
        I naprawdę nie wiń żony. To słuszna decyzja.
        Pozdrawiam i powodzenia życzę
        Aha, dziecko na pewno będzie płakać ale cóż trzeba to znieść w imię jego dobra.
        • mruwa9 Sorry, ale 12.05.06, 12:42
          Nie Tobie i nie mnie decydowac, czy kobieta powinna stanowczo skonczyc
          karmienie. To matka decyduje o zakonczeniu karmienia, bez wzgledu na to, jak
          dziwnie jest to odbierane przez otoczenie. Niektore kobiety maja dosc i rzucaja
          karmienie w cholere po 2 miesiacach, innym zal odstawiac 2.5-latka. Wywieranie
          presji na matke jest co najmniej wtracaniem sie w nie swoje sprawy.
          Natomaist odwaze sie podejrzewac, ze w tym przypadku mama prawdopodobnie karmi
          nie dlatego, ze to lubi, ale dlatego, ze nie ma sily, odwagi zakonczyc
          laktacji, nie ma sily odmowic dziecku, ktore w tym wieku moze miec juz zwykle
          calkiem dorosla diete. I byc moze nie ma innego pomyslu, jak pocieszyc
          smutnego, placzacego malucha. I tu tata ma spore pole do popisu. Zabrac dziecko
          na spacer, wziac na siebie wieczorne usypianie, ktore pewnie dziecku kojarzy
          sie z piersia. Mama moze sobie kupic i zalozyc dluga nierozpinana sukienke,
          zeby w ciagu dnia utrudnic sobie- i dziecku- dostep do piersi wink Albo wyjechac
          na weekend, zostawiajac dziecko z tata, moze ten czas wystarczy, zeby zapomniec
          o piersi. POd warunkiem, ze mama CHCE zakonczyc karmienie.
          • kaleta76 Re: Sorry, ale 12.05.06, 13:10
            mozesz mi wierzyc albo nie, ale to co zrobila zona to jest godne pochwaly. Moja
            coreczka ma 22 miesiace, ja nadal karmie ja piersia.rano, jak wracam z pracy,
            przed spaniem i w nocy. prosze uwierz mi dla matki nie danie dziecku cyca jest
            tez bardzo bolesne, nie mniej niz dla dziecka, ale ile mozna, no ile mozna
            wytrzymac.przeciez teraz to juz nie jest jedzenie, dla jedzenia, tylko
            nalog.tak tak kochany to jest nalog, a z tym trzeba skonczyc i albo Ty jej
            pomozesz, albo sama musi robic to po swojemyu. oczywista rzecza jest ze jak
            matka nie da piersi to dziecko placze-bo wymusza tym placzem chec zaspokojenia
            ssania.co zapewne jest dla dziecka mile-bo sie przytuli itp. mi nie ma kto
            pomoc w odstawieniu bo maz mowi-jak prosze aby mala spala w pokoju z nim tylko-
            ze nie ma piersi.no i o to wlasnie chodzi-bo jak ja mam skonczyc skoro jak
            dziecko wyje, to w koncu wymiekam i daje dla swietego spokoju swojego i
            sasiadow te piers. gdyby facet - kazdy facet-pomagal zonie w tym skonczeniu
            karmienia, na pewno nie trwalo by to tak dlugo. dwa lata to szmat czasu, a
            niektore mamy nie wytrzymja nawet tych 3 miesiecy. tak ze nie marudz, nie placz
            tylko pomoz zonie zakonczyc karmienie.spij Ty z dzieckiem albo wyslij zone na
            pare dni do may a wtedy sam zobaczysz jakie sa uroki maciezynstwa
    • mama_kotula Re: Cycowy konflikt. 12.05.06, 13:18
      k_az napisał:

      > Nasza 21 miesięczna córeczka cycoliła do tej pory kilka razy dziennie i było
      > super.
      Że tak zapytam: dla kogo było super?
      Dla taty, dla córeczki?
      A dla mamy też?

      > Jednak moja żona pod wpływem m.inn. tego forum postanowiła ograniczyć
      > dziecku cycolenie.
      Bo pewnie nie było jednak tak "super"...

      > Uznała, że dziecku cyca podaje się wtedy kiedy chce mama a
      > nie kiedy chce dziecko.
      No, 21-miesięczniaka raczej nie karmi się na żądanie. To nie noworodek.

      > Córka woła i płacze a ja się bardzo wkurzam. Konflikt
      > narasta. JAK MAM POSTĄPIĆ JAKO ojciec?
      Uszanować decyzję żony o odstawieniu dziecka. To jej piersi, jej mleko, jej czas
      spędzony na karmieniach, jej stała "mleczna gotowość", jej dyskomfort, jej
      nieregularne cykle, jej uwiązanie do dziecka. Ty - jako mąż i ojciec - stoisz z
      boku i wspierasz. Poświęcasz więcej uwagi dziecku, poświęcając swój święty
      spokój i ciszę - gdy dziecina nie płacze, bo ma zapchaną buzię piersią, ty
      możesz w spokoju poczytać, odpocząć, tak? gdy płacze, spokoju nie ma, jest
      nerwowa atmosfera. Pomóż to zmienić tak, jak pisały poprzedniczki.
    • agao_72 Re: Cycowy konflikt. 12.05.06, 13:36
      Ja tak w sprawie formalnej, ale głupio bym się czuła jakby mój mąż o moich
      piersiach dość publicznie mówił "cyce". Brzydko to brzmi. Może dlatego, że tego
      słowa wręcz nie znoszę i czasownika od niego utworzonego także.
      Moim zdaniem tylko kobieta karmiące piersią podejmuje decyzje o częstości
      karmień, bądź o ich przerwaniu. Więc może nie hoduj swoich frustracji tylko
      zajmij się dzieckiem jak wyje. 21 miesięczna dziwczynka to dość spory
      człowieczek i chyba może się obyć bez "cennych składników zawartych w mleku
      mamusi".
      Pozdrawiam
      "cycolić" - też se wymyślił.
      • k_az Re: Cycowy konflikt. 13.05.06, 21:15
        Dziecko moje płacze a nie wyje. Wyje syrena.
        Moja żona lubi gdy nazywam cyca cycem i czuje się ok.
        kaz.
    • 76kitka Re: Cycowy konflikt. 12.05.06, 14:29
      Dzidzia cokolwiek duża, niech zona sama decyduje, czy juz chce zakończyć karmienie. A tak na marginesie nie przypominam sobie, żeby tu ktokolwiak agitiwał za ograniczaniem karmienia piersią. Pozdrawia mama karmiąca 23 misiące smile
      • doral2 Re: Cycowy konflikt. 12.05.06, 14:41
        ty ojciec, a kiedy zaczniesz się przejmować także losem swojej żony a nie tylko
        swoim i dziecka? czy żona to mleczarnia na zawołanie??
      • kornel113 Re: Cycowy konflikt. 12.05.06, 15:20
        Karmisz piersią 23 miesięczne dziecko? Czy to jakis żart? Mój synek ma 20
        miesięcy, waży 15 kilo, ma zębiska jak krokodyl, wpyla kiełbasę, kiszone
        ogórki i popija colą i jeszcze miałby ssać pierś, litości. Moja zona odstawiła
        go w 10 miesiącu, bo już wydawało się to dziwaczne i niesmaczne. Synek zaczyna
        obściskiwać dziewczynki i jeszcze miałby podbiegac do mamy i ssać cyca?
        Okropność.
        • moofka Re: Cycowy konflikt. 12.05.06, 15:34

          jak to wszystko zalezy ...
          dla jednego okropnosc jest niespełna dwulatek przy cycu
          dla drugiego popijający kiełbase colą smile
          • katka74 Re: Cycowy konflikt. 12.05.06, 22:42
            może zaczniemy typować co jest bardziej okropne? smile))
            Stawiam na kiełbasę popijaną colą! smile
    • dancing_shoes Re: Cycowy konflikt. 13.05.06, 08:29
      Nie wchodz miedzy wodke i zagryzke, to sprawa miedzy matka i dzieckiem kiedy
      zakonczyc karmienie. Byles kiedys calodobowa mleczarnia? Podejrzewam, ze mimo
      prob Ci nie wyszlo.

