Dodaj do ulubionych

samodzielne usypianie

IP: *.* 13.01.02, 23:43
Moja 5-cio i pół miesięczna córka od urodzenia nie miała kłopotów z zasypianiem.Po wieczornym karmieniu leżała w łóżeczku, śmiała się a my do niej już nie podchodziliśmy i po jakimś czasie zasypiała. W ciągu dnia potrafiła zasnąć na podłodze , na kocyku bawiąc się grzechotkami. Miesiąc temu zaczęły się problemy. Najpierw w ciągu dnia trzeba było włączyć suszarkę do włosów lub odkurzacz aż w końcu dwa tygodnie temu doszło do sytuacji, że zasypia tylko przy cycu.Mało tego,w czasie wieczornego karmienia robi sobie drzemkę po czym budzi się pełna energii i po wielu próbach usypia przy cycu ok. 23.30. Nie pomaga przetrzymywanie jej wieczorem.Mam wrażenie, że jest to spowodowane ząbkowaniem. Lekarz potwierdził, ząbek jest prawie na wierzchu ale mnie ciągle dręczą wątpliwości. A jeśli przyzwyczai się do usypiania przy cycu to co będzie po odstawieniu?(mam zamiar karmić rok)Słyszałam o książce na temat samodzielnego usypiania dzieci. Czy któraś z mam może mi napisać czy opisane w niej metody są skuteczne? A może przejdzie jej samo kiedy wreszcie pokaże się ząbek?Z drugiej strony czasami nachodzą mnie myśli, że przecież ona jest taka malutka i może za dużo od niej i od siebie wymagam? Nie wiem również czy jestem w stanie wytrzymać płacz dziecka i nie wziąć go w końcu do siebie.Proszę, napiszcie jak poradziłyście sobie z tym problemem. Kasia
Obserwuj wątek
    • Gość: guest Re: samodzielne usypianie - nic nie pomaga - pomóżcie ! IP: *.* 14.01.02, 09:00
      Mam ten sam problem, tylko, że moja mała ma prawie 10 miesięcy. Im jest starsza, tym gorzej i krócej śpi (ok. 8 - 9 godz. na dobę !!!). Sama nie usypiała nigdy - zawsze przy piersi. Jeszcze do niedawna usypiała ok. 21.00 i spała do ok. 8.00 rano budząc się w nocy po 5 - 6 razy - narzekałam wtedy na swój ciężki los. O przenoszeniu do łóżeczka nie było mowy, bo po pierwsze budziła się wtedy, a po drugie przy tak częstym budzeniu wstając do niej rano byłabym nieprzytomna. Od około 2 tygodni mała śpi jeszcze gorzej, a ja tęsknię za tym co było wcześniej. Teraz mała zasypia nam dopiero ok. 24.00. Albo w ogóle nie usypia przy wieczornym karmieniu, albo robi sobie drzemkę ok. 0,5 godz. i całkowicie zregenerowana budzi się do zabawy w znakomitym humorze (w dzień jest grzeczna i pogodna - nie ma z nią klopotów). To, o której godzinie i ile śpi w dzień nie ma żadnego znaczenia - wypróbowaliśmy już różne strategie i nic nie pomaga. Wsadzona do łóżeczka bawi się jakiś czas sama, a potem zaczyna płakać i domagać się wyjęcia (mąż mięknie od prawie od razu - max. 5 minut -i wyciąga ją). Mała nie usypia również ze mną w łóżku wcześniej niż o 24.00 - położona wierci się bez przerwy tj. siada, gramoli się na mnie, wstaje przy ścianie, próbuje zejść z łóżka itp. Jak już w końcu uśnie, to i tak budzi się średnio co 2 godz., a śpi tylko do ok. 7 - 8.00 rano. Przeczytałam już chyba wszystkie posty na forum odnośnie usypiania dzieci i dalej jestem bezradna. Zamówiłam w księgarni internetowej książkę "Każde dziecko może nauczyć się spać", ale czekam już na nią ponad 3 tygodnie. Może któraś z Was mogłaby w skrócie opisać na czym polega opisywane w tej książce metoda usypiania i czy skutkuje w przypadku takich "trudnych" dzieci jak moja mała. Błagam poradźcie coś, bo jestem tą sytuacją coraz bardziej zmęczona i rozdrażniona (pracuję i muszę codziennie wstawać o 6.00 rano). Marzę aby przespać jednym ciągiem 6 - 7 godzin.Basia mama NatalkiP.S.Odnośnie ząbkowania, to małej wychodzą kolejne ząbki już od 2 miesięcy - obecnie siódmy i ósmy. Przy pierwszych czterech dość wysoko gorączkowała, ale mimo bolesności dziąseł spała lepiej. więc to kiepskie spanie, to nie tylko z powodu ząbkowania.
      • Gość: guest Re: samodzielne usypianie - nic nie pomaga - pomóżcie ! IP: *.* 14.01.02, 10:15
        Basiu! Możemy sobie podać rękę.Mój mały też ma prawie 10 miesięcy i również nie chce spać w nocy. Dzisiaj zorganizował nam tak nockę, że od 00.30 do ok. 2.00 cały czas marudził, a poza tym budzi się co ok. 2 godz. a czasami częściej. O spaniu w łóżeczku nie ma mowy - tylko do ok. 1.00 - potem już z nami. Marudzi, rzuca się... coś strasznego. Kupiłam za radą lekarza Melissal (syrop z melisy)i daję mu pół łyżeczki na noc . Jest trochę lepiej, bo śpi 0d 20.00 do tej 00.00 lub 1.00 bez budzenia - za to później nadrabia. Kto nam pomoże???!!!!!!!Pozdrawiam.
        • Gość: guest Re: samodzielne usypianie - nic nie pomaga - pomóżcie ! IP: *.* 14.01.02, 16:19
          Basiu,Moniko ja tez moge Wam podac ,gdyz ten sam mam problem z moim 10 miesiecznym synkiem .Jak mial okolo 7 miesiecy i jak wlozylam go do lozeczka to jeszcze zdarzylo mu sie samemu zasnac ,ale teraz .... niestety ,za kazdym razem biore go do siebie do lozka ,ewentualnie usypiam go na rekach i tak prawie 10 miesiecy :-(((.Co sie dzieje w nocy?Otoz zasypia jeszcze niezle okolo 8 wieczorem ,ale pobutki sa co 2 godziny ,oczywiscie marudzenie i siadanie lub tez wlazenie na mnie ,pobutka jest okolo 6 ,7:30 rano :-(.Tak wiec mam nadzieje ze jest to wina zabkowania i niedlugo sie wyspie ,choc wiem ze niebedzie tak latwo bo synek jest przyzwyczajony do spania ze mna.Pozdrawiam-viola mama Kevinka
      • Gość: guest Re: samodzielne usypianie - nic nie pomaga - pomóżcie ! IP: *.* 17.01.02, 22:34
        Ja kupiłam (przez internet) właśnie tę książke: "Każde dziecko może nauczyć się samodzielnie spać".. Bartek ma 13 miesięcy, od nowego roku (i nowego mieszkania, własnego pokoju - bo się przeprowadziliśmy) postanowiłam rozpocząć terapię.. Na początek chciałam go nauczyć samodzielnie zasypiać choć wieczorem.. Po trzech dniach miało być lepiej.. Walczyłam dwa tygodnie, było coraz gorzej.. W ciągu dnia w ogóle nie ma mowy by młody leżał w łóżeczku. On po prostu walczy ze snem!!! W nocy budzi się 5 - 6 razy i zasypia ponownie przy piersi. Powoli dochodzę do wniosku, że to taki typ, trzeba to przemęczyć.. Może nie na każde dziecko ta metoda działa..Trudno streścić książkę, ale jest tam parę cennych uwag. Polecam księgarnię Merlin. Czekałam na książkę 2 dni.PozdrawiamAgnieszka
    • Gość: guest Re: samodzielne usypianie IP: *.* 14.01.02, 10:29
      Mojej małej lekarz zalecił picie naparu z melisy i homeopatyczne czopki uspokajające Viburcol, ale to nic nie pomaga. Nagroda dla tego kto nauczy moją małą spać !Basia mama Natalki
      • Gość: MJS Re: samodzielne usypianie IP: *.* 14.01.02, 11:13
        A ile twoja mala śpi w ciągu dnia? Z doświadczenia mogę powiedzieć że istnieje zależność między spaniem w dzień i w nocy. Nasza Julcia - 11 miesięcy śpi w dzień 2x po 45 min-1 godz. w zależności jaką miałą nockę, ok. 11 i 15 i o 21.00 śpi. Niestety też się budzi, ale z tym bywa różnie, czasem 3x a niekiedy i 8. Jednak od jakiegos czasu widze znaczną poprawę. Kiedyś przy każdym poruszeniu się wybudzała się. Teraz nie, potrafi przespać i 3 godziny zmieniając kilkakrotnie pozycję spania. Lepiej też zasypia (przy piersi), ale mam wrażenie że rozumie że teraz nadeszła pora na drzemkę. Z zasypianiem było gorzej gdy nauczyła się czegoś nowego, np siadania , wstawania, wówczas przez godzinę , dwie przed wieczornym zasypianiem ćwiczyła te umiejętności, a i ząbkowanie też nie ułatwiało nam zasypiania. A tak naprawdę to myślę że to lepsze spanie u Julci chyba po prostu samo przyszło. Na stosowanie "metod samodzielnego usypiania" nie mieliśmy jakoś serca, nie lubimy gdy malutka płacze.
    • Gość: guest Re: samodzielne usypianie IP: *.* 14.01.02, 11:43
      W przypadku mojej małej ilość i czas drzemek w dzień nie mają większego znaczenia. Próbowaliśmy już różnych kombinacji, ale bez rezultatu. Mała w dzień śpi ok. 1 - 2 godz. (to chyba niezbyt długo jak na źle przespaną noc), albo raz ok. południa, albo 2 x przed i po południu. staramy się, aby po 16.00 już nie ucinała sobie drzemek, ale to i tak (jak wiele innych stosowanych przez nas strategii) nie pomaga. Sama nie wiem już co robić, te nocne zabawy małej zaczynają mnie wykańczać zarówno fizycznie jak i nerwowo.Basia mama Natalki
      • Gość: guest Re: samodzielne usypianie IP: *.* 14.01.02, 17:43
        Moja malutka skończyła dziś 10 miesięcy i od kilku dni też ma problemy ze spaniem. Wygląda to tak, że jak położy się o 21, to budzi się za dwie godziny i jest wesolutka aż do 1. Wczoraj siedzielismy przy niej 2 godziny, a ona bawiła się pozytywką, poduszkami i wyglądała na super wyspane dziecko. Na szczęscie nie marudzi i chociaż to jest dobre. Dziewczyny pisały o spaniu w dzień i chyba coś w tym jest, bo mała ostatnio śpi w dzień dość dużo. Pozdrawiam Kruszynka :))
    • Gość: guest Re: samodzielne usypianie IP: *.* 14.01.02, 14:39
      Widze ze nie jestem sama. Moj synek ma prawie 5 m-cy i tez za wiele nie spi. Gdy mial okolo 3 m-ce zaczal budzic sie tylko 2,3 razy w nocy. A od kilku tygodni znowu budzi sie co godzinke, dwie. Tez najchetniej kladzie sie spac okolo 23-ej. Myslalam, ze to tylko przejsciowe. Najbardziej dziwi mnie to, jak on moze byc wyspany skoro ja nie jestem a spimy prawie tyle samo godzin. Na poczatku myslalam, ze zaczal sie czas kiedy cycus mu nie wystarcza (lubi sobie pojesc i dobrze wyglada ;) ), chcialam mu dawac na noc nana, ale tak sie krzywi jakby jadl cos okropnego i oczywiscie wszystko wypluwa. tak wiec stracilam juz nadzieje ze sie w najblizszym czasie wyspie. Pozdrawiem wszystkich rodzicow neptykow ;)Alicja
    • Gość: guest Re: samodzielne usypianie IP: *.* 17.01.02, 22:03
      Witam w Klubie Nieśpiochów,Mój Filipek ma pół roczku i od poczatku łóżeczko uważał za więzienie i największego wroga. Wiem, że mój sposób nie jest polecany przez fachowców ale ja usypiam go bujając w wózku (znajomi uważają, że wylecą mu wszystkie wnętrzności, więc możecie sobie wyobrazić siłę tego bujania).Dodatkowo od jakiegoś czasu Filipek zaczął sie nakrywać kocykiem na głowę.Próba zdjęcia kocyka z buzi powodowała pobudkę. Dlatego dla świętego spokoju nakrywam go tetrową pieluszką a później delikatnie odsłaniam tylko nosek. Około 24 można spróbować przenieść go do łóżeczka - uda się albo powtarzamy cały zabieg z usypianiem. Na szczęście w nocy budzi się tylko raz (na jedzenie) i nawet ząbkowanie nie wytrąciło go z tego rytmu. Ale też lubi mruczeć, postękiwać przez sen i tym samym wybija mnie ze snu co najmniej co godzinę. W dzień sypia 3 razy po pół godziny (nawet na spacerze. Lekarze mówią, że takie są właśnie uroki macierzyństwa). Tylko że ja spędzam z nim sama jak palec 12 - 13 godzin dziennie i w nocy marzę, by choć raz przespać 4 godziny bez przerwy. Zastanawiam się jak dam sobie radę - za dwa tygodnie wracam do pracy i tam nikt nie będzie chciał słyszeć o nieprzespanej nocy, Jeśli któraś z Was znajdzie cudowny środek proszę, dajcie znać!!!
      • Gość: guest Re: samodzielne usypianie IP: *.* 18.01.02, 11:26
        Witam Zmęczone i Niewyspane Mamy,moja Dziewczynka skończyła dzisiaj 10 miesięcy i kiepsko sypia. Nie będę się powtarzać, ale wstaję w nocy 5-6 razy. Miewa również i takie noce, że budzi się w środku nocy i buszuje po mnie (bo w łóżeczku ryczy) przez godzinę lub dwie. Śpi w dzień 2-3 razy dziennie ok. 30-40 min. Od trzech dni odmówia jedzenia. Najpierw w odstawkę poszła kaszka kukurydziana, (czyli śniadania i kolecja) potem obiadki. Chętnie ssie jeszcze pierś. Mam nadzieję, że to ząbkowanie (dotychczas ma tylko dwa ząbki, które wyrżnęły się we wrześniu). Tak pięknie kiedyś jadła ... A może to zemsta, bo ja jako dziecko też nie chciałam jeść.Nie znam sposobu na przespane całe noce. Marzy mi się choć 7-8 godzin przespanych ciurkiem, zwłaszcza że wychowuję swoje dziecko sama - bez ojca i bez babci.
        • Gość: guest Re: samodzielne usypianie IP: *.* 20.01.02, 12:12
          Dziewczyny,widze, że jeszcze nie wynaleziono złotego środka na usypianie naszych pociech. Moja Oliwia ma 4 m-ce i też "oduczyła" się spać. Jeszcze nie ucieka mi z łóżka, ale z obawą myślę, co to będzie za pare miesięcy.Z tego, co ja wyczytałam istnije metoda - popłacze i uśnie, ale ja póki co nie wyobrażam sobie pozostawić dziecka samemu sobie.Życząc cierpliwości i wytrwałości pozdrawiam zmeczone mamy.
    • Gość: JoannaB Re: samodzielne usypianie IP: *.* 21.01.02, 09:55
      Drogie MamyMoja prawie 10-cia miesięczna Natalka tez nie spi. Spi czy nie spi w ciagu dnia to i tak zasypia (ostatnio) po 23:00 i budzi sie w nocy kilkakortnie na picie. ale zanim zasnie to jest wiercenie marudzenie i wałkowanie sie po mnie lub po mezu. Oczywiscie w luzeczku wytrzymuje tylko 2godz takze ok godz 2:00 musimy ja wziac do nas. Od samego poczatku moje dziecko zasypia natychmiast po kapieli na ok 0,5 - 1h i potem sie budzi. Myslalam ze budzi sie bo jest glodna bo po kapieli ze zmeczenia nie je kolacji. To ja przyjelam taktyke, ze ja nakarmie przed kapiela aby przynajmniej zasypiala nieglodna, ale niestety to nie pomaga i tak sie budzi.Nie zwalam winy na zabkowanie, bo tak jest od samego poczatu, a zebów dalej nie ma i nie widac. Tez chcialabym pospac przynajmniej 6 godz bo pracuje ale niestety TO SIE NIE DA !!!! Trzeba to przetrzymac :)ASIAPS.W ostatni weekend to nawet pospalam sobie spokojniej, bo ... mialam tylko 38 gorączki, katar, kaszel i spalam w drugim pokoju :) a Natalka zajmowal sie w nocy tata. Moze to jest sposób na wyspanie się.
    • Gość: guest Re: samodzielne usypianie IP: *.* 21.01.02, 17:13
      WITAJCIE. Jestem mamą 4.5 msc Kubusia i od dwóch tygodni mam ten sam w/w problem tzn. mały budzi się coraz częściej (co 1-2 godz.) i nie chce spać w swoim łóżeczku. Jako noworodek potrafił spać nawet 7-8 godz. Wtedy martwiłam się czy wszystko w porządku? (Czy Mamy zawsze sobie znajdą jakiś problem do zmartwień?) Teraz, gdy zaśnie przy piersi myślę jak go umieścić w łóżeczku, bo gdy tylko go kładę budzi się! - skąd on to wie gdy śpi? Co sądzicie o zdaniu mojej mamy (100 lat z okazji DNIA BABCI), która uważa, ze nie ma się po prostu dziecko do czego przytulić w takim łóżeczku bez poduszki, przytulanek, pieluszek. Ja zgodnie z zaleceniam chcę poduszkę i to małą dać Kubusiowi, gdy skończy rok, ale może nasze kochane Babcie mające więcej doświadczenia mają rację? Czy macie poduszki w łóżeczku? Może trzeba jakoś specjalnie dziecko obtulić do snu? PS.mojej kolezance udało się nauczyć 2 dzieci spać samodzielnie wg metody z w/w ksiażki, ale metoda do zastosowania powyżej 6 msc życia (+wiele płaczu dziecka +wiele bólu rodziców)
      • Gość: Maglena Re: samodzielne usypianie IP: *.* 22.01.02, 18:45
        Ekspertem nie jestem, ale Maćko (5 miesięcy) do spania dostaje płatek gazy (apteczna,duża, kiedyś jałowa ;) , wyprana w pralce). Obtula się tą gazą, chwilę pomiętosi, czasami possie i zasypia. Ach, i jeszcze kocyk z frędzlami, podciągnięty prawie pod sam nos.Pozdrawiam Maglena
      • Gość: guest Re: samodzielne usypianie IP: *.* 23.01.02, 22:49
        Cześć Mamusie! Mój 6-cio miesięczny synek śpi całkiem nieźle, ale bywało różnie. Karmię przede wszystkim piersią i śpimy razem w łóżku, więc nocne karmienia odbywały się bez budzenia. Kiedy jednak zorientowałam się, że mały chce cyca co 1-1,5 h., podczas gdy w dzień je co 3-3,5 h., to zrozumiałam, że chodzi mu o moją bliskość, a nie o jedzenie. Teraz kiedy się budzi to staram się go przytulić, pogłaskać, objąć i dopiero gdy wyraźnie marudzi i szuka cyca to mu daję jeść. Budzi się od tej pory zdecydowanie rzadziej, a je tylko 3 razy (gdy ja się kładę (ok.23:00), 3-4:00 i praktycznie rano 6:30-7:00)Co do poduszki: dawałam małemu płaską podusię prawie od urodzenia. Nie znosił przebywać na brzuchu i spał zawsze na plecach(więc było to w miarę bezpieczne). Od kiedy jednak nauczył się sam obracać i bardzo mu się spodobała pozycja na brzuchu to mu tą poduszkę zabrałam. Nie protestował.
    • Gość: klaudianka Re: samodzielne usypianie- i po co ja się tak męczyłam?? IP: *.* 22.01.02, 23:31
      Moja córeczka spała sama od urodzenia. Przez pierszy tydzień spała w wózku w tym samym pokoju co my. Ale potem spała w swoim ukochanym łóżeczku ze szczebelkami. Tam czuła się najbezpieczniej. Nie zawsze zasypiała od razu w łóżeczku. Często zasypiała w naszym łóżku, a potem była przenoszona do swojego.Nie karmiłam piersią, więc w nocy dostawała butelkę. Nie miałam siły wstawać sama w każdą noc, więc mieliśmy dyżury. Zwłaszcza, że nocne wstawanie nie ograniczało sie do samego karmienia. Malutka ciągała smoczka. Często wypadał jej z buzi i za chwilę budziła się. Wystarczało wstać, pójść do jej pokoju, poszukać smoczka, dać go jej i dalej spała. Do następnego razu.Jeśli w nocy wstawaliśmy do niej do 5 razy, to była bardzo dobra noc. Jeśli trzeba było wstawać około 10 razy jednej nocy, to była średnia noc. Zdarzało się wstawać nam 20 razy i więcej. Od smoczka odzwyczaiła się, gdy skończyła 3 lata. Z łóżeczka na tapczanik przeszła trochę wcześniej. Teraz ma 3,5 roku i śpi tylko ze mną. W swoim pokoju nie chce, bo wtedy ma brzydkie sny i się boi. Tak więc ja śpię z nią, a mąż w drugim pokoju.To po co ja się tyle lat męczyłam wstając do niej co drugą noc???
      • Gość: Annnia Re: samodzielne usypianie- i po co ja się tak męczyłam?? IP: *.* 25.01.02, 17:04
        moja żaba ma 7 m-cy. nigdy nie zasypiała sama, zawsze przy cycu. do niedawna mogłam ją jednak przełożyć do łóżeczka ale od jakiegoś czasu śpi z nami bo przy przenoszeniu się budzi i trzeba ja wtedy usypiać od nowa (ok. 2 godz). nie mateż reguły z budzeniem, czasem budzi się dwa razy, a czasem co godzinę. na razie sie męczymy. wolę na razie nie myśleć co będzie później
    • Gość: guest Re: samodzielne usypianie IP: *.* 23.01.02, 08:09
      Mój 15 miesięczny synuś nie znosi spać przykryty.Potrafi przebudzić się nawet z najgłębszego snu jak tylko poczuje na sobie kocyk.Budzi się w nocy 2-3 razy,ale przy cycu zasypia i wraca do łóżeczka.Niewątpliwie woli spać sam gdyż we śnie potwornie się wierci.Zdarzyło mu się przespać pare nocy.Koleżanka zauważyła,że jej syn śpi gorzej przy pełni księżyca.Może coś w tym jest?Ja staram się "wymęczyć" małego w dzień spacerami,zabawami itp.Powodzenia
      • Gość: guest Re: samodzielne usypianie IP: *.* 23.01.02, 08:45
        Witam niewyspane mamy!ja mam 3 miesiecznego kubusia, poki co nie ma z nim zadnych problemow jesli chodzi o spanie, w dzien i w nocy (21-7rano bez przerwy), moze to dlatego ze jestt jeszcze maly, ale moe wam powiedziec co robie: 1.zawsze spi na brzuszku, od urodzenia tak go ukladamy, na poczatku byly problemy, troche protestowal, ale bardzo szybko to polubil2.od poczatku staralam sie mu jasno zaznaczyc kiedy jest noc a kiedy dzien, tzn. po kapieli wieczorne karmienie odbywa sie przy wylaczonym swietle (tylko lampka nocna), i telewizorze puszczonym bardzo cicho tak zeby cos buczalo3. Karmie go z butelki (wlasnym pokarmem) i jesli widze ze po odbiciu i jakis 10 min nawet nie wyglada na spiacego to daje mu dokladke (w dzien tez tak czesto bywalo, wybudzal sie albo nie mogl usnac bo najwidoczniej nie byl dojedzony), nigdy nie trzymalam sie sztywno ilosci jakie zjada, sam to sobie reguluje 4. u mojego synka istotna jest pozycja w jakiej go nosze przez okolo 10-15min, smok w buzi, na rece i tak jakby go przystawic do cyce, zwykle na poczatku troche sie kreci, z zaciekawieniem oglada cienie na suficie, ale szybko usypia (no i trzeba rytmicznie chodzic, czasem zdarza mi sie troche tanczycsmile)))5.no i ostatnia rzecz wazne aby wkladac go do lozeczka powoli, tak zeby caly czas czul mocne podparcie, i jak juz lezy w lozeczku to nie odrywam od razu rak tylko jeszcze chwile go trzymam, czasem sie przebudzal i gdy wyzul ze jest w zupelnie innym otoczeniu niz przed kilkoma minutami to sie rozbudzal, a tak czasem otworzy oczy popatrzy, usmiechnie sie i idzie spac to tyle,mam nadzieje,ze moze moje rady komus pomoga choc o godzine dluzej pospac, powodzenia agataaha no i napiszcie o rezultatachPS. takze polecam ksiegarnie merlin.com, szybka realizacja

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka