Dodaj do ulubionych

Fajne miejsca dla maluchów

IP: *.* 05.03.02, 14:40
Powiedzcie gdzie spędzacie pochmurne, deszczowe, zimne dni. A szczególnie weekendowe. My z mężem w ostatnią (obrzydliwą) niedzielę zupełnie nie mieliśmy pomysłu gdzie zabrać naszego brzdąca. Wreszcie odnalazłam w książce telefinicznej adresy centrów rozrywki i pojechaliśmy. Było naprawdę super.Ale co dalej. Czy macie jakieś sprawdzone miejsca, pomysły dla takich - już dużych, ale jeszcze maluchów (1-2 latka).No. ew. basen, ale ile czasu można taplać się w wodzie.
Obserwuj wątek
    • Gość: mamula Re: Fajne miejsca dla maluchów IP: *.* 05.03.02, 15:17
      a skad jestes??W Warszawie polecam zoliborka na Broniewskiego, jest jeszcze sala zabaw w hula-kula na Dobrej.No i przedszkole na ..(nigdy nie wiem czy Zielnej czy Dzielnej)A poza tym sloneczko wyglada :)
      • Gość: guest Re: Fajne miejsca dla maluchów-Pytania IP: *.* 05.03.02, 15:34
        Celu, pozwolisz że dopytam: a gdzie te centra rozrywki??? i co tam można robić ???i ile kosztuje taka zabawa??? Olka ma 2,2 i nigdy nie była w żadnym centrum rozrywki.... maria Ano, co to jest ten zoliborek??? i co to jest hula-kula ????? a przedszkole jest na Dzielnej, w soboty miedzy 9h00 a 17h00, tam to byłyśmy z Olą dwa razy.... maria
        • Gość: Iskra Re: Fajne miejsca dla maluchów-Pytania IP: *.* 05.03.02, 23:40
          Na Bemowie jest np. Eldorado - poniedziałek 13 zł za dwie godz. (nie pamiętam ile kosztuje jedna, chyba 10, za kolejne trzeba dopłacać). Podobnie jest w Kolorado. To wszystko na Bemowie. Hula - Kula jest oile się orientuję na Dobrej w Bibliotece UW- sa podobno dwie sale dla młodszych i dla starszych, ale jeszcze tam nie byłam. Michał w kwietniu skończy 2 lat i od kilku miesięcy średnio co dwa tygodnie chodzimy do Eldorado (tu mamy najbliżej). ały może się tam wyszaleć i stracic trochę swojej energii (ja również, bo jest jeszcze za mały, zeby zostać samemu). Może w sobotę uda nam się wreszcie wybrać na Dzielną.
    • Gość: wiesia Re: Fajne miejsca dla maluchów IP: *.* 05.03.02, 15:43
      Cela ode mnie ściagnęłaś , połączyłaś się telepatycznie czy co? W ostanią sobotę to ja z mężem i moim dwulatkiem udałam się to centrum rozrywki dziecięcej i było super.
    • Gość: malanda Re: Fajne miejsca dla maluchów - jak nie pada IP: *.* 05.03.02, 15:51
      Swietnym miejscem jest Ogród Jordanowski na Mokotowie, przy ul.Odyńca. Są tam wspaniałe forty, wiszące mosty, tunele, drabinki, liny, zjeżdżalnie, górka z wyznaczoną trasą zjazdów. Polecam, choc nie w deszczowe dni.:hello:
      • Gość: mamula Re: Fajne miejsca dla maluchów - jak nie pada IP: *.* 06.03.02, 00:07
        poprzednio dziewczyny powiedzialy. a zoliborek jest na broniewskiego - tuz za lecznica zdrowie - w wiezowcu. jego estetyka pozostawia troszke do zyczenia ,ale jest przyjazny.w sam raz dla maluchow. czasem jest pusto wiec jak sie pojdzie z zaprzyjaxniona grupa jest super.
      • Gość: Agnieszka,mamaAniZosiJulki Re: Fajne miejsca dla maluchów - jak nie pada IP: *.* 06.03.02, 20:58
        Fajny plac zabaw jest też na Bemowie, przy Centrum Handlowym "Bemowo". Mnóstwo zjeżdżalni, wiekszych i mniejszych. Wstęp kosztował ostatnio 3 złote.
    • Gość: niki1 Re: Fajne miejsca dla maluchów IP: *.* 06.03.02, 07:26
      Dziewczyny!Na warszawskim Ursynowie polecam Centrum Kids Play. Ogromny plac zabaw dla dzieci od 0 do 10 lat. Są tam: rury do wchodzenia, basen z piłkami, pokoiczek malucha, zjeżdżalnie, mini-budowa. Bylismy tam mnóstwo razy. Jest to za Geantem, za stacją benzynową. Wejscie w srody bodajże 15 zł (nie jestem pewna bo ten dzień promocji się zmienia). A pozostałe dni po 29 zł. Drogo, ale zajęcie dla dziecka na dobrych kilka godzin. W deszczowe dni w sam raz!A może znacie jakies "małpie gaje" czy ogródki jordanowskie albo place zabaw godne polecenia w tej okolicy?
    • Gość: gra Re: Fajne miejsca dla maluchów IP: *.* 06.03.02, 09:48
      Przeczytałam poprzednie posty i widzę ,że wszystkim się takie miejsca rozrywki podobają . A ja byłam w ostatnia sobotę i powiedziałam ,że więcej nie pójdę ( byłam w HULA Kuli , spotkanko klubowe tam miałysmy , spotkanko OK ) To jest w podziemiach , wiec jak dla mnie to klaustrofobicznie i najnormalniej w świecie duszno , zabawki- rury tak naelektryzowane ,że strzelały - to nie jest przyjemne, a mała jak zjechała to wszystkie włosy stały jej dęba i wcale nie była zachwycona. Mam wrażenie ,że takie miejsca rozrywki sa fajniejsze dla rodziców niż dla dzieci . Wrzucą malucha ,widziałam takie poniżej roku , w kulki i maja święty spokój.A dziecko jest przerazone i tyle .Nawet wysnułam taki wniosek ,że juz wiem skad tyle nadpobudliwych dzieci teraz jest.WG. mnie basen jest bez porównania fajniejszy Ale to oczywiście moje osobiste itd...GRA
      • Gość: guest Re: Fajne miejsca dla maluchów IP: *.* 06.03.02, 12:38
        Każdy ma swoje zdanie, fakt - basen to fajna rzecz ale u nas jest z tym pewien problem. Co do nadpobudliwych dzieci to chyba przesadzasz. Michał bardzo lubi Eldorado bo może tam stracić trochę energii.I wcale nie mogę go wsadzić w kulki i mieć święty spokój. Biegam razem z nim. Zwykle chodzimy z zaprzyjaźnioną rodzinką i bawimy się wspaniale. Wszystko zależy od dzieci i od ich rodziców.
        • Gość: guest Re: Fajne miejsca dla maluchów do Gry konkretnie IP: *.* 06.03.02, 14:26
          Oj Gra!Jak twemu dziecku od zjechania rurą włosy stają dęba, i "strzela je" bo rury są naelektryzowane, to jest spsób: weż dziecko na kolana i nie będzie dotykało rury, włosmu dęba nie stanie ani go nie kopnie. Wiem bo tak robię, popierwszym razie mały też nie chciał sam zjeżdzać, a teraz z nami chętnie. I wcale nie puszczam go na zasadzie: spadaj, chcę odpocząć! Tylko w każde (dosłownie miejsce idziemy, biegniemy razem. Nie zapomnę oczu zdziwionego personelu, gdy pierwszy raz przeszłam z Małym zakręconą rurą po schodkach! Nikt tam się nie pchał chyba wczesniej, a chuda i mała to ja nie jestem! A zmiesciło by się takie jak ja ze 3 w tę rurę! I nie leży sam w piłkach, jak zdechła ryba, tylko razem się kotłujemy, i uwierz mi jak siedzi cicho to nie z przerażenia tylko odpoczywa kilka chwil żeby znów szaleć! Myslę, że powinnas przekonać się do tego typu miejsc! No chyba ze jeste za wygodna i puszczasz przerażone diecko same rurą albo gdzies indziej żeby mieć je z głowy! W kids Play to normalne że rodzice wszędzie chodzą z małymi (do3-4lat) dziećmi. Ba nawet widziałam, jak rodzice ok. 10 latka, wszędzie wchodzili z nim, bo był chory i nikt się nie dziwił. Więc takie mówienie, że to przeraża dzieci, jest nie na miejscu. Po prostu trzeba dzieciaki dopilnować jak nie są na to przygotowane. Niki
          • Gość: gra Re: Fajne miejsca dla maluchów do NIKIki IP: *.* 07.03.02, 08:38
            Ja chciałam tylko przerwać te zachwyty wszystkich nad tego typu miejscami, Oczywiście ,że można zjechać z dzieckiem itp ale jak jest duszno i rury strzelają to dla mnie jest to wątpliwa przyjemnośc tym bardziej ,że zachwytu u dziecka też nie widziałam zbytniego.A jak pada deszcz to jest wiele innych możliwości "pobycia z dzieckiem" ,zakłada się kalosze i wszystkie kałuże nasze , i słychać co dziecko do Ciebie mówi i tlenu więcej i .....można różnie Każdy lubi co innego i na forum można o tym chyba pisać . Nie apelowałam przecież NIE CHODZCIE do takich miejsc A wygodna to czasem bym chciała być ale moje dzeicko nie pozwala mi na to :-)i takie wydawało mi się smutne ,że jak ja "kukałam" z za rury do swojego dziecka albo pomagałam wejść gdzieś to zaraz znalazło się kilkoro co też chciało żebym do nich "pokukała" i popomagała bo były same i ani widu rodziców (powiedz szczerze ilu rodziców bawi się z dziecmi tak jak Ty )pozdrawiam gra
            • Gość: guest Re: Fajne miejsca dla maluchów do NIKIki IP: *.* 07.03.02, 12:38
              gra napisała/ł:> Ja chciałam tylko przerwać te zachwyty wszystkich nad tego typu miejscami, Oczywiście ,że można zjechać z dzieckiem itp ale jak jest duszno i rury strzelają to dla mnie jest to wątpliwa przyjemnośc tym bardziej ,że zachwytu u dziecka też nie widziałam zbytniego.No ja napiszę o naszym , kieleckim centrum. Zadne rury nie strzelają i wcale nie jest duszno. U dziecka zachwytu na początku nie było-fakt. Strach minął po pierwszym przejściu przez mały labirynt i zjechaniu ze zjeżdzalni, czyli po kilkunastu minutach. Potem nie chciał wychodzić. > i takie wydawało mi się smutne ,że jak ja "kukałam" z za rury do swojego dziecka albo pomagałam wejść gdzieś to zaraz znalazło się kilkoro co też chciało żebym do nich "pokukała" i popomagała bo były same i ani widu rodziców Tam gdzie ja byłam małe dzieci wszystkie były pod opieką rodziców, a większe (6-10 lat) biegały i skakały jak szalone i żaden rodzic by za nimi nie nadążył. Jedna rzecz mnie wszekże zbulwersowała. Jeden ze starszych chłopców skakał z lizakiem typu "kojak" w ustach, patyk wystawał na kilka centymetrów. Patrzyłam na to ze strachem i tylko myślałam o tym, aby mojemu dziecku na głowę z tym lizakiem nie wskoczył. Jakoś nie śmiałam zwróić uwagi jego matce, która stała obok, ale jeśli sytuacje się powtórzy , to nie wytrzymam. Poza tym jednym "incydentem" samym centrum byłam i nadal jestem zachwycona.
              • Gość: guest Re: Fajne miejsca dla maluchów do gry IP: *.* 07.03.02, 14:52
                Witaj Gra!Oj tak uwielbiam to, jak moje dziecko bryka po kałużach jak tygrysek! Ta radosć na jego twarzy, i smętne twarze "biurowe" (urzędnicy wracający z pracy) omijające łukiem żeby ich nie obryzgał! Uwielbiam ten widok!Radosć wspaniała! Już niedługo będzie mógło skakać po kałużach jak tylko będzie ciepło, bo na razie za zimno i nie ma o tym mowy, niestety.A wracająć do "fajnych miejsc", to niestety masz trochę racji, nie wszyscy latają z dzieciakami. I żal mi takich rodziców trochę, bo np dobrze wiedzą jak to jest w tych miejscach a ubiorą się pod krawat, a mamuski w szpilki i krótkie spódniczki, że bez schylania się "liceum" widać. Nie raz mnie takie dzieci proszą"cy moze pani i mnie podsadić". Ją chodzę w dresach w dżinsach, i latam, no i co tu kryć radochę mamy oboje. W domu przy takiej pogodzie nudno, choć zabawek niemało. A w takie miejsce moim zdaniem warto się udać. Choć oczywiscie możesz mieć inne zdanie i spojrzenie na "fajne miejsca" i nie podobają ci się, to większosć dzieciaków je lubi jak np moje. Pozdrawiam Gra! PS gdzie brykacie po kałużach?
    • Gość: guest Re: Fajne miejsca dla maluchów IP: *.* 07.03.02, 14:54
      My byliśmy w hula-kulandzie, w niedzielę. Nie cierpimy na klaustrofobię, więc fakt przebywanie w podziemiu nie robiło na nas specjalnego wrażenia, duszno nie było - a raczej chłodno (chyba klimatyzacja). Moje dziecko ma 13 miesięcy i radochę miał ogromną. Na początku wsadziliśmy go do kulek, trochę był zdezorjętowany, ale tylko do czasu az zobaczył takie wielkie kule-piłki. I się zaczęło. Tata nie mógł nadązyć za synkiem, a po 2 godz. zabawy obaj byli padnięci. Filip jeszcze próbował kolejny raz wspinać się na zjeżdzalnię - z uśmiechem na buźce, ale potem już tylko padał i zjeżdzał głową w dół. Wszystkie małe dzieci były pod opieką rodziców lub dziadków (łącznie z taplaniem się w kulkach), a starsze zapominały o całym świecie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka