megi027
17.11.06, 18:46
Mam 2-letniego synka. Urodził się z silnym niedotlenieniem i zapaleniem płuc.
Dostawał silne antybiotyki. Przy wypisie ze szpitalana kazali mi zrobić
dziecku badanie słuchu. Zgłosiliśmy się do poradni audiologicznej w Elblągu.
Dziecko podczas takiego badania powinno spać a przy rejestracji powiedziano
nam że na miejscu znajduje się pokój gdzie dziecko można uśpić, przebrać.
Przed wizyta uśpiliśmy małego i poszliśmy do poradni w nadziei że skoro
jesteśmy umówieni na określonągodzinę to tak zostaniemy przyjęci.Niestety,
usadzono nas w poczekalni razem z innymi pacjentami którzy bynajmniej nie
zwracali uwagi na to że nasz synek śpi. Na domiar złego Pani recepcjonistka
chocziła w butach na szpilce po kafelkowej podłodze czyniąc potworny hałas!
Mimo wszystko zrobiliśmy badanie i jedno uszko nie wypadło najlepiej.
Zalecono powtórzenie za miesiąc.W tym czasie Maks podrósł i nie miał już tak
twardego snu w związku z tym budził się za każdym razem kiedy wchodziliśmy do
poradni i nie można było wykonać badania. Po kilkunastu próbach spotkaliśmy
się z przyjmującym tam laryngologiem który powiedział że skoro mały nie chce
spać to trzeba go uśpić lekami. Byłam przerażona i przysięgłam że nigdy tam
nie wróce. Męczy mnie jednak to niedokończone badanie. Mały rozwija się
dobrze i wydaje się słyszeć ale i tak nie daje mi to spokoju.
Proszę może ktoś z was miał podobny problem!
Może możecie mi polecić jakąś inną poradnie która jest przyjaźniej nastawiona
do pacjenta!!!
Przy okazji serdecznie odradzam wizytw w Poradni Audiologicznej w Elblągu na
ul.Zeromskiego!!!