beneficium
30.05.06, 21:51
Mam dwie córeczki 5 i 7 lat. 19 maja starsza zachorowała na szkarlatynę.
Choroba pozostała nie rozpoznana przez dwóch lekarzy. 27 maja młodsza córka
również wykazywała podobne objawy. Lekarz nie stwierdził szkarlatyny. Tego
samego dnia dowiedziałam się, że w grupie przedszkolnej zachorowało 9 dzieci.
Wówczas diagnoza była szybka. Wychodzi na to, że szkarlatyna jest choroba
bardzo trudna do wykrycia w pojedynczych przypadkach. Mnie mówiono, że to
wirus, którego nie trzeba leczyć. Dobrze, że byłam bardziej podejrzliwa niż
lekarze.