      A druga rzecz - kobieta ma piersi, a nie to cos na litere C.
    • ewag12 Re: Cycowy konflikt. 13.05.06, 09:12
      Odstawić od piersi choć każda sytuacja jest indywidualna.
      Moja znjoma karmi na żądanie prawie 4 letnia córkę!!!!!!!
      Bo nie umie odmówic, bo płacze, bo jest nerwowa atmosfera, bo mała jest chora,
      bo w nocy sie drze itp itd.... Więc wygląda to tak: duża dziewczynka kiedy
      tylko ma ochotę albo sie czymś zdenerwuje zadziera mamie bluzkę i cheja do
      cyca. Sama mam 20miesiecznika, karmiłam rok niemal co dwie godziny, jestem
      kobieta ale dla mnie ten widok to obrzydliwość. Naprawdę.
      • k_az Re: Cycowy konflikt. 13.05.06, 21:26
        Proszę wobec tak licznych sprzeciwów długiego karmienia dziecka piersią,
        wskazać okres do jakiego należy to robić, zakładając, że jest pokarm. Kiedy
        kończyć po 6 miesiącu, po 8,a może po roku? Znam kraj w którym matki prawie
        obowiązkowo ( jeśli nie ma przeszkód )karmią do trzeciego roku.
        Pozdrawiam.kaz.
        • b.bujak Re: Cycowy konflikt. 13.05.06, 22:17
          k_az napisał:

          Znam kraj w którym matki prawie obowiązkowo ( jeśli nie ma przeszkód )karmią do
          trzeciego roku.

          w takim razie przetłumacz to swojej żonie, zeby i ona obowiązkowo karmiła
          piersią wasze dziecko do trzeciego roku; dowiedz się w tym czasie, jak w tym
          kraju odstawia się dzieci od piersi i co robią ojcowie, zeby nie płakały;
          bedziesz mial gotowe rozwiązania sprawy, ktora i tak musi nastąpić; a to, czy
          to nastąpi teraz, czy za jakiś czas, to dla dziecka nie ma juz wiekszego
          znaczenia; moze miec natomiast znaczenie dla Twojej żony, co niestety, jak
          widać ma dla Ciebie znaczenie drugorzędne...
    • sabko Re: Cycowy konflikt. 14.05.06, 11:55
      Matko, jeśli to nie podpucha to twoja żona faktycznie ma problem......z tobą.
      Czy ty uważasz że mama do 3 roku życia musi byc przywiązana do swojego dziecka i
      dawać mu pić kiedy tylko mały zapłacze?
      A co z jej czasem, z jej chęciami?

      Człowieku weź się zastanó co piszesz, naprwdę uśmiechnięta i szczęśliwa mama
      jest dla dziecka ważniejsza niż karmienie w 21 miesiącu.
      A to kiedy jest czas na zakończenie karmienia to sprawa indywidualna (ja np nie
      karmiła wogóle a mam zdrowe i szczęśliwe dzicko i.....męża smile

      Nie zyjemy w kraju gdzie jest to jedyny sposób karmienia aby zapewnić zdrowie
      dziecku.
      • mruwa9 czytaj ze zrozumieniem 14.05.06, 22:23
        Przeciez wedlug faceta to jemu, a nie zonie, przeszkadza karmienie piersia
        dziecka w tym wieku. Oczywiscie zalecenia WHO, zeby karmic w 2. czy nawet w 3.
        roku zycia, dotycza glownie krajow ubogich, zwlaszcza cierpiacych na brak
        czystej, bezpiecznej wody, ale to nie oznacza, ze dlugie karmienie piersia
        szkodzi dziecku pod innymi szerokosciami geograficznymi. Stad karmic mozna tak
        dlugo, jak kobieta ma ochote (z wlasnego doswiadczenia wiem, ze gdzies
        najpozniej poltora roku po porodzie zwykle jest sie juz dosc zmeczona ta
        czynnoscia), bez wzgledu na to, co sadza o tym sasiedzi, znajomi i krewni. Nie
        ma gornej granicy wieku, w ktorym karmienie mialoby byc jakos strasznie
        szkodliwe i niewskazane.Tak wiec, jesli kobiecie jest z tym dobrze- dajcie jej
        swiety spokoj. Jesli natomiast chce skonczyc karmienie, ale na przyklad nie ma
        dosc silnej woli i odwagi- wsparcie i pomoc meza bedzie bardzo na miejscu.
    • mama_szymonka Re: Cycowy konflikt. 14.05.06, 12:20
      wg najnowszych zaleceń WHO dzieci alergiczne [ głównie na białka krowie] powinny
      być karmione wyłacznie piersia do 1 roku życia ,a do 3 roku rozszerzanie diety
      przy dalszym karmieniu piersią. Więc wynika , że należy karmić piersia przez 3
      lata. Jakie sa zalecenia u dzieci zdrowych - nie wiem.
      • deotyma11 Re: Cycowy konflikt. 14.05.06, 13:27
        Chyba ci się coś pomyliło. Karmienie wyłącznie piersią zalecane jest do
        skończenia 6 miesiąca życia i to właśnie dzieciom alergicznym m.in. Opóźnianie
        rozszerzania diety jest niewskazane ze względu na mogące wystąpić niedobory
        mikroelementów (głównie żelaza)
        • moniqep Re: Cycowy konflikt. 14.05.06, 17:30
          Ja karmilam 10 miesiecy,chcialam do roku ale pokarmu bylo coraz mniej i coreczka
          sama zrezygnowala z cycusia. Na szczescie bylo to bezbolesne dla mnie i pewnie i
          dla niej skoro sama tak zadecydowala. Troszke bylo mi przykro ale z drugiej
          strony cieszylam sie ,ze jestem juz "wolna". Na szczescie moja niunia
          przesypiala cale noce od 3 miesiaca zycia i moglam w nocy sie wyspac. Najbardiej
          szkoda mi mam ktore musza karmic w nocy co 2-3 godziny. Pewnie bardzo trudno
          jest oduczyc 2 latka od cycusia jak i trudno jest oduczyc mniejsze dziecko aby
          nie jadlo w nocy. Ja jestem za tym aby karmic rok. Po urodzinach powoli
          rezygnowac i oduczac. Tym bardziej w nocy.
        • mama_szymonka Re: Cycowy konflikt. 14.05.06, 18:21
          Nic mi się nie pomyliło. Dzieci niealergiczne powinny być karmione wyłącznie
          piersią do skończenia 6 m-ca , potem do 2 roku życia dieta powinna być
          uzupełniana o produkty bezmleczne . U alergików te okresy powinny być wydłużone
          .Sprawdziłam.
          • haganna Re: Cycowy konflikt. 14.05.06, 20:16
            A sprawdziłaś, czy nie dotyczy to przypadkiem dzieci afrykańskich lub innych -
            z krajów, gdzie panuje bieda i jest wysoka umieralność niemowląt i małych
            dzieci?
            Wg polskich pediatrów karmienie piersią powinno się zaprzestać, gdy dziecko ma
            ok. roku. Jeśli jest zdrowe - MOŻNA wcześniej, gdy ma ok. 10 miesięcy.
            • sabko Re: Cycowy konflikt. 14.05.06, 20:50
              Oczywiście karmienie piersią ( obojętnie jaki czas) jest korzystne dla dziecka i
              nawet mama taka jak ja która nigdy nie karmiła swojego maleństwa nie twierdzę,
              że jest inaczej ale na miłaość boskę nie traktujmy karmienia piersią w
              kategoriach obowiązku czy przymusu bo właśnie z tego bierze się terror
              laktacyjny który niestety u nas panuje. Na przyszłe życie naszych pociech będzie
              się składało bardzo wiele czynników a to jak długo i czy wogóle będziemy je
              karmiły jest tylko ich maleńką częścią.
            • triss_merigold6 Re: Cycowy konflikt. 14.05.06, 22:07
              Zalecenia WHO dotyczą przede wszystkim tej części świata w której brakuje
              czystej pitnej wody a mieszanki mleczne są zjawiskiem rzadko spotykanym. Mleko
              kobiece jest po prostu najbardziej sterylnym i wartościowym pokarmem.
              Stosowałam od początku karmienie mieszane z czystej wygody (dziecko w nocy
              dłużej spało po mleku modyfikowanym i nie było problemów z regulacją godzin
              karmienia), syn sam się odstawił gdzieś koło 7 miesiąca i jakoś nie jest mniej
              odporny od innych dzieci. Żeby było śmieszniej jest, przynajmniej na razie,
              całkowicie bezalergiczny.
              Sorry ale jak dziecko dostaje zębów to najwyższy czas podawać inne rzeczy.
              • kaleta76 przeczytajcie 15.05.06, 08:20
                kochane, ja mam coreczke ktora karmie juz 22 miesiace piersia.wszystko jest
                ok, dziecko zdrowe faktycznie, ale... no wlasnie noce nieprzespane bo cora
                domaga sie pirsi kilka razy w nocy, ale najwazniejsze jest to ze ja przez
                ostatnie 7 miesiecy jestem juz 4 raz chora.po kolejnym 4 antybiotyku-oczywiscie
                takim przy ktorym mozna karmic, postanowilam zmieniclekarza. skoro to tyle juz
                trwa cos jest nie tak, skoro stan zapalny powtarza sie tak czesto. lekarz
                powiedzial mi ze organizm jest wyjalowiony, te stany zapalne, potem pekajacy i
                krwawiacy jezyk, zajady, afty-u mnie oczywiscie, to konsekwencja tak dlugiego
                karmienia. Organizm jest zmeczony- to prawda-ja juz nie daje rady, mam dosc, a
                jednoczesnie nie potrafie skonczyc z karmieniem, nikt mi nie chce pomoc.maz
                mowi ze przeciez on nie ma piersi, a jak ma uspokajac mala jak ona bedzie
                plakac.nie widze sensu dalaszej rozmowy. nie jestem na tyle silna, boja sie
                tych nocy tym bardziej ze i tak mala sie budzi na piers, ja przeciez musze choc
                troche spac, bo pracuje.nie siedze w domu i nie moge spac jak dziecko spi w
                dzien. karmilam piersia bo : tak chcialam, tak pisaly gazety, ze trzeba, ze to
                zdrowe dla dziecka, to wygodne-no z tym sie nie zgodze.tylko co ja mam z tego-
                jestm ciagle chora, a chyba dla dziecka wazniejsza powinna byc zdrowa mama,
                wypoczeta, niz karpmiaca i chora. powiem Wam- drugi raz nie bede super mama-z
                karmieniem na zadanie- jak juz to 6 miesiecy - i koniec. ja tez chce sie
                cieszyc dzieckiem, maciezynstwem a nie siedzec non stop z oczami na zapalkach z
                antybiotykiem i termometren pod pacha.
                • deotyma11 Re: przeczytajcie 15.05.06, 12:50
                  Kaleta po prostu wyjedź z domu na kilka dni. Jak znikniesz dziecku z horyzontu
                  będzie łatwiej. A mąż niech się w garść weźmie i sobie radzi. Dziecko jest już
                  na tyle duże, że można je wyżywić bez mleka. Najwyżej kup jakąś mieszankę i
                  jeśli nie będzie chciała z butelki wypić to niech mąż poda z kubka niekapka
                  albo ze szklanki.

                  Może załatw sobie delegację, albo jedź w piątek do rodziców czy koleżanki i
                  wróć do domu w niedzielę wieczroem. A mężowi nie mów gdzie jesteś i wyłącz
                  komórkę. Nie będzie ci łatwo, ale to tylko kilka dni, a potem już będziesz wolna
                  • kaleta76 Re: przeczytajcie 16.05.06, 07:58
                    masz racje, najlepszym rozwiazaniem w tej sytuacji jest wyjazd na kilka dni.
                    czekam na wakacje-wtedy maz ma cale dwa miesiace wolne, niech zajmie sie corka
                    a ja po prostu wymkne sie na pare dni do rodziny, wiem ze musze skonczyc z tym
                    karmieniem, mam juz dosc, jestem zmeczona i psychicznie i fizycznie. przeciez
                    mam prawo czuc sie wypoczeta i zadowolona. niech nikt nie odbiera tego co
                    pisze , tak, ze potepiam karmienie piersia-nie- tylko jest granica i ja mysle
                    ze te 6 miesiecy to wlasnie tyle ile potrzeba. potem dziecko jest duze i juz
                    rozumie i zaczyna szantaz, wymuszanie, a to nie jest dobre. mysle ze i tak
                    karmie dlugo, robilam to tez ze wzgledu na to ze młoda jest alergikiem , ale
                    przeciez je normalne jedzonko, kaszke-oczywiscie nie przez smok, bo tego nie
                    uzywala nigdy.nic nie stoi na przeszkodzie aby odstawic tego cycomaniaka od
                    piersi. dziekuje za rade. pozdrawiam
    • k_az Re: Cycowy konflikt. 23.05.06, 20:22
      Dzięki wszystkim za pomoc.Przeczytałem kilka razy to co piszecie. Myślę, że
      natychmiastowego rozwiazania brak. Skłaniam się do rozwiązania radykalnego t.z.
      zostanę z dzieckiem sam na kilka dni. Napiszę jak to się zakończyło.
      Pozdrawiam serdecznie.kaz.
      • kaleta76 Re: Cycowy konflikt. 24.05.06, 07:55
        nooo i to mi sie podoba.wreszcie jakis tatus zdecydowal sie na pomoc w
        odstawieniu dziecka od piersi - to Ci sie chwali. ciekawa jestem jak to bedzie
        wygladac, napisz koniecznie.pozdrawiam
        • monikaps Re: Cycowy konflikt. 24.05.06, 09:09
          Mnie w odstawianiu 2-latki też mąż pomógł, są tacy ojcowie. Ewcia nie piła na żądanie, ale do spania mleczko musiało być, no i w nocy. Teraz przesypia całą noc (jeszcze śpi smile, tyle, że zasypia z nami i śpi z nami. Po prostu we trójkę kładziemy się spać. Wcześniej tłumaczylismy jej, że jest już duża, nie potrzebuje już mamy mleczka, może pić mleczko z kubeczka (ale nie chce). Rozumiała.
          Trzymam kciuki za niewyspane karmiące mamy starszaków.
          Ja po prostu uznałam, że Ewa jest już dość duża i bardziej cieszy mnie, że potrafi ładnie pić z kubka, niż jak ssie pierś. No i nareszcie mogę się wyspać smile
          • kaleta76 Re: Cycowy konflikt. 24.05.06, 09:54
            widze ze jednak sa naprawde tacy mezowie ktorzy pomoga w tym. ja tez mam
            obiecane ze pod koniec czerwca to tata bedzie kladł mala spac i to on bedzie
            usypial core. niech skonczy sie rok szkolny, moze wtedy w konu uda sie mi
            przespac noc - moze to smieszne ale to moje najwieksze pragnienie.widac
            niewiele mi do szczescia potrzeba smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka