joas78
26.11.07, 18:03
Kiedy: niedzielne popołudnie. Gdzie: TVN. Kto: Doda- żywa Barbie: tipsy, 2 kg
tapety na twarzy, 20-cm obcasy, skóra i koronki, 5 kg biżuterii, przekonanie o
tym, że jest najpiękniejsza, najzdolniejsza i wszyscy powinni padać jej do
nóg; no i ten debilny śmiech... Wydarzenie: wybory sobowtóra Dody (jakby
jednej było mało).
Kiedy: niedzielny wieczór. Gdzie: częstochowski teatr. Kto: Maria Peszek-
drobna, szczuplutka brunetka, bez śladu makijażu, ubrana skromnie na czarno;
mocny, dźwięczny głos, charyzma taka, że można by nią obdzielić kilkunastu
ludzi, chodzący talent. Wydarzenie: Koncert "Miastomania"- rewelacja,
wspaniałe, oryginalne show, zakończone bisami i owacją na stojąco. Kto nie
był, niech żałuje.
I pomyśleć, że obie artystki (choć w stosunku do Dody powinien być cudzysłów)
są częścią popkultury...