vatum 05.08.06, 09:03 Wstałam sobie rano, krzątam się i nagle doszło do mnie, że dziś już 5.08 i że właściwie za kilka dni moja mała będzie miała operację. No i się zaczęło... Ból serca, trzęsące się ręce. Czy dożyję do operacji? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
magdamroziuk Re: Cała w nerwach... 05.08.06, 16:23 Trzymaj się, będzie dobrze, musi. Odpowiedz Link Zgłoś
ibulka Re: Cała w nerwach... 05.08.06, 16:50 Oczywiście, że dożyjesz :o) I nawet przeżyjesz, bo dziecko po operacji wymaga większej uwagi i opieki :o) Ja sama przeżyłam operację córeczki - kiedy Julia miała 3 miesiące konieczna była operacja wrzodów żołądka... (!!!) Było ciężko, ale wszystko ok - zero komplikacji, zabieg przeszedł bez problemów, w planowanym czasie :o) A co to za operacja, jeśli wolno spytać? Odpowiedz Link Zgłoś
antonina_74 Re: Cała w nerwach... 05.08.06, 21:35 Będzie dobrze. Ale nie da się nie denerwować. mój syn miał operację z marszu, po paru godzinach od przyjęcia na oddział. Przynajmniej miałam oszczędzone to czekanie ale ta godzina pod blokiem operacyjnym to jedna z najgorszych godzin w moim życiu. Dożyjesz, przeżyjesz, dzieci dochodzą do siebie o wiele szybciej niż dorośli, i na szczęście szybko zapominają. A to coś poważnego? I w jakim wieku dziecko? Odpowiedz Link Zgłoś
acia32 Re: Cała w nerwach... 05.08.06, 22:12 moja córeczka była operowana w 2 dobie .zycia,potem dwa tygodnie czekania czy się udało.To był koszmar ,nie wiem jak to przeżyliśmy..ale dzisiaj jest już o.k Niestety nerwy cię nie ominą ale głowa do góry musisz być dobrej myśli bo inaczej jak to przetrwać?pozdrawiam i trzymam kciuki. Odpowiedz Link Zgłoś
vatum Re: Cała w nerwach... 08.08.06, 06:42 Dziękuję Moja córeczka ma prawie 3 lata i operację przepukliny. Wiem, może przesadzam ale boję się bo nigdy nie miałam operacji i jest to dla mnie coś naprawdę wielkiego i nieogarniętego i bałabym się jakbym ja miała mieć a co dopiero ona Odpowiedz Link Zgłoś
madziulaw Re: Cała w nerwach... 08.08.06, 12:03 Mój 2latek (podówczas) miał w grudniu zeszłego roku operację stulejki. Bardzo się bałam, strasznie, okropnie, ale wszystko poszło dobrze. Dzieci po przepuklinie mają lepiej bo nie muszą sikać przez ranę (!!!) i generalnie bardzo dobrze zniosły operację. wszystkie dzieci z sali w oczach wracały do siebie. pozdr to jest operacyjka, trwa ze 40 minut, będzie dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś